Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 29.05.2021 uwzględniając wszystkie działy
-
Kochamy się. Chcemy mieć dzieci. Mamy. Przytulamy. Pieścimy. Ochraniamy. Krzyczymy. Popychamy. Szarpiemy. Wyzywamy. Bijemy. Zmuszamy do pracy. Wysyłamy na wojnę. Gwałcimy. Zabijamy. ... Kochamy? 1.06. - Międzynardowy Dzień Dziecka A oprócz tego: 4.6. - Międzynardowy Dzień Dzieci, Będących Ofiarami Agresji; 12.6. - Światowy Dzień Sprzeciwu Wobec Pracy Dzieci; 19.11. - Międzynardowy Dzień Zapobiegania Przemocy Wobec Dzieci; 22.2. - Międzynardowy Dzień Dzień Dzieci-Żołnierzy 12.04. - Międzynarodowy Dzień Dzieci Ulicy; 25.5. - Międzynardowy Dzień Dziecka Zaginionego ...5 punktów
-
do drzwi zapukała miłość otworzył jej smutek gdy go zobaczyła zapłakała więc ją przytulił a potem pocieszył mówiąc nie przejmuj się wieczorem mnie nie będzie będą gwiazdy oraz uśmiech księżyca ja pójdę do diabła on mnie rozumie lubi że mną rozmawiać nie płacze miłość bardzo się ucieszyła powiedziała dobrze poczekam więc ale jeżeli kłamiesz to wiedz że będziesz musiał mnie pokochać - pamiętaj3 punkty
-
2 punkty
-
najlepszą atrapą poranka w godzinach popołudniowych są jajka na bekonie i ziewanie kiedy za siódmym podejściem po raz pierwszy w życiu widzi w drzwiach obcego jest jeszcze lepiej zdziwiona i coraz bardziej go nie zna od ósmej do szesnastej replay w całodobowo porannych kapciach a potem aż do kolejnej próby będzie leciała na żywo2 punkty
-
Mróz potworny, śnieżyca, jadą na nas czołgi, nie dowieźli pocisków, nie ma już czym strzelać. Przyszliśmy tu z Rumunii, teraz nam umierać, gdy sowiecka nawała przychodzi znad Wołgi. Chowamy się w okopach, może to przetrwamy, potem jedyna szansa dotrzeć do Kałacza, gdzie stoi most nad Donem, to nadzieja nasza, bo przez niego na zachód jedną drogę mamy. Za czołgami piechota, strzelamy wytrwale, lecz oni sobie z tego nic widać nie robią. Kilka niemieckich czołgów, co atak przetrwało, walczy dzielnie, niewiele jednak pomóc mogą. Śnieżna pustynia wokół, gdzie nasi, nie wiemy, tu, w nadwołżańskich stepach wszyscy polegniemy. 19.11.1942 rozpoczęła się operacja Uran, zmierzająca do okrążenie niemieckiej VI armii pod Stalingradem. Główne uderzenie skierowano na odcinek frontu, broniony przez sojuszniczą armię rumuńską, która nie wytrzymała zmasowanego ataku. Most w Kałaczu nad Donem został zdobyty 3 dni później, przez co armia niemiecka znalazła się w okrążeniu, odcięta od zaopatrzenia drogą lądową. Okrążona armia niemiecka poddała się 2.02.1943.2 punkty
-
Młody żołnierz, który na wojnę się wybierał, spytał mistrza, gdyż nieraz z innymi się spierał. - Jak kochać wrogów, którzy ojczyznę niszczyli? - To proste, tak zabijaj, by się nie męczyli.2 punkty
-
Dwie godziny lecimy, ląd widzę przed nami, cel już blisko, to miasto do innych podobne, jeszcze nikt nie zaczyna grać marszów żałobnych, chociaż wielu wnet spłonie, tak się zaraz stanie. Czy jestem już mordercą, czy tylko żołnierzem, który rozkaz otrzymał miasto całe spalić, piekło na ziemi będzie wciąż sumienie ranić, a Bóg mi nie przebaczy, chociaż w niego wierzę. Miasto pod samolotem na śmierć jest gotowe, z wysoka dobrze widać ulice i domy. Już są odbezpieczone guziki spustowe, wkrótce bomb detonacji słyszę dźwięk znajomy. Ostry zakręt, silniki z całą mocą wyją, ci, którzy tam na dole już pewnie nie żyją. https://superhistoria.pl/druga-wojna-swiatowa/43939/I-bombed-Hiroshima.html2 punkty
-
Podobno cienka to linia, a przecież ocean nie-spokojny dzieli światło i mrok. Skąd przypływam. Dajcie chociaż ze dwie gwiazdy przewodnie. Bo tylko te mają wartość na wielkiej wodzie. Gdzie walczę. Jeszcze. Tylko o życie. Ideały niech idą w pizdu. Jak mój kochany Indianapolis. Ugryzę najbliższego rekina, choć nie on kazał zmieniać historię. Niemniej ktoś musi ponieść konsekwencje1 punkt
-
Wiatr szarpie kartką z zeszytu. Smutne słowa porywa za horyzont ze sobą. Zanim uciekną daleko z podmuchem, jeszcze chwilę zatańczą nad głową. Potem w morski szmaragd się zanurzą. Spienią się trochę na krawędzi fali. To zapuszczą się w toń, to uniosą bałwanem. Gdzieś tam migną w oddali. Morze zabierze je w swe odmęty a ja słońcem już będę pisać wiersze. Chyba, że znowu serce zaboli. I smutek wypłynie na brzeg topielcem.1 punkt
-
Żywię jeszcze nadzieję że zdobędę się kiedyś na skruchę Odrzucę nienawiść wysłucham do końca Bożego planu i przyznam, że źle go zrozumiałem Zajmę miejsce, które mi przeznaczył wrócę do domu przyniosą mi szatę, pierścień i sandały zabiją cielę, rozpocznie się uczta Uśmiechnę się wtedy nieśmiało, bo niewprawnie a Królestwo będzie pełne żywię jeszcze nadzieję1 punkt
-
za ostatni grosz kupię marzenia na które mnie nie stać za ostatni grosz kupię sny które znikają gdy się budzę za ostatni grosz pochowam to co mnie boli czyli zło za ostatni grosz poproszę Boga by powiedział czy prawdą jest1 punkt
-
Czytałem twój pamiętnik, łzami napisany, przybrudzona okładka jak w starej kronice. Zapach perfum Sauvage w literach ukryty, a serce bez namysłu zostało za drzwiami. Popłynąłem wspomnieniem gondolą Wenecji, a na mostach Paryża, ujrzałem Gavroche'a. Literackich "Nędzników" w jednej chwili płoszę, Esmeralda pod Luwrem sunie kroczkiem lekkim. Cała przeszłość ożywa, jestem w samym środku, przytulam pocałunkiem, ciepło mi oddajesz. Oddech nowego świata, witasz wielkim żarem, wiekuiste kajdany... słowem własnym odkup. Patrz... ostatnia stronica i znak zapytania, nostalgiczna zaduma - zajrzeć czy zostawić? Co też ona pisała, jej zaprzeszłe ślady ciekawość krok do piekła - sumieniu ból sprawia. "Wiecznie będę cię kochać - choć nie zawsze wierna". "Gdyby kobiety były wierne, z kim mężczyźni zdradzaliby swoje żony." - Roberto Rocca.1 punkt
-
@Anna_Sendor Sprowokowałaś u mnie przemyślenia o różnicy pomiędzy strachem a obrzydzeniem, odnośnie insektów właśnie. U mnie prym wiedzie turkuć podjadek - nie polecam spotkania. Obrzydzenie jest dogłębnie odruchowe, strach to już działka wyobraźni i narzędzie podświadomie wykorzystywane do upłynniania innych niechcianych emocji, naszego balastu. te małe nóżki mogą rozdeptaćwielki lęk przed starością i wojną Zgadzam się z tym spostrzeżeniem. Dzięki tym małym, kompletnie irracjoanalnym lękom, eksponujemy minimalnie nasze większe troski, uzewnętrzniamy lęki, uczucie tak ciężkie do opanowania. Bardzo ciekawy wiersz, Aniu.1 punkt
-
Wbiłem dziś w siebie gwóźdź Aby zobaczyć, czy nadal coś czuję Szukam tego bólu To jedyne, co jest prawdziwe Rana odnawia kolejne Dobrze to znam, tak było wiele razy Spróbuj wyjść z tego obłędu Dobrze to znam, wiem kim się stałem Ty moja bratnia duszo Jest was coraz mniej wokół mnie W końcu trafi to i do ciebie moje imperium syfu Pewne cię zawiodę… Przekażę swoje cierpienie i też będziesz cierpieć Siedzę w koronie cierniowej na krześle kłamcy Spaczony przez życie Szukając wszędzie podstępu Nie mogę wymazać przeszłości niczego naprawić Uczucia we mnie gasną A ty jesteś tak kimś innym Ale wiesz, ciągle tu jestem i nie wiem kim się stałem Ty moja bratnia duszo A jest was coraz mniej… W końcu trafi to i do ciebie moje imperium syfu moje przekleństwo Nie dam rady być kimś innym Będziesz przeze mnie cierpieć Czasem myślę, że gdybym zaczął wszystko od nowa Miliony kilometrów stąd Udało by mi się to całe gówno zatrzymać Znalazł bym na to sposób...1 punkt
