Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. @Berenika97 bardzo się cieszę, że ci się spodobał. Pozdrawiam:)
  3. lato to cień odnaleziony pod gruszą promienie słońca między wierszami czerwiec lipiec sierpień jeszcze nienapisane słowa ubrane w kolorowe czapki biegają mi po głowie
  4. @Benjamin Artur Połączenie aktu twórczego z erotyką wyszło bardzo zmysłowo, ale i ze smakiem. Podoba mi się, jak zaciera się tu granica między anatomią ciała a budową wiersza. Zdecydowanie działa na wyobraźnię. :)
  5. @MIROSŁAW C. @Berenika97 @.KOBIETA. @Leszek Piotr Laskowski @andrew @Trollformel @Poet Ka @violetta @Posem @karenka Dziękuję wam wszystkim:)))
  6. @Andrzej P. Zajączkowski dziękuję ❤️ @Berenika97 Margareta jest dziełem fantazji😁
  7. @Radosław Tytuł "zero" kapitalnie spina butelkę coli z puentą "nie słodzę" i emocjonalnym chłodem. Znakomity, bardzo inteligentny pomysł. Zero cukru, zero uniesień, zero złudzeń. Świetnie się to czyta.
  8. @Radosław Zamienię się w uważnego czytelnika - wówczas działają prawie wszystkie zmysły. :)
  9. @Toyer Piękna metafora jedności w różnorodności - litery jako symbol tego, że każdy element, nawet najmniejszy, ma znaczenie w większej całości. Podoba mi się przejście od pojedynczej litery do "jednego wielkiego organizmu" - to ładnie oddaje ideę wspólnoty.
  10. @Berenika97 w słuch powiadasz .
  11. @Radosław Zatem dobijam do brzegu. Jestem i zamieniam się w słuch. :)
  12. @Berenika97 czekam na falochronie.
  13. @piąteprzezdziesiąte Lekko, z fajnym rytmem i świetne stopniowanie napięcia aż do samego finału. Morał z tego taki - zanim zmienisz żywiciela, sprawdź jego BMI! :))) Uśmiałam się ! Dzięki! :)))
  14. @Leszek Piotr Laskowski Świetny utwór z klasycznym, bajkowym morałem. Metafora pary i chmury idealnie obrazuje, jak zgubna bywa pycha i ślepa rywalizacja. Bardzo fajnie się czyta. :) Bez rozgłosu, bez oklasków, Zniknął krótki popis pary. Pośród jasnych nieba blasków Przepadł owoc pysznej wiary.
  15. @Andrzej P. Zajączkowski piękne, kiedy było więcej dróg ;)
  16. @Gosława Zmysłowość tego wiersza rodzi się z zestawienia żaru słonecznego z fizycznością Anny - te "wściekłe psy" liżące kark to świetna metafora. Ziołowy katalog (wrotycz, dziurawiec, mięta, bylica) buduje synestezyjny obraz - zapach, dotyk, smak splatają się w jedno. Anna wie, jaką wartość leczniczą mają te zioła, czerpie z natury jak z najdoskonalszej apteki. Wszystkie rosną w moim ogrodzie. :) Bardzo klimatyczny i plastyczny - podział na moją wyobraźnię - dziś zrywałam listki mięty. :) Pozdrawiam.
  17. @Poet Ka Dziękuję Ci za przychylną opinię 🙂 Pozdrawiam 🙂 @Kwiatuszek @Leszek Piotr Laskowski Dziękuję za odwiedziny 🙂 Pozdrawiam 🙂
  18. @.KOBIETA. wróciłam na dobre do siebie:)
  19. @Benjamin Artur jest w dawaniu i braniu:)
  20. @Simon Tracy Bardzo ciekawe połączenie hasła Nietzschego z konkretnym, liturgicznym obrazem żałoby po papieżu - to nie jest oczywiste zestawienie. Podoba mi się zwłaszcza fragment z rachunkiem sumienia wobec tłumu ("co uczyniliście dla niego") – ta część jest najbardziej przejmująca.
  21. @Berenika97 🌹@karenka 🌻
  22. @Posem piękny wiersz. Szkoda, że tytuł taki nijaki, jakoś ( przynajmniej mnie) zniechęca do czytania, a okazuje się, że wiersz wart zatrzymania :)
  23. @karenka Piękny i bolesny wiersz. Ta cisza, zamknięte drzwi i naleśniki z truskawkami na końcu łamią serce. Kontrast między bólem a codziennym gestem miłości robi ogromne wrażenie. Pozdrawiam.
  24. Dzisiaj
  25. Zamknęli drogę przez las, Siedemdziesiąt będzie lat. Pogoda i deszcze zniszczyły ją jeszcze I teraz nie byłbyś zgadł, Że była raz droga przez las. Nim posadzili drzewa te. I pod wrzosem znika w cieniu zagajnika, Gdzie są smukłe zawilce. To tylko leszy wie, Że wśród turkawek gniazd, Gdzie borsuki tarzają się, Była sobie droga przez las. Jednak, gdy wejdziesz w ten las Latem, wieczorną porą, Kiedy poczujesz chłód, od pełnych pstrągów wód, Gdzie wydry pogwizdują sforą, (W lesie mało widzą nas, Nie będą się bały.) Usłyszysz kopyt stuk i kroki końskich nóg I wśród rosy świst włosia śmiały, Biegnących kłusem stałym Przez ten samotny czas, Jakby świetnie swoją znały Zaginioną drogę przez las..., Lecz nie ma już drogi przez las. I Rudyard: They shut the road through the woods Seventy years ago. Weather and rain have undone it again, And now you would never know There was once a road through the woods Before they planted the trees. It is underneath the coppice and heath, And the thin anemones. Only the keeper sees That, where the ring-dove broods, And the badgers roll at ease, There was once a road through the woods. Yet, if you enter the woods Of a summer evening late, When the night-air cools on the trout-ringed pools Where the otter whistles his mate, (They fear not men in the woods, Because they see so few.) You will hear the beat of a horse's feet, And the swish of a skirt in the dew, Steadily cantering through The misty solitudes, As though they perfectly knew The old lost road through the woods... But there is no road through the woods. od tłumacza: Rudyard w nastroju lirycznym. Myślimy Anglia i Las? Musi być Sherwood... Ale jest jeszcze jeden (przynajmniej) las. Dziś to South Downs National Park i o niego chodzi z pewnością. Tylko dwa słowa budzą kontrowersje i zaciekłe spory: keeper, w "Only the keeper sees". Jedni mówią, że to mistyczny duch lasu (stąd "leszy"), inni że całkiem ludzki normalny leśniczy (wtedy "leśnik"); oraz skirt w "And the swish of a skirt in the dew". Skirt to oczywiście spódnica, ale też włosie w końskim ogonie. Zatem: koń i kobieta, czy sam koń...?
  26. @andrew Bardzo osobisty i wzruszający wiersz - te przejścia od letniej codzienności do głębokiej rozmowy z ojcem robią wrażenie. Ostatnie wersy o marzeniach są wzruszające. Pozdrawiam.
  27. @Waldemar_Talar_Talar Piękny i bardzo prawdziwy wiersz. Łzy naprawdę bywają uzdrawiające - dobrze, że o tym piszesz. :) Pozdrawiam. :)
  1. Pokaż więcej elementów aktywności


×
×
  • Dodaj nową pozycję...