Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki


Bogdan Brzozka

Selekcja

Rekomendowane odpowiedzi



A może ta chwila nie nadejdzie...

Los człowieka, który w domu rodzinnym doznał krzywd, a i po opuszczeniu gniazda, nie było lepiej. Jednak myśli, a może nawet marzy o powrocie na łono, mimo obaw, że zły los znów zaatakuje.

A może to emigracja i tęsknota za ojczyzną....

Podoba mi się, tak po prostu:)

Pozdrawiam słonecznie:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Bogdan Brzozka napisał:

Jakiś czas  temu  
wypadłem z gniazda,
w dół potoczyłem się
po kamieniach.
Z losem zwichniętym   
złamanym skrzydłem,
życie przywrócił mi 
chłód strumienia.

Bardzo ładne frazy, cały wiersz szczególny 👍🙂

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 18 minut temu, Faina napisał:

    Bardzo ładne frazy, cały wiersz szczególny 👍🙂

    Dziękuję bardzo za opinię oraz za serducho

                                                                                 pozdrawiam. :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 7 minut temu, jan_komułzykant napisał:

    trzeba wciąż wracać

    by nie zapomnieć

    jak tu gdzie jesteś

    jest dobrze

    :)

    nie zawsze warto

    Święte słowa, Janie - pozdrawiam. :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • Godzinę temu, nawojka napisał:

    A może ta chwila nie nadejdzie...

    Los człowieka, który w domu rodzinnym doznał krzywd, a i po opuszczeniu gniazda, nie było lepiej. Jednak myśli, a może nawet marzy o powrocie na łono, mimo obaw, że zły los znów zaatakuje.

    A może to emigracja i tęsknota za ojczyzną....

    Podoba mi się, tak po prostu:)

    Pozdrawiam słonecznie:)

    Dziękuję bardzo za dobre słowo i za serducho

                                                                                         pozdróweczki.  :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    3 godziny temu, Bogdan Brzozka napisał:

    Jakiś czas  temu  
    wypadłem z gniazda,

     

    3 godziny temu, Bogdan Brzozka napisał:

    W leśnej samotni 
    rany lizałem - 

     

    3 godziny temu, Bogdan Brzozka napisał:

    zechcę powrócić
    do rodzinnego
    mojego gniazda...

    Sens rzeczy. Rzeczywiście zanosi się na selekcję, ale wersy, które zacytowałam jako ostatnie, jakoś mylą trop. Czy na pewno Peel "wypadł z gniazda" ? 

    Dość trudny wiersz, choć na pierwszy rzut oka nie. Ale jednak trudny. J. 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 47 minut temu, Justyna Adamczewska napisał:

     

     

    Sens rzeczy. Rzeczywiście zanosi się na selekcję, ale wersy, które zacytowałam jako ostatnie, jakoś mylą trop. Czy na pewno Peel "wypadł z gniazda" ? 

    Dość trudny wiersz, choć na pierwszy rzut oka nie. Ale jednak trudny. J. 

    Witaj Justyno, napiszę tak: wiersz ten napisałem by pobudzić do myślenia, wszak odniesień do niego od metra - ja podam dwa - są gatunki ptaków, które - zbyt hojnie obdarzone potomstwem, potrafią wyrzucić najsłabsze pisklę z gniazda - przykład drugi - odnoszący się do  wersów

    ,,zechcę powrócić
    do rodzinnego
    mojego gniazda..."

    Gdy pracowałem w ogrodzie zoologicznym we Wrocławiu jako pielęgniarz zwierząt, miała miejsce taka sytuacja że mały pawian masajski uczepiony pionowych prętów z których składała się klatka, nagle zaczął być ,,odrywany" przez dorosłą samicę pawiana, jego matkę, przedramię małego pawiana zakleszczyło się między metalowymi wspornikami łączącymi pręty klatki w narożniku - w efekcie ramię małego pawiana zostało wyrwane ze stawu - po leczeniu pawianek został odrzucony przez matkę oraz przez stado - do końca życia ,,skazany na banicję" w samotnej klatce...  :(     A na marginesie - może lepiej niektóre aspekty ,,zawoalować" kurtyną milczenia, i dać popracować usłużnej wyobraźni..?  Pozdrawiam Ciebie serdecznie, Justyno. :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • Teraz, nawojka napisał:

    Dla pawianka wielkie serducho. Jak miał na imię?

    Nie miał, był ,,świerzaczkiem"  jak i ja - pierwszy mój dzień w pracy - przeżyłem to bardzo.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • Teraz, Bogdan Brzozka napisał:

    Nie miał, był ,,świerzaczkiem"  jak i ja - pierwszy mój dzień w pracy - przeżyłem to bardzo.

    A pawianów Masajskich mieliśmy 70maxresdefault.thumb.jpg.45ed797bc97a7c106193bade2290047f.jpg

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Na pewno to było wielkie przeżycie. Nie nadawałabym się do pracy w ZOO.

    Dzięki za odpowiedź i zdjęcie. :)

    W łódzkim ZOO też były kiedyś pawiany.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    W dniu ‎18‎.‎05‎.‎2019 o 16:42, Bogdan Brzozka napisał:

    Jakiś czas  temu  
    wypadłem z gniazda,
    w dół potoczyłem się
    po kamieniach.
    Z losem zwichniętym   
    złamanym skrzydłem,

     

    Sztuka latanie

    jest trudna do opanowania

    ale jak się opanuje to się wciąż szybuje.

     

    Pozdrawiam

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    W dniu 18.05.2019 o 20:12, Justyna Adamczewska napisał:

    Dość trudny wiersz, choć na pierwszy rzut oka nie. Ale jednak trudny. J. 

    Wszak napisałam to, co powyżej. Bogdanie. 

     

    Zwierzęta sa bezwzględne, aby chronić geny, przetrwają najsilniejsi - taka zasada. Inaczej świat nasz swiat by nie istniał. Choć oczywiscie domowe zwierzaki sa nieco inaczej traktowane, tzn po ludzku, ale myslę, ze np. bezdomne koty myślą, że zycie takie po prostu jest i umieraja młodo. 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Wiersz kojarzy się z syndromem czarnej owcy.

    Jest to trudna rola, wymagająca wiele odwagi i wielkiego ducha.

    PozdrawiaM.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Ładne i smutne.

    To o prawdziwym domu rodzinnym czy może o emigracji do obcego kraju?

    Dom rodzinny każdy opuszcza. Ale kraj - nie każdy. Dla mnie to właśnie jest jak wypadnięcie ze swojego gniazda.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Bardzo smutno. Ale i bardzo lirycznie.  

    Selekcja zawsze ma pejoratywny wydźwięk, wiąże się z odrzuceniem, a to z kolei człowiekowi -istocie społecznej- przysparza cierpienia. Nawet gdy sama w sobie mogłaby nie być tak nieprzyjemna, sprawiają to okoliczności, w jakich się odbywa. 

     

    Jedno szczególarskie pytanie mam, mam nadzieję, że mi wybaczysz: czy kropka po tytule pełni tu jakąś wyjątkową funkcję?

     

    Pozdrawiam ciepło, 

     

    D. 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 12 minut temu, Deonix_ napisał:

    Bardzo smutno. Ale i bardzo lirycznie.  

    Selekcja zawsze ma pejoratywny wydźwięk, wiąże się z odrzuceniem, a to z kolei człowiekowi -istocie społecznej- przysparza cierpienia. Nawet gdy sama w sobie mogłaby nie być tak nieprzyjemna, sprawiają to okoliczności, w jakich się odbywa. 

     

    Jedno szczególarskie pytanie mam, mam nadzieję, że mi wybaczysz: czy kropka po tytule pełni tu jakąś wyjątkową funkcję?

     

    Pozdrawiam ciepło, 

     

    D. 

    Witam, kropka to przypadek, co do komentarza - zgadzam się w stu procentach, pozdrawiam.  :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 18 godzin temu, Oxyvia napisał:

    Ładne i smutne.

    To o prawdziwym domu rodzinnym czy może o emigracji do obcego kraju?

    Dom rodzinny każdy opuszcza. Ale kraj - nie każdy. Dla mnie to właśnie jest jak wypadnięcie ze swojego gniazda.

    Witam serdecznie - sprawa dotyczy kogoś bliskiego, kto został bardzo skrzywdzony, nie jestem na razie gotowy napisać o tym - jeszcze nie dziś... Pozdrawiam gorąco, Oxyvio i dziękuję za odwiedziny oraz za serducho. 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dołącz do dyskusji

    Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

    Gość
    Dodaj odpowiedź do utworu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...

    Powiadomienie o plikach cookie

    Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności