Polman

BEZ ODBIORU

Recommended Posts

  • Autor
  • okólnik to pismo, komunikat w pracy przez radiostację zawierający informację i na ogół polecenie jakichś działań przez podległych mu.

    Edytowano przez Polman

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
    39 minut temu, Polman napisał:

     

    twoje myśli,

    twoje słowa,

    twoja wola -

    twoje okólniki

    ze stemplem

    „bez odbioru”

    Poruszył mnie ten wiersz, ta myśl wypowiedziana pozornie tak po prostu, a naładowana przecież bardzo "ciężkimi" uczuciami: samotnością, lękiem, poczuciem własnej bezwartości i braku znaczenia, bólem odrzucenia... Ten okrutny "stempel".., skąd on pochodzi i kto go "przybija"  do naszych myśli, słów i woli.., czy nie przede wszystkim my sami? Powtarzając przeżyte kiedyś i zapamiętane ostęplowanie przez innych? Tak niewiele słów, a tyle mam do nich przemyśleń. :) Pozdrawiam.

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • Może się tego nie robi, ale napiszę kilka słów o idei zapisanej w tym wierszu.

    Bo tu trzeba troszeczkę "liznąć" wiedzy specjalnej.

    Co to jest okólnik, o tym pisałem wcześniej.

    A zwrot "bez odbioru"?

    Jest to zwrot stosowany w łączności radiowej ( z użyciem radiostacji) oznaczający, że uczestnik tej łączności za chwilę wyłączy radiostację i w ten sposób zakończy jej pracę. Czyli już nic od nas  nie usłyszy.

     

    Teraz ideę wiersza pokażę na przykładzie.

    W pewnej firmie dwie panie przygotowują sprawozdanie.

    Mają sądny dzień, nie wiedzą w co ręce włożyć.

    Do ich pokoju dzwoni szef.

    Szef mówi:

    - Jutro wyjeżdżam na spotkanie. Dziś na 14.00 sprawozdanie musi być gotowe. (to jest rodzaj okólnika, zawiera informację i polecenia działania dla podległych).

    Po tych słowach szef odkłada słuchawkę.

    (to odłożenie słuchawki symbolizują słowa wiersza:

    ze stemplem

    "bez odbioru" ).

     

    Samo życie, prawda?

    To tyle moich wyjaśnień :-)

     

    Edytowano przez Polman

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 3 godziny temu, duszka napisał:

    Poruszył mnie ten wiersz, ...

     

    Dziękuję i do zobaczenia przy lekturze Twoich :-).

    Pozdrawiam.

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
    4 godziny temu, Polman napisał:

     

    twoje myśli,

    twoje słowa,

    twoja wola -

    twoje okólniki

    ze stemplem

    „bez odbioru”

    twoje decyzje

    twoje żale

    twoje wątpliwości

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 2 minuty temu, musbron45 napisał:

    twoje decyzje

    twoje żale

    twoje wątpliwości

     

    Przyznam, ze już nie wiem co jest "twoje" a co jest "moje".

    Jak się nie obrócisz, dupa z tyłu :-)

    Pozdrawiam :-)

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
    1 minutę temu, Polman napisał:

     

    Przyznam, ze już nie wiem co jest "twoje" a co jest "moje".

    Jak się nie obrócisz, dupa z tyłu :-)

    Pozdrawiam :-)

    "co jest Twoje, to i moje - lecz co moje, to nie Twoje" ... i wszystko jasne

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 1 minutę temu, musbron45 napisał:

    "co jest Twoje, to i moje - lecz co moje, to nie Twoje" ... i wszystko jasne

     

    Niech i tak będzie.

    Idziemy na piwo - jasne :-)

    Edytowano przez Polman

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
    4 minuty temu, Polman napisał:

     

    Niech i tak będzie.

    Idziemy na piwo - jasne :-)

    jasne z "nurkiem" piłeś?

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • Przed chwilą, musbron45 napisał:

    jasne z "nurkiem" piłeś?

    może teraz wyjdę na kiepa.

    nie jestem w tym temacie zbyt biegły.

    Powiem szczerze, nie wiem czy piłem jasne z "nurkiem" :-)

    Proszę o słowo wyjaśnienia.

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
    1 minutę temu, Polman napisał:

    może teraz wyjdę na kiepa.

    nie jestem w tym temacie zbyt biegły.

    Powiem szczerze, nie wiem czy piłem jasne z "nurkiem" :-)

    Proszę o słowo wyjaśnienia.

    Ja do tego czasu nie rozumiem tejże "mody" pośród "zakapiorów" miejscowych z lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku. W restauracji (z dancingiem), gdzie to "szemrane" towarzystwo się codziennie zbierało było przyjęte, że przy ich stoliku piło się piwo (nie tylko) kuflowe właśnie z owym "nurkiem", czyli do niepełnego kufla z piwem (z nalewaka) barmanka wstawiała szklaneczkę (setkę) napełnioną ... wódką. Nawet nie pytaj, czy czasami nie oszukiwała ... Jestem raczej pewny, że nie. I tu ciekawostka - smak napoju był nieco inny, niż gdybyś dolał bezpośrednio do piwa setkę wódki. Doświadczałem tego - że tak powiem - organoleptycznie, bo miałem wielu znajomych spośród tego towarzystwa i czasami się do nich przysiadałem. Ot, i cała tajemnica ...

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
    3 godziny temu, Polman napisał:

    Może się tego nie robi, ale napiszę kilka słów o idei zapisanej w tym wierszu.

    Bo tu trzeba troszeczkę "liznąć" wiedzy specjalnej.

    Co to jest okólnik, o tym pisałem wcześniej.

    A zwrot "bez odbioru"?

    Jest to zwrot stosowany w łączności radiowej ( z użyciem radiostacji) oznaczający, że uczestnik tej łączności za chwilę wyłączy radiostację i w ten sposób zakończy jej pracę. Czyli już nic od nas  nie usłyszy.

     

    Teraz ideę wiersza pokażę na przykładzie.

    W pewnej firmie dwie panie przygotowują sprawozdanie.

    Mają sądny dzień, nie wiedzą w co ręce włożyć.

    Do ich pokoju dzwoni szef.

    Szef mówi:

    - Jutro wyjeżdżam na spotkanie. Dziś na 14.00 sprawozdanie musi być gotowe. (to jest rodzaj okólnika, zawiera informację i polecenia działania dla podległych).

    Po tych słowach szef odkłada słuchawkę.

    (to odłożenie słuchawki symbolizują słowa wiersza:

    ze stemplem

    "bez odbioru" ).

     

    Samo życie, prawda?

    To tyle moich wyjaśnień :-)

     

    Całkiem fajne mini. Rzeczywiście, gdyby nie to słowo 'okólniki' i Twoje wytłumaczenie - można to czytać dwojako. I ja też byłam myślami po stronie interpretacji Duszki, bo adresat wiersza wydawał się być tu poszkodowanym- osobą, której nikt nie zauważa, nie słucha. Ale okazuje się, że słowa padają jako zarzut, wyrzut, żal, oskarżenie. 

     

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 1 minutę temu, Luule napisał:

    Całkiem fajne mini. Rzeczywiście, gdyby nie to słowo 'okólniki' i Twoje wytłumaczenie - można to czytać dwojako. I ja też byłam myślami po stronie interpretacji Duszki, bo adresat wiersza wydawał się być tu poszkodowanym- osobą, której nikt nie zauważa, nie słucha. Ale okazuje się, że słowa padają jako zarzut, wyrzut, żal, oskarżenie. 

     

    A mi jest bardzo milo, że Ty i Duszka miałyście własne i podobne interpretacje.

    Wiersz tak jak prawo (tak to słyszałem) powinno być abstrakcyjne. Wtedy jest dobrym prawem.

    Jeśli wiersz przystaje do różnych doświadczeń życiowych, to chyba jest taki abstrakcyjny i może jest nie najgorszy.

    Dziękuję za Twoje słowa.

    Pozdrawiam :-)

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 15 minut temu, musbron45 napisał:

    Ja do tego czasu nie rozumiem tejże "mody" pośród "zakapiorów" miejscowych z lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku. W restauracji (z dancingiem), gdzie to "szemrane" towarzystwo się codziennie zbierało było przyjęte, że przy ich stoliku piło się piwo (nie tylko) kuflowe właśnie z owym "nurkiem", czyli do niepełnego kufla z piwem (z nalewaka) barmanka wstawiała szklaneczkę (setkę) napełnioną ... wódką. Nawet nie pytaj, czy czasami nie oszukiwała ... Jestem raczej pewny, że nie. I tu ciekawostka - smak napoju był nieco inny, niż gdybyś dolał bezpośrednio do piwa setkę wódki. Doświadczałem tego - że tak powiem - organoleptycznie, bo miałem wielu znajomych spośród tego towarzystwa i czasami się do nich przysiadałem. Ot, i cała tajemnica ...

     

    Nie, już teraz wiem, że nie piłem na "nurka".

    Teraz już jestem kiepski zawodnik (kochane zdrówko), ale na jedno jasne dałbym radę w wydaniu klasycznym.

    Gdybyś kiedyś zawędrował w okolice miasta Biedronia, to możemy zorganizować "wieczór poetycki znudzonych emerytów".

    Mam pomysł na temat przewodni tego wieczoru ( dziś ktoś na forum czytał wiersz z 2004 roku, którego tytuł wydaje mi się byłby ciekawym tematem przewodnim). O tym jeśli Ty będziesz zainteresowany :-)

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
    2 minuty temu, Polman napisał:

     

    Nie, już teraz wiem, że nie piłem na "nurka".

    Teraz już jestem kiepski zawodnik (kochane zdrówko), ale na jedno jasne dałbym radę w wydaniu klasycznym.

    Gdybyś kiedyś zawędrował w okolice miasta Biedronia, to możemy zorganizować "wieczór poetycki znudzonych emerytów".

    Mam pomysł na temat przewodni tego wieczoru ( dziś ktoś na forum czytał wiersz z 2004 roku, którego tytuł wydaje mi się byłby ciekawym tematem przewodnim). O tym jeśli Ty będziesz zainteresowany :-)

    Ja nawet niedaleko mieszkam - w Szczecinku - lecz nie jestem zainteresowany spotkaniami w tak zacnym gronie "poetycko znudzonych emerytów". Jestem z natury samotnikiem i ... tyle.

    Pozdrawiam.

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach

    Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

    Utwórz konto

    Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

    Zarejestruj nowe konto

    Zaloguj się

    Posiadasz własne konto? Użyj go!

    Zaloguj się