Skocz do zawartości

Recommended Posts

Alicja_Wysocka    203

na stryszku mieszkam u wyobraźni
mam cudny widok na miałkie życie
w sąsiedztwie nieba promienie słońca
wdziewają smugom ćmy skrzydłolice

tutaj rozwieszam na pajęczynach
wizje co snują się jak przybłędy
i strzępy szeptów z przyślepych kątów
w omszałych flaszach zamykam cienkich

cóż chyba radzę sobie jak umiem
czas się rozpłata cicho na dwoje
codziennie miejsca więcej mam jakby
i w zakamarkach coraz przestronniej

Udostępnij ten post


Link to postu
Deonix_    83

Bardzo malowniczo i nastrojowo,

tylko tych "ciem skrzydłolicych" nie umiem sobie wyobrazić,

zastanawiam się, czy mają głowy w kolorze skrzydeł,

czy są po prostu przezroczyste, czy ich skrzydła przypominają twarz...

Ale to chyba tylko moje zboczenie zawodowe ;)

Pozdrawiam serdecznie, zauroczona klimatem poddasza ;))

Udostępnij ten post


Link to postu

Witam - zawsze fascynowały mnie strychy poddasza - są mocno magiczne.

Ustrojone promieniami dnia i nocy  - pajęczą siecią świerszczem

i różnymi ciekawymi starociami.

Wiersz Alicjo  taki jest.

                                                                          Miłego snu życzę

                                                                                                          

Edytowano przez Waldemar_Talar_Talar

Udostępnij ten post


Link to postu

Liryczne wyznanie bohaterki prostego, lecz uduchowionego liryką życia.

Wyznania zawoalowane, bardzo osobiste. >Na stryszku mieszkam ...< - prosto i subtelnie.

Fleksja stała, czynna, osobowa. Rozbudowana składnia połączona z inwersją >ćmy skrzydłolice<.

 

Na dziś wystarczy tej powtórki z matury, tak dawno to było, dziś już mąci mi się w głowie.

Lubię czytać Twoje utwory.

Z.R.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Alicja_Wysocka    203
  • Autor
  • Deonix_

    Nie myślę, że ćmy z wiersza maja twarze, widziałam jak w smugach światła fruwają w złocistym pyle kurzu, kiedy zaświeci słońce.

    Jak zamkniesz oczy, też je zobaczysz.

     

    Serdeczności :)

     

    ----------------------------------

     

    Witaj Waldemarze, dziękuję, że jesteś :)

     

    ---------------------------------

     

    Zbigniewie,  miło, bardzo miło, że lubisz mnie czytać.

    Będę się starała żeby tak zostało  :)

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    -to jeszcze ja

    czytając rano "usłyszałem":

    w wierszu jest

    >wizje co snują się jak przybłędy<

    a gdyby tak

    >wizje co się snują jak przybłędy<

    słyszę spotęgowanie muzycznego efektu rozciągnięcia,korelującego z tempem wiersza

     

    Z.R.

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Alicja_Wysocka    203
  • Autor
  • Zbigniewie,

    wiersz ma układ 5/5 ze średniówką, od początku do końca.

    Twoja propozycja zaburza melodykę i rytm, ponieważ przesuwa średniówkę na pozycję 6/4 

    Zaproponowałeś inwersję, a ja niedoczytałam i zrozumiałam, źe mam odjąć sylabę. Najmocniej Cię przepraszam.

     

    Jednak dziękuję za wnikliwość i dobre chęci, 

    pozdrawiam serdecznie :)

     

     

    Edytowano przez Alicja_Wysocka

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Alicja_Wysocka    203
  • Autor
  • Witaj Jacku.

    Dziękuję pięknie za strofkę, odnalazłeś się już jak mniemam, jeszcze tylko jakiś awatarek wstaw  żebyś się ładnie prezentował :)

     

    23.gif

    Edytowano przez Alicja_Wysocka

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

    Utwórz konto

    Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

    Zarejestruj nowe konto

    Zaloguj się

    Posiadasz własne konto? Użyj go!

    Zaloguj się


    • Kto przegląda

      Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

    • Podobna zawartość

      • Przez marianna_ja
        Andrzeju Andrzeju
        na dworze listopad
        do dna spije słońca
        rzuci w wosk uroku
        zaraz klucz potrąca
        ejże liść znów opadł
        jakże dobrodzieju(?)






         
         
         
      • Przez marianna_ja
        pół żartem...


        Oczęta łzami podlane
        jeziora podmalowane

        z oka spływa niewielka
        lecz toksyczna kropelka

        dlatego że nikt nie utuli
        czasami z chrzanu cebuli

        są łezki z bólu czy złości
        ze wzruszenia w radości

        i nie róbże dziwnej miny
        że bywa... kroplą morfiny

        a gdy powód się zmienia
        to skład łez się wymienia

        płacz więc sobie czasami
        od rzeczy... z marzeniami

        i z każdej łzawej kropelki
        napisz wers może wiersz(yk:)


         

      • Przez marianna_ja
        Gdy na polną ścieżkę
        wstąpiłam nieśmiało,
        w tym cudzie natury,
        nagle coś się stało...

        Przebiegając pole,
        jak leśna panienka,
        na ścieżkę wybiegła
        samotna sarenka...

        Miałam zrobić fotkę,
        bo widok mnie ujął,
        lecz tropem sarenki
        już szary wilk sunął.

        Umykać musiałam,
        gdy się to zdarzyło.
        Ucichło w zaroślach.
        Mówisz, że się śniło?


        1 listopada
        2014

      • Przez marianna_ja
        (akrostych :)


        W dolinie rozkwitły krokusy
        I widać też biel przebiśniegów.
        O wiośnie wezbrany brzmi strumyk,
        Skowronki się budzą do śpiewu.

        Noc krótsza, dzień dłuższy się staje,
        A słońce posyła promienie.
        To znaki, że mamy przedwiośnie,
        U progu jest już przesilenie.

        Żal tylko, że drogi podmokłe...
         
         


      • Przez marianna_ja
        Krok po kroku
        i co dzień krok,
        idzie do nas
        Nowy Rok.

        Sypie gwiazdki
        w ogni żarze
        i rozdaje
        kalendarze

        Krok po kroku
        i co dzień krok;
        śle moc życzeń Nowy Rok


        I NA TEN NOWY ROK 2015...
        (akrostych)

        Ależ nam Nowy Rok przywiało...
        Na powitanie stopniał śnieg,
        Gdy niebo nocą pojaśniało
        Od blasku wielobarwnych świec.
        Rozlano szampan... z bąbelkami,
        A zegar północ bił... salwami.

        Na progu domu usiadł Anioł,
        A może mi się tak zdawało...

        Nagle zamilknął zasłuchany,
        Oczy zaszkliły mu się łzami,
        Właśnie bąbelki, te z szampana,
        Yes, yes... trysnęły , proszę pana.

        Rozmowa nam się nie kleiła;
        Obok Cin Cin mu postawiłam.
        Który to rok? Hoo! - przeskoczyłam.
         
         
         

    • Ostatnio komentowane

    ×