Noc, płynie noc
gwiazdy uśmiechnięte pląsają z chmurami
rok, minął rok
jak już nie szukamy księżycowych granic
trudno jest zapomnieć tamten czas radosny
kiedy w naszym niebie szukaliśmy wiosny
usta delikatne miałaś jak aksamit
sen, śpiewa sen
to ostatnie miejsce na nasze spotkania
nie, żadne nie
ale tradycyjnie odejdziesz nad ranem
o świcie pomachasz krótkie pożegnanie
niedosyt poczuję przy porannej kawie
kochasz teraz nocą Eurydyko pijana
dzień, wstaje dzień
słońce w niewyspane oczy ostro świeci
wiem, dalej wiem
w jego jasnym blasku nigdy nie powrócisz
łza, mała łza
cichym szeptem po policzku leci