-
@Jaka jest prawda Ciekawe. Stawia pytanie, czy Szatan, symbol największego zła, może kiedyś zostać zbawiony? Nawiązanie do przypowieści o synu marnotrawnym w wierszu, sugeruje że nie jest to niemożliwe. W kontekście nie religijnym można zapytać, czy każdy ma szansę na dobre życie? Nawet jeśli dotychczas się potykał, czy może wrócić na prostą? Wiersz daje nadzieję że tak. Każdy może być dobrym człowiekiem.1 punkt
-
Gdy pogody spadki, górki Nie obrodzą ci ogórki. Zamiast plastry kłaść na cerę, Do kotleta zjesz w niedzielę. ps. ze śmietanką....1 punkt
-
1 punkt
-
Mówili o niej Żyleta z Ostrowa co tajemnicy nie zawsze dochowa. Nacięło się już wielu mężów i kawalerów, którym się chciało golenia spróbować.1 punkt
-
Proszę. Ta odmiana na skutek macierzyństwa jest wyraźnie zauważalna w odczycie, dlatego wcześniej wspomniałem o naturze twojego wiersza --> o znoju i zrogowaceniu tkanki biologicznej. Anatomia uczuć i priorytetów zmienia się u kobiety chyba dlatego, że kobieta doświadcza innego wymiaru dopełnienia – poprzez macierzyństwo, nie wiem?, jako facet tego nie potrafię poczuć, ale instynkt macierzyński jest chyba faktem potwierdzonym przez naukę. Chciałaś nam o tym opowiedzieć, ja zdaje sobie sprawę, że trudno to nawet samej kobiecie jest wytłumaczyć – nie wiem dlaczego wdałem się w tak drobiazgowe analizy. Za co przepraszam. Dobrze, że nie narzekałaś narratorsko, bo chyba nie ma powodu, skoro tak głębokie zauważasz w sobie metamorfozy jako nam definiujesz i jeszcze w „naturze uczuć i priorytetów” --> to tzn. że ta więź z dzieckiem ma dla ciebie ogromne znaczenie. W zasadzie to jest najważniejsze. Tego nie wiem, i o to nie pytam, po prostu – analizowałem wiersz i doświadczyłem subiektywnych odczuć, uznałem -->że to o czym napisałaś – ma dla ciebie znaczenie, a skoro ma, to znaczy, że: „siew”, „rozrost”, „susza”, „nasycenie”- o których wspominasz w utworze mieszczą się w doświadczeniu intelektualnym i w afektywnych- macierzyńskich gorących relacjach z dzieckiem. Właśnie do takich wniosków doszedłem – po przeczytaniu wiersza. To co do twojego "powodzenia w życiu" --> bo jeżeli chodzi o "powodzenie" w jakości twojego wiersza --> to TAK POTWIERDZAM - POWIODŁO SIĘ - bardzo dobry tekst! ? Chyba kochasz dziecko i nie żałujesz, że je urodziłaś? Bo tak teraz odnoszę wrażenie → jakbyś chciała mi powiedzieć więcej o – braku powodzenia w życiu? - jakoś nie mogę tego przetrawić w świadomości... Dziecko jest dla ciebie powodem satysfakcji? No S. Plath miała różne ciekawe epizody w życiu, może rzeczywiście akurat jej przykład jest nieco na wyrost. Chodziło mi głównie o „konfesyjność” - która odnosi się do bardziej osobistych uzewnętrznień w poezji, są inni poeci tego bajecznego nurtu: A. Sexton, J. Berryman, D Snodgrass itd. Egzystencjonalni, w poczuciu zagrożenia tożsamości, to jawni promotorzy dekadencji w warsztacie lirycznym. O to bardziej mi chodziło. Wiersz twój jest mega subiektywny z poczuciem zawoalowanego konfliktu wewnętrznego, intelektualizmu, podprogowych analiz, → co zresztą potwierdzasz w tym komentarzu – dlatego ta „konfesyjność” tu mi tak w komparacji zagrała z twoim wierszem. Zgadza się. Niesamowita osobowość, dlatego właśnie dokonałem tego zestawienia. Dla podkreślenia wartości subiektywnego tła twojego wiersza. Rozumiem. Zgadza się też takie teksty tu czytałem, dochodząc do wniosku, że życie jest bardzo skomplikowane. Ale czy to jest wystarczający powód by akurat