Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki


Sylwester_Lasota

dwie szafy + łóżko +

Rekomendowane odpowiedzi

a ty znowu w szafie grzebiesz

i przerzucasz w niej ubrania

mówiąc że z tych rzeczy przecież

nie ma nic już do wybrania

 

to niemodne tamto stare

ta tu kiecka jest podarta

to zupełnie jest  wyblakłe

a ta bluzka nic nie warta

 

że już nie masz co na siebie

włożyć mruczysz wciąż od rana

chociaż zbliża się południe

nadal jesteś nieubrana

 

a ja powiem ci w sekrecie

tak cichutko między nami

taką właśnie kocham ciebie

gdy też jestem rozebrany

 

chociaż ciuchy w mojej szafie

całkiem jeszcze są w porządku

wcale do niej mnie nie ciągnie

gdy się naga kręcisz z boku

 

drzwi zamknijmy więc szaf naszych

zatrzaśnijmy je na głucho

bo z tęsknoty jeszcze jęczy

wciąż pachnące tobą łóżko

 

no a potem to co lubisz

jeśli musisz znów się ubrać

pojedziemy na zakupy

i już nie bądź taka smutna

 

kupisz sobie fatałaszków

może nawet jakieś buty

ja jak zwykle będę płacił

choćby rzekli o mnie głupi

 

bo uwielbiam cię rozbierać

nawet gdy mnie boli głowa

kiedy nowy sens nabiera

powiedzenie moja droga

 

 

Edytowane przez Sylwester_Lasota

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach


A kiedy ci się to zrodziło? Czytam i się uśmiecham, to od wczoraj trzeci wiersz o szafie. Czytałeś Alicji?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 1 minutę temu, Maria_M napisał:

    A kiedy ci się to zrodziło? Czytam i się uśmiecham, to od wczoraj trzeci wiersz o szafie. Czytałeś Alicji?

    No oczywiście :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    a ty znowu w szafie grzebiesz

    i przerzucasz sukieneczki

    znów narzekasz że są stare

    już niemodne zdarte kiecki

    Edytowane przez Maria_M

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  •  

    2 minuty temu, Maria_M napisał:

    A kiedy ci się to zrodziło? Czytam i się uśmiecham, to od wczoraj trzeci wiersz o szafie. Czytałeś Alicji?

    A zrodziło sie przed chwilą ;)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    Przed chwilą, Sylwester_Lasota napisał:

     

    A zrodziło sie przed chwilą ;)

    Mogę sobie na twoim wierszu porymować?

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 1 minutę temu, Maria_M napisał:

    a ty znowu w szafie grzebiesz

    i przerzucasz sukieneczki

    znów narzekasz że są stare

    już niemodne zdarte kiecki

    zmiany dopuszczalne :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    a ty znowu w szafie grzebiesz

    i przerzucasz sukieneczki

    znów narzekasz że są stare

    już niemodne zdarte kiecki

     

    że już nie masz nie masz wcale

    co na siebie włożyć z rana

    i choć zbliża się południe

    ciągle jesteś nieubrana

     

    a ja powiem ci w sekrecie

    tak cichutko między nami

    taką ciebie właśnie kocham

    gdy też jestem rozebrany

     

    chociaż w mojej szafie pełno

    koszul spodni marynarek

    wcale do niej mnie nie ciągnie

    a do ciebie wciąż się palę

     

    drzwi zamknijmy więc szaf naszych

    zostań dzisiaj moją wróżką

    i chodź tutaj do mnie szybko

    jeszcze ciepłe nasze łóżko

    Edytowane przez Maria_M

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 2 minuty temu, Maria_M napisał:

    a ty znowu w szafie grzebiesz

    i przerzucasz sukieneczki

    znów narzekasz że są stare

    już niemodne zdarte kiecki

     

    że już nie masz nie masz wcale

    co na siebie włożyć z rana

    i choć zbliża się południe

    ciągle jesteś nieubrana

     

    a ja powiem ci w sekrecie

    tak cichutko między nami

    taką ciebie właśnie kocham

    gdy też jestem rozebrany

     

    chociaż w mojej szafie pełno

    koszul spodni marynarek

    wcale do niej mnie nie ciągnie

    bo do ciebie wciąż się palę

     

    drzwi zamknijmy więc szaf naszych

    zostań dzisiaj moja wróżką

    i chodź tutaj do mnie szybko

    jeszcze ciepłe nasze łóżko

    Przedostania zwrotka bardzo dobra. :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Witam -  chyba też napisze coś o szafie - znaczy żartuje.

    A wiersz palce lizać...i to dzięki szafie.

                                                                                                                         Pozd.

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    O jaki Mądrala, patrzcie Państwo!

    No pewnie, rozebrać, nic nie kosztuje, ubrać już gorzej, znalazł sobie wyjście. A po ulicy też rozebrana?

    Witaj Sylwestrze, nie wiedziałem, że z Ciebie taki

    Pomysłowy Dobromir, uśmiech zostawiam i pozdrawiam :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    5 minut temu, Alicja_Wysocka napisał:

    Dawaj Waldemarze :)

    Witam -  no to się skuszę  - proszę cierpliwie poczekać

    zobaczę co da się zrobić - i czuję że warto bo temat zacny.

                                                                                                                     Pozd.serdecznie.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 53 minuty temu, Alicja_Wysocka napisał:

    O jaki Mądrala, patrzcie Państwo!

    No pewnie, rozebrać, nic nie kosztuje, ubrać już gorzej, znalazł sobie wyjście. A po ulicy też rozebrana?

    Witaj Sylwestrze, nie wiedziałem, że z Ciebie taki

    Pomysłowy Dobromir, uśmiech zostawiam i pozdrawiam :)

    No, może nie aż taki, ale popatrz co prowokacja może zrobić z przyzwoitym człowiekiem. ;) Co do tego biegania po ulicy, to widząc niektóre panie, to właściwie niewiele brakuje. :)

    pozdrawiam serdecznie :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 1 godzinę temu, Waldemar_Talar_Talar napisał:

    Witam -  chyba też napisze coś o szafie - znaczy żartuje.

    A wiersz palce lizać...i to dzięki szafie.

                                                                                                                         Pozd.

     

    Dziękuję Waldku i dołączam do grona czekających na wiersz :)

    Pozdrawiam serdecznie :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    15 godzin temu, Sylwester_Lasota napisał:

    ubrania

     

    15 godzin temu, Sylwester_Lasota napisał:

    znoszona

    Jak dla mnie, nie ma tu rymu. Pozdrawiam.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Sorry, że się wcinam

    ubrania

    znoszona

    jest rym asonansowy, polegający na tym, że w ostatniej

    sylabie mają identyczną samogłoskę a

    Edytowane przez Alicja_Wysocka

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    16 godzin temu, Sylwester_Lasota napisał:

    że już nie masz co na siebie

    włożyć mruczysz wciąż od rana

     

    A ja z piosenką, taka akuratna, wg mnie i doda sił - może?

     

    :))) Pozdrawiam Sylwestrze. 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dołącz do dyskusji

    Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

    Gość
    Dodaj odpowiedź do utworu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


    • Zarejestruj się. To bardzo proste!

      Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

    • Ostatnio komentowane

    • Ostatnio dodane

    • Ostatnie komentarze

      • Kołysz maku główki wietrze  Przełknij aromaty inspiracji  Nikt prócz ciebie polny łotrze  Z poezją nie zaznał kolacji!    Świecą się w wierszach świetliki  Niosące reflektor lepszej prawdy  Wy wyrzucacie je w śmietniki  Z sensem wszak żenicie wady    Kołysz makiem poetów głowy   Strażniku źródła gwiazd cienia Niech im księżyca kolor płowy Wskaże zmroku nagie spojrzenia    Bo noc czarcim okiem patrzy  i dzieło ręką płomieni wskazuje  A w gardle zazdrość się piętrzy  Gdy cudzą wartość prezentuje!
      • Kwaśna ale... niedojrzała jest kwaśna i gorzka, a dojrzała jest kwaśna i słodka :)   Dzięki :) Pozdrawiam
      • Obiecałem, że dodam coś na temat formy, chociaż właściwie może raczej stylu, więc powracam jeszcze raz.   zakryłem ci twarz modlitwą => trochę nie rozumiem, szczególnie w kontekście wyjaśnienia inspiracji, ale ok, załóżmy, ze tak ma być. która wiem że => tutaj coś mi już nie gra, myślę, że powinno być o której wiem że albo chociaż wiem że. nie dojdzie nigdy => mówiąc szczerze, to wierzę, że każda modlitwa gdzieś trafia, do Dobrego albo Złego, ale zawsze gdzieś (tak, jestem wierzący :)), ale to już takie moje tam i nie będę się czepiał. pamietaj o bólu => tutaj pryszcz, ę zgubiło ogonek :) jak o mnie     => ok... ja => to ja pojawia się trochę blisko mnie, co może nieco razić, myślę, że lepiej by było chociaż (nawet chociaż ja byłoby nieco lepsze, bo odsuwa trochę ja od mnie), w zależności jakiego słowa użyłbyś powyżej, lub nawet co. już zapomniałem => no cóż, niektórych rzeczy zapomnieć się niestety nie da, moim zdaniem. może je zetrzeć jedynie lekarka, która ostatecznie odsuwa od nas wszystkie choroby i bóle, stąd się wzięła moja interpretacja o śmierci i zapomnieniu krzywd przez ofiarę.   To tyle mojego marudzenia, więcej uwag nie mam :) Muszę przyznać, że masz dosyć ciekawy styl, tylko trochę szlifu Ci trzeba.
      • Zaczęło się od wojny. Chcieliśmy żyć inaczej.  Dzielić się sprawiedliwie owocami, których brakuje dla wychowanych przez miasto. Uciekaliśmy  w czerwień, ciemność przed odpowiedzialnością. Wówczas cienie były krótsze, krew bardziej burzliwa.   Rozpoznaliśmy się zimą w przemarzniętym tłumie.  Nie pomyślałbym wtedy, że to będzie takie straszne,  że każdej nocy chłód będzie narastał  i wszystkie wiersze do ciebie przepadną.   Nikomu się to nie śniło a jednak czuliśmy co znaczy  głód, jak przenika kości, wyziębia szum drzew,  rozpościera szron w koronach  i paraliżuje przeczuciem, że trzeba było posadzić to, co wpadło w ręce,  by wrastało w ziemię i mogło się jej trzymać na wieki, rodzić plony, karmić przyczółek pełen lodu,  miejsce kultu śmierci   [(stamtąd wychodzą dzieci  przewrotnego ducha i mają w środku choroby  niesione przez antykulturę, za późno wykryte,  nieleczone (nie potrafię zrozumieć dlaczego nie śpią)].   Nie wiedziałem, że tego zimna nie da się wyzbyć, że obudzi potwora, który ucieknie w miasto,  znajdzie dworzec główny, aby zacząć życie w pociągu,  niewłaściwym zresztą, że będzie pochłaniać strukturę, badać ją od podstaw, szukać w księgach nadziei,  że przejdzie na drugą stronę, skąd będę mógł leczyć  jemu podobnych.   Szukałem potem starego domu. Znalazłem pusty gmach, puste łóżko gdzie powinna nastąpić rehabilitacja.  Tam zastygłem, skruszałem, nawet na dźwięk kroków  nie wychodziłem naprzeciw. To właśnie samotność, odgłos wystrzału wypełniający dom, szum komputera (od kilkunastu lat ten sam). Miasta wciąż są czerwone jakby dopiero przed chwilą krew wylała na ulice.   Żyję  ale to okres śmierci, której widmo krąży po Europie. Czas tu nie płynie, sączy się tylko przez szczeliny w oknach. Za dużo się stało. Powietrze zgęstniało tak,  że można je kroić nożem, ludzie czekają na rewolucję jak na odwagę, żeby dotknąć i dostać: seks, smak ziemi,  czegoś ciepłego. Jak się bronić przed końcem?   Nasłuchuję zwinięty pod bezpieczną pierzyną.  W internecie mówią, że trwają wojny i giną cywile.  Odwilż nie nadejdzie, wszystkie fronty są skute lodem. Rzeki nie płyną, ptaki są uwięzione w zmarzlinie.
      • @They never reach me   trupie kwiaty - jeszcze nie słyszałam takiego powiedzenia.  Wiersz jest niesamowity - jest, jak testament, ale dla spadkobiercy dość zaskakujący.    Wiesz, że dobrze piszesz? Zaskakujesz. J. 
    • Najczęściej komentowane

    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...

    Powiadomienie o plikach cookie

    Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności