egzegeta

Taki starzec Zosima

Recommended Posts

               

zadumany usłyszał:

- już tylko leży, ledwo oddycha,

właściwie rzęzi, a przy nim cały czas 

to maleństwo śmieje się, beztrosko bawi, 

jakże trudno mi na to patrzeć;

 

na to starzec:

- kontrabas z perkusją ciężko, choć miarowo dyszą,

a pianino dziecinnie szczebiocze w górnych rejestrach,

ta harmonia dotyka niebios.

 

 

28.10.2010

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

No cóż tu rzec, po prostu lubię te Twoje wiersze, Egzegeto :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Niby kilka słów  a jednak potrafię sobie wyobrazić mały domek z wielopokoleniową rodziną gdzie wyścig szczurów nie jest w stanie zburzyć panującej harmonii, o której dziś mało kto pamięta a liczni nawet sobie tego wyobrazić, z wielu powodów, nie potrafią.

Dla mnie to wiersz o właściwym porządku rzeczy.

 

Pozdrawiam ciepło :)

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Czym bliżej końca człowiek lepszym się staje.
Pozdrawiam fanów Dostojewskiego. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Tytuł świetnie współgra z treścią, 

Z przyjemnością przeczytałam, 

Pozdr

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
8 godzin temu, egzegeta napisał:

               

zadumany usłyszał:

- już tylko leży, ledwo oddycha,

właściwie rzęzi, a przy nim cały czas 

to maleństwo śmieje się, beztrosko bawi, 

jakże trudno mi na to patrzeć;

 

na to starzec:

- kontrabas z perkusją ciężko, choć miarowo dyszą,

a pianino dziecinnie szczebiocze w górnych rejestrach,

ta harmonia dotyka niebios.

 

 

28.10.2010

 

 

 

Dla mnie, subiektywnie niesamowity. W kilku słowach zamknąłeś całe przemijanie. A może właściwiej i trafniej byłoby mówić - wymienianie? Pozdrawiam :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • Wszystkim Wam Kochani

    dziękuję za komentarze;

    krótko mówiąc:

    - Żeby umrzeć, trzeba się narodzić.

    Nieraz ciężko to zrozumieć, a to taka oczywistość,

    której i ja - od pewnego czasu - się uczę. 

    Harmonia tego padołu, sięgająca niebios.

     

    Pozdrowieństwa nieustające :)

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 18 godzin temu, Bożena Tatara - Paszko napisał:

    A to serducho za nieustające pozdrowieństwa  :)

     

    Moje anatomiczne serducho w worku osierdziowym :)

    mam dość porządnie skołatane i nie bardzo wierzę,

    żeby coś mu jeszcze pomogło,

    ale takie z uśmiechem przyjmuję bez krępacji.

     

    A teraz już poprawną polszczyzną:

    Bardzo Dziękuję

    i pozdrawiam uprzejmie :)

     

     

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
    11 minut temu, egzegeta napisał:

     

    Moje anatomiczne serducho w worku osierdziowym :)

    mam dość porządnie skołatane i nie bardzo wierzę,

    żeby coś mu jeszcze pomogło,

    ale takie z uśmiechem przyjmuję bez krępacji.

     

    A teraz już poprawną polszczyzną:

    Bardzo Dziękuję

    i pozdrawiam uprzejmie :)

     

     

    W wieku 33 lat miałem zespół starczego serca. Zapadałem w śpiączkę po przejściu kilkuset metrów. W wieku 59 lat wdrapałem się po oblodzonym stoku na Trzy Korony. Dzięki nalewce z głogu. Warto poszperać w szafce pani natury. Pozdrawiam :)

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  •  

    13 godzin temu, kot szarobury napisał:

    Dzięki nalewce z głogu. Warto poszperać w szafce pani natury

     

    mnie to już tylko ciernie głogowe mogą pomóc :)

    Dzięks

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
    Dnia 19.02.2018 o 18:22, egzegeta napisał:

    anatomiczne serducho w worku osierdziowym :)

    mam dość porządnie skołatane i nie bardzo wierzę,

    żeby coś mu jeszcze pomogło...

     

    ...mnie to już tylko ciernie głogowe mogą pomóc :)

     

     

    Z uśmiechem szczerym oddane

    bierz bez krępacji serducha,

    serduchem niech będzie dane

    pokrzepić wątłego ducha,

     

    by wzmocnił,  uzdrowił ciało

    i wspomógł w osierdziu serce,

    nalewki to tylko erzac

    życzliwość potrafi więcej.

     

    Odpozdrawiam ciepło :)

    Edytowano przez Bożena Tatara - Paszko

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 54 minuty temu, Bożena Tatara - Paszko napisał:

    życzliwość potrafi więcej.

     

    Szanowna Imienniczko mojej żony,

    owszem życzliwość jest nieoceniona,

    ale nalewka wysokoprocentowa od czasu do czasu

    jest też mile widziana przez sfrustrowane wnętrze.

     

    Dziękuję Ci bardzo i pozdrawiam

     

    PS. Gwoli ścisłości moja żona to Bożenna,

    ale ta mała różnica nie zmienia faktu, że

    to Dar od Boga.

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach

    Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

    Utwórz konto

    Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

    Zarejestruj nowe konto

    Zaloguj się

    Posiadasz własne konto? Użyj go!

    Zaloguj się