Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Ranking

Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 18.04.2021 uwzględniając wszystkie działy

  1. Jesteś tylko ziarenkiem piasku kroplą deszczu plamką w obrazku jednak jesteś nikt takich dłoni jak ty nie ma wyjątkowy stwórcy poemat piętno abyś nie czuł się winny łuki pętle wiry elipsy (Dłonie są krajobrazem serca. -Karol Wojtyła)
    6 punktów
  2. Gdzie są chłopcy z naszego podwórka puste ławki i dziewcząt jest brak i pamiętam była tu górka nawet po niej nie został choć ślad Zima śniegiem sypała z rękawa i na śnieżki toczył się bój jakże miła to była zabawa gdy wirował cały ich rój Gwar odbijał się często o szyby tamto piękno wysysał już czas tutaj każdy był taki szczęśliwy i nikogo tu nie ma dziś z nas Tak bym chciała powielić te lata radość życia wpleść w szary swój dzień czuć jak serce znów mocno kołata tylko tęsknić zostało mi wiem
    5 punktów
  3. ze studni własnego ciała mozolnie kręg po kręgu wzwyż kręgosłupa ścierając się z grawitacją i tęsknotą za całą przeszłością już mówię a będę widzieć i zobaczę Ciebie kilofem miłości przebiję sklepienie by się z Tobą połączyć bosko
    4 punkty
  4. w poczekalni siedzi pan młody ale jakiś taki... wzdycha co jakiś czas wchodzi przed nami na krótko pewnie po receptę wychodzi i pora na nas siedzimy tak jak na filmie patrzę na ścianie obrazek stateczek podczas sztormu wisi ona zerka to na żonę to na mnie gada gada gada coś o niewyobrażalnej traumie który to już pacjent zegarek tyka ponoć dziecko niedawno urodziła - zabawne żona choć zna to miejsce siedzi niepewnie na sofie grzeczna nóżki razem ja na krześle naprzeciw jestem pierwszy raz i nie wiem co zrobić z rękoma i gdzie oczy udać jak dobrze że jest okno za plecami tej specjalistki i są jeszcze klamki pada deszcz
    4 punkty
  5. Selene Jasnych gwiazd latarnio, Pośród chmur ukryta, Rozbudź znów namiętność. Usłysz pieśń słowika, Co wieczne kochanie Wyśpiewał przed laty. Pamiętasz? Blaskiem księżycowym Otulone kwiaty Poznać nie umiały Czyje światło chłoną. Srebrna tarcza nocy Wespół z dnia koroną Prawie jednakowe Współtworzyła cienie. Tak siostry i brata Padały promienie Na wszystkie krainy Mitycznej Hellady. Wskrzesić te obrazy Echo wciąż potrafi Dźwięcznie rozciągając Nieskończoną chwilę. Nim uśpione serce W grocie snów ożyje Cała teraźniejszość Pośród łez utonie. Słyszę znów jak szepczesz; „Zbudź się Endymionie, Porzuć nieśmiertelność, Zbudź się, mój kochany.” Czemu duszy mojej Wciąż zadajesz rany? Przecież co umarło Drugi raz nie skona. Żywy wciąż dla ciebie Córko Hyperiona, Trupem dla wszechświata Bezpowrotnie będę. Może kiedyś spiszą Bajkę lub legendę O nas i o reszcie Zapomnianych bogów. Nawet jeśli przetrwa Twej miłości dowód Błądzić będziesz zawsze Śród prastarych mitów. Raz już mnie zabiłaś Idź więc i się zlituj. Innych dzisiaj musisz Budzić Endymionów. ---
    4 punkty
  6. pamiętasz czerń włosów układałeś chłodem niepokój moich ust koiłeś zielenią odkąd ciebie nie ma myśleć tylko mogę czystymi cieniami między mną a ziemią tak trudno uwierzyć że mnie przekreśliłeś to nie jest wrażenie ty stałeś się inny dlatego z twej strony spotkałam nieczułość teraz już rozumiem zawsze byłeś zimny przedzierzgnęłam pamięć w pustkę codzienności z guzików sukienki ślady palców starłam rani mnie ten sam co poprzednio obcy ale to chyba świadczy że jestem normalna Warszawa, 19 listopada 2010
    3 punkty
  7. Leżę tu stoję tam na którejś z życia półek wyżej niżej nieistotne każdego dnia zakładam opakowanie na skrawek ciała ładne brzydkie nieważne spoglądam raczej nieruchomo myślę bo coś muszę myśleć mądrze głupio bez znaczenia samopoczucie jawi się różnorako zależy w którym momencie lepiej gorzej przeciętnie kim byś tutaj nie była zapytasz mnie o przydatność sens bezsens nonsens.
    3 punkty
  8. Stój mocniej na ziemi, znajdź grunt pod nogami. Trwaj! Dłonie wyryły grzbietowi trzymanej butelki; zimnice twych żył, splot języków rozciągał gumę czerwonych dywanów, związał środek bólu i pęk. / coraz cieńszy i cieńszy / Ciepłe serca wystrzeliły z proc, strzaskały szklanę zderzeniem głów - mimo ran ostatnia kropla przetrwa pyłem. Szczęście rozeszło się oparami, gwintem uleciało, wraz z wspomnieniami opada . . . . Nowa zasłona się kreuje, nowe szkiełka świecą Może czas najwyższy pozbierać je; chwyć wieko budulcem, nie podstawą - z góry spójrzmy tylko w firmament: burzyć czy wskrzesić? Zdecydujemy Na koniec - nie ma końca!
    2 punkty
  9. nie myśl o tym czy jutro nastąpi żyj chwilą nie ma pewności że drzwi otworzy oj nie ma więc tańcz pij kochaj hulaj ale z głową nie depcząc tego co było - bądź tylko sobą
    2 punkty
  10. (Mojej śp. Mamie) naciera zewsząd — piskliwy szum tętniącej melancholii… … skryłaś się już dawno za horyzontem zdarzeń — rozpływając się — w snopie srebrzystego deszczu… wśród niepojętych widm przeszłego czasu… zamazanych — zapomnianych twarzy… … kiedy nucę ci kołysankę — kroplisty pył — osiada na wyblakłej ze starości fotografii… … daleko mi do ciebie… coraz dalej… … a może — blisko? (Włodzimierz Zastawniak, 2021-04-18)
    2 punkty
  11. niebieski ptak któremu wiatr przetrącił skrzydła od początku wiał w oczy wiedziałeś w jakim momencie odwrócić kartkę już przez kogoś zapisaną bez marginesów wiedziałeś kiedy spojrzeć w zielone oczy śmierci tak dobrze znane z widzenia tuż obok jest Bóg jego omnipotencja i koślawe kościste kolana wiem jednak że to pierwszy raz kiedy twojej duszy zabrakło miejsca w ciele o trzy rozmiary zbyt małym uciskającym na wysokości mostka
    2 punkty
  12. uczę się od nowa kolejny raz wiary w ludzi pod pięknym uśmiechem chowają się nieszczere intencje to tylko szminka jak czerwony parasol w deszczową pogodę Sylwia Błeńska 16.4.2021
    2 punkty
  13. I znów budzi się nowy dzień Jaśnieje horyzont i myśli płyną Ponad tą nieznaną nikomu krainą Budzę się i ze snu znów zapadam w sen Jeden dzień i dzień następny minął Który to już raz widok ten Przed oczyma przesuwa słońca cień? Nie pamiętam, idę dalej hen Serce bije w mej piersi jak dzwon. Nie, to wiatr co wędruje w step To dusza moja ,co ginie.
    2 punkty
  14. Grzeczniutki (improwizacja) Nie mam już siły w życiu odmawiać, Być honorowym zawsze i wszędzie, Mądrze o rzeczach banalnych gadać, Bo z tej mądrości popadłem w nędzę. Piotruś mądrutki, Piotruś wspaniały, Wszystko co powie musi być prawdą Nawet gdy skłamie nikt go nie zrani, Wszyscy mu wierzą, winnego znajdą. Postanowiłem zostać cwaniakiem Takim się wiedzie dzisiaj najlepiej Chrzanić pokorę! Gdziekolwiek trafię Nieustępliwym będę człowiekiem. Na co mi grzeczność, na co mi gracja? Po co wartości w dzisiejszym świecie? Dzisiaj agresja i dominacja Nad człowieczeństwem sprawują pieczę. Tylko rodzice płaczą bez przerwy, Ciągle błagając żebym zawrócił, Żebym muskułów więcej nie prężył, Przestał się z losem bez przerwy kłócić. Na tym zakończę swoje wywody; Tutaj czujności nie mogę stracić, Mydło bezpiecznie sięgam z podłogi I na spacerniak patrzę przez kraty. ---
    1 punkt
  15. po przedstawieniu dnia zrzuć z siebie rolę odpocznij i zaniknij w nocy ale dzień graj naprawdę najlepiej jak umiesz
    1 punkt
  16. Urody mało w Pangei. Grunt płaski, błotnisty. Wspomagany wzbierającą okresowo wodą. Bujna zieleń porasta dosyć jednostajna, potężne drzewa, skrzypy i paprocie. Życie kłębi się bujne, ekspansywne bardzo. Nieokiełznane, monotonne jednak. Pierzaste liście drzewiastych paproci, chciwie chłepczą słoneczną energię. Giną w żołądku, głodnych amatorów. Muł pochłania opadłe, niepotrzebne. Ściskane czule milionami lat, zapomniały zieleni, w czerń się przybierając kamienną.
    1 punkt
  17. Miłość, której nigdy nie chciałem Miłość na którą zawsze czekałem Dziś przyszła do mnie Dziś przyszła po mnie. Wędrowny los mię czeka Bo chcę szukać prawdziwego człeka A na tułaczkę przecie Trudno zabrać niewieście dziecię. Na rozstaju dróg stoję Wędrówki pragnę, miłości się boję. Czy kochać ludzi w brudnym świecie? Czy pierwszeństwo dać kobiecie? Pytam się wiatru; - Poradź mi jak bratu, Czy być wolnym jak morze ? Czy małżeńskie dzielić łoże? On mi tylko to powiada, Że i samotności i miłości biada Gdy człowiek znaleźć nie umie Wolności we własnym rozumie.
    1 punkt
  18. Raz przyszedł młodzian, - Mistrzu mam ważne pytanie. czy pieniądz rządzi światem, jakie wasze zdanie? - Pieniądz wojny wygrywa i królów wybiera, ale głupim ostatek rozumu odbiera.
    1 punkt
  19. Ogień w buszu Australii jak znamiono śmierci. Po bitwie krajobraz, czernie i szarości. Hektary popiołów, czarne wyrzuty sumienia sterczą w monotonii. Mijają miesiące. Czarodziejska różdżka Wielkiej Matki działa, ożywczy powiew, zieleń pędów błyska. Najpierw badawczo, później coraz dzielniej. Prztyczek znów wymierzony niszczycielskiej sile. Feniks z popiołów? Eukaliptus ledwo o mocy podobnej walczy o przetrwanie. Ognisty ogrodnik przycina, pobudza wciąż młodość, nie pozwala zmurszeć, przedłuża też trwanie. Walczy roślina, wzywa życie z głębi, wola w niej silna, szybko zielenieje.
    1 punkt
  20. "Znaleziony na dworcu" Wielu jest ludzi, których łzy już nie płyną. Wypłakane ich oczy wygasłą radością słyną. Wielu jest takich, co nie płaczą, serc nie mają i łez nie tracą. Ci co śpią na dworcach zapomniani przez boga i bliskich, Oni życie znają ,bo idą po ścieżkach stromych i śliskich. Wielu przegrało los, wielu los przegrał na wieczne potępienie duszę zatracił myśli owładnął i w nicość przegnał. Wędrowcy. Ci co szukają, co nadzieję za przewodniczkę mają, Oni jeszcze nie umarli, Oni ogień niebu wykradli - i czuwają. Póki nie zajdą za daleko, Póki ciemność ich nie ogarnie - są ocaleniem, solą ziemi.
    1 punkt
  21. @Marek.zak1 Żebyś wiedział. Pieniądz może i nie rządzi światem ale niewiele do objęcia rządów mu brakuje. I będzie to dyktatura, straszna z milionami ofiar.
    1 punkt
  22. Jakżem głodny litery, jadłbym ciebie palcami, patrzą małe i duże, czasem łączą się w pary. Przeglądałem je w lustrze, wzrokiem chłodnym zerkały, że kochały się we mnie - komu przyszło by na myśl. Wenę mi podsyłają każą, bawić się w wersy, co mam robić, powiedzcie, wskażcie drogę na skróty. Słowo - siła odwieczna, mur najtwardszy rozkruszy, choć od "a" do "zet" czasem... w prawe ucho mi zrzędzi. Papier, pióro i zdanie, ubiorę was w szkarłaty, mocą swego cierpienia, język treści wypowie. Przemyślenia natrętne wpleć w liryczną rapsodię, już się śmieje cynicznie - na uboczu akapit. Czule zbroję w armaty i wysyłam na wojnę, jak odpalisz gdzie pragniesz w tkliwe serce artysty. Salwy mowy ojczystej w świadomości rozbłysły, tylko powiedz nam wszystkim, kiedy zorzą w dal pomknie. Stygmat brzmienia przesłania, wije się pod strzechami, ułamki, strzępy książek, wyczekują na półkach. Wyrzucane na śmietnik, ktoś przypadkiem posprząta, mamusiu... "Pan Tadeusz", jak wujaszek z Miami.
    1 punkt
  23. @Nefretete podoba „misie” :) nie ma końca ale nie ma też braku końca ;) a przynajmniej tak wieść niesie w innych wymiarach :))))
    1 punkt
  24. @emwoo Proszę cię bardzo! Coś mi się wstawiło -:)
    1 punkt
  25. Na niebie maszerują szare wojska chmurne. Mrozy w odwrocie są już hen, za Petersburgiem. Przyszła odwilż i deszczu miarowym nokturnem Gra na rynnie. Lecz cóż to? Zefir bierze surmę I dmie znad Atlantyku swym oddechem ciepłym. Z drzew zrzuca śnieżne płaszcze okiści zakrzepłej, Z sukni z lodu obdziera, niczym zbój nędzarza, Którego zima paltem puchowym obdarza Miłosiernie, lecz odwilż palto rekwiruje – Okrutnie? Niekoniecznie, bo mrozem nie kłuje Jak zima, lecz takową da rekompensatę, Iż za pasem już Wiosna idzie z bratem – Latem. Czeka, aby przyświecić słońcem promienistym, Niebo pochmurne w lazur pomalować czysty. W kwietniu błękity jasne rządzić będą niebem, Noc dniu, a księżyc słońcu musi oddać schedę. Jeszcze tylko dni kilka słoty, niepogody, A potem: Pani Wiosny uroczyste gody. * * * W blasku słońca kwietniowym ptasi śpiew radosny – Udane zefirowe umizgi do Wiosny
    1 punkt
  26. Udany wiersz, podobnie jak "zefirowe umizgi do Wiosny". Tylko na początku napisałbym "Po" zamiast "Na". Pozdrowienia.
    1 punkt
  27. @emwoo Masz rację! Swego czasu uczęszczałem na jogę. 3 bite lata. Poznałem czakramy itp. Jakaś tam fiozofia, dzięki której, nie między innymi, wyniosłem coś doświadczeniem na teraźniejszość. Sposobów nie miara dużo,a które są dobre? To zależy od przekaźnika, który przemawia: co jest dobre, a co złe -:))
    1 punkt
  28. @Nefretete Dzięki Sebku, za uśmiech i serducho ? zgadzam się z komentarzem ale skąd takie przemyślenia, bo chyba nie zrodziły się po przeczytaniu mojego wiersza hehe
    1 punkt
  29. @emwoo Poznać naturę, to jak poznawać samego siebie. Z grubsza rzeczy, zawsze żyliśmy na jej łonie. I wypada napisać, że czasy modelują nie tylko nasze nastawienie do świata, ale również poglądy.Kurcze! wystarczy tylko dojrzeć tą symbiozę, dzięki której człowiek, choć po części czuję się szcześliwszy, to jednak niesmak pozostaje... Wiersz mi się podoba! i tyle, uśmiech zostawiam
    1 punkt
  30. @[email protected] Pisz więc waćpan ...:) :) Co do gafy,to raczej przejaw jakiś myśli i ja się szczerze mówiąc nie dziwię,a nawet jestem "za".Skraj niedzieli... poezja wszędzie Ci się ciśnie. Ciekawe co mówisz przy kontroli drogowej:)
    1 punkt
  31. @Silver Pojemny w przekaz wiersz. Cóż, jesli ktoś nas potężnie zawiedzie, trudno jest mieć do niego zaufanie. Długi czas będzie ono ograniczone pamięcią... niezależnie od tego, co będzie widniało na twarzy. Pozdrawiam :)
    1 punkt
  32. Najpierw było tak: Spotkajmy się tam, Gdzie kończy się romantyzm. Zmysłowy taniec ciał... Potem: Zmysłowy taniec ciał, Poznajemy nowe światy. Utracony raj... W końcu: Utracony raj... Na wieki nas połączy Tantryczny haj...
    1 punkt
  33. @corival tak, ta ostatnia zwrotka kuleje... popracuje nad nią... dzięki i pozdrawiam:*
    1 punkt
  34. "Słowo - siła odwieczna, mur najtwardszy rozkruszy" Pozornie słabe kruszy pozornie mocne. Słowo ,to wypowiedziana myśl. "Myślę więc jestem" jak powiedział Kartezjusz po etapie poszukiwań tego co sprawia ,że w ogóle istniejemy. Można uznać ,że słowo jest tożsame z myślą. Więc uzupełniłeś, dopełniłeś Kartezjusza! Dobry wiersz. Pozdrawiam
    1 punkt
  35. Pewien kielecki wieszcz z siwą głową, wciąż pisał fraszki. Co rok, to nową. Lecz którą zaczął, stwierdzał z rozpaczą, że ciągle jadą mu "częstochową".
    1 punkt
  36. Pięknie :) Pozdrawiam
    1 punkt
  37. Witaj - dziękuje za miłe słowa - budują lepsze... Pozdr. Witam - kimś tam jest - dziękuje za owe podobanie - Pozdr. Witam - jesteśmy synami i córkami Bożymi więc można i tak - Witam - jesteśmy synami i córkami Bożymi tak głosi ewangelia więc można i tak widzieć - Dziękuje serdecznie za czytanie - Życzę udanego dnia. @Natuskaa - @zyzy52 - @julia2537 - @Jo Shakti - wszystkim serdecznie uśmiechem dziękuje.
    1 punkt
  38. Piękny poetyczny wiersz. Człowiek tak ma, że czasami chce się oderwać od ziemi pisać o czymś boskim, kosmicznym, uniwersalnym do bólu. Pozdrawiam
    1 punkt
  39. nie bój się mnie proszę wiem mam wygląd zostawiający wiele do myślenia nadrobię to troską o Ciebie nie lękaj się proszę słyszę drżenie każdej części Twojego niewinnego ciała przyciemnię słońce abyś poczuła komfort mogę się tyłem odwrócić aby dodać Ci pewności siebie nie pozwalasz nikomu bliżej do siebie podejść niż na dwa metry wiem co się stało wiem kochany motylu wiem przez kogo dlatego każdy Twój wiersz cichutko łka możesz mówić do mnie szeptem lub milczeć posłuchamy razem szumu drzew pragnę przykryć blizny ciepłym plastrem otulić do snu i zasnąć przy Tobie w odstępie jednego metra rozłóż więc gwiazdy na tacy Klaudia Gasztold
    1 punkt
  40. A ja tym razem na nie, sorki Marcinie. bb
    1 punkt
  41. Jestem tutaj od kilku dni zaledwie.Wysoki poziom już zauważyłem. Lecisz ,gdzie już powietrza prawie nie ma.
    1 punkt
  42. @Wędrowiec.1984 Widzę, że eksploatujesz tematykę Selene. Tym razem istna opowieść. Piękny wiersz... o specyficznej stylistyce, nazwę ją okołostarożytną :) Pozdrawiam :)
    1 punkt
  43. @GrumpyElf Teraz pomyślmy o czym milczymy mówiąc o sobie
    1 punkt
  44. @GrumpyElf świetne w swej przewrotnej mądrości. Należą się wielkie brawa!!!
    1 punkt
  45. Wszystko zostało już napisane więc i ja dołożę serduszko.
    1 punkt
  46. Tak, miłość na codzień, nie tylko od święta... ;) pozdrawiam
    1 punkt
  47. Coś jak: u kogoś widzieć drzazgę w oku... itd. Tak mi sie skojarzyło... fajny tekst, napewno niesie w sobie pewne spostrzeżenie, mądrość... pozdrawiam:)
    1 punkt
  48. w mrugnięciu oka mieści się otarta łza uśmiech gdy powraca babcine pierogi z jagodami gęsia skórka o rześkim poranku z widokiem na ukochaną grań szeptane twe imię gdy w złości wołam to już dwa mrugnięcia pospieszna wizyta kolibra kropla deszczu na policzku ramię na ramieniu w najcięższą z nocy niekiedy trzęsienie ziemi póki nic nas nie przywali mieści się życie
    1 punkt
  49. Płaska Ziemia Ziemia jest płaska? Oj! Nieładnie kolego tak naigrywać się z głupszego. Religii w szkole jego nauczano a o rozumie - zapomniano.
    1 punkt
  50. @[email protected] Zaiste trzeba bronić mowy, to ostatni bastion rozumu, jako takiego. Myśl wyraża się w słowach, a własne myśli, te najbardziej autentyczne w mowie, która łączy czas, przeszłość z teraźniejszością w taki sposób, że przyszłość możliwa do wyobrażenia, zatem do spełnienia w sposób rozumny, a nie przypadkowy, wykreślony przez wolę nie liczącą się z naszym zdaniem. Więc w żadnym razie nie pozwólmy "Panu Tadeuszowi" walać się po śmietnikach. Pozdrawiam.
    1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+02:00


×
×
  • Dodaj nową pozycję...