Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

nieczęsto ale wracam
po kamykach zamyśleń
do ślepych zaułków
sprzed lat

poranna woń lawendy
sczerstwiała pamięcią
schłodzona krzyna
z jednej garści

piasku echo łoskotu
z głębi martwa cisza
już łzą nie spływa
uśpiony stalagnat

a życie
toczy się dalej

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


moje wiersze toczą się razem z życiem tak szybko, że trudno zebrać w "tomik", ale miło, że lubisz czytać na "ławce w parku"...to miejsce może być czułym spotkaniem...z muzą :))))
dziękuję za cierpliwość :)

serdecznie i ciepło -
Krysia
Opublikowano

To pełny podziwu wiersz, tak życie trudne niekiedy bywa, ja toczę kółko z wierszem wielotomicznym... już niewiem który to raz i przebić się coraz trudniej :)). Stoję, jak stalaktyt tylko epoki się zmieniają.
Pozdrawiam Krysiu... pewnie masz podobnie ;-)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


rozumiem, ale "mój wierszowany problem" dotyka raczej osobistego "stalagnatu", który "zasnął" a ja żyję dalej, bo przecież życie toczy się ...a ja z nim, więc nie mogę stać w miejscu...idę do przodu
dziękuję Fly

serdecznie pozdrawiam :-)
Krysia
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


zgadzam się Waneso, ale i z rysą można (a nawet trzeba) kochać życie, ten największy skarb człowieka; inspiracją do umiłowania życia jest miłość

dziękuję

serdecznie pozdrawiam :-)
Krysia

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Berenika97   Nika.   Twój wiersz to niezwykle precyzyjne studium osamotnienia.   ten gosć o zapachu spalonego   papieru to nikt inny jak Twój własny monolog wewnętrzny, ktory przychodzi by wypełnić lęk przed ciszą .   piękna elegancja, z jaką ujęłaś tę surową prawdę o człowieku .   tak,   czasem to my sami jesteśmy dla siebie najbardziej wymagającymi rozmowcami.   masz w sobie niezwykłą wrażliwość Nika.   piszesz o rzeczach trudnych z taką lekkością i filozoficznym spokojem, że nie czuje się lęku, a raczej wspólnotę doswiadczenia.   piękny wiersz:)   ps.   spojrzałem na swoje dłonie:)   niby przypadkiem ale wzrok się zatrzymał:)      
    • @Migrena   współczesne dzieła pokazują Erosa i Tanatosa   zarówno  jako siły przeciwstawne, jak i towarzyszące sobie, choć może rzadziej... w sytuacjach granicznych   tu Eros wpisuje się w eschatologię, czyli łączy z Tanatosem   o czym to mówi? Że miłość silniejsza jest, niż śmierć...   nawet jeśli ją, tę pierwszą, przeklinamy...
    • obecna w kimś obcość chyba jest nie do zniesienie, nie nieść do ziemi - to interesując fraza może oznaczać środowisko, które się chce chronić lub w którym się będzie oraz szacunek do ziemi, taka fraza od grobu po sam kosmos. 
    • wapno wgryza się w stawy jak cudze imiona - niewołane twardnieją przechodzi przez kości bez śladu język pęcznieje knebel z mięsa - nie do wyplucia głód żywi się echem które nie wraca noc puchnie od środka tkanki biorą ją na własność serce w skrzepie mieli własny rytm krtań - zgorzel powietrze po tobie ma ostre krawędzie kaleczy płuca przy każdym oddechu słowa wracają pod język już raz przetrawione cisza pracuje szczęką dzień mieli na miał ciało idzie dalej przesyłka ciężaru - bez nadawcy drzwi nie domykają się jakby ktoś został w zawiasach w kuchni stygnie herbata stoi nie ma już "na zewnątrz” ściany rosną do środka ktoś mówi: wszystko będzie dobrze - w ustach zaczyna krwawić wykrztusić siebie do czysta - wyrwać z płuc każdy twój szept żeby nie nieść do ziemi czegoś, co oddycha zamiast mnie          
    • @Berenika97 Dziękuję :)) droga do akceptacji i szacunku wobec samego siebie nie jest łatwą drogą
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...