Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki


Rekomendowane odpowiedzi

  • Autor
  • 3 minuty temu, radio napisał:

    Pomyślę później nad wierszem, póki co muszę się stabilizować ;) utwór pewnie znałaś, jeśli nie tym lepiej :)

    Ustabilizuj się,

    a Muńka piosenki lubię. Jeszcze raz dziękuję.

    ps Możesz tu wrzucić tą o czwartym liceum?

    :))

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach


    1 godzinę temu, MaksMara napisał:

    Jacek zablokował temat, widzę że emocje buzują, możemy przenieść dyskusję, proponuję temat: Zamach na człowieczeństwo - kto?, gdzie?, kiedy? :)))))

     

    A piosenki nie słuchaj, to tylko dodatek.

     

    Nie ma sensu. Podobno prawdziwa cnota krytyk się nie boi. Gorzej jeśli ta cnota przekształca się (z Jej tylko znanych powodów) w niezasłużony atak - z zamknięciem ust na kłódkę. Chyba na skutek braku zrozumienia, co jest na poważnie, a co ironią z systemu/systemów. Niezawisłości sądów lat 45-80+

    Na temat tych, którzy nie wrócili do domu - przemilczę.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 30 minut temu, jan_komułzykant napisał:

    Nie ma sensu. Podobno prawdziwa cnota krytyk się nie boi. Gorzej jeśli ta cnota przekształca się (z Jej tylko znanych powodów) w niezasłużony atak - z zamknięciem ust na kłódkę. Chyba na skutek braku zrozumienia, co jest na poważnie, a co ironią z systemu/systemów. Niezawisłości sądów lat 45-80+

    Na temat tych, którzy nie wrócili do domu - przemilczę.

    Przecież żartowałam :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    36 minut temu, jan_komułzykant napisał:

    Podobno prawdziwa cnota krytyk się nie boi.

     

    i tak przymykam oko na literówki, bo przecież liczy się sens..

    objaśnij przyjacielu łaskawie A czy B

    A: "prawdziwej cnoty krytyk się nie boi"

    B: "prawidziwa cnota krytyka się nie boi"

    teraz jak to czytam to obstawiam, że B

    ale pożal się boże, jeśli jesteś głodny to zjedz snikersa (nie, nie gwiazdorzysz)

    ale literki na forum zostaw do czytania :))

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 5 minut temu, Jan Dzitkowski napisał:

     

    i tak przymykam oko na literówki, bo przecież liczy się sens..

    objaśnij przyjacielu łaskawie A czy B

    A: "prawdziwej cnoty krytyk się nie boi"

    B: "prawidziwa cnota krytyka się nie boi"

    teraz jak to czytam to obstawiam, że B

    ale pożal się boże, jeśli jesteś głodny to zjedz snikersa (nie, nie gwiazdorzysz)

    ale literki na forum zostaw do czytania :))

    Prawdziwa cnota krytyk (l. mn) się nie boi. Jest git :)))))))

    albo prawdziwa cnota krytyki się nie boi. 

    Edytowane przez MaksMara

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    5 godzin temu, Jan Dzitkowski napisał:

     

    i tak przymykam oko na literówki, bo przecież liczy się sens..

    objaśnij przyjacielu łaskawie A czy B

    A: "prawdziwej cnoty krytyk się nie boi"

    B: "prawidziwa cnota krytyka się nie boi"

    teraz jak to czytam to obstawiam, że B

    ale pożal się boże, jeśli jesteś głodny to zjedz snikersa (nie, nie gwiazdorzysz)

    ale literki na forum zostaw do czytania :))

    A jednak czucie miałem nic niewarte,

    że dzisiaj szkoła jest tą, „co się zowie”.

    Toż pełna kicha - boś chciał błysnąć żartem,

    tymczasem Ignac, aż się skręca w grobie .

     

    "prawdziwa cnota krytyk się nie boi."

                                                     Ignacy Krasicki

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • Dnia 8.03.2018 o 02:39, jan_komułzykant napisał:

    A jednak czucie miałem nic niewarte,

    że dzisiaj szkoła jest tą, „co się zowie”.

    Toż pełna kicha - boś chciał błysnąć żartem,

    tymczasem Ignac, aż się skręca w grobie .

     

    "prawdziwa cnota krytyk się nie boi."

                                                     Ignacy Krasicki

    A ja uważam,

    że nie o szkołę tutaj chodzi,

    ani o system nauczania,

    raczej o czystą złośliwość ludzką

    bazujacą na błędach do wywyższania,

    ośmieszania,

    krytykowania.

     

    Pilnuj się zatem bacznie bracie,

    abyś niechcący pomyłki nie zrobił,

    banda szakali tylko czeka

    aby cię ugryźć, aż zaboli.

     

    I nie wynika to z niewiedzy

    przecież nikt  alfą i omegą,

    ponadto w Wikipedii

    wszelakie informacje siedzą.

     

    Słowa miłości są najlepsze,

    nawet dla kogoś, kto się myli,

    a jeśli nie, a widzisz błędy

    to cię zaliczę do debili.

     

     

     

     

     

    Edytowane przez MaksMara

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    tłumaczenie

    sensu nie ma

    raptus raptowny

    reptiliańskiego postępowania

    Sentencji nie wyguglowałem

    minusa tego sobie dałem

    Jeden zbliżyć może do debili

    jam zanurzon w miłosnej chwili

     

    thx

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 21 minut temu, Jan Dzitkowski napisał:

    tłumaczenie

    sensu nie ma

    raptus raptowny

    reptiliańskiego postępowania

    Sentencji nie wyguglowałem

    minusa tego sobie dałem

    Jeden zbliżyć może do debili

    jam zanurzon w miłosnej chwili

     

    thx

     

    Wszystko rozumiem, pisze ogólnie, niech wszyscy wyciągają wnioski, też jestem niekiedy raptusem i popełniam podobne błędy. Szacun dla Ciebie, bo masz pokorę. :))

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • Dziękuję Bolesławie, cieszę się że podobasię, jak zauważyłeś z rymami dałam sobie spokój na razie. :))))

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Skopiowałam na boku, bo klikając odp. treść ucieka do góry.

    Fajny pomysł na wiersz, są ciekawe wersy, ale całość, jak dla mnie, za bardzo "nadgadana", sorry za określenie. Choćby tu,
    (...)

    pompują strumień życia
    któremu w takich okolicznościach   
    bliżej do arytmii . . . . . można by skrócić do.. stając się arytmią
    (...)
    wystarczy adres i szarość duszy . . . np. szarość adresu
    Drugiej "klatki" można by nie dawać i tak ubrać w słowa, żeby było wiadomo,  że o niej mowa. Ot, takie luźne moje czytanie.

    Podoba mi się puenta... :)

    Pozdrawiam.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    Dnia 5.03.2018 o 21:39, MaksMara napisał:

    domy- pudełka jak klatki dla ptaków

    z jednym oknem na przodzie

    wklęśniętym

    a serca z papieru markotnie szeleszczą

    ściskiem marszczenia

    pompują strumień życia

    któremu w takich okolicznościach

    bliżej do arytmii

     

    zapał- jak nadzieja ulotna 

    jednego trzyma w pionie

    drugiego opuszcza

    i już nic nie potrzeba

    wystarczy adres i szarość duszy

     

    aż do śmierci towarzyszą

    tylko to co piękne i dobre

    (chwila nieuwagi)

    ucieka

    dokąd tak pędzi przed siebie

    mija domy klatki ludzi

     

    nie może znieść zamglonego wzroku

    nierównego oddechu

    niedotlenionych komórek

     

    jesteś panem swej radości

    dlaczego jej nie zatrzymasz?

     

     

     

    Ciekawie, Maks. Smutne, ale prawdziwe. Wg mnie b. logiczne. Tylko te klatki - domy trochę straszą, ale jak to mawiają "Mój dom jest moją twierdzą". Czasami musimy się odizolować, aczkolwiek nie na długo, bo zdziczeć można. Ot, wiek XXI, samotność wśród tłumu, samotność bez tłumu, choć już np. Tetmajer pisał "Wiecznie samotni, pośród tłumu ludzi. (...). Wiecznie samotni, nawet w takiej chwili, gdyśmy z kobietą ciała i dusze złączyli...." 

     

    Pozdrawiam Justyna :)))

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 4 godziny temu, Justyna Adamczewska napisał:

    Ciekawie, Maks. Smutne, ale prawdziwe. Wg mnie b. logiczne. Tylko te klatki - domy trochę straszą, ale jak to mawiają "Mój dom jest moją twierdzą". Czasami musimy się odizolować, aczkolwiek nie na długo, bo zdziczeć można. Ot, wiek XXI, samotność wśród tłumu, samotność bez tłumu, choć już np. Tetmajer pisał "Wiecznie samotni, pośród tłumu ludzi. (...). Wiecznie samotni, nawet w takiej chwili, gdyśmy z kobietą ciała i dusze złączyli...." 

     

    Pozdrawiam Justyna :)))

    Witaj Justyno, miło Cię gościć, a co do wiersza, może i szokujące, ale po to, żeby pobudzić do myślenia, każdy odbiera na swój sposób. No i dobrze.

    :))))

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dołącz do dyskusji

    Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

    Gość
    Dodaj odpowiedź do utworu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


    • Ostatnio w Warsztacie

      •                                         Spis treści

         

        1)     Dwór – szaruga- metafora.

        2)     Opis schodów- metafora.

        3)     Opis mieszkańców: Siostra – Joanna ( Szczegółowo), ojciec- Bartek.

        4)     Radio ( metafora) Audycja – cholera- szczepionka. ( Przeciw Rosji.)

        5)     Po kilku dniach- choroba ojca- Bartka

        6)     Działanie Joanny- Metafora : radio, na dworze mróz, schody.

         

                                               Wstęp

        Od roku trwa wojna – Rosja szantażuje bronią : jądrową, chemiczną, biologiczną. ( Rosyjscy żołnierze zabijają cywilów.)

        Od wojska, wszyscy w Polsce dostaliśmy tajemniczą szczepionkę.

        1)

        Nazywam się Tomek Przepiórka, przezywają mnie „Tom”. Mieszkam w kamienicy niedaleko Okręgu kaliningradzkiego. Podwórko jest zakurzone i zabłocone, na nim leżą liczne graty. Ze śmietnika wyjadają ptaki…

        2)

        Mieszkam na ostatnim piętrze. Do mieszkania prowadzą nierówne, kręte schody. Często są czyszczone, przez co śliskie. Przed drzwiami ( u wejścia) leży wycieraczka. ( Dawno nie zmieniana.) Na ziemi leży trutka na szczury.

        3)

        Ze mną w mieszkaniu mieszka siostra Joanna. Ma długie, rozpuszczone włosy i męskie rysy twarzy. Jest wysportowana- ćwiczy łucznictwo.

        Mieszkał też nasz ojciec – Bartek,  był drobnym mężczyzną o  pogodnych i łagodnych rysach twarzy.

         

        4)

        Słuchaliśmy pięknych piosenek przez stare, czerwone radio , które mocno szumiało. Niespodziewanie przerwał je komunikat. Przez radio poinformowano nas: Rosja, została skażona złośliwym szczepem cholery. Zrozumieliśmy po co nas zaszczepiono. Okazało się także, że inne państwa działały tak samo. 

        5

        W mediach informowali o nowych porcjach cholery zrzuconej na Rosję. Chwalili jej skuteczność.   Gdy oglądaliśmy telewizję , spostrzegliśmy z boku jak : skóra ojca się marszczy    i jego twarz się wyostrza. Głos Bartka się zmieniał…

        6

                      Mimo, że radio głośno grało, Joanna się ocknęła. Spojrzała nerwowo przez okno : była gołoledź, martwy kot leżał na podwórzu. Założyła pospiesznie płaszcz i wybiegła na kręte i bardziej niż zwykle śliskie schody.

         

         

         

         

         

         

         

         

         

         

         

             

    • Najpopularniejsze w ostatnich 7 dniach

    • Zarejestruj się. To bardzo proste!

      Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

    • Ostatnio komentowane

    • Ostatnio dodane

    • Ostatnie komentarze

      • To oczywiste. Pisałam o tym w komencie; znaczy ona jest zdrowa. Podlir ma przed sobą jeszcze długą drogę. bb
      • Spis treści   1)     Dwór – szaruga- metafora. 2)     Opis schodów- metafora. 3)     Opis mieszkańców: Siostra – Joanna ( Szczegółowo), ojciec- Bartek. 4)     Radio ( metafora) Audycja – cholera- szczepionka. ( Przeciw Rosji.) 5)     Po kilku dniach- choroba ojca- Bartka 6)     Działanie Joanny- Metafora : radio, na dworze mróz, schody.                                          Wstęp Od roku trwa wojna – Rosja szantażuje bronią : jądrową, chemiczną, biologiczną. ( Rosyjscy żołnierze zabijają cywilów.) Od wojska, wszyscy w Polsce dostaliśmy tajemniczą szczepionkę. 1) Nazywam się Tomek Przepiórka, przezywają mnie „Tom”. Mieszkam w kamienicy niedaleko Okręgu kaliningradzkiego. Podwórko jest zakurzone i zabłocone, na nim leżą liczne graty. Ze śmietnika wyjadają ptaki… 2) Mieszkam na ostatnim piętrze. Do mieszkania prowadzą nierówne, kręte schody. Często są czyszczone, przez co śliskie. Przed drzwiami ( u wejścia) leży wycieraczka. ( Dawno nie zmieniana.) Na ziemi leży trutka na szczury. 3) Ze mną w mieszkaniu mieszka siostra Joanna. Ma długie, rozpuszczone włosy i męskie rysy twarzy. Jest wysportowana- ćwiczy łucznictwo. Mieszkał też nasz ojciec – Bartek,  był drobnym mężczyzną o  pogodnych i łagodnych rysach twarzy.   4) Słuchaliśmy pięknych piosenek przez stare, czerwone radio , które mocno szumiało. Niespodziewanie przerwał je komunikat. Przez radio poinformowano nas: Rosja, została skażona złośliwym szczepem cholery. Zrozumieliśmy po co nas zaszczepiono. Okazało się także, że inne państwa działały tak samo.  5 W mediach informowali o nowych porcjach cholery zrzuconej na Rosję. Chwalili jej skuteczność.   Gdy oglądaliśmy telewizję , spostrzegliśmy z boku jak : skóra ojca się marszczy    i jego twarz się wyostrza. Głos Bartka się zmieniał… 6               Mimo, że radio głośno grało, Joanna się ocknęła. Spojrzała nerwowo przez okno : była gołoledź, martwy kot leżał na podwórzu. Założyła pospiesznie płaszcz i wybiegła na kręte i bardziej niż zwykle śliskie schody.                            
      • Był sobie chłopiec     był sobie chłopiec o imieniu tomek dorastał w przeciętnej rodzinie przeciętej na pół ze słowem kurwa i chuj   uczono go że dobro zwycięża zło szczególnie kiedy zamykał się w pokoju puszczając na ful muzykę w spokoju oddychając czekał aż rodzice przestaną kląć aż dokończą egzorcyzm   koty dobrze się czują kiedy głaszczesz je pod brodą boga jest schronisko dla bezdomnych trędowatych i z wyboru   był sobie młodzieniec uciekał od kościoła jak się ucieka z płonącego domu a przecież powtarzali co niedzielę idź pomódl się za nas i nie tylko   chodził własnymi drogami „…a u żłóbka matka święta…” czeka na małego pieska z kablem od żelazka co rozciąga zapach palonej smyczy   zaczął się ukrywać we własnych zdjęciach w płucach drzew pokracznie raczkował palił papierosy tonął w haustach wódki i taniego wina   popadał w narkotyczny chaos próbując pisać wiersze których sam czasami nie rozumiał    zaczął chodzić między wersami kryminału szukał szczegółów do rozwiązania zbrodni   teraz sam penetruje okolice łóżka każdego kroku wzlotu i  upadku we śnie myśli że to jawa na jawie jest prawie pewien   odcisków palców ze snu jest pełno w okolicy wzroku i dotyku brudne lepkie i śmierdzące odchodami przerażające   teraz ten młodzieniec z sercem dziecka jest dorastającym facetem przyznaje się do błędów to ja Tomasz Biela rozumiem że kościół jest tam gdzie dom a dom jest wszędzie tam gdzie my się znajdujemy a księdzem jest każdy wyznawca własnych poglądów   pełen obłędów i frustracji dzielę serce bezwarunkowo na niezliczoną bez reszty ilość komór jest nieograniczona dla matki daję różę bez kolców kolce pogryzłem i zjadłem dla ojca to wszystko robię serce rozwarłem żeby mniej się martwił   o matkę co leki traktuje jak cukierki nigdy nie zastąpią słodkiego życia          
      • może mi odpowiesz, co znaczy "nihealistyczny" - czy to literówka z nihilistyczny, czy też słowo, którego po prostu nie znam ..
      • --------------------------- Nie twierdzę, że on ma reagować emocjonalnie, lecz aby zrozumieć kobietę, musisz wejść do świata JEJ emocji. Tu na rozum niczego  nie zrozumiesz.   Twój Peel myślał i ciągle się mylił. 17 nieudanych prób.  
    • Najczęściej komentowane

    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...