Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Myślę, że nie trzeba aż tak się rozdrabniać :) Wiersz bardzo ładny, subtelnie erotyczny. Co do paciorków - to jak dla mnie jest jasne - Ona patrzy w Jego oczy, o których wszyscy mówią że są piwne... dla Niej są zielone.. Winogrona uosabiają Peelkę, która kusi rzeczonego Niego, wydaje mi się że "ci" i "na palce" jest przy "wypływaniu" absolutnie konieczne :)
Mam tylko jedno zastrzeżenie - "rozgryzam jedną". Jedną? co?
Pozdrawiam bardzo serdecznie. L.A.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Cytat
A ja się pogubiłem. Kim jest Peel?
Z 3 strofy wynika, że winogronem:

"Zbyt jest parno na romans,
więc tylko gładzisz mnie po kiściach,
aż wypłynę ci miąższem na palce.
" , ale ze wcześniejszych strof wynika, że nie.

Coś mi tu nie pasuje :/


Masz rację Piotrze, jest tu pewnego rodzaju niekonsekwencja, choć pisząc wiersz starałam się wyrazić cały erotyzm i wszystkie uczucia poprzez uosobienie winogrona i nie zastanawiałam sie szczerze mówiąc na tym, ze raz wychodzi na to peel jest winogronem (swoja drogą słodko to brzmi) a raz nie :)

Cytat


PS. Teraz mamy czereśnie i wiśnie. Na winogrona będzie nam jeszcze poczekać :D


ale jakież słodkie to oczekiwanie :)


Cytat


przecież może chodzic o erotyke w tym wypadku, a nie o zamiane podmiotu w winogrona. Przyjrzyjmy sie na spokojnie sytuacji lirycznej - taki plan:
- załóżmy, że pani z panem siedza sobie nad talerzem z winogronami. Pan zmęczony, pani lubieżnie (he) rozgryza owoc (one to potrafią). Dalej - jak dla mnie patrzy sie w jego oczy - widzi w nich "kolor winnicy" - właśnie. Zatem, co następuje - to nie metamorfoza podmiotu fizyczna, tylko przełożenie pewnej erotyki (właśnie metaforyczne) na niego. Wzakże wykonuje on pewien ruch, wątpie, by miały to byc winogrona własciwe :) Gorzej z tym "wypłynięciem na palce" - ale i to można sobie przełożyc - w każdym razie obracamy sie wokół symboliki akwarycznej (powiedzmy - mokrej). Zresztą warto spojrzec na powrót do onej w puencie - mam wrażenie, że w tym wierszu nic nie jest przypadkowe.



Pan też ma w pewnym sensie rację. chodziło o wyrażenie erotyzmu bardziej dogłębnie. Choć nie dokońca przedstawiona przez Pana sytuacja była moją wizja. moja wersja była nieco bardziej zagmatwana. Ale plus za prubę interpretacji.

Cytat


Myślę, że nie trzeba aż tak się rozdrabniać :)


Pani też ma rację. Erotyków nie należy ani tłumaczyć ani tak dogłębnie interpretować. On mówi do czytelnika sam przez się i sam się umie wybronić. Dobry erotyk to taki, który działa na wyobrażnię.
Napisała mi to kiedyś w komentarzu Leila

Cytat


Co do paciorków - to jak dla mnie jest jasne - Ona patrzy w Jego oczy, o których wszyscy mówią że są piwne... dla Niej są zielone.. Winogrona uosabiają Peelkę, która kusi rzeczonego Niego, wydaje mi się że "ci" i "na palce" jest przy "wypływaniu" absolutnie konieczne :)


strzał w dziesiątkę ! :)

Cytat


Mam tylko jedno zastrzeżenie - "rozgryzam jedną". Jedną? co?



Racja. Powinno być jedno.. Bo jedno winogrono :)

Dziwne, ze nikt tego wczesniej nie zauważył :)
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Cytat
Zabawa kiścią winogron






Zawieszasz się na mnie okiem,
zmęczony od pięt do powiek,
a mnie by się jeszcze chciało winogron.

Rozgryzam jedną licząc, że się skusisz
by po chwili widzieć tylko spojrzenie paciorków.
Wszyscy mówią, że piwne
podwójnie chmielone.
Tylko ja ciągle widzę zieleń winnicy.

Zbyt jest parno na romans,
więc tylko gładzisz mnie po kiściach,
aż wypłynę ci miąższem na palce.

Marzę by utonąć w śniegu.
Wtedy będę mogła mówić, że było sprawiedliwie.
Choć pod koniec i tak się skroplimy
tym samym deszczem.

No i do czego by się tu przyczepić?... Szukam już od tygodnia i nic. Jedyne, co może bym zmieniła, to wyrzuciła "paciorków" i zamieniła kilka kropek na przecinki, żeby zachować płynność, szybkość wypowiedzi, popatrz:
"Rozgryzam jedną licząc, że się skusisz,
by po chwili widzieć tylko spojrzenie.
Wszyscy mówią, że piwne
podwójnie chmielone, tylko ja
ciągle widzę zieleń winnicy."
W końcu w takich chwilach słowa zazwyczaj płyną wartkim potokiem i nie są wyważone i przemyślane, prawda? No, ale to tylko takie moje wrażenia. I jeszcze malutka zupełnie niepotrzebna inwersja w ostatniej zwrotce : "jest zbyt parno na romans" brzmi naturalniej, plus rezygnacja z kropek na rzecz przecinków (patrz wyżej).
Poza tym - bez zarzutu.
Pozdrawiam, j.
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Cytat

No i do czego by się tu przyczepić?... Szukam już od tygodnia i nic. Jedyne, co może bym zmieniła, to wyrzuciła "paciorków" i zamieniła kilka kropek na przecinki, żeby zachować płynność, szybkość wypowiedzi, popatrz:
"Rozgryzam jedną licząc, że się skusisz,
by po chwili widzieć tylko spojrzenie.
Wszyscy mówią, że piwne
podwójnie chmielone, tylko ja
ciągle widzę zieleń winnicy."
W końcu w takich chwilach słowa zazwyczaj płyną wartkim potokiem i nie są wyważone i przemyślane, prawda? No, ale to tylko takie moje wrażenia. I jeszcze malutka zupełnie niepotrzebna inwersja w ostatniej zwrotce : "jest zbyt parno na romans" brzmi naturalniej, plus rezygnacja z kropek na rzecz przecinków (patrz wyżej).
Poza tym - bez zarzutu.
Pozdrawiam, j.


Wow. No i doczekałam się komentarza od Ciebie :). Myślę jednak, że kryje sie w nim mały podstęp. To nie mój wiersz nie ma błędów do poprawki, tylko Tobie z tego upału nie chciało sie tego wszystkiego pisać :)


Co do tej inwersji.. To wiedziałam, normalnie wiedziałam jak wklejałam wiersz, ze albo Ty albo Bezet przyczepicie sie do tego :)

Nie wiem dlaczego ale bez inwersji wiersz zawsze wydaje mi sie taki zwykły
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Cytat

No i do czego by się tu przyczepić?... Szukam już od tygodnia i nic. Jedyne, co może bym zmieniła, to wyrzuciła "paciorków" i zamieniła kilka kropek na przecinki, żeby zachować płynność, szybkość wypowiedzi, popatrz:
"Rozgryzam jedną licząc, że się skusisz,
by po chwili widzieć tylko spojrzenie.
Wszyscy mówią, że piwne
podwójnie chmielone, tylko ja
ciągle widzę zieleń winnicy."
W końcu w takich chwilach słowa zazwyczaj płyną wartkim potokiem i nie są wyważone i przemyślane, prawda? No, ale to tylko takie moje wrażenia. I jeszcze malutka zupełnie niepotrzebna inwersja w ostatniej zwrotce : "jest zbyt parno na romans" brzmi naturalniej, plus rezygnacja z kropek na rzecz przecinków (patrz wyżej).
Poza tym - bez zarzutu.
Pozdrawiam, j.


Wow. No i doczekałam się komentarza od Ciebie :). Myślę jednak, że kryje sie w nim mały podstęp. To nie mój wiersz nie ma błędów do poprawki, tylko Tobie z tego upału nie chciało sie tego wszystkiego pisać :)


Co do tej inwersji.. To wiedziałam, normalnie wiedziałam jak wklejałam wiersz, ze albo Ty albo Bezet przyczepicie sie do tego :)

Nie wiem dlaczego ale bez inwersji wiersz zawsze wydaje mi sie taki zwykły
Wiersz wcale nie jest zwykły. A co do upału: mam wiatraczek na biurku :)
Pzdr, j.
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • 1 month later...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności