Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

nie ma miejsca dla Darwina w świecie nowej ery –
wstydu więcej niż czuła Ewa
po zjedzeniu jabłka

zapomniano o postępie w świecie nowej ery
a w historii człowieka
zatoczyliśmy koło
gdyż wśród antykoncepcji znów króluje –
ząbek czosnku

nie ma miejsca na logikę w świecie nowej ery
które to zawsze znajdzie się dla jakiegoś
paradoksu
że nawet czyn grzeszny trzeba –
w pozycji „po bożemu”




Roku Pańskiego 2009, 23 września
Wierzę…

Opublikowano

Tak, można pomyśleć że w świecie nowoczesnej techniki wracamy znów do średniowiecza. Na szczęście Polska to jeszcze nie Ameryka, pozornie przodująca, a najbardziej uwsteczniona.
Jednak w wierszu postawiłem raczej na kwestie związane z seksualnością. Inspirację... i ząbek czosnku ;) zaczerpnąłem z raportu Grupy Ponton o edukacji seksualnej w szkołach. Polecam zapoznać się - momentami zakrawa o kpinę.
Jeszcze mała ciekawostka - wiecie że w stanie Kansas uczą (oficjalnie!!) w szkołach kreacjonizmu zamiast ewolucjonizmu Darwina?

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


nie jestem zaskoczona - zagadnienie i zjawisko znane również z naszych podwórek.
na poziomie gimnazjum i szkół średnich teoria Darwina zajmuje kilka zdawkowych zdań - z przypisami (do indywidualnego poszerzenia we własnym zakresie) natomiast kreacjonizm, jako alternatywa, niby tylko ciekawostka zajmuje wiele godzin wykładowych - nawet na uczelniach :)
Jan Paweł II nawiązywał do pewnych analogii i sugerował wzajemne uzupełnianie się różnych teorii, nurtów i filozofii - Akt Stworzenia nie musiał wcale odbywać się tak, jak w Biblii - na zasadzie aktów, ale mógł być zjawiskiem ciągłym, przy interwencji Opaczności właśnie.
To się wzajemnie wykluczać nie musi - kwestia wiary i interpretacji, plus dbałość o eliminaję chaosu we własnym światopoglądzie - do indywidualnego dopracowania.
i z dużym marginesem na teoretyzowanie w stylu giertychowskim ;)
- antymateria...

pozdrawiam.
edit:
moja wypowiedź dotyczy szkół i uczelni katolickich - rzecz jasna.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @iwonaroma No i tak to czasem bywa z czasem. A niech tam sobie zostanie w wierszach.  Iwono, bardzo gustownie spięłaś słowem jak broszką, winszuję :) A huśtawka wytrzyma?
    • @Arsis    piękno, smutek, symbol,   forma graficzna - która mi się podoba    i tak zwane lśnienie (promyk - idąc za L.M.Montgomery)  
    • @Gra-Budzi-ka Oj,

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      jakie fajne! 
    • @Poezja to życie   oby perfekcyjnie zabijał ! I bezboleśnie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      pozdrawiam !
    • Przechodzą cicho, mając przeszklone spojrzenia. W przedpokoju. W pokoju. W noc ciemną i tkliwą. W noc majową. W pełną szumiących liści, pełną drzew, gałęzi, podziemnych korzeni.   I w tę noc podążają moje złudy, widma… Te moje odwieczne i wciąż milczące od lat pięćdziesięciu chore iluminacje.   Przepoczwarzają się. To znów nieruchomieją. Ale są. I płyną naprzeciw obłokom bez-szepnie. Albo szepczą jak wiatr na przekór milczenia. Albo stwarzają się od początku. I znowu. I wiecznie…   Dręczy mnie ta struna. Zaciska się coraz ciaśniej.   W bolesnym skowycie powolnego rozpadu.   W progu uchylonych drzwi leży zakurzone truchło jakiegoś ptaka. Szkielet obsypany piórami. I ten szkielet podobny raczej do szkieletu człowieka, lecz z białą podłużną czaszką i z otwartym w jakimś zastygłym grymasie dziobem.   I z czarnymi oczodołami niewidzącej śmierci. Tej samej, która naznaczyła spojrzenia mojej matki i ojca, kiedy ich oczy wyrastały z czarnej, błotnistej, mokrej od deszczu ziemi. Wyrastały jak kiełkujące pąki jakiejś melancholii spomiędzy kwiatów białych chryzantem.   A więc rozbił się przed wiekami ten ptak, nie-ptak.   Roztrzaskał w koszącym locie. W gazetach pisano wtedy: to było samobójstwo.   (Włodzimierz Zastawniak, 2026-05-05)      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...