Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki
Moondog91

Melodia ostatniego walca

Rekomendowane odpowiedzi

@Moondog91 cześć 🙂,  a sam mi przygadałeś, że piszę smutno... Zakręciłam się w tym walcu. Pozdrawiam.

 

Edytowane przez Somalija

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak te tańce do rana, to dlaczego tak gorzko na końcu? Tak czy inaczej znowu Ci fajnie wyszło. Pozdrawiam. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • @fregamo dzięki

    @Somalija może właśnie pod wpływem Twoich wierszy jakoś tak powiało u mnie nostalgią 

    pozdrawiam:)

    @Marek.zak1 chciałem żeby to wyszło jak metafora rozstania stąd ta gorycz

    pozdrawiam

    @Andrzej_Wojnowski przesłuchałem właśnie zawsze Poniedzielski kojarzył mi się z komedią a tu proszę 

    faktycznie w tym klimacie

    pozdrawiam

    Edytowane przez Moondog91

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Ciekawe frazy ,  bardzo. Zapraszają do tańca. Pytanie: co kierowało, aby umieścić te 'gęste łzy'  w otwarciu ? Pozdrawiam.  

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • @Radosław jak już pisałem wcześniej wiersz jest podszyty metaforą rozstania dwojga pasujących do siebie ludzi

    łzy są symbolem pogodzenia się z ciężką rzeczywistością (np. Romeo i Julia) a parkiet i taniec symbolem miłości i pożądania

    mam nadzieję że zaspokoiłem twoją ciekawość 

    pozdrawiam 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    W dniu 15.05.2020 o 17:36, Moondog91 napisał:

    gęste łzy rozbijają się o parkiet
    ramą objęci jak skrzydła i wiatr 
    przez takty wiedzione jedwabne fale 
    muskając brzegi wypełniają kadr

    Zgadzam się z Radosławem że nad wyraz ciężko zrozumieć ten wers, ale czasami nie musimy czegoś rozumieć, a "łapie to za Serce" i to wystarczy... 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dołącz do dyskusji

    Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

    Gość
    Dodaj odpowiedź do utworu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


    • Zarejestruj się. To bardzo proste!

      Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

    • Ostatnio dodane

    • Ostatnie komentarze

      • Dzięki Jacku:)  cieszę się, że tak pięknie puentujesz moje wiersze:)
      • * daleko w polu biały koń swobodny chociaż przez te chwile na które uprząż  zdjęto z krzyża * otwarte chrapy wiatr na wygon tam szczęście młodą trawę szczypać *
      • 1. dzień pokutnym odzwierciedleniem duszy perspektywicznym wiatrem słonecznym  jesteśmy tu my, w horyzoncie cieczy razem, gdy końce dni zaczną śpieszyć fioletowe koce lawirować w powłokach kojce chmurnych zastępów, złorzeczyć   siedzimy w wannie, głębokiej i perłowo białej siedzimy w zimnej wodzie, siedzimy otwarcie   krew zamaże rany, gdy poznamy wartość bezsensu połączy linie intronów oderwanych od kodu czarne włosy, triole pędzące narządem pogłosu czarne pasma i termowizje armii świetlnych kroków   więc śmieję się a świat chce mnie zdominować leśnym krokiem gdy księżyc szczerzy zęby  gdy gwizdy ptactwa wędrują po poręczy    2.   śmieję się i przeklinam życie, gdy najdzie mnie ochota  cieszę się gdy słońce przebija się w gniewnych obłokach patrzę do zenitu i wzbijam się ponad wodospad płaczu krople potu płyną zapętlone na granicy obcych światów   z lamentów obcych ludzi, beznadziei ludzkiej duszy zaprzepaszczonej siły wielkiej armii świętych znaków świętych bóstw, autentycznych antycznych zaświatów  milionami gromkich braw i kojących wrzasków  odnajduje sens w ciemności i blasku   gdy niebiosa rzucą pogoń za możliwością  gdy gwiazdy na niebie, lawirować poczną  gdy cierniste grunty zachyboczą nad nami zacznę iść z twarzą gdy inni założą maski   i jeśli bóg nie istnieje, to dobrze  nadziei nie będę pokładać w oksymoronie   i cierpieć katuszy bo zrzuciłem powłokę  i wybawiać siebie, ilością "o boże"    trąby w anielskim chórze zamknę sobą  sam dla siebie obrócę dnem mojżeszowe morze   gdy świat upadnie zatańczę na jego grobie niczego nie będzie mi żal niczego nie będzie mi żal sam jestem własnym Bogiem    A nadzieja zostanie moją własnością  Gdy odezwie się trwoga własnej duszy Gdy bezcelowość obróci świat w szalej Zakładać zaczną maskę w obawie Modlić się do instancji najwyższej Niebieskiej siły transcendentalnej Skrytej w królestwie chmur przed światem   Gdy komórki strawi hipertrofia  Odezwę się do Boga misją moją jest szczęście a droga wielkim uczuciem nadzieję znajdę w sobie nie w istocie, której nigdy nie czułem  
      • Wszystko będzie dobrze - spokój grabarza. :)))) Trochę za dużo częstochowy, no i przydałoby się to nieco wyregulować rytmikę. Poza tym nawet niezłe :). Pozdrawiam :)
      • Ja już tak mam, i tak nie napisałam tu całej rozprawki😹 Psycho-chirurg, a żebyś wiedział Mirosławie, wręcz bywa, że maniakalny. No ale co zrobić, jak na stół trafia taki model jak z okładki, piękny zarówno na zewnątrz jak i wewnątrz, nic tylko grzebać! :P do tego b.lubię takie 'naturofikacje'. I cieszę się, że wiersz zauważony i doceniony, nie ma się czemu dziwić:) pozdrawiam
    • Najczęściej komentowane

    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...

    Powiadomienie o plikach cookie

    Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności