Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 19.12.2020 w Odpowiedzi
-
Brzegiem policzka spływa srebrnych kropel szkliwo, Po jej skórze się wije barwą deszcz perłowy, Przezroczystym konturem ujmując zmysłowy Owal jej twarzy mgiełką owiany leniwo. Kryształami mży kształt jej szyi, a przędziwo Wody strużką wezbranej w czuły brokat mowy, Spina agrafką dżdży szept ust amarantowy, Pocałunkiem kapiąc w nas jak nieba staliwo. Brylanty opadły z chmur lodowym pokotem, Nas wspomina już tylko kałuż granit smętny, A słońce zapomniało, zajęte swym lotem. I gdy patrzę w pamięci urok obojętny, Na jego dnie skrzep zimnych łez podniebnym grotem, Kreśli jej obraz niemy już i beznamiętny.5 punktów
-
Choć się stara jego stara nawet nie drgnie mu fujara bo instrument ten, muzyczny stracił wydźwięk swój, liryczny. Dzisiaj pary brak grajkowi i na muzę już nie złowi nawet choćby jednej fanki więc nie staje dzisiaj w szranki. Kopii swojej też nie skruszy co najwyżej naburmuszy się i legnie na tapczanie bo nad seks przekłada spanie. Jeszcze tylko w sennych marach błąka się po wąskich szparach wyszukując w nich wilgoci - to jest starość, moi złoci.5 punktów
-
Subfasada moje ciało jest moją fortecą obrastam tłuszczem gdy lato mija izoluję łono i biodra by mnie tylko nikt nie dotykał jestem potężna oporna i ciężka wszystko potrafię i wszystko przetrwam o jedną rzecz proszę tylko o miłość Pozorantka pogłaszcz mnie muśnij ręką możesz wejść bezpośrednio w moją drugą warstwę nie jestem mocna nie jestem szorstka jestem tylko bezradna4 punkty
-
gdy sklep nasyci wszelkim dobrem a telefony gładkim słowem wtedy uwiera myśl znajoma że wystarczyłby bliski człowiek4 punkty
-
Przyszło do nas Boże Dziecię, by obdarzyć nas pokojem lecz Mu zimno na tym świecie, gdy się miłość stała znojem. Kiedy człowiek do człowieka, zaciśniętą mierzy dłonią, z pojednaniem ciągle zwleka a nienawiść jego bronią. Po cóż było Ci Dziecino na ten smutny świat przychodzić? Wśród oziębłych istnień ludzkich, tu na ziemi się narodzić. Lepiej było Ci w stajence, bo Cię każdy kochał szczerze i miłością przepełnieni, powitali Cię pasterze. I dziś czekasz na człowieka, by na nowo móc się zrodzić, czasem on z miłością zwleka, nie chce serca oswobodzić.4 punkty
-
Wspomnienia Prześcignę jeszcze kiedyś rozpędzone światło, By wyrwać krótką chwilę spod władania czasu I zajrzeć do galerii starych już obrazów, Nim żywe ich kolory całkiem znów wyblakną. Gdy znikną uniesienia oddam się poprawkom, By wpleść do malowideł trochę stylu, ładu; Błękitu gdzieś dołożę, kroplę dam szkarłatu I będę swej przeszłości po raz wtóry sprawcą. A jeśli w malowaniu całkiem się zatracę I woli mi zabraknie by niezwłocznie wrócić To niechaj teraźniejszość za mną już nie płacze Lecz farby porządniejsze wreszcie niech zakupi. Zostanę swego wczoraj jeszcze raz malarzem, By dziś nie zapomniało wziąć ze sobą duszy. ---3 punkty
-
rośnie na moim osiedlu różnorodne, piękne, dorodne ale tylko jedno magiczne nie jest bardzo wysokie lecz ma okazałą koronę o niezwykłej harmonii podtrzymuje ją silny pień wokół przestrzeń gdy w nią wkraczam cichnę wszystkie myśli pierzchają i przenika mnie spokój otula ciepło, natchnienie to tak jak w tłumie spotykasz kogoś i wiesz tak to On.3 punkty
-
Znam ja chłopaka, co żywą sztuką Oczy z bursztynu, pełne ogników Dłonie ma kruche, porcelanowe Stworzone sumą czułych dotyków Włosy ogniste, czarne jak heban W różowych ustach ukrywa uśmiech Dzierży w nich myśli i słowa słodkie Setki tysięcy gorących muśnięć Gryzę paznokcie na myśl o tobie Staram się, wzdycham, cierpię starannie I chyba w końcu to zrozumiałam Że jesteś sztuką Ale nie dla mnie3 punkty
-
ktoś zagląda mi do brzucha matka święta przenajświętsza twoja była w brzuchu pustka w głowie pustka w dłoniach też kobieta staje na podium kiedy rodzi bo to dobra kobieta jest ona rodzi dzieci ty wykop studnię zgarnij do niej ciemność i zamknij oczy 1812202 punkty
-
dom dla mnie całym światem ostoją zaś świat nie zastąpi mi domu bo jest chory dom to natchnienie tu czuje sie jak w raju zaś świat boli bo wyciąga łapy po nie swoje dom to czysta prawda zawsze bliska a świat to niepewne łzy rodzi czasami łże dom to kolęda mnie nie wstydzi świat niewiadomą ma wiele twarzy chwiejny jest mój dom domem rzadko smuci a świat rzuca coś pod nogi nie - wiem czemu2 punkty
-
rozszarpała mi podbrzusze rzucając kotwicę otłuściła w jego uśmiechu widzę siebie w zapachu włosów brzydzę się tobą poraniłeś mnie kolczastym drutem miłości rozerwałeś twarz sama kończę krzywdy bez granic bólu2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
1 punkt
-
W pięknym zamku na wzgórzu otoczonym klonami mieszkał książę niezgrabny z żoną oraz ich psami. Księżna była przepiękna i na wskroś odstawała od mężczyzny, któremu kochać poprzysięgała. I być wierną, posłuszną, golić nogi, bikini oraz pachy i wąsik, by mieć wygląd bogini. Uśmiechała się rzadko, wyglądając jak posąg chociaż w duszy marzyła, o bieganiu na boso. W sercu wiele nosiła marzeń prostych i zwykłych, ale sama musiała być, jak dzieło spod igły. Była żoną mężczyzny niezgrabnego, lecz księcia sama będąc ubogą, więc niestety bez wzięcia. Mąż czasami wyjeżdżał w interesach, służbowo zostawiając małżonkę samą w zamku, celowo. Zanim jednak wyjechał uposażał swą damę w przyzdobioną kruszcami rodowodową bramę. Kod do bramy zaś chował do szkatułki w sezamie, który w domku leśniczym był na chłopskiej polanie. Książę skradał się nocą, żeby świadków uniknąć, gdyby jeden się zdarzył, musiał pędem by zniknąć. Przemierzała komnaty skromnie, sama i w ciszy. Myśli swoje kierując do zachcianek i chcicy. Ale chodzić musiała uwięziona w tej bramie, a w szkatułce był kodzik, gdzieś daleko w sezamie. ___ Konkursowe - temat Szkatułka1 punkt
-
