Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki
vice

czarne koty mają gdzieś co się o nich myśli

Rekomendowane odpowiedzi

  • Autor
  • tutaj z pewnością widać czubek nosa;
    na dotyk. obrazy zdają się być wyraźniejsze
    a to że nie ma nikogo nie ma też znaczenia -

    skoro świat spod powiek wydostał się -
    myślisz o jego rozejściu?
    po kościach i w myślach

    a kolan nie widać w bezmyślności. tak myślę;

    teraz to i tak byłoby bez znaczenia. dotykasz
    nabierasz w płuca pewność i zdajesz sobie sprawę
    że cię nie ma?

    każdy ma swoją wrogą ciszę. ty mozesz ją przeczekać;
    gdzieś
    ja myślę o wyznaczeniu miejsca. bez wglądu na kolana
    jakość rozedrganych słów i niezmierzonych szumów.
    tutaj

    nadejdzie zanim zobaczysz
    że dawno przestałeś oczekiwać.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • sam mam kota. czarnego. znad morza. ale nie o nim tutaj. komentarze odbieram metaforycznie :))
    pozdrawiam

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    i dobrze, bo metafory aż kapią
    jak meteory mogą być, więc proszę uważać i nie palić kotów - wtedy mogę trafić ;)
    ten świetny
    pozdrawiam morskiego kota i jego właściciela

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • Cytat
    i dobrze, bo metafory aż kapią
    jak meteory mogą być, więc proszę uważać i nie palić kotów - wtedy mogę trafić ;)
    ten świetny
    pozdrawiam morskiego kota i jego właściciela



    kot miauknął i powiedział "trrrr"

    :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dołącz do dyskusji

    Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

    Gość
    Dodaj odpowiedź do utworu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


    • Zarejestruj się. To bardzo proste!

      Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

    • Ostatnio komentowane

    • Ostatnio dodane

    • Ostatnie komentarze

      • @elka Dzięki:)→Fajne określenie→"popierdółki"→Ładne wiersze piszesz:)→Pozdrawiam:)
      • Napisałem, to prawda że: Jako autor nie miałem na celu budowania fatalizmu, raczej wyłączenia sensorów powszechnej komercji i uproszczeń w życiu codziennym jednostek, ponieważ pytałaś o mój stosunek do kierunków naszych społeczeństw , tu niżej jeszcze raz cytuję twoje pytanie do mnie o kondycję cywilizacji: Odpowiedziałem więc, że nie było w moim zamiarze budowanie fatalnego nastroju w odczycie tego wiersza. Wyłączenie sensorów komercji w znaczeniu - samoograniczenia w podążaniu do rzeczy błahych, przyziemnych i prymitywnych (choć każdy powinien żyć tak jak chce), oraz większej świadomości osobistej. Tylko w tym zakresie -  moja odpowiedź.    To o czym teraz piszesz jest analizą w trochę innym zakresie. Rozumiem o co tobie chodzi, mianowicie chcesz mi powiedzieć, że ten wirus jest wykorzystywany do zawłaszczenia zakresem wolności jednostek. Nie szedłbym w tym kierunku osobiście, bo trochę to pewnie niepotrzebna obawa. Rzeczywiście świat się zmienia, mamy nowe technologie, raczej mają ułatwiać nam życie, oczywiście można sobie wyobrazić, że ktoś może chcieć wykorzystać te techniki do celów własnego uprzywilejowania, ale nie uważam, że to jest problem już w tej akurat chwili realny, zresztą tego typu próby zawsze istniały, ktoś kiedyś wykorzystał atom jako straszak przeciwko człowiekowi i nie było to wczoraj czy dziś, gdybyśmy cofali się w czasie - to zawsze znajdziemy jakieś środki represji, w rewolucyjnej Francji do były gilotyny, u sąsiadów narodowy socjalizm, były komory gazowe, straszono nas też gwiezdnymi wojnami, w średniowieczu palono na stosie, przybijano na krzyże, kładziono na łoża madejowe, zakuwano w dyby, a w epoce kamienia łupanego zakatrupiono wrogów - maczugą? Nie oznacza to, że mamy wyrzec się wynalazków czy osiągnięć cywilizacji. Ważne, żeby umieć z tego dziejowego dobrobytu korzystać. To dobrze, że zauważasz niebezpieczeństwa, no ale gdyby nie wynaleziono prądu, czy internetu - pisalibyśmy dzisiaj o tym wszystkim? Chyba nie, czyli jednak mamy w miarę równouprawniony dostęp do tych wynalazków ludzkości, a niebezpieczeństwa o których piszesz pewnie będą dylematem już przyszłych pokoleń, lecz z drugiej strony te technologiczne osiągnięcia mogą stać się ich radością życia i być mega utylitarne (w sensie przydatne), a nawet niezbędne. To tak już jest, że decydując się na korzystanie z wynalazków podlegamy większej kontroli, to nie problem naszych czasów współczesnych - pisał o tym już Orwell w "Roku 1984". Ale masz dużo racji .   Co do wirusa to napiszę tylko, że jest to problem realny, to widać po zgonach i lawinowej liczbie zachorowań, nie sądzę zatem, że manipulacja jest dzisiaj głównym motywem działań ludzi odpowiedzialnych za ład społeczny, ale bardziej to troska o ludzi. Bądźmy realni, ten problem nie jest banalny. Dlatego ten wiersz jest trochę fatalistyczny, bo ma wywołać procesy myślowe, przecież żadna władza, czy prawo nie zatrzyma nikogo w domu, czy warto ryzykować zdrowiem, życiem? Po co? Mam nadzieję, że to się skończy i wszystko powróci do normy. aaaaaa… zaczipować się nie dam ;D     Tu nie ma problemu, można dyskutować w dowolnym zakresie pod moimi utworami, ja się nie pogniewam o to. Chyba, że administrator uzna inaczej. Wtedy będziemy dostosowywać się do jego ustaleń. Dyskusja dotyczy jednak wiersza i przemyśleń związanych z jego treścią, więc raczej wszystko ok.  Pozdrawiam.  
      • w zaułku błękitnej łąki pod żółtym zielonym niebem samotne dziewczę stęsknione czy przyjdzie jej luby   nie wie   lecz trawa złowieszczo szumi coś tam zaczyna wystawać i nagle przed nią wyrasta hmm… wierzba pełna   pomarańcz   dziewczę raptownie zdziwione apetyt buzuje w trzewiach wtem słyszy słowa stłumione więc pragnie w cholerę   zwiewać   aż nagle owoc dostrzega sflaczały krzywy fikuśnie dlatego z czułością całuję w ogonek wierzbową   gruszkę   a on nabrzmiewa i reszta soczysty lepki nie smutny miąższ rośnie a dziewczę sapie tyś luby młodzieniec   jurny   miętoszą skórki frywolnie aż soczek słodki wycieka nie tylko zapach w głąb wchodzi nie chcieli z miłością zwlekać     * bo tak w zasadzie od zaraz pieprzyli się wśród pomarańcz
      • Pisałam kiedyś wyrafinowane wiersze, i nawet sylabotoniczne z całą gamą perwersji :) Zapędziłam się do haiku, co okazało się szczególnym wyzwaniem. Człowiek jest istotą myśląca (też mnie nie ominęło) i któregoś dnia odkryłam, że jeśli przejdę na zawiłą "prostotę" białych wierszy, to uda mi się dotrzeć do większej ilości odbiorców. Cóż, Ego też trzeba nakarmić ;) Kiedyś zaatakowano mnie , że zajmuję się "przeżytkiem" artystycznym Jeśli jest jakaś ostatnia kropla, to właśnie TA! Bez liczenia głosek, samogłosek, układania niepowtarzalnych rymów osiągnęłam dokładnie taki stan do jakiego zmierzałam...nieograniczony i swobodny przepływ myśli. Budowanie na tej bazie refleksji jest nasycone autentycznością, której "tamte" wiersze, w moim wykonaniu, były pozbawione.   I łatwiej się z nimi identyfikować...     Próbowałam i cieszę się, że mi się udało.     Mam ochotę się z tobą podroczyć, ale... jestem ci wdzięczna za ten komentarz, wypracowany w najdrobniejszych szczegółach... więc.. "Czterokątna oprawa" jest niczym innym tylko ramami kwadratowego okna. Kiedy siedzę na sofie pod dziwnym kątem, mogę widzieć kilka strzelistych jodeł i sosen na niewielkim pagórku. Są tak rzadko ustawione, że zachodzące słońce podświetla je, niczym reflektor, płową łuną. Fantastyczny spektakl :)   Dziękuję za komentarz. Prawdziwa przyjemność czytania...
    • Najczęściej komentowane

    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...

    Powiadomienie o plikach cookie

    Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności