11 postów w tym temacie

na stryszku mieszkam u wyobraźni
mam cudny widok na miałkie życie
w sąsiedztwie nieba promienie słońca
wdziewają smugom ćmy skrzydłolice

tutaj rozwieszam na pajęczynach
wizje co snują się jak przybłędy
i strzępy szeptów z przyślepych kątów
w omszałych flaszach zamykam cienkich

cóż chyba radzę sobie jak umiem
czas się rozpłata cicho na dwoje
codziennie miejsca więcej mam jakby
i w zakamarkach coraz przestronniej

2 osoby lubią to

Udostępnij ten post


Link to postu

Bardzo malowniczo i nastrojowo,

tylko tych "ciem skrzydłolicych" nie umiem sobie wyobrazić,

zastanawiam się, czy mają głowy w kolorze skrzydeł,

czy są po prostu przezroczyste, czy ich skrzydła przypominają twarz...

Ale to chyba tylko moje zboczenie zawodowe ;)

Pozdrawiam serdecznie, zauroczona klimatem poddasza ;))

Udostępnij ten post


Link to postu

Napisano (edytowany)

Witam - zawsze fascynowały mnie strychy poddasza - są mocno magiczne.

Ustrojone promieniami dnia i nocy  - pajęczą siecią świerszczem

i różnymi ciekawymi starociami.

Wiersz Alicjo  taki jest.

                                                                          Miłego snu życzę

                                                                                                          

Edytowano przez Waldemar_Talar_Talar

Udostępnij ten post


Link to postu

Liryczne wyznanie bohaterki prostego, lecz uduchowionego liryką życia.

Wyznania zawoalowane, bardzo osobiste. >Na stryszku mieszkam ...< - prosto i subtelnie.

Fleksja stała, czynna, osobowa. Rozbudowana składnia połączona z inwersją >ćmy skrzydłolice<.

 

Na dziś wystarczy tej powtórki z matury, tak dawno to było, dziś już mąci mi się w głowie.

Lubię czytać Twoje utwory.

Z.R.

 

Udostępnij ten post


Link to postu

Deonix_

Nie myślę, że ćmy z wiersza maja twarze, widziałam jak w smugach światła fruwają w złocistym pyle kurzu, kiedy zaświeci słońce.

Jak zamkniesz oczy, też je zobaczysz.

 

Serdeczności :)

 

----------------------------------

 

Witaj Waldemarze, dziękuję, że jesteś :)

 

---------------------------------

 

Zbigniewie,  miło, bardzo miło, że lubisz mnie czytać.

Będę się starała żeby tak zostało  :)

Udostępnij ten post


Link to postu

-to jeszcze ja

czytając rano "usłyszałem":

w wierszu jest

>wizje co snują się jak przybłędy<

a gdyby tak

>wizje co się snują jak przybłędy<

słyszę spotęgowanie muzycznego efektu rozciągnięcia,korelującego z tempem wiersza

 

Z.R.

Udostępnij ten post


Link to postu

Napisano (edytowany)

Zbigniewie,

wiersz ma układ 5/5 ze średniówką, od początku do końca.

Twoja propozycja zaburza melodykę i rytm, ponieważ przesuwa średniówkę na pozycję 6/4 

Zaproponowałeś inwersję, a ja niedoczytałam i zrozumiałam, źe mam odjąć sylabę. Najmocniej Cię przepraszam.

 

Jednak dziękuję za wnikliwość i dobre chęci, 

pozdrawiam serdecznie :)

 

 

Edytowano przez Alicja_Wysocka
1 osoba lubi to

Udostępnij ten post


Link to postu

Urokliwy wiersz, bardzo przyjemnie się czytało.

Pzdr

Udostępnij ten post


Link to postu

jakże kobieco wizje rozwieszasz

na pajęczynach w sąsiedztwie nieba

metafor tutaj jest całą rzesza

i takich wierszy mi dziś potrzeba

:))

 

Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu

Napisano (edytowany)

Witaj Jacku.

Dziękuję pięknie za strofkę, odnalazłeś się już jak mniemam, jeszcze tylko jakiś awatarek wstaw  żebyś się ładnie prezentował :)

 

23.gif

Edytowano przez Alicja_Wysocka

Udostępnij ten post


Link to postu

Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!


Zaloguj się

  • Kto przegląda

    Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Podobna zawartość

    • Przez marianna_ja
      Andrzeju Andrzeju
      na dworze listopad
      do dna spije słońca
      rzuci w wosk uroku
      zaraz klucz potrąca
      ejże liść znów opadł
      jakże dobrodzieju(?)






       
       
       
    • Przez marianna_ja
      pół żartem...


      Oczęta łzami podlane
      jeziora podmalowane

      z oka spływa niewielka
      lecz toksyczna kropelka

      dlatego że nikt nie utuli
      czasami z chrzanu cebuli

      są łezki z bólu czy złości
      ze wzruszenia w radości

      i nie róbże dziwnej miny
      że bywa... kroplą morfiny

      a gdy powód się zmienia
      to skład łez się wymienia

      płacz więc sobie czasami
      od rzeczy... z marzeniami

      i z każdej łzawej kropelki
      napisz wers może wiersz(yk:)


       

    • Przez marianna_ja
      Gdy na polną ścieżkę
      wstąpiłam nieśmiało,
      w tym cudzie natury,
      nagle coś się stało...

      Przebiegając pole,
      jak leśna panienka,
      na ścieżkę wybiegła
      samotna sarenka...

      Miałam zrobić fotkę,
      bo widok mnie ujął,
      lecz tropem sarenki
      już szary wilk sunął.

      Umykać musiałam,
      gdy się to zdarzyło.
      Ucichło w zaroślach.
      Mówisz, że się śniło?


      1 listopada
      2014

    • Przez marianna_ja
      (akrostych :)


      W dolinie rozkwitły krokusy
      I widać też biel przebiśniegów.
      O wiośnie wezbrany brzmi strumyk,
      Skowronki się budzą do śpiewu.

      Noc krótsza, dzień dłuższy się staje,
      A słońce posyła promienie.
      To znaki, że mamy przedwiośnie,
      U progu jest już przesilenie.

      Żal tylko, że drogi podmokłe...
       
       


    • Przez marianna_ja
      Krok po kroku
      i co dzień krok,
      idzie do nas
      Nowy Rok.

      Sypie gwiazdki
      w ogni żarze
      i rozdaje
      kalendarze

      Krok po kroku
      i co dzień krok;
      śle moc życzeń Nowy Rok


      I NA TEN NOWY ROK 2015...
      (akrostych)

      Ależ nam Nowy Rok przywiało...
      Na powitanie stopniał śnieg,
      Gdy niebo nocą pojaśniało
      Od blasku wielobarwnych świec.
      Rozlano szampan... z bąbelkami,
      A zegar północ bił... salwami.

      Na progu domu usiadł Anioł,
      A może mi się tak zdawało...

      Nagle zamilknął zasłuchany,
      Oczy zaszkliły mu się łzami,
      Właśnie bąbelki, te z szampana,
      Yes, yes... trysnęły , proszę pana.

      Rozmowa nam się nie kleiła;
      Obok Cin Cin mu postawiłam.
      Który to rok? Hoo! - przeskoczyłam.
       
       
       

  • Ostatnio komentowane

  • Wiersze znanych