Wieżowce wiary Wieżowce czubkami ciemnych dachów Rzeźbią dzieła egzystencji w chmurach I też spalają spowiedzi i przysięgi druhów Nie w szaleństwa, a w miłości purpurach Na piętrach w pokojach Krzyż spoczywa Ciało z kobiety i duch z Niebios, i dziś żywy Tylko otchłań mary i sumienia robaczywa Spojrzeniem w niego patrzy wciąż krzywym To matnia zła, bezduszna i goła z wartości Nie ma uszu ni oczu, by wiarę zrozumieć A to duch, duch, któremu obce grzeszności W Boskim wiecznie będzie sercu szumieć Obliczyć łatwo kłamstwo, lecz czy prawdę? Wypływającą z ust pasterzy i mecenasów Lecz sumienie czuje i też odróżnia krzywdę Co płynie w melodii grzechu tych czasów Pozostaje wierzyć, mocno, nawet zbyt wierzyć! Jeśli prawda we mgłach poranka się zgubiła I jeśli dostępu do jasności ojciec wam nie szerzy Bo ona grzech nasz z płomieni czasu odkupiła A wieżowce rosnąć będą w zgodzie lub bez Z trójistotnością wiary, w jej potędze i słabości Rosnąć będzie czerwony i silny mi dzwon też Co dla winnych nie ma łzy, ani okruchu liitości1 punkt
-
raduj się człowiecze najjaśniejsza gwiazda mędrcy herody sam kevin i billboardy nie mogą się mylić raduj się nim kolejny raz obudzisz człozwierzeństwo śmiechem zabijając bosskość?1 punkt
-
@iwonaroma przy aktualizacji do nowej wersji forum, coś złego zadziało się z wtyczką, która umożliwia "podgląd". Czekamy na aktualizację :) liczę, że niebawem wróci.1 punkt
-
Ho! Ho! Ho!... Tylko nie ma się z czego radować... Przygnębiająca refleksja. Oczywiście, w świetnym wierszu, ale to standard u Ciebie :-) "Człozwierzeństwo" - kapitalne. Pozdrowionka :-) :-)1 punkt
-
1 punkt
-
Często jest tak w domu zamiast miłej atmosfery same kłótnie,szczególnie między rodzinami a gdyby tak na chwilę się zatrzymać,przemyśleć i zastanowić się nad pewnymi sprawami.Zawsze zastanawiał mnie fakt czemu to Mikołaj rozdaje prezenty,i gdyby to tak zwierzęta przemówiły ludzkim głosem naprawdę?Już powoli czuję i nie mogę się doczekać tego świątecznego klimatu.Może moja Mećka u babci czyli nasza słynna koza o której napisałam,wiersz przemówiła ludzkim głosem a Mikołaj dostał od nas wszystkich,prezent czyli zero kłótni przy stole? czy świat nie był by piękniejszy,Gdybyśmy potrafili dzielić się tym co mamy czyli nasze dobre serce chociaż na jeden dzień?Chciałabym coś jeszcze opowiedzieć. Co ostatnio z lenistwa zrobiłam.W ośrodku do którego chodzę dostaliśmy prezenty i tu zaznaczyć pragnę,jestem dumna ze swojego lenistwa. Otóż mieliśmy odebrać prezenty na Mikołajki.Z ręką na sercu przysięgam nie chciało mi się jechać, ale okazało się,że jeżeli nie przyjadę prezent przepadnie na co zapaliła mi się w głowie lampka.Można tak powiedzieć że tym razem czerwona jak strój Mikołaja.Napisałam do opiekunki tak; Proszę jestem przeziębiona co tez było prawdą,i nie chce jechać w wiatr i oddajcie mój prezent do szlachetnej paczki.Wiadomy był taki fakt że opiekunka się zgodziła.Po pewnym czasie pisze wiadomość do mnie. Twoja poduszka została przekazanana licytację dla pewnego chorego chłopca.To było przepiękne uczucie i pragnę się z tym z Wami podzielić.Jeżeli czujecie w jakiejś sprawie lenistwo wykorzystajcie to w dobry cel.Za pośrednictwem innych osób razem można wiele a dobro powraca.Czuję do dzisiaj dumę w swoim sercu że przyczyniłam się do takiej akcji poprzez lenistwo.1 punkt
-
Pokusa Świat ramiona rozpościera szeroko zapadnij się we mnie głęboko szepcze słodko. Zapomnij swoje żale smutki, Jestem przecież milutki Mam oblicz milionów tysiące każde dla Ciebie jak słońce Nowy dzień Ci przynoszę No ... popatrz proszę .. Tu Stara świątynia, tu chmura Las szumiący, pustynna góra Śmiech, radość zabawa. Przecież to prosta sprawa. Trzeba się tylko odważyć. Za sobą wszystko zostawić.. Wszystkie ścieżki są Twoje .. Największe natury przeboje Wiedz jednak nim ruszysz Nim się tym wszystkim wzruszysz To tylko migawki, miraże Ja Świat, oczymś innym marzę. Oddałbym wszystko co moje Za błyszczące oczy twoje, za serca gorącego bicie Za proste normalne życie. Cuda świata sa śliczne pokusy różne i liczne Niczym.sa jednak zupełnie bo przy Miłości .........wszystko blednie!1 punkt
-
jesienny spacer stoję na słonku jesienią się sycę wyszedłem na spacer jak kiedyś rodzice chodzili na niebie jest błękit oprócz chmurek paru i samolot co polatać wyfrunął z hangaru na chwilę stoję na słonku zaraz przyjdzie zima a takiego słonka zimą nigdzie nie ma i na słonku stoję zaraz zima przyjdzie bo takiego słonka zimą nie ma nigdzie (podobne do... i znowu nie ma na to rady)1 punkt
-
... tak, tytuł mógł dopowiedzieć, ale pomysł zapisania tego w ten sposób, cóż.. bijesz innych na "eb". Przy okazji.. Tobie i bywalcom forum... także miłych, spokojnych i przede wszystkim zdrowych Świąt B.N.1 punkt
-
Róża Miłości zwana kwiatem Samotnie lub gromadnie Kwitniesz i od wieków Pobudzasz wyobraźnię Gdy płatki swe rozchylasz Zapach pobudza zmysły Pomiędzy nie wtulony Tak bardzo chciałbym przysnąć Urodą wciąż przyciągasz Kwiatów arystokratko Z Kobietą kojarzona Jesteś jak ona zagadką Już odmian Twych i typów Dziesiątki wychodowano A jednak Twoje piękno Wszelkim opiera się zmianom Kolorów i rodzajów Jest Cię tak wiele przecież I chyba w każdym kraju Znanaś na całym świecie D.G.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Przyjechał do Meli (Miasto) góral chwat, zabrać ją nagle - w góry - na kilka lat. - A... po kilku latach..., gdzie będzie ma chata? Tu Mela jest u siebie, bez zbędnych strat.1 punkt
-
Wooow! Nie wiem jeszcze czy "lubię" introwersje, jednakże powtórzenie "w głowie" jest bardzo mocne. Dobre! Nie wiadomo, miesza się. Mieszkanie? Głowa? Życie? Ja? W naszych czasach wirusowych bardzo zrozumiałe. Na ulicy nie istnieję. Tak odbieram drugi etap wiersza bo ja sam również na ulicy nie istnieję. Trzy to już konsekwencje. Cztery to próba przetrwania w tym świecie. Nieprawdziwa zewnętrznie. Czy prawdziwa wewnętrznie? Podoba mi się bardzo.1 punkt
-
@Antoine W Wilkołakiem ja nie jestem lecz posłużę się tu sprytem podprowadzę trzy kawałki i zjem z wilczym apetytem.1 punkt
-
1 punkt
-
Pod kolorem blond włosów (Koletki) ukrywają siwiznę... brunetki... Jaś nietęgą ma minę, tyle wokół blondynek. Los natury więc nie jest zbyt lekki.1 punkt
-
dziecku potrzeba mama niezależnie jaka. :) dzisiaj za mną biegł mały chłopczyk, chyba zgubił się w sklepie i krzyczał za mną mamo, mamo, a ja nie jestem Twoją mamą, a on dalej mamo, mamo, chciał do mnie na rączki. :) Jezus chyba miał tak samo :)1 punkt
-
Nihilizm napędza myślenie, tworzy myśli, zmusza do działania, wreszcie ucząc pokory wynajduje drogi do jego przezwyciężenia.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
@Antoine W Nie masz farbek by mu nadać kolor choćby przyciemniony bo gdy biały zoczy żona będę jak niepocieszony. Zaraz zaczną się przytyki bóg wie, o co posądzenia może, więc dla niepoznaki dołóż jagód do pieczenia. pozdrawiam1 punkt
-
... ducha i materii. „Mój mózg to tylko odbiornik. We wszechświecie znajduje się Rdzeń z którego otrzymujemy wiedzę, siłę, inspiracje. Nie wnikałem w tajemnice tego rdzenia ale wiem, że on istnieje.” Dziękuję za komentarz.1 punkt
-
1 punkt
-
@Antoine W Jeśli chodzi o palenie to teściowa się nie leni a dowodem jest kobierzec z niedopałków kuchni, w sieni. O ciasteczkach nie ma mowy bo na mąkę uczulona a piekarnik jest jej schowkiem bo tam wódka jest wstawiona. pozdrawiam1 punkt
-
@Nata_Kruk Dziękuję bardzo :) Super, że zagrało :) Lubię ten tekst, miłego popołudnia :)1 punkt
-
Bronka Franka chyba podkradnięta komu innemu z tego, co kojarzę, ale już się zamykam. Zawsze było tak, że człowiek mógł być kim chce, pod warunkiem, że będzie chciał być taki, jak inni. Wszelkie przejawy odmienności były tłamszone w zarodku. Widzimy to na przykładzie Poetów Wyklętych. Za kilka dni wszystkie świętoszkowate japy będą życzyły Wesołych Świąd, ale juz następnego dnia zatłuką pałami jakiegoś odmieńca, który chciał być sobą. Globalizacja problemu przeraża, bo nic się w tej kwestii nie zmieniło od wieków. Pozdrawiam1 punkt
-
1 punkt
-
@Nata_Kruk : Dziękuję za Twój głos. :) Bardzo dziękuję za osobiste refleksje i pozytywny odbiór. :) Jakiś czas temu więcej jeździłam pociągami, jednak za dworcami nie przepadam. W podróży też lubię coś poczytać, ale lubię też po prostu patrzeć przez okno na zmieniający się krajobraz... Pozdrawiam P.S. Masz ciekawe skojarzenia....1 punkt
-
Ja zwyczajnie bym powiedział morda w kubeł proszę mamy idź i zaparz sobie ziółka a my temat przegadamy. Tu się sprawa trochę gmatwa wszak teściowa wciąż na bani czego by się nie dotknęła to wiadomo, że skaszani. Swoją mikrą, ale własną (emerytką jest teściowa) jak nie uda się jej przepić resztę pod bieliznę chowa. Nie do szafy, jej nie ufa resztę chowa w swe barchany czyli można by powiedzieć, że grosz został pogrzebany.1 punkt
-
i nie lubi jak się wtrącasz to co powie święte słowa jak się tylko jej sprzeciwisz zero żarcia! - śmierć głodowa gorsza też ci pożałuje bo w Toruniu gdzieś ma ojca sam więc widzisz ciężka sprawa lepiej będzie się nie wtrącać może gdyby zajarała i wypiła choć jednego to wróciłaby na miejsce i nie było tego złego1 punkt
-
@Gosława To i autor też podejdzie trochę mniej dyplomatycznie i przedstawi nam Elżbietę poetycko wręcz lirycznie. Elżbieto, Elu, moja Elżuniu nie zważaj na to, co ludzie paplą ty dla mnie jesteś wciąż łabędzicą choć inni mówią żeś ślepą czaplą.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+02:00
-
Ostatnio dodane
-
Wiersze znanych
-
Najpopularniejsze utwory
-
Najpopularniejsze zbiory
-
Inne