Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. @viola arvensis Lekki, przewrotny i bardzo wdzięczny wiersz. Podoba mi się kontrast między „poematem” a „miniaturką” - niby żartobliwy, ale pod spodem jest całkiem poważna obrona własnej odrębności. Pozdrawiam
  3. @Berenika97 Jakich czytasz filozofów? Niby zaczyna się od zwykłego kubka, ale szybko robi się z tego opowieść o całym życiu zapełnianym rzeczami, które miały dać bezpieczeństwo, a zaczynają przypominać „świetnie umeblowane kłamstwo”. Świetna obserwacja, że czasem podpisujemy świat jako własny, choć w głębi czujemy, że żyjemy w cudzej dekoracji. Pozdrawiam
  4. @Andrzej_Wojnowski Prawie bym go przegapiła, a szkoda by było. Kiedyś, dawno temu było takie miejsce, które nazywało się UL (od ulubione) Twój by tam był :)
  5. @viola arvensis @Charismafilos @Berenika97 Dziękuję Wam bardzo za piękne komentarze. Cieszę się, że ten wiersz uruchomił wspomnienia, bo chyba każdy z nas ma w sobie jakąś melodię, która mimo upływu lat nadal cicho gra. Dziękuję serdecznie i pozdrawiam.
  6. @Berenika97 Poezja to strzelanie z łuku do jabłka na głowie - swojej własnej :) Taka fizyka . Pozdrawiam.
  7. Wiersz smaczny jak czekolada. W latach 80-siątych , będąc na urlopie dziekańskim bawiłem się w przemyt . Miedzy innymi "Studentska" była w orbicie moich zainteresowań. Pozdrawiam
  8. Gdy wiatry jeszcze w lesie śpią, a księżyc ziewa w chłodną noc, gdy mgły jak ciche dłonie drżą — wracam tam, gdzie pierwszy głos. Gdzie ścieżki miękkie od poranka niosły nas przez trawy szum, a twoja dłoń — niepewna, wiotka — uczyła serce prostych słów. Pachniało sianem, mlekiem, ciszą, i lipą, co kwitnęła w krąg, a świat był tylko jedną chwilą, co nie zna granic ani rąk. Śmiałaś się lekko — jakby lato na twoich ustach miało dom, i każde „zaraz” było światem, który nie pytał nigdy: „skąd?”. Pod starym płotem, przy strumieniu, gdzie cień w zieleni miękko spał, uczyliśmy się — bez imienia — jak bardzo można kogoś znać. I choć dziś czas jak rzeka płynie, rozmyte ślady, gasi ton — tamta dziewczyna wciąż w dolinie nosi mój pierwszy, cichy dom. Bo pierwsza miłość nie przemija — jak łąka trwa pod warstwą dni, i nawet jeśli świat ją mija, ona — w pamięci — wiecznie brzmi
  9. @[email protected]łnie niepotrzebnie. Cenię sobie szczerość. Dziękuję. Pozdrawiam @Leszczym to taka "wizja", byłam świadkiem wydarzeń, które tak ukształtowały ten utwór. Nie ma też ludzi doskonałych, idealnych. Cenię sobie każdą opinię. Pozdrawiam, dziękuję, że zajrzałeś.
  10. @Berenika97 Myślę, że kiedyś człowiek bardziej przywiązywał się do przedmiotów. Fajnie, choć w sposób jednak przerysowany, opisał to Zdzisław Skrok w "Mądrości prawieków". Tak czy inaczej żyjemy obecnie w czasach "jednorazowych". Muzeum rzeczy. Każda ma swój numerek. Ty nie masz imienia. Pozdrawiam
  11. 69. Kształt lęku (narrator: operator katapulty – katapeltes) 1. Podobno w środku śpi faraon. Ja słyszę ciszę. 2. Zbyt wiele potu, by schować jednego człowieka. 3. Kamienny dowód, że strach przed śmiercią ma kształt piramidy. 4. Nie wierzysz w koniec? Spójrz na ten mur — on wierzy za ciebie. 5. Idealny porządek. Nieludzki, więc wieczny. 6. Mierzę wzrokiem ich potęgę — nie mam czym odpowiedzieć. 7. Zrozumieli, że forma to modlitwa. 8. Oni zbudowali wieczność. My tylko mosty do śmierci. cdn.
  12. Witaj - fajnie że się uśmiechasz - dziękuje - Pzdr.serdecznie.
  13. @Na liniach czasu na użytek alfabetu możemy umówić się na "rzymską piąteczkę" -> V ;)
  14. @Charismafilos Przybijam wirtualną piąteczkę :D
  15. Dzisiaj
  16. "Bunt przeciw przemijaniu" Jakże to! — nie może być tak?! To ja już nigdy nie będę młody? Rozkwitu męskości nie będzie? Do młodzieńczej nie wrócę urody? Nie wzniosę już dumnie ramion z uśmiechem pełnym uroku? Z błyskiem oczu jak brokaty nie będę czarował w mroku? Gdzie tamte noce bez końca, od zmierzchu aż po świt pijany? Gdzie moc, co zdawała się wieczna? Dziś — tylko już cień wspominany. Nie! — nie godzę się na takie życie, na kroki powolne, przygasłe, na kapcie, ciszę i starość, wkradające mi się w kąty ciasne. Dopiero teraz świat pojmuję, dopiero dzisiaj uczę się trwania, a czas — niepytany — ucieka, przemieniając mnie w cień przemijania. Czy istnieje gdzieś ścieżka ukryta, co zawróci nurt biegu czasu? Przywróci ogień młodości i wyrwie mnie z tego impasu?! Ciało wciąż rzuca wyzwanie, lustro bezlitośnie mnie zdradza, a w sercu wciąż płonie pragnienie, choć rozum już figle odradza. Kiedyś wszelkie łamałem zakazy, pędziłem przez świat jak szalony, dzisiaj kości bardziej mnie łamią — i to niemal z każdej już strony. Leszek Piotr Laskowski.
  17. @Na liniach czasu witaj w klubie łzawych wierszy ;)
  18. @Leszczym zMYKam zanim multiplikacje stron niestetych mnie pochłoną ;)
  19. @andrew dzięki za komentarz do liturgii dnia :) P.S. coś łzy na topie ostatnio ;)
  20. W koszu na pranie Na samym dnie Znalazłam twoje łzy Poliestrowe Mocno pogniecione I trochę rozciągnięte Włożyłam do pralki Na 180 stopni Bez wybielacza Wyprasowane Złożone w kosteczkę Czekają w szafie Na odbiór osobisty
  21. @Berenika97 Znów troszkę słowiańskiego folklor horroru u mnie :)
  22. @wiedźma Oj nie bądźmy tacy zupełnie niewinni, jest też po troszkę sprawczynią :)
  23. @wiedźma Ale się porobiło, potrzeba...Żurka, a ona kapciami po kuchni szurga. Pozdrawiam... wstydzę się napisać - Wiedźmo!
  24. No cóż moją opinie już znasz, że świetny ;d
  25. @viola arvensis Wolę miniaturki, czasu mniej zajmują poemat atrakcji niech szuka pod chmurą. Miłego dnia Violu.
  26. hehehehe

    Uroda w las gna

    I nagroda w lasku hasa. Huk Salwador gani
  27. hehehehe

    I Bodzętę zdobi

    Joga modna - pan Domagoj
  1. Pokaż więcej elementów aktywności


×
×
  • Dodaj nową pozycję...