Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki
Tomasz Kucina

Purpurowa surfinia

Rekomendowane odpowiedzi

 

5afded0e7a70c_geisha-884684__3401.jpg.fb77a8b69f190726aa2af25f4a3c5837.jpg

 

graphics CC0

 

purpurowa surfinia

z lancetowatych smukłych kielichów

w nakrochmalonych krynolinach

na metalowych obręczach świtu

 

zerka, i marzy, krzyczy w obłok

łodyga lepko owłosiona

pręciki zmysły w zapach zwodzą

cera jak z Kioto, czysta, przeszklona

 

jak z cesarskiego Sentō Gosho

parku shogunów i bandytów

zerka na Ciebie czasem nocą

Książę szalony Toshihito

 

z wonnych ogrodów willi Katsura

gdzie dom artystów i poetów

siedzisz surfinio, badasz anturaż

w gąszczu wachlarzy i pamfletów

 

a lalki poruszają głową

na gobelinach w srebrne kwiaty

i uśmiechają się hurtowo

gdy swym zapachem wkoło darzysz

 

surfinio, oszalałem, grzeszę

rosnę pod chmury jak pagoda

śmieją się daszki i reliefy

stolic Miyako– w Tobie się kocham

--

 

 

Od autora: Niejedna maska tak się zużyła, że widać przez nią twarz
 
Od autora: Niejedna maska tak się zu
 

 

 

hPurpurowa surfinia

z lancetowatych smukłych kielichów

w nakrochmalonych krynolinachh

na metalowych obręczach świtu

 

zerka i marzy krzyczy w obłok

łodyga lepko owłosiona

pręciki zmysły w zapach zwodzą

cera jak z Kioto czysta przeszklona

 

jak z cesarskiego Sento Gosho

w parku Shogunów i bandytów

zerka na ciebie czasem nocą

 

książę szalony Toshihito  

 

z wonnych ogrodów willi Katsura  

gdzie dom artystów i poetów

siedzisz surfinio badasz anturaż

w gąszczu wachlarzy i pamfletów

 

a lalki poruszają głową

na gobelinach w srebrne kwiaty

i uśmiechają się hurtowo

gdy mdłym zapachem wkoło darzysz

 

surfinio oszalałem grzeszę

rosnę pod chmury jak pagoda

śmieją się daszki i reliefy

stolic Miyako w tobie się kocham.

 

Purpurowa surfinia

z lancetowatych smukłych kielichów

w nakrochmalonych krynolinach

na metalowych obręczach świtu

 

zerka i marzy krzyczy w obłok

łodyga lepko owłosiona

pręciki zmysły w zapach zwodzą

cera jak z Kioto czysta przeszklona

 

jak z cesarskiego Sento Gosho

w parku Shogunów i bandytów

zerka na ciebie czasem nocą

 

książę szalony Toshihito  

 

z wonnych ogrodów willi Katsura  

gdzie dom artystów i poetów

siedzisz surfinio badasz anturaż

w gąszczu wachlarzy i pamfletów

 

a lalki poruszają głową

na gobelinach w srebrne kwiaty

i uśmiechają się hurtowo

gdy mdłym zapachem wkoło darzysz

 

surfinio oszalałem grzeszę

rosnę pod chmury jak pagoda

śmieją się daszki i reliefy

stolic Miyako w tobie się kocham.

Edytowane przez Tomasz Kucina (wyświetl historię edycji)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Podoba się. Zazdroszczę takiego pisania. Pozdrawiam :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • Dzięks. Wzajemnie;) Mała Japoneczka plus sake i już mam z górki. Żartuję oczywiście. Jutro zapoznam się z you twórczością, bo dziś już późno. Dobranoc.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 5 minut temu, Justyna Adamczewska napisał:

    Mała Japoneczka plus sake

    Z takimi Japanese girls to i owszem :)))

     

    autor:

    Tomasz Kucina

    Gejsza-

     

    cudną jest sztuka kochania

    na Honsiu śmiało ją przeżyj

    na wyspie w mieście Toyama

    w alkowie japońskiej gejszy

     

    w tarasach ryżowych pól

    w deseniach buddyjskich szkaplerzy

    cielesny wyzwoli głód - kult

    gdy gejsza ciebie namierzy

     

    w kraju kwitnącej wiśni

    miłość ozuta czerwienią

    jak teatr Kabuki dziś przyśni

    jedwabie w słowiki podmienią

     

    zawstydzi nas Kamakura

    z brązu posąg buddyjski

    gdy lawą wytryśnie góra

    Fudżi-San-song japonistki

     

    staniesz więc potulniejszy

    choć sake pobudzi twój zmysł

    w alkowie japońskiej gejszy

    pierwszy jej dotyk - spisz

     

    odleci gołąb z papieru

    statrek czy origami

    uczepi do puloweru

    wdzięcząc gejszy kształtami

     

    imbryk - z fajansu ostronos

    orientem zapachnie herbatą

    gejsza porzuci kimono

    jej ciało spotka się z matą

     

    dobędziesz różowej piersi

    powieki zaprószą noc wstydem

    tu gejsza zacznie noc pieścić

    i dotkniesz jej czarnych skrzydeł

     

    w świetle buddyjskich ołtarzy

    pokąsasz miedzianą cerę

    wypieki na młodej twarzy

    tłumaczą aż nadto - za wiele

     

    północą - w mieście Toyama

    zakwitnie gdzieś drzewko bonsai

    dyskretnie uchyli gwiazd brama

    uciekaj ! – to gejszy raj

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dołącz do dyskusji

    Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

    Gość
    Dodaj odpowiedź do utworu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...

    Powiadomienie o plikach cookie

    Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności