Recommended Posts

Znalazłem wiersz perełkę na tym portalu...

Pierwsza część o przebudzeniu i poranku doskonała. Tak też odbieram to ranne wstawanie.

Korytarze

Bieganina

Lodówka

Słońce

Pościel

 ujęłaś te rzeczy bardzo bardzo poetycko

.....

Potem dojazd do pracy

Praca

Dom i obiad

Ostatnia strofa też bardzo piękna i kontrastowa.

Liryczna w przeciwieństwie do "realistycznej" reszty.

Wiersz trochę fatalistyczny bo pointa wskazuje że jutro będzie to samo.

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

 Przeczytałem z przyjemnością.

 

A jeżeli chodzi o tytuł:

 

"Obojętność to nasz parasol
On pozwala spokojnie zasnąć
Widzieć świat w niewielkim zakresie
Nie czuć,co historii deszcz niesie
Ale łzy tych cierpiących daleko
Już tu płyną wzburzoną rzeką
I zaleją nasz dom tak spokojny
I parasol nas nie ochroni"

 

                                                                                                             pozdrawiam

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • Andrzeju... i za tę przyjemność dziękuję.

    Co do tytułu,  masz rację, obojętność to parasol wielu, używany przez wielu pośród nas...  szkoda.

    Fajna strofka w temacie.
     

    Edytowano przez Nata_Kruk

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • Kontrastów nie brakuje w tzw. codzienności, ciągle za dużo ich... a to podkopuje/ drąży/ przeszkadza, dlatego próbujemy  

    powkładać co nieco w wersy.  Świat jest cudowny, dostrzegam to, dobroci jako takiej też nie brakuje, ale ludzie potrafią niezły kocioł "zgotować" drugiemu człowiekowi. To boli.
    Gordon... dzięki za czytanie i pozostawione, pod parasolem, aż tak pozytywne wrażenia.  To miłe zaskoczenie.

     

     

    Beto_b... Marcinie K.... JaKubie... i Wam bardzo dziękuję za "obecność".

     

    Pozdrawiam moich gości.

     

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach

    Dla mnie - wiersz o zaganianej codzienności wielkiego miasta.

    Tak to odbieram. 

    Pozdr.

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach

    Witam -  a dla mnie jest to dobry wiersz -  jest w nim wszystko ...

      

                                                                                                                           Udanego dnia ci zyczę

    Edytowano przez Waldemar_Talar_Talar

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • Waldku... jeśli jest w nim wszystko i dlatego, wg Ciebie, dobry, cieszę się.

     

    Annie_M... dobrze odbierasz, ta treść pasuje do miasta i... do tzw. prowincji także, moim zdaniem.

    Sporo ludzi dojeżdża do pracy, pokonując każdego dnia niemałą odległość, a wtedy tej bieganiny - pośpiechu

    jest może jeszcze więcej.

     

    Dziękuję Wam za odwiedziny. Pozdrawiam.

    Edytowano przez Nata_Kruk

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach

    Nie zauważyłam, przeleciał mi mimochodem, ale jestem,

    i dobrze, bo wiersz warty uwagi, czytam z przyjemnością, nietuzinkowo opisujesz powszedni dzień,

    pozdrawiam :)

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • Cieszę się bardzo, że 'zawiało' Cię pod parasol i zechciałaś zostawić kilka słów pod wierszem, lubię tak.

    Dziękuję za obecność i pozytywny odbiór... :) Także pozdrawiam.

     

     

     

     

    Edytowano przez Nata_Kruk

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • Ach Jacku, to ja w te pędy, żeby na post odpowiedzieć a.... ok. ... :) dzięki.!

    Edytowano przez Nata_Kruk

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • To prawda, na to trzeba nieco czasu poświęcić. Cóż dodać, koniecznie zmiany tonacji, koniecznie. Dasz radę... ;)

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach

    już się wylogowałem, bo muszę zmykać, ale wróciłem Nato, bo takiego wiersza nie odpuszczę,

    zwłaszcza, że ciężko teraz się dokopać do dobrego tekstu - tak tutaj teraz dużo jest rożnych wierszy, a przebierać nie ma czasu (bo bez limitów) - popieram limity :)

    Wpadam do Ciebie wprost spod "Baldachimu nieba" i "przejrzystego świtu" w "korytarze poranków" i "uliczne korki". Dwa światy, całkiem inne, a jednak egzystujące obok siebie. Tam chciałoby się pooddychać pełną piersią, a nawet pokrzyczeć z radości, tutaj uszy zatyka się korkami ulic (świetne!), przy uśpionym w pościeli przepraszam (!!).

    Stworzyłaś klimacik, no no - na miarę "terminatorów" palących procesory w moim ULUBIONYM do robienia sobie żartów Mordorze. Powiem, jak Muniek Staszczyk - jest super! Zabieram do Ula la! :)

    Pozdrowienia

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • Wobec tego bardzo dziękuję za powrót, przy okazji za poparcie ograniczenia  limitu,

    hurtowego (niemal), wrzucania nowych.  Czytam Twój komentarz i myślę sobie, jak fajnie to wszystko ująłeś.

    Życie nam nie ucieka, ono wręcz gna w oszalałym tempie.  Oddychajmy pełną piersią wszędzie tam,

    gdzie można, a to co mąci, kręci i co tylko jeszcze, zapisujmy na papierze, jak kto umie.

    Papier wszystko zniesie, my też... ;) Mam nadzieję.

    Janko, bardzo dziękuję i również pozdrawiam.

     

    Edytowano przez Nata_Kruk

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach

    Szczerze pisząc - zabieram się jak pies do jeża do skomentowania tego Twojego utworu

    od jakiegoś czasu. W końcu się zebrałam (może przez te krzątaniny poranne z takim poślizgiem)

    aby napisać, że mi bardzo przypadł.

    Jedynie jako ta uczepliwa wiedźma "musisz", "nie zdążę", "przepraszam" i "de ja vu" machnęłabym kursywą.

     

    Pozdrawiam bardzo :)

     

    D.

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • Deonix... tak już bywa, że idziemy czasami w jakieś miejsce "z poślizgiem". Najważniejsze, że dotarłaś i

    jeżeli kiedykolwiek będziesz chciała być u mnie "czepliwą wiedźmą" (też czasem nią jestem),

    masz moje przyzwolenie, bo dobre rady zawsze 'w cenie'. Pochylę te słowa... :)
    Dziękuję za odwiedziny i za słowo.. przypadł mi.

    Edytowano przez Nata_Kruk

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach

    Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

    Utwórz konto

    Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

    Zarejestruj nowe konto

    Zaloguj się

    Posiadasz własne konto? Użyj go!

    Zaloguj się

    • Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

      Zarejestruj się. To bardzo proste!

    • Ostatnio komentowane

    • Ostatnio dodane

    • Ostatnie komentarze

      • szukasz prawdy
        o początku
        coś kruchego jak woda
        jak bezmiar czasu
        spełnionego oczekiwania
        dosłowności
        wpisanej w drzew pozory
        zagubionej w korytarzach ulic
        czujesz smak pierwszego przed drugim
        jeszcze nie dotarłeś
        przed rozgoryczenie
        ani światło hipotez
        prowokujesz umysł błądzisz
        to znowu jesteś na prostej

        a według Boga na początku
        były tylko ziemia i niebo
      • "Wtedy Jakub rzekł do ojca swego: Jestem Ezawem, twój pierworodny" Czyli wtedy Jakub rzekł: słowo, dźwięk, wibracja - nośnik mowy słów Jakuba do ojca swego: Jestem Ezaw, bo w Jakubie wykonała swoją wolę Rebeka, matka braci bliźniaków, twój pierworodny, bo Ezaw sprzedał pierworodztwo swoje Jakubowi, za potrawę z soczewicy, którą przyrządził Jakub (Rdz.25,29-34) "Uczyniłem, jak mi kazałeś; wstań, proszę, siądź i jedz z łowów moich, aby błogosławiła mi dusza twoja" Czyli uczynił Jakub, jak mu kazała Rebeka, matka braci bliźniaków, wstań, proszę, usiądź i jedz z dwóch koźląt z jednej trzody, smaczną potrawę, którą przygotowała Rebeka, matka braci bliźniaków. Aby była wykonana w Jakubie wola pragnień, uczuć i myśli - nośników informacji Izaaka, zamieszczonych w obrazie holograficznym Izaaka oraz w całym uniwersum holograficznym (Zgodnie ze współczesną fizyką, człowiek oprócz powłoki cielesnej, fizycznej - posiada także określone"spowijające" go pole informacyjno - energetyczne. Jednym z elementów tego pola jest specyficzna struktura holograficzna wyznaczająca w czasoprzestrzeni to, co nazywamy obrazem ciała i ducha ludzkiego) "A Izaak rzekł do syna swego: Jakże prędko uwinąłeś się z tym, synu mój ? " Czyli a Izaak rzekł: słowo, dźwięk, wibracja - nośnik mowy słów do syna swego: Jakże prędko uwinęła się Rebeka, matka braci bliźniaków, z przygotowaniem smacznej potrawy, którą lubi Izaak, aby wykonać swoją wolę w Jakubie, synu swoim, bracie bliźniaku, i oszukać Izaaka, ojca braci bliźniaków "On zaś odpowiedział: Pan, Bóg twój, sprawił, że mi się powiodło" Czyli Jakub natomiast odpowiedział mową słów: Wszechmogący, Bóg Izaaka, syna Abrahama, w których wypełniał swoją wolę, nie sprawił, że oszustwo Rebeki się powiodło. To człowiek - Rebeka, matka braci bliźniaków sprawiła, że oszustwo Izaaka, ojca braci bliźniaków się powiodło "Na to rzekł Izaak do Jakuba: Zbliż się, proszę, aby się ciebie dotknął, synu mój, czy to ty jesteś moim synem Ezawem czy nie" Czyli na to rzekł : słowo, dźwięk, wibracja -nośnik mowy słów Izaaka do Jakuba : Zbliż się proszę, abym się ciebie dotknął, synu mój,czy to ty jesteś moim synem Ezawem, w którym chce wykonać swoja wolę, czy nie ty jesteś moim synem Ezawem, w którym chcę wykonać swoją wolę (Rdz 27,19-21)
      • Witaj na orgu - już dziś zwróciłem komuś uwagę czy nie było mniejszej czcionki - żel mi się czyta wzrok już nie ten. A wiersz zalicz do udanego - ma to coś jak ja mówię - jest zrozumiały i zostawia ślad -  Tak trzymaj...                                                                                                                                                                     Pozd.
    • Najczęściej komentowane