Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 26.03.2020 uwzględniając wszystkie działy
-
czas daje się we znaki będziemy go potrzebować by osiągnąć cel uświęca ból wszystko jest po coś dla przykładu podają stan powietrza płuca chorych oddychają lepiej obturacja spada poszerzając zapchane struktury w miastach wyraźne prześwity kończą się na ty winny musi zostać w domu pozytywny wynik załatwia sprawę otwiera okno online wciągasz cały świat i widzisz hedonizm zawsze był domeną natury5 punktów
-
przy tym zawziętym przeciąganiu tęczy chciałbym nienachalnie przypomnieć żeby ktoś mógł kochać inaczej ja i mi podobni swoje uczucia musimy włożyć we właściwy organ3 punkty
-
jestem ci ja wynalazcą bo w piwnicy po kryjomu buduje trąbolot aby uciec z ziemskiego domu ! hen na Jowisza i Neptuna podróż daleka ale jakoś nie kumam skąd paliwo na tę trasę ? trąbolot piwem napędzany więc browaru nakupię bo mam niezłą kasę ! Enigma. Piksele. Neutrony! idzie wiosna a ja plotę głupstwa i androny ! Dorotka - miłej podróży w różowe dale ! Wróżka Samanta ci wróży !2 punkty
-
Ze złych rzeczy nie ma zysku Ekonomia opiera się na dobrobycie bez meritum nie ma sensu Pies i jeleń mogą żyć razem ale nigdy nie będą tym samym bez zadośćuczynienia przeprosiny są puste krowa podobno głupia… swój rozum ma drzewo nie wzejdzie bez dobrej wody Miernota zawsze lubi błyszczeć garnki nie wytrzymają śmierci Poezja nie może zapominać o ciele gdyż miałaby brzydką twarz Muzyka ma wiele głosów Woda święcona nie zmyje złej woli lordowie bez sympatyków są bardzo biedni w koleżeństwie też jest równowaga problemy lepiej rozwikłać niż zdusić Prawda i spokojny rozum są znacznie lepsze niż kłamstwa cnota nie budzi sprzecznych myśli Głupota jest bardzo błyskotliwa ale mało widzi Dobra wola zawsze znajdzie dobry nurt trwałość to często nie siła wyobraźnia nie może przysłaniać dobrych realiów Róża nie poradzi na to że jest różą . ważne że nie jest diabłem ryba rybie nie równa kot umie wytrzymać upokorzenie gdy coś nas zaskakuje warto się zastanowić poczucie kontroli to brak twardej kontroli zły pies rany nie zagoi Daniel bez równowagi to szkodnik, nie wszystko to pliki do ściągnięcia Chaos informacyjny nie prowadzi do równowagi nie każdy kolor to szczęście Wszelkie zasady wywodzą się z prostych reguł Piękno nie jest krzykiem mody uroda to przymiotnik równowagi nie nadmiaru ponura dorosłość nie jest warta rezygnacji z dzieciństwa nie dobrze mówić tylko o skrajnościach wścibstwo to nie zrozumienie tani blichtr nie stanie się mądrością to co wieczne może być tylko dobre , zło to żaden dorobek natura wszystko wie , potwory żyją krótko dobrobyt polega także na nie tworzeniu potworów Człowiek i środowisko tworzą istotę istnienia ludzkości nie warto zbytnio myśleć o zaświatach gdyż gubi się życie reguły życia nie są nudne a niezłomne, fajerwerki trwają krótko życie to coś innego niż maszyna piękno idzie w szeregu z prawdą i dobrem niedokonanie to trudna sztuka Zło poparte złem i tak jest złem tulipany to nie irysy zbyt twarde reguły się kruszą zło nie ma dobrych przymiotników zniszczenie nie prowadzi do sukcesu woda omija kamienie w strumieniu1 punkt
-
Największym skarbem jest miłość Dzięki niej rozkwitam Wszystko wydaję się przy niej lepsze Zachód słońca piękniejszy Gwiazdy na niebie jakby bardziej błyszczące Drzewa bardziej zielone Śpiew ptaków weselszy Szum morza spokojniekszy Największym skarbem jesteś Ty...1 punkt
-
uczucia pękają w szwach spojrzeń gorączką jarzębinieją na policzkach niestrudzenie i ot tak uśmiechają się elektycznie poszukują siebie katoda i anoda bliskością łączy motyle niezręcznie i podświadomie już piszą się oktawy nony etiudy improwizacje czułości kropką do kropki za pomocą kreseczki rysują mapy ciał nieodkrytych wciąż jeszcze wyczekanych wszystkich sensów i niesensów parzystości1 punkt
-
Ot Stalina fani, lat sto. I masą cel klecą sami? I cel popiera na parapecie. I cepa rap, a na rei pop leci. Karma taka. Jaka? Tam rak.1 punkt
-
Pewien marynarz z Rygi bardzo lubił ostrygi. Wtedy czar jej ud wywoływał wzwód i szalone podrygi. Czym są dla nas jej uda, nie muszę tłumaczyć. Myślę, że możemy zebrać tutaj limeryki w tym ciekawym temacie:)1 punkt
-
Drodzy Forumowicze W tym tygodniu, publikowany przeze mnie utwór (w dziale Poezja Śpiewana) pretenduje do wejścia na listę muzyczną "POLISZ CZART" radia wnet. Jeżeli nie byłoby to problemem i nie jest sprzeczne z Waszym sumieniem, bardzo proszę o oddanie głosu na moją piosenkę. Głosowanie trwa do soboty. Poniżej podaje link do formularza oraz link przypominający utwór. https://docs.google.com/forms/d/1yNWj2USn29VcJ2RzdjnTdpjUJJmtA74mNbX0I_3G9lg/alreadyresponded?fbclid=IwAR2pDxUv5XTgvhrjgDngVvD3X7OwfFzXlrw4_XDyz6GLp-uwhxS2Pj4OZn4&edit_requested=true Tomasz Oskroba - Księga miłości Z góry dziękuję za wsparcie pozdrawiam1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Co jeszcze spieprzy człowiek? Przez ile dni się zatrzyma? Ile razy jeszcze będzie próbował upchnąć kaskadę wdechów i wydechów, do starej szuflady, gdzie nic nie ma? Co jeszcze spieprzy człowiek? Ile niewinności rozbije się o posadzkę na drobniuteńkie szkiełka? Ile nieświadomości krwiście pokaleczy na niej stopy? Co jeszcze spieprzy człowiek? Ile paragonów musi wpaść do śmieci, zanim zorientuje się, że za skończoność nie osiągnie zbawienia? Co jeszcze spieprzy człowiek? Ile basenów wylanych łez musi przeliczyć, by zdać sobie sprawę... Liczy się każdy refleks i błysk, ułamek pomysłu, pół zerwania się z fotela, każdy siniak na sercu, lecz nie za masowy papier w portfelu...1 punkt
-
1 punkt
-
Ten utwór (piosenka) ma związek z wierszem, i to większy niż przypuszczasz. Masz rację, że tekst jest w tendencjach wyraźnie depresyjnych ale ma też sympatyczne momenty. Szczególnie kiedy wspomina o czasach róż, odległych a jednak pozostałych w pamięci. Z małymi wyjątkami, człowiek ma możliwość świadomego wybierania kierunku i intensywności działania. A gdyby tak trzymać się częściej "róż" i rzadziej "czarnego wilka"...można wtedy osiągnąć stan bliski doskonałości i permanentnego szczęścia. Nie karm cudzego wilka... :)1 punkt
-
1 punkt
-
Może aż tak głębokich nie, ale przede wszystkim luzu. Każdy z nas widzi temat po swojemu i ma do tego prawo. Przytakiwanie sobie wzajemne byłoby nudne. Masz rację ciut ochłońmy - w uśmiechu W 2008 roku napisałem taki zoned: Od ponad wieku, wypełnia salonik rzekłbyś kanapa, lecz inaczej zwana, Stelaż z mahoniu, materiał czerwony, to stary szezlong - albo otomana. Tkwiłby ten mebel cały wiek następny, miękkością swoją służąc każdej parze, Lecz los okrutny w złości niepojętej zesłał bieg innych tych najgorszych zdarzeń. Przybyła para, rozpalone lica. Postury słusznej, ponad meter wagi. Ona nietknięta prawdziwa dziewica, on już z niejedną piwo sobie ważył. Czasu, jak zwykle, bywa zawsze mało. Przeto od razu wzięli się do rzeczy. Zgubieni w fałdkach rozkosznego ciała, mieli co pieścić - temu nikt nie przeczy. Ogniste wrota, naciera jelonek, lecz zamek sztywny - ani myśli ulec! Dziewica w sile lat dzieści skończone więc skok z rozbiegu - ona wrzeszczy z bólu. Gdyż razem z zamkiem sprężyny strzeliły dziurawiąc ostro niewiastę od tyłu. Przebite lędźwie i krew tryska z żyły. Zwieńczył tę mi.ość operacją chirurg. Wiekowy mebel żywot już zakończył, lecz jeszcze zechciej morału wysłuchać; Jeśli przypadkiem z dziewicą się łączysz, to zapamiętaj: pod pupę - poducha Pozdrawiam ps prośba nie rozbieraj tego na czynniki pierwsze:)1 punkt
-
1 punkt
-
Nie żartuj, Jacku ;) Budowa tego wiersza: Są dwa tetrastychy i dwie tercyny. (cztery wersy i trzywersowe zwrotki). Spójrz na rymy: A - buziach B - storczyki A - unurza B - osiki A - burza B - kliki A - luzak B - krzyki C - koralowy D - północny C - doborowym D - wiosny D - sosny C - dąbrowy – Jeżeli cenisz sztywne formy, możesz sobie zamienić ostatni wers wiersza z przedostatnim i i będzie klasyczny układ – odwrócony, nie zaburzy to szczególnie treści sonetu: C - D D - C C – D Wtedy będzie w tercynach: Tutaj – ja się oplatam w żłobik koralowy C białe dzwonki potrącił zimoziół północny D i zagląda w me oczy kwiatkiem doborowym C A ja czuję się błogo, jestem paziem wiosny D a ma dusza uchodzi w wolińskie dąbrowy C wśród przyrody wolińskiej – nadbałtyckiej sosny D – ale.... nie ma żadnego przymusu co do układu rymów w sonecie, przyjmuje się tylko zależności w grupach cztero - i trzywersowych, (tetrastychach i tercynach) - raczej powinien obowiązywać ten wymóg, ten wiersz bezwzględnie spełnia to kryterium – więc jest sonetem. ponadto w wierszu wersy pierwszej i drugiej zwrotki są dokładne tzn. jest to tu układ: ABAB – ABAB , a nie np. ABAB – EFEF, a mogłoby też tak być. ZATEM TO SONET DOŚĆ PRECYZYJNY, Jacku. Układ rymów zależny jest od odmiany sonetu, można bowiem wyróżnić sonet włoski i francuski. W odmianie włoskiej (najstarszej) układ rymów w tetrastychach jest zazwyczaj okalający (ABBA ABBA), zazwyczaj czyli dopuszcza się inne układy, a w tercynach zazwyczaj podwójny (CDD- CDC, CDC-DCD, CDC-DCD, CDC-DDC), - wytłuszczony układ w tercynach ma zastosowanie w tym akurat wierszu. Teraz kwestia tej nieszczęśliwie wskazanej części opisowej i narracyjnej mojego sonetu: Piszesz: „Zazwyczaj pierwszych osiem wersów zawiera część opisową lub narracyjną, zaś sześć ostatnich jest częścią refleksyjną”.. spójrz na wiersz: W pierwszej i drugiej zwrotce jest TYPOWY – KLASYCZNY OPIS wyspy o której mowa, są łąki, bagna, storczyki, wierzba, osiki, dalej... dąb bezszypułkowy, gniazdo zimorodka, orzeł bielik w locie, mewy, burza, gromy. Za mało tego na raptem osiem wersów?, chyba nawet Petrarka w tym do Laury - nie zmieściłby więcej? ;) Spójrz na dwie ostatnie zwrotki (tercyny): Czy to nie czasem KLASYCZNY OPIS REFLEKSYJNY? Tu już nie tylko przyroda Pojawiam się - ja, czyli człowiek – i snuję rozważania, zimoiół zagląda mi w oczy, ten ulubiony od Linneusza - a ja tym się zachwycam, snuje refleksyjne porównania, do pazia, który może być synonimem doznania szlachetnego przepychu tym obrazem wyspy, albo paralelą do motyla (paź królowej), jest tu też dusza – najbardziej syntetyczna monada uduchowienia i refleksji, dusza to – Psyche? Sama etymologia duszy jest refleksyjna, ta dusza się zachwyca, uchodzi w wolińskie dąbrowy. Więc stanów i bytów refleksyjnych tutaj od groma. To nie jest sonet epicki czy naukowy, to sonet z szczegółowym opisem przyrody i refleksyjnych doznań nad obrazem. Nie wiem, z jakiej przyczyny Jacku próbujesz podpiąć ten wiersz pod substytut? I uznać że to... jakiś zonet. Dziwne. Jeżeli jesteś entuzjastą archaicznych precyzyjnych form sonetu, łatwo mogę ci zamienić wersy i przemianować w klasyk, ale ten sonet ma taką budowę jak wyżej – i jest sonetem na pewno. Zmieniona wersja klasyczna: W osobliwych zaroślach wierzba wić unurza - A szara – obok – uszata – zlękły się osiki - B gdzieś na łąkach bagiennych zakwitły storczyki - B W przymierzach wyspy Wolin hula wiatr po buziach - A Orzeł bielik nad plażą krąży niczym luzak - A zaś zimorodka gniazdko w trelu ptasiej kliki - B i mew słychać z oddali rzewne ptasie krzyki -B spójrz – w dąb bezszypułkowy gromy rzuca burza - A Tutaj – ja się oplatam w żłobik koralowy - C białe dzwonki potrącił zimoziół północny - D i zagląda w me oczy kwiatkiem doborowym - C A ja czuję się błogo, jestem paziem wiosny - D a ma dusza uchodzi w wolińskie dąbrowy - C wśród przyrody wolińskiej – nadbałtyckiej sosny -D Jak widzisz nie ma o co się spierać – oto wersja dla Ciebie czyli klasyka.1 punkt
-
Tomku może ustalmy jest to twór sonetopodobny definicja sonetu: Sonet jest to utwór poetycki składający się z czternastu wersów podzielonych na dwie strofy czterowierszowe oraz dwie trójwierszowe (tercyny) o określonym rozkładzie rymów. Zazwyczaj pierwszych osiem wersów zawiera część opisową lub narracyjną, zaś sześć ostatnich jest częścią refleksyjną jakoś mi brak części refleksyjnej a o układzie rymów nie wspomnę Pozdrawiam :)) ps kiedyś na tym portalu tego rodzaju kawałki nazwano zoned i był konkurs na najlepszy1 punkt
-
1 punkt
-
No bardzo ślicznie zrymowałeś, taki wierszyk - manifest trzynastozgłoskowy. Super. To może jeszcze jeden mój - sonet z trzynastą zgłoską, dawno, dawno napisany, ma kilka lat: Tomasz Kucina Sonet (do wyspy Wolin) W przymierzach wyspy Wolin hula wiatr po buziach gdzieś na łąkach bagiennych zakwitły storczyki w osobliwych zaroślach – wierzba wić unurza szara – obok – uszata – zlękły się osiki Spójrz – w dąb bezszypułkowy gromy rzuca burza zaś zimorodka gniazdko w trelu ptasiej kliki orzeł bielik nad plażą krąży niczym luzak i mew słychać z oddali rzewne ptasie krzyki Tutaj – ja się oplatam w żłobik koralowy białe dzwonki potrącił zimoziół północny i zagląda w me oczy kwiatkiem doborowym A ja czuję się błogo, jestem paziem wiosny wśród przyrody wolińskiej – nadbałtyckiej sosny a ma dusza uchodzi w wolińskie dąbrowy -- Również pozdrawiam Jacku.1 punkt
-
Jeśli żyje jakieś bóstwo Które pióra uszlachetnia I co głowy mojej pustość Zamieniłoby w marzenia Czy by łaskaw w takie truchło Było wstąpić, by zachwycać Tak by od metafor spuchło Pięknem błyszcząc, pełnią życia Gniotąc w pół arystokrację Bezlitośnie trapiąc ludzkość Słońca znowu ruszyć akcję Wielce twórczą tworzyć twórczość Zbijać z tropu, bokiem kroczyć Trop pokazać, krzyczeć prawdę Szeptać kłamstwa prosto w oczy Uczuć raczyć nas orgazmem Choćbym nie wiem jak się modlił Nie pomoże nawet bóstwo Kiedy inni ludzie, podli Takich wierszy piszą mnóstwo Rozprawiając na tematy, Których jeszcze nie zgłębiłem Pisząc wielkie poematy O czym ja niewinnie śniłem I choć wszystko ktoś ułożył Skleił formę doświadczeniem Ja swój banał będę tworzył Banałowi dam znaczenie1 punkt
-
1 punkt
-
pociesz się wierszem tchnij promyk szczęścia w krzywe nieregularne wersy spokojnym śledzeniem wzroku odpocznij... W wielkiej skrzyni empiryki transcendentnej empatii wycinam przyklejam maluję wyobrażenia... zaczynam kolejną przygodę piórem koncentruję się na spokoju jego odsłonach w szkiełku fantasmagorii niemowlę szczeniak cukrowa wata szum leniwej rzeki plac zabaw letnie ciepłe popołudnie zapach cynamonowych wypieków babcina troska sielanka chwili każdej rozpasanej wybuchającej beztroską minuty jak godziny bose stopy w niewysokiej trawie eklerki landrynki kremowa rurka łakoci spragnione dzieci1 punkt
-
Co? Ot, neta ma J. Lec. To ot cel jam a ten to o.c. ps. Mówię pass (chwilowo) to jest TRUDNE! Czołem1 punkt
-
trzynaście zgłosek w wersie – nie modne takie cóś końcówka z rymem męskim – sprężyłeś się i już czy wyszło dość kulawo już oceniłeś sam lecz w sumie ta zabawa sens głębszy jakiś ma bo chyba przyznać musisz czy tego chcesz czy nie że wers i jego długość środkiem wyrazu jest do wersu jeszcze dorzuć na przykład męski rym wskazany jest w piosence tu stuka jako klin a teraz gdy połączysz temat klimat i treść pomyślisz wszystko złożysz i wiersz już piękny jest tekst wolny lapidarny sens najwznioślejszy ma kobieta najpiękniejsza lecz goła - taki fakt pozdrawiam1 punkt
-
na palcach faluję wśród traw i składam dłonie na piersi z zamkniętymi oczami miękko wciągam się pod kolanem powoli prostuję szypułki kwiatu1 punkt
-
1 punkt
-
Przed Cepa jeszcze I (i) brakuje do pełnej zgodności. Pozdrawiam1 punkt
-
Oczywiście Jacku, co prawda ostatnio skłaniam się do form wiersza białego, ale rymu nigdy się nie wyrzekałem i nie zamierzam. Dla potwierdzenia faktu mój ostatni trzynastozgłoskowiec, nieco infantylny, ale da się przełknąć bo ze średniówką po siódmej. ;) Tu jestem Z TOBĄ W PEŁNI SOLIDARNY - czyli "podrymowany" sumiennie. autor: Tomasz Kucina Trzynasta zgłoska żalu Trzynaście zgłosek mamy, a kto by pisał tak? już dawno żadne dramy i tylko wokół fałsz namierzą cię harpunem by rymu zwalczyć szyk i narodowej dumy zasypać cały szyb Monady tu nieliczne starają jeszcze wspak ogarniać życie ślicznie bez absurdalnych rad bo na cóż nam nihilizm, z wariatów kpiny kult absurdów liczne wiry, na rzece silny nurt Już sam czasami wątpię, ten ironiczny czas porusza świata mątwą – mam nieustanny żal bo wiara jest dla ludzi wciąż chcą dotykać gwiazd a inni niech się budzą jak chcą, to prawo mas Czy chcemy im zabraniać dotykać swoich blizn? codziennie im się kłaniam, ten sam na głowie liść jesienią spada z drzewa i dewastuje fryz ich glist mi nie potrzeba – ja z nimi pragnę żyć Latają tez nad ziemią, bo mają w sobie coś choć inne nurty cenią, to dla mnie żaden koszt lecz oni nie chcą z nami bo obciachowy rym codziennie jakieś dramy – to permanentny klincz — 21.09.2019r, godz. 5.561 punkt
-
Miałem na myśli, że słowo "święto" jest już w słowie "Chanuki". "Chanuki" to hebrajskie "Chag ha-Orim" gdzie "Chag" to "święto", by uniknąć powtórzenia, można napisać "obchodzić Chanukę". Np. "kucyki pony", ang. "pony" to polskie "kucyki", czyli polsko-angielskie masło maślane :) "Amidy" gdyż "jeszcze nie wiedzą" o nadchodzącej śmierci? (Żydzi idący na śmierć w czasie zagłady odmawiali Szema) już nie będę wiercił :)1 punkt
-
nie cierpię białych form, ale dobre to, to:)) gdy słowa kształt tafli przybiorą od nowa lub płynąc spokój wezmą od stoików może rytmem i rymem nadasz nowy powab możliwości jak zawsze jest chyba bez liku pozdrawiam ps. bzdurą jest, że rymy cokolwiek lub kogokolwiek ograniczają1 punkt
-
? Ogólnie - podoba mi się klimat, malkontenctwo połączone z jakąś tam artystyczną desperacją, wezwaniem do pisania. Nie bardzo mi podchodzi fraza "po prostu przejebane" w pierwszej zwrotce. Jakoś tak nie przepadam za wulgaryzmami, ale tutaj może bym zostawiła, tylko... "po prostu jest zjebane"?- tak sobie gdybam... Ale nie, tak by było chyba jeszcze gorzej. W każdym razie, jakoś mnie ten fragment uwiera strukturalnie, już wyłączając niecenzuralność. Pozdrawiam, D.1 punkt
-
Sorry→Podmieniłem tekst. rozlałeś myśli na taflę jeziora gdzie je teraz znajdziesz wszystko wymieszane twoje ja upływa szybciej niż zazwyczaj to co było znane woda w tajemnicy trzyma w głębi toni szara mgła kolorem zwabia ciebie nieustannie okrągłym zwierciadłem czas się krztusi łykiem twego ja płynnością wszystko co okryłeś zawiścią miłością tuli teraz całun cicho i spokojnie muska delikatnie ślady myśli twoich w kręgach zanurzone wciąż i nieprzerwanie migotliwe światło haczy się o trzciny ktoś rzucił kamieniem czyżby był bez winy .1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
... Zmrożoną mamy wiosnę i mroźne nastroje, kiedy to ranek wita nas stanem liczników ciągle przyrastających, trwogą przesyconych .. Brakuje nam atutów dla własnej obrony - a i te - które mamy, wielu lekceważy swoją lekkomyślnością bezrozumnych postaw. Har-Magedon już nastał, czy jedynie chłosta??? Od nas samych zależy, jak przeważyć szalę naszego być lub nie być - na nic późne żale .. ~~1 punkt
-
1 punkt
-
Bardzo dobry tekst tęsknie za tobą o ty co w progu szkoły stoisz tęsknię za tobą ty na wskroś męski jakże ostrożny ty co łobuzów oraz dyrekcji się nie boisz zatopiony w stoickim spokoju szkolny woźny Pozdrawiam1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Raz w deszcz przez łąkę szedł wieszcz Odzienia jego przykleszczyl sie kleszcz W raz wstrzymał się wieszcz poczuwszy kleszcza Myśl Z Ni Kąd - ??? Chyba mam .... Złapał wieszcz kleszcza w palce jak w kleszcze i pozbył sie go Pośpiesznie . - Kleszczu nieśmiesznie1 punkt
-
Gdy świat staje się w tym samym czasie Aktorem jednego spektaklu lub widownią.. My , zamknięci w domach coraz bardziej pragniemy wizyt naszych w innych światach Tam tłumaczą nam początkowym pierwsza zasadę: zło to zawsze brak dobra Ale.., bez pośpiechu bo obecna sytuacja ma przekonać by nie grzeszyć Nazwać zło po imieniu A na Stwórcy być skinieniem Oddaj swą ostatnia szatę nie jest ci już potrzebna Oto rodzi się w nas Tajemnica!! ta chwalebna widzisz konfesjonału Kraty? zachęca... By nie przegapić oblubieńca Niech stanie u wrót naszych Pan Wszechmocny poczęstuj Króla owocem już czas.. do izdebki zaproś bo puka... Może ostatni raz .1 punkt
-
1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+02:00
-
Ostatnio dodane
-
Wiersze znanych
-
Najpopularniejsze utwory
-
Najpopularniejsze zbiory
-
Inne