w Dniu Matki o tym demonstrować? Może i tak, być może, że te stosunki dziecko-rodzic są bywają czasem tak napięte, że potencjalny autor-dziecko – chce w ten sposób uwolnić się od tych demonów. Nie wiem? Nie jestem psychoanalitykiem. W takim bądź razie → twój utwór nie wywołał u mnie takiego wrażenia, dlatego go skomentowałem. Tak. Doskonałość nie istnieje, a życie wytycza własne ścieżki. Niedoskonałość jest normą do własnych udoskonaleń. Może dlatego Stwórca tak nas zaplanował? Ale to postulat sensowny dla ludzi wierzących w Stwórcę, a różnymi ludzie bywają i wszyscy mają prawo do życia we własnych systemach moralności – czasami odmiennych. Dziękuję za urocze doprecyzowanie tekstu. Pozdrawiam Wróżko. Żółwik ??1 punkt
-
1 punkt
-
nie wiedzieć czemu to co najważniejsze leży cicho Wikipedia opisuje szeroko dokonania artykuły kampanie a później zmarł na raka krtani przyczyną był zator w wypadku biografom można postawić pytanie co jest więcej czy nie można by opisać epopei ostatnich trzech dni bez całej tej drogi1 punkt
-
gdyby poszło coś nie tak czy faul czy pułapka atomowego serca takt jest jak kosmiczna zagadka piaski Marsa cień Jowisza w tej klepsydrze piach sie sypie na Zeusa jaka cisza w tym pałacu kantem niczem filozofia niemiecka stoi Piktogramy. Całki .Wzory. jam jest heros co nikogo i niczego się nie boi !!!1 punkt
-
@w kropki bordo Podoba mi się. Dla mnie wiersz opowiada o zmaganiach które czekają każdego twórcę - malarza, poetę, muzyka. Każdy z nich musi się kiedyś zmierzyć z krytyką. Wystawić swoje dzieło na osąd publiczności. I zastanowić się jaki jest jego stosunek do niej. Czy będzie starał się przypodobać ludziom? Czy pójdzie własną drogą? Jak postępuje PLka w wierszu? Mówi, że idzie własną drogą. Że nie boi się nocy (może okresu kiedy nikt jej nie zna, nikt się nią nie interesuje). Tego co powiedzą inni, albo co ty na to. Czyli w skrócie tworzy dla siebie. Ale czy na pewno? W końcu zaraz potem pyta "Co ty na to?" czyżby ta opinia miała znaczenie? Dalej czytamy: Wygląda jakby PLka wprost mówiła, że chce być uznana. Chce być poważana przez publiczność. Mówienie o tym, że niczym się nie przejmuje jest częścią gry aktorskiej. To takie image. Można te historię czytać jako opowieść o zbuntowanym nastolatku. Im głośniej krzyczy, że nie obchodzi go co mówią starzy i ma w nosie społeczeństwo, tym bardziej zależy mu na opinii innych, choćby swoich rówieśników, albo by rodzice go w końcu zauważyli. Albo inaczej. Można to odczytać jako pocieszenie dla wszystkich twórców. Przejmowanie się oceną swojego dzieła jest naturalne. Tylko psychopaci idą przez życie kompletnie nie przejmując się opinią innych ludzi. Twórca może zobaczyć swojego kolegę po fachu i pomyśleć, ten jest buntownikiem, ten się niczym nie przejmuje. A ja, gryzę się o każde moje dzieło. Ten wiersz zdaje się przypominać, że pozory mogą mylić, że czasem jest to tylko image. I że wszyscy jesteśmy ludźmi którzy chcieliby by ich twórczość została doceniona.1 punkt
-
Filatelista Pewien szczeciński filatelista dbał o kolekcję, by była czysta. Zatem kancery kleił na sery. Zamiast etykiet, rzecz oczywista. Pisarz Pisarz warszawski, sprawa niebłaha, książkę chciał wydać, już czuł jej zapach. Na nic plan cały, gdyż dwa rozdziały, zjadła mu Sowa na czterech łapach. :-)1 punkt
-
Każdy ci na Orgu powie, mistrz sonetów to Wędrowiec. Piękne w formie, mądre w treści, magię sprawnie w nich umieści.1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+01:00
-
Ostatnio dodane
-
Wiersze znanych
-
Najpopularniejsze utwory
-
Najpopularniejsze zbiory
-
Inne