Warsztat - gdy utwór nie całkiem gotowy

Zaloguj się, aby obserwować  
Obserwujący 0

Dostrajasz swój utwór i nie jesteś pewn(a)y jednego i/lub kilku wersów? W warsztacie wszelkie metafory, wersy, wiersze w fazie tworzenia itd. dozwolone 

26 utworów w tym dziale

    • 4 odpowiedzi
    • 60 wyświetleń
    • 0 odpowiedzi
    • 29 wyświetleń
    • 0 odpowiedzi
    • 31 wyświetleń
    • 2 odpowiedzi
    • 43 wyświetleń
    • 13 odpowiedzi
    • 140 wyświetleń
    • 3 odpowiedzi
    • 81 wyświetleń
    • 3 odpowiedzi
    • 117 wyświetleń
    • 2 odpowiedzi
    • 66 wyświetleń
    • 5 odpowiedzi
    • 75 wyświetleń
    • 12 odpowiedzi
    • 120 wyświetleń
    • 9 odpowiedzi
    • 141 wyświetleń
    • 25 odpowiedzi
    • 291 wyświetleń
    • 6 odpowiedzi
    • 93 wyświetleń
    • 5 odpowiedzi
    • 94 wyświetleń
    • 0 odpowiedzi
    • 62 wyświetleń
    • 4 odpowiedzi
    • 80 wyświetleń
    • 7 odpowiedzi
    • 93 wyświetleń
    • 14 odpowiedzi
    • 167 wyświetleń
    • 17 odpowiedzi
    • 137 wyświetleń
    • 9 odpowiedzi
    • 110 wyświetleń
    • 0 odpowiedzi
    • 51 wyświetleń
    • 18 odpowiedzi
    • 279 wyświetleń
    • 2 odpowiedzi
    • 79 wyświetleń
    • 9 odpowiedzi
    • 127 wyświetleń
    • 0 odpowiedzi
    • 84 wyświetleń
    • 0 odpowiedzi
    • 51 wyświetleń
    • 1 odpowiedź
    • 84 wyświetleń
    • 4 odpowiedzi
    • 121 wyświetleń
    • 2 odpowiedzi
    • 60 wyświetleń
    • 1 odpowiedź
    • 66 wyświetleń
Zaloguj się, aby obserwować  
Obserwujący 0
  • Ostatnie komentarze

    • Jaka miła dyskusja. Przypomnieliście mi o wierszu wielkiego mistrza Brzechwy... lokomotywa. Jak mistrz słowem potrafił zmieniać tempo. Nie ma silnego, każdy, nawet małe dziecko przeczyta ten wierszyk tak jak tego chciał autor. Prze-rzut-nia ojoj. A na pa-ra-le-la? Ale taka to jest choroba twórcy. Jesteśmy uzależnieni od odbiorcy. To jak nałóg. Nawet najwięksi z artystów bywali chorobliwie zazdrośni, przeczuleni na punkcie krytyki... i oczywiście podatni na oklaski. Tak więc podjęty temat jest jak najbardziej OK i dobrze, że nam to przedstawiłeś :)
    • Ciekawa uwaga, jak oczywiście i interpretacja, dziękuję i pozdrawiam , JK PS stare przysłowia, czy może być coś mądrzejszego , czego do tej pory nie wymyślono? tak, nowe przysłowia ;-) Kto się nie śmieje, będzie ostatnim. ;-)
    • Może i nic wielkiego ale w naszym roznarzekanym społeczeństwie to rzadka "przypadłość" umieć  sobie radzić z nieuchronnym.   Nie odczuwam bolączek małych uodporniony antybiotykiem humoru   - nie zwracam uwagi na coś co jest mi dane z racji wieku, mam do tego dystans, poczucie humoru to mój bufor. w radoski obracam troski nie troszcząc się o siebie - trudno nazwać to odrobiną refleksji, to dar umieć radzić sobie z problemami w dodatku mając innych dobro na uwadze. luster i spojrzeń nie cierpię czerpiąc z uśmiechów - i słusznie, tacy jesteśmy jak na nas reagują.  Ze złośliwcem mało kto lubi rozmawiać a jeśli reakcją jest uśmiech, rzecz ma się zupełnie inaczej :) tylko idiotów boli cierpienie - zażyję parę paracetamolu - zamartwianie się sprawami na które nie mamy wpływu nie ma najmniejszego sensu a jeśli dopada nas ból fizyczny i mamy możliwość z nim walczyć to zrobimy to, biorąc parę :) Być może dlatego że zabrakło już cierpliwości na znoszenie wszelkiego bólu. Tak zrozumiałam ten wierszyk.   Obiecuję, że już nie będę pruć flaków Twoim wierszom ;)    
    • ostrza raniły zamiast nich słowa pod podszewką niby piór ptasich na uszach poduszka niby słuchawki pod czy nad wyraz jednakowo brzmi szum wiatru w liściach   nie usypiaj   gdy słowa układa wiatr gdy liść gładzi liść   szum nie medialny słowa wiatru i drzew wytarte jak stare przysłowia   kto wie że większość aktualna jest nawet dziś?  
    • Też mam taką cichą nadzieję, bo wiem i powtórzę zawsze działa w dwie strony, w wierszu chciałem wykazać sprzeczność, może nie, aż do bólu odbioru czy głowy. ;-) wierszyk jak wierszyk, z odrobiną refleksji, nic wielkiego ;-)
  • Wiersze znanych