Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. W zasadzie Dlaczego to talii słynny obraz Biały czapeczek I ukłon głowy Światła we wnętrzu Szaty pomarańcz Przyjemny ranek Jak się pan czuje? Pzdr 🌼
  3. mleczarka a jeszcze wczoraj nabożnie potężna panna z babim latem w dłoni na tle ściany świetlistej i powietrza mleko przelewałam ultramaryna i ugier towarzyszyły rytuałowi chleb choć zimno było o jutrzni parował wciąż ciepło biel flamandzkiej ściany w zapach podstawowych spraw ubrana byłam piękna u vermeera talberg mnie rozebrał i odbielił ściany ubierz mnie ukryj moje arterie daj mleku jego biel krowie stateczność co wystawisz będzie wystawione
  4. Ani fasoli - los fina.
  5. Babsku fuks bab.
  6. Masywny syn - wy... sam.
  7. Wczoraj
  8. źle i ci - wy żywi - chciwy żywiciel, źle
  9. @viola arvensis Niesamowicie piękny, lekki wiersz, w którym najbardziej ujęły mnie pocieszające (jak dla mnie, który uwielbiam poezję rymowaną) wersy: "(...) Gdy wkrada się proza to wierszem rymuję (...)" Coś przepięknego... :) W zasadzie każdy wers jest tutaj na swój sposób piękny i unikatowy. Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński
  10. _M_arianna_W...

    Na żabce

    At, na żabie te udka, jak duet - e, i bażanta.
  11. A tu i zadumany nam uda - Ziuta.
  12. @viola arvensis Przepięknie Violu. Twoje słowa w tym wierszu są tak pięknie i delikatnie ułożone, że aż waham się co napisać w komentarzu, żeby czegoś niestosownego nie nabazgrać. Wiersz bardzo mnie ujął - zwłaszcza druga zwrotka, która choć zawiera w sobie lekko wyczuwalną gorycz, to zamienia ją w spokój i piękno jako dar od Pana Boga i Przenajświętszej Maryi Panny. Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński
  13. Kalumnia, Kain - mu lak.
  14. „Dedykuję wszystkim lotnikom nocnych myśliwców RAF (Royal Air Force), którzy w ciszy nocy bronili nieba nad Europą w czasie zawieruchy II wojny światowej.” Jan Jarosław Zieleziński -------///---\\\------- Cisi, nocni zwiadowcy Lećmy na akcję znów my dzielne nocne ptaki* Księżyca ciemny nów oślepi wrogie szpaki* Niewdzięczna praca to, każdy to wie, wytyka Arabskiej nocy zło* i ta matematyka* Gdy inni idą spać wtedy my nocni łowcy Puchaczów lwowskich brać, cisi, dzielni zwiadowcy Uhu, uhu, uhu... na żer wyruszyć pora Uhu, uhu, uhu... złapać podłego zmora Uhu, uhu, uhu... zestrzelić psa szkopskiego Uhu, uhu, uhu... z browninga kochanego Operatora fach — zadanie przechlapane. Innych rozkosz jest w snach, a ty przeliczasz dane* Wraz z przyjacielem swym na dużej wysokości Magnetron* bije rytm a moskit* rusza w pościg Likwidujemy cel niewidoczni dla wroga Wrony* ostatni trel dotyka śmierci trwoga Uhu, uhu, uhu... na żer wyruszyć pora Uhu, uhu, uhu... złapać podłego zmora Uhu, uhu, uhu... zestrzelić psa szkopskiego Uhu, uhu, uhu... z browninga kochanego Czasem bywa i tak, że mimo szczerych starań umknie niemiecki ptak. Sen błogi przerwie mara*. Czy kiedyś skończy się ten wstrętny koszmar wojny? Słoneczko zbudzi nas Ze snów tak złych i podłych. Nastanie piękny dzień nasze wyczekiwanie A po nas niczym cień jeno ten hymn zostanie Uhu, uhu, uhu... na żer wyruszyć pora Uhu, uhu, uhu... złapać podłego zmora Uhu, uhu, uhu... zestrzelić psa szkopskiego Uhu, uhu, uhu... z browninga kochanego -------///---\\\------- ------------------------------------ Wyjaśnienia do tekstu: nocne ptaki* / nocni łowcy = mowa o 307 Dywizjonie Myśliwskim Nocnym RAF noszącym pseudonim: „Lwowskie Puchacze”. Był to unikatowy dywizjon RAF wyposażony w specjalistyczny sprzęt do wykrywania zagrożenia ze strony niemieckiej Luftwaffe używany w nocnych rajdach i akcjach lotniczych. Więcej na: https://pl.wikipedia.org/wiki/Dywizjon_307 szpaki* / wrony = określenie zagrożenia ze strony nazistowskich Niemiec nadciągającego z powietrza podczas działań Drugiej Wojny Światowej. Arabskiej nocy zło* = w tym określeniu zawarte są dwa synonimy, które biorą się ze specyfiki nocnych akcji RAF przeciw niemieckiej Luftwaffe kiedy to noc nad kanałem La Manche (i w innych miejscach operacji Dywizjonu 307) potrafiła być ciemna niczym osławione legendami tzw."arabskie ciemności". Zaś "zło" odnosi się do wszelkiego zagrożenia ze strony nazistowskich Niemiec, z którym miał do czynienia nocny Dywizjon 307 RAF. i ta matematyka* / przeliczasz dane* / Magnetron* / moskit* = specyfika nocnych działań RAF'u niejednokrotnie była wspomagana najnowszą (na tamte czasy) techniką radarową, m.in. radarem mikrofalowym, którego głównym elementem konstrukcji był tzw. magnetron zdolny do pracy na tzw. falach centymetrowych. Radar ten miał fenomenalne (jak na tamte czasy) możliwości, bo pomimo że pilot RAF miał ograniczone możliwości wizualnej identyfikacji (i namierzenia) wrogiego celu to tenże radar umożliwiał mu to z wręcz zabójczą precyzją (pilot mógł skutecznie zestrzelić cel, który był ledwo widoczny, lub kompletnie niewidoczny). Radar był obsługiwany przez drugiego członka zespołu bojowego, którym był operator radaru. Operator musiał na bieżąco dokonywać często dość skomplikowanych obliczeń matematycznych (przeliczeń danych z radaru/oscyloskopu), żeby później przekazać je do pilota, który pilotował i zazwyczaj obsługiwał broń pokładową (np. wymienione w piosence karabiny 4x Browning kaliber .303 (7,7 mm) lub 4x działka Hispano kaliber 20 mm ). Najczęstszymi (choć nie jedynymi) samolotami Dywizjonu 307 były doskonałe w pilotarzu samoloty de Havilland Mosquito (moskity), które były niesamowicie lekkie (bo były drewniane) oraz posiadające bardzo dynamiczne silniki Rolls-Royce Merlin co nadawało im niesamowite osiągi bojowe (np. pomimo uszkodzenia jednego z silników Mosquito był w stanie bez większych problemów wykonać manewr zwany "beczką" w celu uniknięcia ataku). Sen błogi przerwie mara* = czasami naprawdę nie wszystkie wrogie ataki udawało się przewidzieć, w porę wykryć, lub też w porę zniwelować, skutkiem czego -literalnie rzecz ujmując- błogi sen londyńczyków przerywany był przez nocne bombardowania np. przez latające, niemieckie rakiety V1 lub niemieckie bomby. Inspiracja:
  15. A gdy przyjdzie czas rozliczeń za grzechy popełnione i te przyśnione odpowiem z gracją i z emanacją, że portfel jak portfolio łez mam już na wyczerpaniu, za co zresztą grzecznie przeproszę i zmuszony będę poprosić o darowanie win wszelakich. La Bastide, 01.07.2026r.
  16. @Charismafilos Słusznie, bo szczera.
  17. @Charismafilos to piękne odczytanie- jeszcze raz dziękuję, są tu cechy podobieństwa . Cieszę się, że wiersz Cię nakierował na taki odczyt .
  18. @piąteprzezdziesiąte ;))
  19. @Trollformel ;))
  20. @wiedźma ja zawsze od siebie piszę, nie szukam na siłę wersji reżyserskiej ;)
  21. @Charismafilos Burszyn jest przenośnią , dokladnie Jego oczy są tego koloru.
  22. @wiersze_z_szuflady ;)) Wiersz zasługuje na nieco więcej niż szuflada ;))
  23. @Leszczym wielkie dzięki, szanuję i doceniam Twoją opinię.
  24. @wiedźma bursztyn to jednak... pieczęć krwi drzew. :) Życiem drzew był :) Piękny wiersz :)
  25. @Charismafilos Świetny tekst !!
  26. @Berenika97 Trudno jest zgodzić się z Twoją puentą ;))
  27. @Charismafilos "Piję wodę życia / Z ciszy po burzy" spotyka J 4,14 w jednym miejscu: obie mówią o wodzie, która karmi, gdy wszystko inne wysycha. Różnica jest w źródle. Samarytanka dostała Źródło z zewnątrz. Miała 5 mężów. Tu źródłem jest bursztyn pęknięć. To, co pęka, wypełnia się złotem i zaczyna świecić, gdy nikt nie patrzy. Bursztyn jest jeden. Dziękuję Ci bardzo Pozdrawiam ciepło
  1. Pokaż więcej elementów aktywności


×
×
  • Dodaj nową pozycję...