Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

nic na to dzisiaj nie poradzę 
o twoich ustach tylko śnię
paznokcie wciśnij w mój pośladek
i ssij powoli, nie spiesz się

 

zacisnę dłoń na twoich włosach 
ty na spotkanie bioder wyjdź 
zmysły zatracę w gorących ustach
tak dobrze dobrze

mocno ssij

 

w diabelskich oczach szkopuł tkwi
drażnisz przez chwilę moje jądra 
wyjąc z rozkoszy 
krzyczę 
ssij

 

 

ledwo potrafię złapać oddech 
gdy moje ciało w spazmach drży 
wilgotnym palcem zmysły budzisz 
szepcząc do ucha   

 

 

teraz Ty

Edytowane przez Marcin Krzysica (wyświetl historię edycji)
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, Marcin Krzysica napisał:

Raczej chciałem jedynie ożywić forum 

bo zapamiętali w ulotnej miłości

zapominamy o fizyczności

 

Nie zapominamy. Mój pierwszy tekst na forum to był "Szał seksu", więc priorytety zostały określone:).

 

 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
25 minut temu, Marek.zak1 napisał:

Nie zapominamy. Mój pierwszy tekst na forum to był "Szał seksu", więc priorytety zostały określone:).

 

 

fajne to co napisaleś. 

Mi chodziło bardziej o zwierzeca namietność chociaż tutaj aż tak mocno nie napisałem. To taki test forum ;) 

 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 minut temu, Somalija napisał:

@Marcin Krzysica uuuu też czasem się zamierzam na takie pisanie. 

Dziękuję ?

ja testuje ile wytrzymacie :D  chociaż brakuje mi takiego pisania.  Tutaj Deonix pisze tak ze czuc skore pod paznokciami i człowiek az prostuje ciało.

To czekam na twoj wiersz 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Marcin Krzysica

Ile razy można kochać ?

Wzlatywać, spadać schodami.

 

To - nieoczywista miłość,

a ciała bezbrzeżnie płyną.

 

Omiń dopaminowy głód,

nie myśl, nie pytaj.

Odpal się wzrokiem, 

głosem, ciał splotami.

 

Przejrzę się w twoich źrenicach,

kapiesz słodkim płynem, liżę.

 

Wsuń się rozkoszy ruchami,

rozświetlę mrok płonąc godzinami,

pojona tobą, języków pocałunkami.

 

Świt to skończy

mokrym  prześcieradłem, 

niebieskich piór cieniem, 

ciał nasyceniem.

 

 

Edytowane 12 czerwca przez Somalija (wyświetl historię edycji)

 

Mostem ramion przebiegam

drogowskazem pocałunków

przywołana.

 

W mgnieniu opuszczam

wymiar, naelektryzowanym 

ciałem omdlewam.

 

Dłońmi pełnymi miłości 

z rozgrzanej skóry

odczytuje nocy tajemnicę.

 

Przylegam mocno

twarde sutki podając

spragnionym ustom.

 

Męsko w splecieniu ciał

zbierasz mnie,

przeistaczasz w kobietę.

 

Cień zorzy

jęknięć pieśń

rozkoszy drżenie

Płynę z tobą w sobie płonąc.

 

Edytowane przez Somalija (wyświetl historię edycji)
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
11 minut temu, Somalija napisał:

@Marcin Krzysica

Ile razy można kochać ?

Wzlatywać, spadać schodami.

 

To - nieoczywista miłość,

a ciała bezbrzeżnie płyną.

 

Omiń dopaminowy głód,

nie myśl, nie pytaj.

Odpal się wzrokiem, 

głosem, ciał splotami.

 

Przejrzę się w twoich źrenicach,

kapiesz słodkim płynem, liżę.

 

Wsuń się rozkoszy ruchami,

rozświetlę mrok płonąc godzinami,

pojona tobą, języków pocałunkami.

 

Świt to skończy

mokrym  prześcieradłem, 

niebieskich piór cieniem, 

ciał nasyceniem.

 

 

Edytowane 12 czerwca przez Somalija (wyświetl historię edycji)

 

To przykład z forum.

fajny moment ale jak dla mnie jakoś tak za bardzo asekuracyjnie  :D  ale to tylko ja 

Dobrze żę piszesz czyli to nie tylko mi czegos w tej całej poezji brakuje 

Edytowane przez Marcin Krzysica (wyświetl historię edycji)
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Marcin Krzysica trochę się wstydzę, nie chcę pójść w pornografię. 

 

zabij

nie zatrzymam się

 

dotknę twarzy

usta odnajdę

rozchylę wargi

 

nabiorę słodyczy

włosów miękkości

szorstkości zarostu

 

wsunę język

musnę powieki

policzek poliżę

 

zaboli

tysiąckrotnie

nie zatrzymam się

Edytowane przez Somalija (wyświetl historię edycji)
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, Marcin Krzysica napisał:

fajne to co napisaleś. 

Mi chodziło bardziej o zwierzeca namietność chociaż tutaj aż tak mocno nie napisałem. To taki test forum ;) 

 

Jestem za zwierzęcą namiętnością, a nawet jeden katolicki recenzent. pan Masłoń kiedyś napisał, że pan MZ napisał pornola. Widać, ze ten pan pornoli nigdy nie czytał i nie oglądał, ale reklamę mi zrobił, więc żalu nie mam. Coś znajdę i wrzucę. 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Marek.zak1 napisał:

Jestem za zwierzęcą namiętnością, a nawet jeden katolicki recenzent. pan Masłoń kiedyś napisał, że pan MZ napisał pornola. Widać, ze ten pan pornoli nigdy nie czytał i nie oglądał, ale reklamę mi zrobił, więc żalu nie mam. Coś znajdę i wrzucę. 

Fajnie ze chociaz pod tym moim watkiem cos bardziej ostrego wyrasta :D 

 

 

 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @duszka a to przekorna duszyczka 
    • @ais :) dzięki   @lich_o ;)
    • Ja też grywam w szachy (bardzo) amatorsko. :) Dlatego mam problemy ze strategią. :) A co do poezji i sportu... myślę, że w znaczeniu pozytywnym pisanie poezji może być ćwiczeniem literackim (np. dwu- albo czterowiersze, takie wprawki), a w sensie negatywnym sportem jest pisanie poezji pod pobliczkę, dla zysku. Chociaz przecież zasadniczo sport ma dodatnie znaczenie...   Pozdrawiam    
    • Witam - i aby do wiosny wtedy wszystko wróci do normy... Lekki wiersz -  przyjemnie się czyta.                                                                 Pozd.                                                                                                                                                                                                                                       
    • Czytasz. Rozumiem. Z tego co wywnioskowałem po kolejnych twoich komentarzach w sprawach Wiary. Wywnioskowałem, że nie należysz do żadnej sekty, Świadkiem Jehowy nie jesteś – o czym poinformowałaś – tu gdzieś - też. Do Kościoła nie chodzisz, odrzuciłaś sakrament Komunii Świętej, którego nazywasz opłatkiem. Więc i spowiedź świętą też. Ja regularnie nie korzystam z sakramentów, ale tylko i wyłącznie z faktu swojej grzeszności, z czego zdaję sobie sprawę i nikogo nie namawiam do rezygnacji z sakramentów, często przed tym przestrzegam. Ty jakby jesteś świadoma swej wewnętrznej apostazji? Dziwne to wszystko. Próbujesz interpretować Biblie we własnym subiektywnym zakresie, pisałaś też o powtórnym chrzcie w morzu.   Valerio, nie mogę przyjąć absolutnie faktu, że Komunia Święta jest zbędna, to bluźnierstwo dla statystycznego katolika. Tu nie chodzi o kwestię „opłatka”, opłatek jest tylko symbolem. To Sakrament Święty, ciało Chrystusa. Sam Jezus w Wieczerniku łamał i rozdawał chleb i mówił, że to Jego Ciało, i mówił uczniom aby Je spożywali i Wino też, które symbolizuje Chrystusową Świętą Krew, która za chwilę miała być przelana za nasze ludzkie grzechy, i to się dokonało. Sam Chrystus zaproponował to Apostołom. To spożywanie Chleba i Wina. Więc uczestnictwo permanentne w Sakramentach Świętych. Jak można to kwestionować? To GRZECH CIĘŻKI, proszę cię zawróć z tej drogi, bo błądzisz, albo przynajmniej mnie na swoją drogę absurdu - nie sprowadzaj, i innych którzy to czytają. Piszę w regule elementarnego rozsądku.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności