Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
Gorący maj
jjzielezinski odpowiedział(a) na jjzielezinski utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Waldemar_Talar_Talar Dziękuję za szczery komentarz, bo to wszystko prawda. Cóź mogę powiedzieć.. Trzeba nieustannie dbać o to, żeby w merytoryczny i przystępny sposób przekazywać wiedzę kolejnym pokoleniom, żeby wiedziały więcej.. żeby np. rozumiały PRAKTYCZNĄ część zastosowania "nudnej" historii, a mianowicie, iż historia to dziennik zdarzeń, który wykorzystany w odpowiedni sposób pozwoli oszacować przyszłość. Najciekawsze w tym jest to, że pisze to człowiek, który raczej ukochał przedmioty ścisłe: matematykę, fizykę, chemię, biologię, etc. ;) Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński @Poet Ka Jest mi bardzo miło, że mój skromny wierszyk się Tobie spodobał Poet Ko :) Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński @Berenika97 Mam dokładnie to samo zdanie. Uważam, że jako Polacy posiadamy na tyle intelektu i sprytu, że powinniśmy to wykorzystać. Nie na darmo słowo wywiad i kontrwywiad po angielsku to odpowiednio: inteligence i counterinteligence. ;) Dziekuję za przepiękny, rymowany komentarz, który mógłby być doskonałym uzupełnieniem tegoż wiersza. Bardzo to doceniam Bereniko. Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński -
porwane w ry- trzepot lekkich skrzydeł w wietrze nawzajem przycią- wpadają w quasi-śnieżny puch w impecie zaginają sobie skrzydła skra, rzucona w ogień zapalniczka słońce najcieplejszego dnia w tym roku smugi jak opatrzność bo- stęk połyka jej sapiący oddech pot to rosa miłości skraplana z trudnej do wdechu, ach, pa- pary, pary.. w powietrzu... smuga jego cienia ledwo widoczna z zniknęła jacy oni muszą być czer- jej skrzydło muska jego skrzydło tracą na chwilkę swe impety on ucieka, od tego, że goni ona goni, za tym by uciekać gorący wiatr po- porywa ziarnka piasku na rzęskach osiada więcej puchu za słabe skrzydła by je złamać trzeba by je zmiąć, czy podrzeć wir..zakręcił ...nie nie widzę nie widzę cię a wiszę, wiszę kiedy ćmy wskakują w ognie wskaż mi dro- gi, drogę, drogi, drogi zderzenie samymi paliczkami odrywa z obu część energii aż padną oboje na ziemię ============ dla najlepszego efektu sugeruje się, aby osoba recytująca wykonywała w międzyczasie deskę.
-
Zamknięty na pustej łące. Uwierzył. Ma przy sobie śniadanie, lecz usłyszał, że odczuwa głód. Uwierzył i opada z sił. Cisną go buty, chociaż idzie na bosaka. Też uwierzył. Pada deszcz, lecz nie może zwilżyć ust. Kolejny raz uwierzył. Ma dziesięć centymetrów wysoka, a trawa cholernie wysoka. Tak rzekł Głos. –– A on uwierzył? –– Skąd wiedziałeś? Prorokiem jesteś? –– Jestem mówiącą małpą. Wierzysz? –– Wierzę. –– Akurat… zwierciadłem. Wierzysz? –– Wierzę. –– Cholera jasna. Czy jest coś, w co nie wierzysz? –– Tak. –– Co? –– Nie wierzę, że mógłbym w coś nie uwierzyć. –– To jest sprzeczność. –– Wierzę, że nie jest. –– Hmm… a zatem nic dziwnego, że jesteś... kim jestem. *** –– A kim jesteś? –– Tym, w co wierzysz. –– A w co wierzę? –– Skąd mi wiedzieć, konkretnie w co? Jestem wszystkim. –– Jak to wszystkim? –– Skoro wierzysz we wszystko, a ja jestem tym w co wierzysz, to jestem wszystkim. –– Nie chce wierzysz we wszystko. Chce mieć wybór. –– Trudna sprawa. Szczególnie dla ciebie. Kolejna sprzeczność. –– A wiesz, że zawsze kłamię? –– Skoro powiedziałeś prawdę, że zawsze kłamiesz, to nie zawsze, bo przed chwilą nie skłamałeś. A jeżeli skłamałeś, że zawsze kłamiesz, to też nie zawsze kłamiesz. –– Ale wierzę, że kłamię. –– Czyli nie we wszystko wierzysz, bo w niektórych kwestiach mogłeś mnie okłamać? To ja już nie wiem, kim jestem. –– Wierzę, ale to nie zmienia faktu, że przez to zmienię realny świat. Pozostanie takim jakim jest faktycznie. Moje wierzenie lub nie, tego nie zmieni. –– Zatem dla każdego innym, w zależności od kontekstu, związanego z jego pojmowaniem świata. Czyli każdy ma swoje małe światki, z którymi się boryka w jednym dużym, takim samym dla wszystkich, w sensie niezmiennych zasad. –– Niezmiennych? Czy aby na pewno? Wierzę, że nie. –– Skoro wierzysz, że potrafisz kłamać, to nie wiem, czy mogę ci zaufać? –– Nie możesz. A wiesz dlaczego? –– Wiem. Bo ty sam sobie nie ufasz? –– A ty? –– Nie można do końca ufać teatrowi, w którym gra się główną rolę. Kurtyna może być podniesiona za wcześnie. –– Lub za późno zasłonić nasze przedstawienie, przed publicznością. –– Chyba, że jej nie będzie. –– Ważne, by mieć dystans do samego siebie i wciąż ten dystans pokonywać, czasami na bieżni autoironii, co daje zupełnie inna perspektywę, spojrzenia na bliźniego swego i świat wokół. –– Jest jeszcze sufler. –– A co ma sufler do tego? Wierzysz, że jest i zawsze słusznie podpowie? –– Wierzę, że trzeba nam skończyć przynudzać, bo żaden rozumny tego nie przeczyta, ze zrozumieniem. –– Rozumny w jakim zrozumieniu? W porównaniu, do jakich umysłów? Racjonalnych, zwariowanych, roztropnych, praktycznych, szalonych, abstrakcyjnych, stąpających twardo po ziemi lub kompilacji tego wszystkiego, co wymieniłem i nieskończonej reszty możliwości –– Wierzę, że umysł nie może stąpać twardo po ziemi. –– Ale jego transporter szarych fałd, już tak. –– Chyba, że się poślizgnę na własnej pewności, bo za gładko. –– Pewności czego? –– Wszystkiego w co wierzę, że uznaję za pewne. –– Na przykład życia po tym, jak zwalisz… –– Kupę? –– Nie. Kopnę nogą w kalendarz, a kołek w ścianie, za bardzo przerdzewiały? –– To akurat nie jest pewne, to całe: po tym, aczkolwiek możliwe. Na to nie mamy żadnego wpływu. Pozostaje jedynie cierpliwie czekać i tu akurat jest pewność, że każdy doczeka swój rozkład jazdy. –– Dokąd? –– A skąd mam to wiedzieć? Nie byłem, nie wróciłem, a jak będę, to nie wrócę. Można jedynie domniemać, że jeżeli nic tam nie ma i znikniemy zupełnie absolutnie, razem z tym wszystkim, cośmy dokonali jako rasa ludzka, to można takie założenie, bardzo skrótowo przyrównać do sytuacji, kiedy człowiek przeżywa wiele wspaniałych przygód i nagle doznaje totalnej amnezji i nic nie pamięta, z tego co przeżył. To równie dobrze, mógłby tego wszystkiego nie zaznać i wyszło by na to samo. Szczęście nie pamiętane w nas umiera. Przestaje być szczęściem. –– Zło nie pamiętane, też przestaje nas męczyć jak diabli. Bo ta cała rasa, taka święta nie jest. I my razem z nią. Tfu! –– Ale jest czasami potrzebne w sensie porównawczym, by wiedzieć, co nas dobrego spotkało i co nam się udało uniknąć, gdyż czasami o tym zapominamy. Niezapominajki mają lepiej. Rosną i wszystko pamiętają. –– Nie wiem czy lepiej, skoro tak. No dobra. Kończmy, bo zgłodniałem. –– Chcesz mnie zjeść? A może wszystkie rozumy? –– Zgadnij w jakim zrozumieniu, jestem rozumny? –– Tak głupkowato skończymy naszą wspaniałą, jakże nowotarską dysputę? Jak tak można? Czterema razami o rozumach? –– No przecież jesteśmy aż i tylko ludźmi. Potrafimy równie mocno miłować lub przeciwnie. Taki kogel mogel, cały czas przez los, lub nas samych mieszany. Mamy rozum, ale nie całą wiedzę, by pojąć chociażby własny umysł i nie podcinać gałęzi, na której siedzimy, od strony pnia. Już nie wspomnę o tym, co poza naszym pojmowaniem. –– A o czym nie wspomnisz? –– Co? Długo tak będziemy siedzieć i wspólnie milczeć. Nawiążmy wreszcie jakąś sensowną rozmowę. –– A o czym nie wspomnisz? –– Co? Długo tak będziemy siedzieć i wspólnie milczeć. Nawiążmy wreszcie jakąś sensowną rozmowę. –– A o czym nie wspomnisz?...
-
Miód wielogwiezdny
Poet Ka odpowiedział(a) na Na liniach czasu utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Na liniach czasu lato z miodem niebo z konstelacjami gwiazd łąka złocista od kwiatów lgną i tak przenikają się jak miód na tej kromce chleba dając smak ciepłych miesięcy i kwiatów w słońcu stopionych -
@Poet Ka Polski - za sprawą swojej gramatyki - jest zazwyczaj wers do wersu nieco dłuższy niż Angielski, stąd przekładając trzeba się ratować dłuższym metrum. W sonetach Elizabeth dołożyłem sobie szczodrze 3 sylaby i wychodzi właśnie tak. Przerzutnie są stałym elementem w jej sonetach, bardzo wdzięcznym. Polecam moje wcześniejsze przekłady: XXVI, XXXII i najbardziej znany (oryginał oczywiście, nie moje tłumaczenie) XLIII.
-
kotek Puszek
- 6 399 odpowiedzi
-
- dla dzieci
- zabawa
-
(i 3 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Piękna wizja, lekka, kolorowo kwietna, powabem nęcąca, w dom się wpraszająca skarbem swej urody... Ładna melodia i delikatność opowieści. Już za 3 dni sam podotykam i napełnię nozdrza, bo parki miejskie to nie to samo. Pozdrawiam :-)
-
puszek po piwie
- 6 399 odpowiedzi
-
- dla dzieci
- zabawa
-
(i 3 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Najbliższy jest bliźni i właśnie on najłatwiej tworzy blizny :( Z drugiej strony to właśnie ten bliźni najlepiej potrafi bliznę zabliźnić :)
-
nie od rzeczy jest traktować rzeczy jak rzeczy do rzeczonych rzeczy trzeba mieć rzeczowy stosunek gdyż rzeczy nie znoszą niedorzeczności
-
1
-
Rozsmarowałeś mi Łąkę złocistą Na kromce chleba Lepkimi konstelacjami Kwiaty spłynęły Z podniebienia Słodyczą gestu Prostego w smaku Miodu wielogwiezdnego
-
@hania kluseczka czas nikomu nie wybacza:) jeszcze co:)
- Dzisiaj
-
kołysanka
Alicja_Wysocka odpowiedział(a) na Alicja_Wysocka utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@beta_b, dziękuję :) -
fake town
hania kluseczka odpowiedział(a) na hollow man utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@hollow man no cóż, ja nie jestem wyrozumiała dla takich ludzi, lepiej żeby już sobie dalej, w dupie grzebali, niż prawdę zobaczyli, tuż przed śmiercią, nie są jej godni i nie zasłużyli na nią:) -
miraże
viola arvensis odpowiedział(a) na viola arvensis utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Natuskaa @Andrzej_Wojnowski @Ewelina @Lenore Grey Serdecznie dziekuję za pozytywny odbior wiersza i reakcję ! 💞 -
Seksmisja i Homer
Poet Ka odpowiedział(a) na Zawierucha7 utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Zawierucha7 całkiem fajny wiersz:) -
podmiejski anturaż
Poet Ka odpowiedział(a) na Poet Ka utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Migrena 🫣 dziękuję @Migrena za wpis -
podmiejski anturaż
Migrena odpowiedział(a) na Poet Ka utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Poet Ka Twój wiersz to mój świat. Paul Gauguin i Claude Monet. nie da się Twoich słów od nich oderwać. czemu piszesz wiersze które ściskają za serce? impresjonizm - ty moja miłości...... -
Echo istnienia.
Poet Ka odpowiedział(a) na Leszek Piotr Laskowski utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Leszek Piotr Laskowski bardzo udany tekst utwór wysokiej próby -
@hollow man żebyś był na wyższym poziomie i się utrzymać, to Bóg musi cię przygotować:) taki jest mój entuzjazm:) jeżeli jesteś tu gdzie jesteś, to też jest dobre:) mój poziom jest taki, że lubię klarowność:)
-
@Charismafilos Bracie, myślę, że i takie nuty wybrzmiewają w ludzkich życiach. @violetta Pokrzepia mnie Twój entuzjazm :) @wiedźma Może gorzkie lub fatalistyczne, ale nie szarpałbym zębami żył z tego powodu, bo to 'jedna z możliwych perspektyw'. Czy to sen Jest życiem Czy życie snem Któż to wie Któż to wie @Poet Ka Bohater zbiorowy. Czy to bohater uniwersalny? Czy zbiorowy w sensie pewnej społeczności? Teraz dopiero przyszło mi skojarzenie z 'Dogville' von Triera, gdy rozpatruję to na poziomie społeczności właśnie. @tetu Jeśli tak wybrzmiało, to znakomicie. Ktoś powiedział, że "życie można zrozumieć tylko wstecz, ale trzeba je przeżywać naprzód". Dziękuję Wam za wnikliwość i tkanie siatki interpretacyjnej w różnych kierunkach.
-
ciemność widzę ciemność Kargul a podejdź ty do płota jak i ja podchodzę.... wiruje gwiezdy pył Drogi Mlecznej.... czy zima sroga idzie? nie wiadomo i.... niekuniecznie! dwa serca biją jak Phobos I Dejmos w objęciach Marsa czerwona planeta to krok pierwszy w wędrówce po galaktyce... ciemność widzę ciemność nawet dwie ciemnści widzę!
-
Tematy
-
Wiersze znanych
-
Najpopularniejsze utwory
-
Najpopularniejsze zbiory
-
Inne