Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki
Mirosław_Serocki

stroboskopowo

Rekomendowane odpowiedzi

  • Autor
  • czas już siadać przy stole
    kolacja przetykana blaskiem
    skurczonych świec gromnicznych
    nad lasem burza gada głośno
    szemrze piaskiem po szybach
    od południowej strony

    promiennie szczerbaty
    talerzyk zgrzyta z widelcem
    przypalone kotlety i plecy
    ciężko złapać oddech
    krtań przyduszając krawatem
    prawy but ląduje między stopami

    rozkołysz biodrami stół
    sztorm złap wpół
    chybotliwymi nozdrzami
    okno pod naporem
    wiatru otwiera podwoje
    szklanka o szklankę dzwoni

    stroboskopowo strzelają błyskawice
    za murem pod krzyżami
    umarli przemoczeni
    od zachodu słońca
    dyskretnie odwracają wzrok






    [sub]Tekst był edytowany przez Mirosław Serocki dnia 19-11-2003 09:23.[/sub]

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    I jak mam czytać taki wiersz, kiedy i mnie wypada dyskretnie odwrócić wzrok, by o podglądactwo nie być posądzonym ;-)
    Chociaż śliczny obrazek, dobrze że te błyskawice coś rozświetlają:-)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    ciekawe Mirku, co rozkołysało w tobie aż tyle słów:)
    kolacja, a potem wiersz?
    czy wiersz - pragnienie kolacji i (patrz 3 strofa chociażby)nie tylko:)

    wracam do normy(formy:)) i miło czytać cię znów:)

    nadużywając uśmiechów pozdrawiam, agnieszka

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    Cytat
    No cóż... Tak wyszło :)))
    Chociaż mam wątpliwości, czy wszystko jest w porządku. Coś mi nie pasuje w tym tekście. Ale co?
    Pozdr.


    Mi nie pasuje ten "prawy but ląduje między nogami" - boleśnie mi się to kojarzy, stanowczo wolałbym stopę :-))

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • Ochraniacze przeciwko szpilkom polecam :)))
    A to jest but tzw. męski, który został zsunięty ze stopy, bo trochę ciśnie. I wylądował sobie biedaczak akurat w tym miejscu, w którym wylądował:)))
    Pozdr.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    Cytat

    Proszę konkretnie napisać, co jest nie tak z formą wiersza.
    Pozdr.



    Poprostu forma mi sie nie podoba po co pisac konkretniej?I tak nie bedzie pan stral sie jej zmienic..

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • Cytat


    Poprostu forma mi sie nie podoba po co pisac konkretniej?I tak nie bedzie pan stral sie jej zmienic..


    To nie jest odpowiedź. Chcę konkretów, ponieważ po to zamieszczam tu wiersze.
    Chyba że:
    Nie ta forma
    tak pro forma

    Pozdr.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    Mirku, wiersz bardzo erotyczny, bardzo sugestywny. Jest kilka małych usterek (np. nadmiarowe IMO: "koniecznie", "przez przypadek", "dawno" i chyba całe dwa ostatnie wersy, sprawiające wrażenie jakby były doklejone na siłę, dla zachowania równej ilości wersów w strofach :) But faktycznie dość niezręczny :) Jest kilka ładnych metafor (burza szemrząca piaskiem po szybach, kolacja przetykana blaskiem, łapanie sztormu wpół, stroboskopy błyskawic). Świetni są ci dyskretni zmarli i na nich zakończyłabym wiersz. Ogólnie - bardzo miła impresja. Po drobnej kosmetyce będzie to jeden z lepszych wierszy, jakie tu ostatnio czytałam.
    pozdrawiam

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • Cytat
    Mirku, wiersz bardzo erotyczny, bardzo sugestywny. Jest kilka małych usterek (np. nadmiarowe IMO: "koniecznie", "przez przypadek", "dawno" i chyba całe dwa ostatnie wersy, sprawiające wrażenie jakby były doklejone na siłę, dla zachowania równej ilości wersów w strofach :) But faktycznie dość niezręczny :) Jest kilka ładnych metafor (burza szemrząca piaskiem po szybach, kolacja przetykana blaskiem, łapanie sztormu wpół, stroboskopy błyskawic). Świetni są ci dyskretni zmarli i na nich zakończyłabym wiersz. Ogólnie - bardzo miła impresja. Po drobnej kosmetyce będzie to jeden z lepszych wierszy, jakie tu ostatnio czytałam.
    pozdrawiam


    Sprawdź teraz.
    Pozdr.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dołącz do dyskusji

    Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

    Gość
    Dodaj odpowiedź do utworu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


    • Zarejestruj się. To bardzo proste!

      Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

    • Ostatnio komentowane

    • Ostatnio dodane

    • Ostatnie komentarze

      • @calluna Ciekawe że bezdomni są dla wielu z nas niczym kosmici, mało kto potrafi wczuć się w ich sytuację, jak sądzę. Czy to w ogóle są ludzie? Jak można tak żyć? Itp... Tymczasem bezdomność, życie tylko dniem i nocą dzisiejszą, to przecież coś świętego. Nie mówię rzecz jasna o tych, którzy "drinkują", bo to inna kategoria. Zimno, głód, strach, to jakiś stan pierwotny, o którym nic nie wiedząc, jak możemy nazywać się w pełni ludźmi? "Sedno bytu", tak, tak...  Pozdrawiam! 
      • Bardzo. Muśnięte miniaturki. Wyjątowe. bb
      • @KotAle niespodzianka z rana...super. Komentarz napiszę później. Podoba mi się ten klimat. Wrócę tu dzisiaj. Thx 
      • @light Dziękuję bardzo :) 
      • Piękne są miejsca budowy, gdy nocą Miast ulicami tylko koty chodzą,  A słońce dawno pod ziemię upadło,  Spać się pokładło.    I trud człowieka wytężony dzienny Zdaje się teraz niby pozór senny,  A noc nad ziemią całkiem zawładnęła,  Rząd swój zaczęła.    Z niedokończonej czyni to budowy Pałac swój wielki, na cuda gotowy,  A puste okna wypełnia ciemnymi Uroki swymi.    W nim się misteria sprawują bezludne,  Harce nicości i zagadki trudne; Pustki to dworzec, gdzie w otwartych murach Wiatr obcy hula.    Jedno, co pośród tej samotni boskiej Żywym podobne to folii niebieskiej Płat na powietrzu: jakby z własnej woli Dychał powoli.    Nocy on słowa na szelest tłumaczy; Gotowym poznać co jej mowa znaczy Przynosi w potrzebie złej antybiotyk,  Bezkresu dotyk:   Wolność od myśli, które nasze nie są,  W bezruchu uczuć, które troski niecą,  Duszę co pragnie samotności danej Od siebie samej.    Zatem są mądre budowy nocami,  Gdzie chodzić możesz samotnie z kotami; A co tam ujrzysz, z tobą pozostanie Na życia trwanie. 
    • Najczęściej komentowane

    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...

    Powiadomienie o plikach cookie

    Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności