Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Ranking

Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 05.06.2019 uwzględniając wszystkie działy

  1. pod starą jabłonią cień przechadza się staruszek zielony parasol rozkwita po raz kolejny jak pierwszy wspomnienia na wyciągnięcie dłoni a takie odległe nawet jabłko smakuje dzieciństwem najlepsze było to nie ze swojego ogrodu gruszka smakowała gruszką wiśnia wiśnią śliwki słodkie jak miód a dusza nadal młoda Sylwia Błeńska 4.05. 2019
    8 punktów
  2. Czerwiec lubiłem czerwiec czerwiec = wakacje ojciec zmarł w czerwcu czerwiec wziął matkę czerwiec co kształtem bardziej mi w zadrę na sercu dobrze że przyszłaś na świat też w czerwcu
    4 punkty
  3. po krwawym końcu płowym balonem księżyc nieśmiało wzniósł się nad pole i w cierpkiej wstędze ametystowej pęczniał ku górze dalej i gorzej czarne gałęzie drzew zimnomartwych kłuły i darły stanem zapalnym w bruzdy i wrzody zdobny na stałe piął się ku górze wędrował dalej i kiedy doszedł na nieba sam szczyt bóle odeszły nastały gwiazdy
    3 punkty
  4. karmię się resztkami złudzeń
    3 punkty
  5. Jak ślepe szczenię, które instynktem pokarmu szuka, czas - który w rzece kamienie gładzi z wodą do spółki; niespodziewany gość, co w Wigilię do drzwi zapuka, lub dziecko wita po zimie pierwsze wiosny jaskółki. Niczym człek, w obcym mieście zbłąkany, jak ślepe owce - w dobrym nastroju, będąc - czy czasem - pod wpływem chandry - przemierzam - śladem pióra znaczone stylu manowce, wciąż penetrując z myśli utkane, rymów meandry.
    3 punkty
  6. ,,Szkoda czasu i oczu, trzeba przeczytać ze trzydzieści, albo i więcej, żeby coś lepszego wygrzebać z tej sterty." Jeśli nauczyciel w szkole, powie miernemu uczniowi: ,,Miernota jesteś, nic z Ciebie nie będzie" - to w wielu przypadkach, miernota pozostanie miernotą, ale gdy nauczyciel podejdzie do ,,miernoty", spojrzy mu głęboko w oczy z przyjaznym uśmiechem, i powie:,,Wierzę w ciebie, dasz radę" - niejednokrotnie miernota stanie na ,,rzęsach" by nie zawieść oczekiwań kogoś, kto dał mu tak duży kredyt zaufania. Pozdrówki.
    3 punkty
  7. Dusza się nie starzeje, ale powłoka się zużywa, a ludzie oceniają powierzchowność. PozdrawiaM.
    3 punkty
  8. Już odkręcone:) Pozdrawiam wszystkich i dziękuję za wsparcie:)
    3 punkty
  9. Ale narobiłam:( Cóż... Poniosły mnie emocje. Alicjo dziękuję za Twoje słowa. Ze wszystkimi się zgadzam. Pozdrawiam:) Madziu, dzięki:) Ale mi dowaliłeś:) Faina, wybacz... :( Tamtych onamudai już nie da się przywrócić. Ale można napisać nowe:) Zobaczę, co zdecyduje Mateusz. Poprosiłam go o odkręcenie swojej decyzji, choć mi wstyd, że jestem niekonsekwentna.
    3 punkty
  10. Oczywiście, najlepiej podwinąć ogon i sp......ć - słabe!
    3 punkty
  11. Ja też lubię, bardzo. Jak przyszłaś na portal, wstawiłaś kilka wierszy, przeczytałam wszystkie Twoje komentarze. Potrzebujemy Cię. Także rezygnuję z komentowania gniotów, a jest ich coraz więcej, nie ogarniam, w dodatku każdy z takich autorów uważa, że musi codziennie, (bo jak nie to świat się zawali czy co) No i wstawia, jeden do gotowych, a po kilka gdzie się da. No i dyskutuje o byle czym pod swoim tekstem, żeby nabić postów. Szkoda czasu i oczu, trzeba przeczytać ze trzydzieści, albo i więcej, żeby coś lepszego wygrzebać z tej sterty. Powiedzieć niewiele można, bo wszystko jak zauważyłaś sercem napisane, a to ich zdaniem jest wyznacznik i basta. Przemyśl swoją decyzję, proszę. Przecież nie musisz komentować wszystkiego, zostaw swoje zdanie tylko tam, gdzie warto. Serdeczności :)
    3 punkty
  12. Ej, Nawojko, Nie moją rolą decydować za Ciebie, ale przemyśl to jeszcze, proszę. Szkoda, byś odchodziła. To forum potrzebuje dobrych recenzentów. Szczerych, rzetelnych i życzliwych ludzi. A ja uważam Cię za taką osobę. Pozdrawiam :)) D.
    3 punkty
  13. Tak. We mnie, ponieważ nie umiem chwalić gniotów.
    3 punkty
  14. cały jestem zapisem rozpadu (pomyśl, to oczywiste) jest coraz mniej kroków do przepaści pustka już mnie widzi i uśmiecha się sympatycznie ten usmiech to mój skarb świecidełko głupiej sroczki ziarno ślepej kury woda życia, Głupi Jaś smutno mi, jak cudownie mi smutno żal tych wszystkich złudzeń głaszczę je, tulę, karmię na chwile przed zarżnięciem ich lub mnie, na jedno wychodzi pomimo tego dobrze mi, chora radość że coś się zmieni tak na poważnie podniecony jak to za pierwszym razem idę w miejsce, która naprawdę jest nieznane Głupiec i Śmierć czyli miłość prawdziwa!
    2 punkty
  15. ZOSTAŃ Nie mogę słuchać dobrej muzyki bo każda dotyka mnie jak bajeczny statek tratując myśli wyżyn. Bronię się tak ciszą różową nad neonowym betonem i czuję moc jej, która szelestem bezkresu budzi we mnie spokój i myśli przechodzące jak nietrwałe fale, nieuchwytne w swym życiu krótkotrwałości. Czekałem na te tygodniowe zdania i tęskiłem za Tobą poezjo, za Twym promieniem podróżującej szyby. Ty sprawiasz, że kwiat odżywa na nowo, płonąc niebieskawymi uderzeniami chwil. Przychodź do mnie częściej i zostaw po sobie życie z piórem oraz chęci. Zabierz mnie do ziemi niczyjej, targanej wiatrami niosącymi nas w tą porę czerwieni nieba. D. S. M.
    2 punkty
  16. Tak. Pisałam już o tym, pod którymś wierszem, że właśnie chwaleniem dla samego chwalenia, robi się krzywdę albo chwaleniem dlatego, żeby ktoś zrobił to samo w zamian. A my? My...
    2 punkty
  17. Ma okultystyczna dusza Prowadzi do niebios Stworzonych przez samą siebie Rozwija i daje moc Moc nie tylko do życia A zrobienia rzeczy nierealnych Pokazuje wewnętrzne piękno Które niektórych może przerażać Dla mnie jest czymś więcej Mianowicie sensem istnienia
    2 punkty
  18. Droga Alu - zrozumiałem bardzo dobrze - to był koment Gaźnika, z którym zgadzam się - mam przyjaciela, dobra, wypróbowana przyjaźń, w ciężkich zarówno dla niego jak i dla mnie chwilach - ma żonę - ona - baaaardzoo xxxxl - on przy niej - szczypior - ich miłością można by obdzielić ze cztery związki - co do następnego przykładu - gdyby przy mnie kobietę uderzył, przestałby być kumplem - wiem Alicjo że to przykład i wiem co masz na myśli - napisałem w poprzednim poście że zgadzam się z Twoim tokiem myślenia. :)
    2 punkty
  19. OK. pogubiłam się najwyraźniej, sorry
    2 punkty
  20. "Przysiadła skromnie nad stawem", słońce pieściło jej ciało, zaś z krzaków oczy ciekawe, a babie mało i mało ?
    2 punkty
  21. Nawojko, ja pięć tygodni temu (tyle jestem na org - u) nie wiedziałem co to jest inwersja, rym łamany, układ wiersza abba, czy acbd, bardzo dużo dowiedziałem się od Ciebie, od Was - od Bronmusa dowiedziałem się co to limeryk ( nad morzem kości teraz grzeje, stary choleryk ;))) ), od wujka google dowiedziałem się co to haiku, miniatura poetycka, moskaliki, chłonę wiedzę jak gąbka, każdy komentarz, każda podpowiedź jest dla mnie bezcenna, ot, kiedyś napisałem dwa czy trzy wiersze, żonie spodobały się, wszedłem na portal by spróbować swoich sił. Jako muzyk, taki trochę niepokorny duch, nie lubię szufladkowania, dlatego pisząc te moje wypociny, nie w każdym wierszu dbam, by było równiutko odtąd - dotąd -podobnie grając w zespole - nieraz synkopa czy akcent zagrane w najmniej spodziewanym miejscu, nadaje utworowi koloryt i to coś. Dzięki za rady i komentarze - biorę je do serca i się nie obrażę.
    2 punkty
  22. milczenie nie istnieje choć się zanurzasz w ciszy w przestrzeni bezszelestnej wciąż myśli własne słyszysz choć uszu dźwięk nie tyka coś w twym umyśle szepcze coś krzyczy coś się skarży coś tupie i coś drepcze milczenie jest iluzją chociaż się dźwięk wyłączy to przez szczeliny wszelkie coś strumień głosów sączy przez okna i przez ściany przez stropy i podłogi słychać pretensje scysje i żale i przestrogi milczenie jest złudzeniem nawet gdy sen nadchodzi nasłuchujące serce w potokach dźwięków brodzi ukoić je niełatwo niełatwo ukołysać milczenie jest złudzeniem i jest iluzją cisza
    1 punkt
  23. Plany Rankiem przejdę się na łąkę, porozmawiam ze skowronkiem. drobne kwiatki musnę lekko, zerknę na cudne poletko. Może zajrzę do strumyka, i zatańczę mu walczyka, później wody łyk skosztuję, piękno życia znów poczuję. Wstąpię też do zagajnika, i zamienię z nim słów kilka, na tematy bardzo ważne, co pobudzi wyobraźnię. Później wrócę już do domu, ach, poczuję smak spokoju, który w darze otrzymałam, gdy z naturą się spotkałam. J.A.
    1 punkt
  24. Słońce całkiem mnie powala, kręci się rakieta w ręku. Znowu ważny mecz zawalam, już nie słyszę piłki dźwięku. Set do tyłu i trzy gemy i zmęczenie jak cholera. Mówię to bez żadnej ściemy, zaraz będzie set do zera. Nagle widzę, tak to ona, zawsze mi się podobała. Zaraz jakaś myśl szalona gdzieś tam w głębi zaświtała. Jeśli wygram, będzie moja, nie wiem kiedy i dlaczego. Może jakaś paranoja, weszła gdzieś do serca mego. Nagle przeszło mi zmęczenie, lepiej biegam i serwuję. Rozbudziłem swą nadzieję, i do skrótów znów startuję. Muszę, muszę, wciąż powtarzam, zerkam na nią od niechcenia, a co sobie wyobrażam, nie jest już do powtórzenia. Pokazała piękne nogi, chyba robi to celowo. Muszę wygrać, Boże drogi, gram już dobrze, wręcz bombowo. Już przeciwnik nie istnieje, pokonałem go mentalnie. Tak się często właśnie dzieje, bardzo prosto, wręcz banalnie. Nie jest trudne wygrywanie, a najlepszy, niekaralny i sprawdzony sposób na nie to jest doping seksualny. Autor jest byłym wyczynowym tenisistą.
    1 punkt
  25. Dla kogo kula ze sztucznym śniegiem - czy szklaną rybę ktoś kupić raczy? Makatkę tkaną krzyżyków ściegiem i słonia z trąbą zawsze do góry. A kalejdoskop z barwnych paciorków; miś, co szklanymi oczkami patrzy... Rzutnik przeźroczy, jastrzębia z drewna (temu ząb czasu stępił pazury). Skarbonkę świnkę - taką różową, posąg Chrystusa frasobliwego, lalkę bez oka, z pękniętą głową, kapsle* do grania (mój zawsze Szozda*). Scyzoryk który ma prawie wszystko w wyposażeniu, starą grę w bierki lub żołnierzyka ołowianego... Gdy nikt nie kupi - to wszystko rozdam! Kapsle* - Pstrykając kapsle po narysowanej trasie, prowadziliśmy wyścigi ,,kolarskie" - na wewnętrznej gumowej wkładce rysowało się flagę państwa danego zawodnika z nazwiskiem. ( info dla młodszych forumowiczów) :) Szozda* - jeden z czołowych polskich kolarzy.
    1 punkt
  26. Przysiadła skromnie nad stawem, lekko rozpięła dekolt, wnet się zleciały żurawie, okonie leciały daleko.
    1 punkt
  27. uśmiechem usypiasz mój lęk wygładzasz dłonią a w twoich oczach czytam: "jesteś w domu" jaśniejesz .
    1 punkt
  28. nie przestajesz zarzucać tynku a od jego nadmiaru coraz węższe są ściany twojego szarego pokoju bardzo się przykładasz do poziomicy pragniesz żeby w końcu było pięknie choć to przecież tylko podkład bez koloru bez gładzi nakładasz kolejne grube warstwy jedna na drugą ciężkie betonowe może nie znajdując przyczepności zjadą na podłogę i odsłonią prawdę że przed tym się nie zamurujesz nie uciekniesz od ukrytych przejść sekretne drzwi świata wykończonych detali gdzie dopracowane jasne przestronne bajecznie kolorowe ciągną się pokoje korytarze nieskazitelnie czyste których istnienie wyklucza logika czekały na ciebie przez cały ten czas to nie ściana stojąc u progu z kielnią w dłoni przed dziełem największego budowniczego wchodząc w nie wzrokiem od frontu z namaszczeniem stawiając pierwsze kroki po nieziemskich kondygnacjach spytasz siebie czemu zapomniałeś że to tak blisko 27.05.2019
    1 punkt
  29. A osobno odpisze Bogdanowi. Uczysz się szybko jak 3 latek. Masz fantastyczny umysł. Jeszcze staniesz się wielkim poetą. Możemy przejść na priv z rozmową o ciężkich chwilach w życiu naszych rodzin?
    1 punkt
  30. Słonik obiecał, ze będzie ze mną całą noc chociaż dzieliły nas kilometry. Rozgościłam się w sercu złodzieja, który miał się stać dobrodziejem .Weszłam z całym domkiem i mebelkami..Głupia ja… Zapytał mnie czy znam smak księżyca a ja mu odpowiedziałam że smakuje jak melon. A on dodał że pachnie jak jodła.
    1 punkt
  31. Jak dla mnie Objawienie...
    1 punkt
  32. Fajny wiersz - pozdrawiam Lidio. :) Ps. Nie myślałaś, żeby ma zamienić na moja? :) Sugestia tylko - bez urazy.
    1 punkt
  33. Mocny, mimo prostej formy bardzo mocny wiersz. Nie mam głowy do komentarzy obecnie. W zupełnie innym miesiącu, ale miałem 6 lat temu sytuacje gdy umierała moja babcia (wychowywała mnie, była najlepszym człowiekiem na świecie). Na świat przyszła moja siostrzenica urodzona w 24 tygodniu ciąży mojej siostry, ważąca niewiele ponad 500 gram. Żaden lekarz nie wierzył, że przeżyje dobę (zresztą była reanimowana od razu po urodzeniu). Jesteśmy wierzącą rodziną więc kazali nam się modlić za moją siostrę (też była po porodzie bliska odejścia z tego świata). Mimo wszystko byłem pewny, że jedyną z tych trzech kobiet, która w najbliższym świecie powędruje do nieba jest moja babcia. Nie myliłem się. A malutka wielokrotnie przezwyciężała rokowania lekarzy... Chciałem Ci pogratulować Czarku, ale po przemyśleniu doszedłem do wniosku, że pisząc o przyjściu na świat nie opisujesz wydarzenia z bieżącego roku. Chyba się nie mylę? Ile ma twoja córeczka? I po raz kolejny przepraszam za przesadne rozpisanie swoich doświadczeń życiowych. Pozdrawiam :)
    1 punkt
  34. Bogdan też brałam wiele słów do siebie, a okazało się, że mnie nie dotyczyły. ) Też tak myślę, choć Alicję znam krótko, ale zauważyłam, że to bardzo przyjazna osoba, miła i taktowna.:) Lubię sobie pogadać pod wierszami z sympatycznymi osobami:)))
    1 punkt
  35. Usiadła sobie nad stawem, nie po to by wieść rozmowy, lecz żeby było ciekawiej, staw był jego, kolanowy.
    1 punkt
  36. mamo mamo od rana do wieczora codziennie tak samo - patrz podaj słuchaj przytul zamknięte bajką mało tego w nocy to samo obok duży bobas zmęczony marudzi przytul mnie pytając czy ty mnie kochasz ludzie miejcie więcej litości to o pomstę woła - tego koń nie wytrzyma a ona musi
    1 punkt
  37. Cieszę się bardzo, pozdrawiam serdecznie!!! :)
    1 punkt
  38. @Pi_, @Wątpiciel Dziękuję, kłaniam
    1 punkt
  39. No właśnie. Póki co przede mną urodziny tej co się w czerwcu urodziła, no i rocznice odejścia rodziców. W tym pierwsza mamy... Dziękuję za ciepłe słowa
    1 punkt
  40. Ciekawa kolorystyka, podoba mi się. Pierwszy wers drugiej strofy - brzmi nienaturalnie. Podobnie "moc jej". "Nietrwałe fale", "nieuchwytne krótkotrwałości" -blisko siebie trącają tautologią. Literówki w "tęskniłem" i "podróżującej". I w końcówce - tę porę powinno być. Poza tym, wiersz wymaga wg mnie ostygnięcia, ale ma coś w sobie ? Pozdrawiam, D.
    1 punkt
  41. Myślę, że to zależy, co chcesz przekazać, jeżeli masz na myśli „młody księżyc” = „tuż po zmierzchu” to "nieśmiały" będzie na miejscu. "zaspany" "zbudzony" "wywołany" "zmartwychwstały" "odrodzony" każdy z tych przymiotników będzie odpowiedniejszy od "młody księżyc" Poza tym przymiotnik informujący o porze dnia nie jest niezbędny, o tym już napisałaś w pierwszej linijce „po krwawym końcu płowym balonem”, więc znajduje się nisko nad horyzontem, w cieniu ziemi, dokładnie w Pasie Wenus. Pozdrawiam :)
    1 punkt
  42. Także lubię, mi nie przeszkadzasz
    1 punkt
  43. Nie. Problem lezy w emocjach jakie poswiecasz na zwykle komentarze. Jak dla mnie ta dyskusja powinna skonczyc sie po drugim - wychodzisz i tyle. Ja bardzo lubie Twoje komentarze, wiec nie stroj fochow i nie znikaj. ;)
    1 punkt
  44. Nawojka - sorry - Ty w ogóle czytasz moje komentarze? Przecież napisałem 3 czy cztery komentarze wyżej, w jakim celu wszedłem na orga - by chłonąć wiedzę - chyba wyraźnie to napisałem bez cienia agresji czy zgorzknienia - czy piekarz pozyska klientów, opowiadając, jak pyszny chleb upiecze? Myślę że nie - jak upiecze, ludziom zasmakuje, będzie miał zbyt - jeśli będzie gniot - pójdzie z torbami - ja aż tyle nie ryzykuję - dla mnie wyznacznikiem ,,sukcesu", o którym piszesz - który mógłbym osiągnąć na innych portalach - jest np.fakt, gdy Sylwester z Bączkiem - niemal w jednej chwili - późno w nocy - zamiast spać - napisali ,,Uwielbiam Was" - (Bączek) i ,,Uwielbiam czytać Wasze komentarze'' (Sylwester) - i oto chodzi - o cudowną zabawę - serduszka są albo ich nie ma - ale - nawet takie wirtualne przyjaźnie - zostają w serduchu na zawsze.I piszesz, droga Nawojko ze mną - dlaczego więc używasz liczby mnogiej - ,,chcecie się bawić, chwalić, uśmiechać?" pozdrawiam.
    1 punkt
  45. Nie to nie boli. Co ma boleć? No weź? Po prostu zniechęca do komentowania. Słońce to ja wewnętrzne mam, ale chciałabym mieć co czytać na portalach, a niestety robi się coraz gorzej, bo każdy uważa, że włożenie uczucia w wiersz wystarczy, a to nieprawda. Żonie może się podobać, siostrze, bratu, ale innym niekoniecznie.
    1 punkt
  46. śniegiem-ściegiem* w tej rymów brak:) różową-głową* brak:) Układ strof czterowersowych, inwersje dla rytmu i tak dalej, świadczą o tym, że raczej zmierzasz w kierunku klasycznego wiersza rymowanego, więc dlatego pytam o rymy. :) Kombinować z wierszami nikt autorowi nie zabroni. Jestem za nowościami, inwencją twórczą:) Rozmieściłeś rymy w jakimś układzie, czyli nie zrobiłeś tego nieregularnie. Słyszę też rym wewnętrzny wyposażeniu-ołowianego, ale raczej odległy:)
    1 punkt
  47. Ha, dobre pytanie. Nie zastanawiałem się nad tym dogłębnie, więc mam okazję. Gdy ostatnio zacząłem czytać wywiad rzekę z Dróżdżem, dotarło do mnie, że obaj zaczęliśmy od fascynacji Białoszewskim. Tylko, że Dróżdż mógł go spotkać, a ja nie. W moim domu rodzinnym było natomiast piękne wydawnictwo: "Włamanie do wszechświata" Chlebnikowa - Śmiejsko, miejsko, uśmiej, ośmiej, śmieszki, śmieszki I śmiechotki, i śmiechotki, O śmiechacze, rozśmiejcie się! O śmiechacze zaśmiejcie się! itd Ale i dla samego oglądania było warte swojej obecności. Więc tak od dziecka oglądałem i chcąc, nie chcąc, czytałem. Chłonąłem. Jak coś było do napisania w szkole, to ja kombinowałem po chlebnikowemu. No bo taki miałem wzorzec. Pobłażano mi bo ojciec inżynier, a mama polonistka, to inteligencik rośnie... W liceum miałem świetną nauczycielkę języka polskiego, inspirowała, wspierała. No i Białoszewskiego mieliśmy w programie bo liczyło się jakie kamienie milowe postawił, a nikt nie robił ani afery ani sensacji z tego, jak się wybitny człowiek prowadził. Potem była grupa poetycka Bellerofon i dalsze przygody z poezją lingwistyczną. Aż trach! Poezja konkretna! W owym czasie Dróżdż równał mi się poezji konkretnej. Ale po Dróżdżu, jak duchy, wyszła reszta wrocławskiej "awangardy" - Maria Bocian i Barbara Kozłowska. Wyskoczyła Ewa Partum. Potem poezja w malarstwie - Maria Sawicka i Paweł Susid. Wcześniej jeszcze korespondowałem z Piotrem Szreniawskim, z którym mam kontakt do teraz. I choć jesteśmy rówieśnikami, to on wyprzedza mnie o dekadę. Myślę, że Szreniawski dla przewietrzenia poezji w Polsce robi dziś wielka robotę. No i tak to idzie. Mamy w Polsce wspaniałe "tradycje" w zakresie poezji wizualnej, ligwistycznej i konketnej przypominane przez Piotra Rypsona. Wspaniale rozwija się poezja cyfrowa, generatywna inspirowana przez środowisko ha!art'u czy festiwal form audiowizualnych WRO. W zainteresowanych kręgach znana jest twórczość Iana Hamiltona Finlaya (m.in. dzięki Krzysztofowi Morcinkowi), mamy poemiksy (komiksy poetyckie), poemiki (grafiki poetyckie), poezje dźwiękową, pisanie bezznaczeniowe (asemic writing, de facto: poezja gestu), poezję haptyczną, poezję pasywną, poezje pisaną kodem binarnym itd. itd. Nic tylko puścić się którymś z tych nurtów i zasilać go i kształtować i rozwijać. Polecam.
    1 punkt
  48. kurz nie opada bitwa skończona głupiec zwyciężył przegranych wielu tony pogardy biją w wieśniaka źle zagłosował – inaczej nie mógł? niewykształcony i geriatryczny dał się omamić koszem obietnic dalej nienawiść szalona krzyczy fale fejkniusów - ja tego nie chcę wygrał - lepszemu tron się należy kraj to nie tylko inteligencja może jesienią coś się tu zmieni chciałbym w to wierzyć – nadzieje mierna
    1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+01:00


×
×
  • Dodaj nową pozycję...