Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Ranking

Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 14.02.2019 uwzględniając wszystkie działy

  1. @Maria_M z podziękowaniem...:) Gdy cię wena mocno gniecie, to zakochaj się w poecie. Niby serio, niby luzem, zrobi z ciebie swoją muzę. Choć nie będziesz jego pierwsza, przejmie cały ciężar wiersza. Włoży w to wysiłek spory: pozamienia metafory, zliczy głoski, poszatkuje I średniówkę wycentruje. Długość przytnie odrobinę, wstawi kropkę i przecinek. Bez dodania nowych treści, w "zieleniaku" go zamieści; przy czym raczej swój nick doda, bo twojego będzie szkoda.
    5 punktów
  2. Spadła mi na głowę dzisiaj prozaicznie, tak po prostu i nie myślcie, że coś zmyślam, tylko mówię prosto z mostu. Drżąca była, przerażona, bo uciekła gdzieś z kosmosu prosto do mnie, w me ramiona zapragnęła złożyć los swój. Była piękna, promieniała, lecz samotna, odrzucona, więc do serca ją schowałam. Tak to Miłość. Właśnie ona. MG 14.02.2019r.
    4 punkty
  3. Sprawczyni Jestem drapieżnikiem, który poluje nocą, potrafię też sprawić, że serca zakołaczą, wykorzystaj to, niech wszyscy nadzieję utracą, pozwól mi na działanie, acz nie splam mnie pracą. Mam swoje plany, realizować je będę, nowe ofiary zdobędę i to bezbłędnie, lecz na pewno oddam się pod twoją komendę. Przyjmiesz mnie, odniosę sukces na miarę bogini, wdzieję purpurę, naszyję na nią cekiny, odepchniesz, to z kimś innym będą zaręczyny.
    3 punkty
  4. zapamiętałam każde słowo wiatr który tulił nasze ciała ptasi śpiew zniewalający obraz wiosennych łąk i my w swoim świecie zapachu różowej wiśni woni fiołków purpurowych zakochani tonący w płatkach róży herbacianej Sylwia Błeńska
    3 punkty
  5. Po prostu zawsze gdy widzę (lub słyszę) jakiś błąd językowy, gramatyczny czasem ortograficzny, a wiersz, wiadomo, osobisty, to przypominam sobie tę sytuację i tę pauzę, nas wówczas i samą Beatę po tym gdy zakończyła czytać. Nigdy nie wiadomo kiedy i jak zareagować. Niezręcznie jest, a ważne, żeby nie skończyło się heheszkami i w konsekwencji kolejnym poległym w walce o poezję.
    3 punkty
  6. jest taka rzepka co sama się nie skrobie droga niejedna z rozumu do serca jest ktoś kto palcem kiwnie w bucie jednak i serce twarde hojne w miękką dupę są takie dusze brudne i fałszywe których występków nie zmyjesz pachnidłem lecz już aplauzu bo nie znika wszystek grzęznąc w pomyjach nie czuć szarym mydłem są takie oczka co być w głowie nie chcą i niepokorność co dwóch matek nie ssie i taka ręka której nie odejmiesz a także perły których wart i wieprz jest z ukłonami dla: Stanisław Wyspiański Gottfried Wilhelm Leibniz Jarosław Abramow-Newerly Heinrich Heine i inni
    3 punkty
  7. wciąż te same ścieżki naczyń ciasne niewygodne komórki trzymają w uścisku twarde kości pętają mięśnie szarpią emocje kawalkada myśli kręci się w koło półkule rozdzielone próbuję wyjść z wydechem lecz wdech przypiera do wejścia potrzebny mi klucz a właściwie Klucznik bo zamek mój daleko
    2 punkty
  8. ciężko nieść pusty łeb serce nabrzmiałe tęsknotą czy jest na to jakiś lek gdy się jest poza epoką a ja kocham tych ludzi kosmatych starych z kijem co wszystkie bruki zna często już bez swojej chaty i nawet bez swojego dna już odbić się nie ma od czego nie patrzy on nie patrzą na niego przysiadł na ławce i zwiesił głowę pod powiekami ma rzeczy minione znowu jest małym chłopczykiem biegnie przed siebie na wskroś przez ulicę podarte spodnie zdarte kolana oj w domu tam już czeka mama tak, kocham tych ludzi kosmatych starych z kijem co wszystkie bruki zna może zaproszę do swojej chaty nawet gdy przyjdzie odleci jak ćma
    2 punkty
  9. Mieszkam w wiosennym pałacu na górze, w centrum wszechświata zwanego Roztocze. W moim ogrodzie zasadziłam róże, czas, czasoprzestrzeń z obłokami sunie, wszystkie tereny są tutaj urocze. Mieszkam w tęczowym pałacu na górze, tu stawy Echo kołysze jak w półśnie, a wiatr pędzący zahacza o zbocze. Tuż przy pałacu zasadziłam róże, czekam, stoimy -drewniany młyn, strumień- ścieżkami wspomnień wyobraźni kroczę. Moje mieszkanie to Zielone Wzgórze, ukryte w jarze bukowym nie umrze, a mimo wszystko ciągłą walkę toczę, bo zasadziłam najpiękniejsze róże. Kuszą przechodniów milionem pokuszeń, a wiatr po liściach różanych turkocze. Mieszkam w wiosennym pałacu na górze, w centrum wszechświata właśnie kwitną róże.
    2 punkty
  10. Zjawa Aby mieć nadziei nić, Muszę o Niej stale śnić. Myśleć o Niej też na jawie, O ulotnej, płochej Zjawie, Lecz realnej tak jak skały, Sercu czystym jak śnieg biały. Choć ulotna, to nie znika, Zjawą Anioł jest, Monika. To miłości mocna nić, Jej nie zerwie nikt i nic.
    2 punkty
  11. Kiedyś słuchałem wytworu wierszopodobnego, w którym czytająca autorka bardzo poważnie, zwracała się w pełnym smutku wyrzucie do jakiegoś męskoosobowego nieobecnego słowem... odeszłeś Ale nie raz! Odeszłeś i odeszłeś i odeszłeś... Zgroza... "Odeszłeś" było po każdej strofie. Bla bla bla, odeszłeś, ach, ach, ach, odeszłeś, la boga, la boga, odeszłeś... No i zachowaj tu człowieku powagę, empatią się wykaż i nie próbuj patrzeć na pozostałech zgromadzonych (bo siedzieliśmy w kilkuosobowym gronie). Wreszcie on już odszedł na dobre, a ona skończyła. Jakoś skończyła. Widać sobie dzień wcześniej za małą kartkę wzięła albo tłustą ręką przytrzymywała i długopis nie chwytał. Zresztą nie wiem. Na szczęście napisała tylko siedem strofek. Szczęśliwie po siódmym "odeszłeś" i jej czytanie jakoś zaczęło odchodzić w przeszłość. Więc siedzieliśmy tak i siedzieliśmy i nikt nie chciał zacząć. W sumie dobrze wyszło, że to takie głębokie i trzeba przyswoić, przetrawić. Bo wiadomo, uon odeszł, uona smutna. Ale tak na serio - co tu zrobić? Jak jej wytłumaczyć, którędy do poradni? Nie, nie językowej... Zresztą. Wreszcie ktoś zaczął: - Hmm... - i rozwinął -- Hm, a gdyby mu tak powiedzieć "odszedłeś"? - No, też może być. 
    2 punkty
  12. wg inspiracji @Patryk Robacha tak
    2 punkty
  13. Wszak jeśli Cię powielają, to czyż nie jest już istnienie? Oby epigon, choć kongenialny, nie przerósł mistrza ;-)
    2 punkty
  14. Parafrazując sławne słowa: - Złoty a skromny... powiem: - Krótki a wzrusza... Pozdrawiam :-)
    2 punkty
  15. E... nie zgadzam się, nie generalizujmy, kobiety też lubią drapieżniki. :)) Poza tym, to zależy od natury człowieka, Annie.
    2 punkty
  16. Predator. He, he. Nom tygrysica też. Pozdrawiam Wędrowcze. J.
    2 punkty
  17. Raz jak bezwzględny drapieżnik. Innym razem potulnie jak nieśmiała istota, a kolejnym razem jak pewna siebie kobieta. :) Skojarzyła mi się tygrysica. ;)
    2 punkty
  18. Obrazek społeczny o kobietach pracujących w najstarszym zawodzie świata i to wszystko brak moim zdaniem głębszej refleksji niż ta ze tez pracują zaskoczenie z tytułu tez wypada blado pozdrawiam kredens
    2 punkty
  19. graphics CC0 Wazy… greckie wazy… wykopany rezerwuar starożytny miot ornamentu krzyk ekstazy etruskowy trop ceramiczne wasze twarze jak Syzyfa głaz z wykopalisk w kręgu wrażeń zachwycają nas Weny pasji i zachwytu pięknych publikacji upajacie nas do woli wzorem deformacji kształt i kolor lub faktura linearne wzory ducha zachwyt gardła kuraż i inne walory Wszystkie brązy i marmury nic nie znaczą bez was wazy greckie – wy historii rozkrzewiacie drzewa ani palestr ani ulic mitów z greckiej story nie poznalibyśmy – przecież gdyby nie amfory Greckiej lady co się budzi w pachnącej alkowie potem schodzi do kąpieli w płatku z róży powiek w rączce trzyma dwa buciki w drugiej zmięty chiton tylko wazy dały obraz szczery-greckim mitom Nagość w Grecji była kultem malowano akty napełniały się tu kruże jak chmurą antrakty forma była doskonalsza w duchu sztuki greckiej dojrzewali rzemieślnicy tworząc nowe spektrum Wazy plotą nam historię greckiego geniuszu sztuka mianem jest Hellady bytem animuszu czasem ważne czci tematy albo-ordynarne weny przypływ wdziewa szaty z Olimpu lub – marne Z linii prostych i falistych trójkątów i kółek wydobyli greccy mędrcy kunsztu preambułę później sztuka się zmieniła zmieniły się wazy postać ludzka w kształt – ożyła mocą peryfrazy Pozowały wciąż hetery do brzuszności dzbanów nie śledziła ich cenzura mieczem greckich panów zasłużyli się garncarze za to greckiej sztuce opisali świat antyku niczym zdolny uczeń Wyręczyli nader – zręcznie muzę literatur która czciła monumenty wstydząc się kreatur przekazali nowożytnym starożytne wazy ci się chełpią grecką sztuką antyk im się – marzy —
    1 punkt
  20. niezrozumiałe są smagania duszy przepadziste są myśli ubrane zawsze w niefortunne słowa nieustanny jest głos krwi, który woła by czynić rzeczy straszne i wielkie niezłomne jest to, co w przepaść wciąga i przepiękne, co rozrywa od środka zachłanne jest to, co kocha to, co kocham jest niszczycielem podmiotowości
    1 punkt
  21. nie jesteś zakochany mówisz mi bez złudzenia a wciąż się spotykamy muskając swe pragnienia czy starczy ta formuła by przejść na drugą stronę byliśmy przyjaciółmi błąd opłacimy dwoje czy można dwa magnesy co mają inne pola położyć obok siebie bo taka jest ich wola potężna ta energia której nie starczą słowa zmieni bieguny potrzeb? poznamy się od nowa? ________________________ przesuwa się też biegun naszej kochanej ziemi i naukowcom trudno przewidzieć co się zmieni
    1 punkt
  22. Cześć, @szubazdolka, fajny nick. Wiersz - Dlaczego po przecinkach piszesz raz małą, raz wielką lit? Chyba, że "Ja" to właśnie to imię: A i co za zbieg okoliczności - moje inicjały to J.A. JA. Cuda jakoweś, że do wiersza zajrzałam Twojego. Tu "TY' wielka lit. Wiesz, w wierszach nie stosuje się już pisowni zaimków osobowych wielkimi literami. Może zmień? Ale to tylko sugestia. Ogólnie trochę niezrozumiały jest dla mnie Twój przekaz. Może muszę bardziej się wczytać? Dobranoc, JA. :)
    1 punkt
  23. kołyszą się liście na wietrze lekkie, pełne wdzięku i gracji kołyszą się liście na wietrze żywe, zielone, przyozdabiając gałąź kołyszą się liście na wietrze też chciałbym być jak te liście! kołyszą się liście na wietrze póki srogi mróz ich nie odetnie a wtedy opadną bezwiednie na ziemię i zatoczy koło krąg życia i śmierci kołyszę się ja na wietrze lekko, pełen wdzięku i gracji kołyszę się ja na wietrze martwy, blady, przyozdabiając gałąź kołyszę się ja na wietrze stałem się taki jak moje liście! kołyszę się ja na wietrze póki srogi koroner mnie nie odetnie a wtedy opadnę bezwiednie na ziemię i zatoczy koło krąg życia i śmierci
    1 punkt
  24. No tak , czasami trzeba coś przeżyć , żeby to zrozumieć albo mieć podobna wrażliwość kredens
    1 punkt
  25. Raczej w ironiczny sposób chciałem zakontrastować mnie martwego do żywych liści. Do liści którymi chciałem się stać, które mnie urzekły swoją lekkością i gracją. Ponadto liście mają drugie znaczenie. Były nimi moje ideały i cele, które przez srogi mróz (pewne wydarzenia w moim życiu) zostały uśmiercone. Jak wcześniej Justyna słusznie zinterpretowała, ten wiersz w zamiarze ma być spokojny i lekki, by w ten sposób ironicznie podejść do tematu jakim jest samobójstwo. I koniec końców stałem się taki jak moje ideały - martwy. Myślę, że ton tego wiersza, jak i pewna przewrotność oddają ironię, którą chciałem uzyskać. Nie mogę się zgodzić z Tobą, że jest on trochę nielogiczny. Mimo wszystko dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam :)
    1 punkt
  26. To nie był złośliwy komentarz - lubię zabawy słowem i odniosłem się do tego, co najbardziej do mnie przemawia. Mogłem przytoczyć ten sam fragment (spodobał mi się: niby paradoks, ale niekoniecznie; i dobór słów precyzyjny, bo np. "trudno" w miejscu "ciężko" nie wyraziłoby tego samego, mimo że niby synonim) i zamiast tego, co skrobnąłem, napisać jak Wędrowiec Jakbym czytał o sobie - ale nie chciałem się powtarzać ;) Jest więcej momentów, które wyłapuję tu dla siebie (te pesymistyczne akcenty z tym, że odbić się nie ma się od czego i inne rzeczy minione) i parę takich, które niezbyt do mnie trafiają (oj). Nie zmarnowałem czasu czytając ten wiersz. Pozdrawiam.
    1 punkt
  27. Spada "tak po prostu", a potem pracuje w nas i czyni cuda... Piękny, pogodnie i leciutko "mówiący" wiersz. Pozdrawiam :)
    1 punkt
  28. Hehe nie wiem czy nie prztyczek w nos :)
    1 punkt
  29. Dziękuję:) ps. :)))))
    1 punkt
  30. W epoce plastiku głupawego naprawdę nietrudno o takie. Nieźle pokombinowane. Pozdrawiam.
    1 punkt
  31. Fajne, bardzo mi się podoba.
    1 punkt
  32. Jak wyżej, w odp do Waldka. Wiersz to nie tylko piękne słowa, rym, rytm i sens. Moim zdaniem wiersz to potęga słowa. Ileż znaczeń i emocji jest zamkniętych w temacie i tej krótkiej odpowiedzi „nie”? Mylę się?
    1 punkt
  33. nagłos absolutny śródgłos wygłos absolutny i kroków dźwięk w parkowej alei słabnący coraz cichszy
    1 punkt
  34. Odleciałem sobie i błogo mi. ;)
    1 punkt
  35. @Silver, @Alicja_Wysocka Serdeczne Paniom składam podziękowania i ukłony niskie!!!
    1 punkt
  36. Przepiękny. bb
    1 punkt
  37. Korpo jest specyficznym habitatem, podobnie jak jest takim partia polityczna, czy dawniej zakony rycerskie. Ma swoje zalety i wady. Można uczestniczyć w dyskusji, ale jak decyzja zostaje podjęta, trzeba ja realizować, nawet, jak jest się świadomym, że nie ma to sensu. Zawsze można odejść. Ma też swoje zalety, opisane w wierszu. Starałem się to wyważyć, bo świat nie jest czarno - biały.
    1 punkt
  38. Kuba, no jest, przynajmniej dla mnie ;)) Raduje mnie to,iż tak uważasz. Słyszałeś o Ananke? Za Wiki: Ananke (stgr. Ἀνάγκη Anágkē ‘potrzeba’, łac. Anance, Necessitas ‘konieczność’, ‘przymus’, ‘nieuchronność’) – w mitologii greckiej bogini i uosobienie konieczności, bezwzględnego przymusu, nieuchronności, siły zniewalającej do podporządkowania się wyrokowi przeznaczenia To jest archetyp. Pozdrawiam, Kuba J.
    1 punkt
  39. Bardzo się cieszę, że możliwym jest wychwycenie tej ironii :) Niezmiernie ciekawa ta metafora Sienkiewicza, totalnie w opozycji do tego jak nam w dzisiejszych czasach, na każdym kroku, wszyscy wmawiają absolutną sprawczość nad naszym losem. I teraz kto ma rację? Jest na pewno pewien romantyzm w byciu targanym przez los. Dziękuję za odpowiedź, to bardzo miłe dostać jakąś wiadomość zwrotną odnośnie swojej twórczości. :)
    1 punkt
  40. Miłośnie, kwiatowo i pachnąco. :) Pozdrawiam
    1 punkt
  41. Jaki słodki :D:D:D:D:D:D Ściskam ciepło, bb
    1 punkt
  42. Czasem u mnie się mówiło, że coś robię na odwyrtkę. ;D Ukłony Mistrzu. bb
    1 punkt
  43. Fonetyka - trzeba dobry mieć słuch, aby Pozdrawiam Pana Patryka - liryka. J.
    1 punkt
  44. Odkłaniam się. Prawdziwie na odwyrtkę i bardzo wdały numer :))
    1 punkt
  45. ''Na odwyrtkę" - dawno nie słyszałam tego wyrażenia, nie przyznam się ile dekad temu, ale wieki całe! I już samo to sprawiło, że z przyjemnością otworzyłam te pudełeczko, a tu.. nie zawiodłam się, i nie żałuję. I wierzę na słowo, że taki - na odwyrtkę - jest. Sztach.eta
    1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+02:00


×
×
  • Dodaj nową pozycję...