Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

zapalisz słońce gdy ja zgaszę
(nic łatwiejszego od przekręcenia maski)
później się wymienimy
włączając do puli obojętność
to tylko zabawa

nie bój się
pomiędzy rundami dorosłość
zamknięta w objęciach
odmieni nas
w czasie niemożliwym
nieciekawa dwóch samotności
koniugacja

zagrasz
zagra

my

Opublikowano

kaprysy

zapalisz słońce gdy ja zgaszę (nic łatwiejszego od przekręcenia maski) później się wymienimy włączając do puli obojętność to tylko zabawa nie bój się pomiędzy rundami dorosłość zamknięta w objęciach odmieni nas w czasie niemożliwym nieciekawa dwóch samotności koniugacja zagrasz zagra my...

c.d.n.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Rafael Marius dla mnie sama radość, cały czas ją całowałam w szyjkę, policzek :) ma już poczucie odbierania świata. Sobie nuci, gdy się bawi:) jak robię też tak:)
    • @Robert Witold Gorzkowski Cudowna opowieść o dojrzewaniu w cieniu i świetle kobiecości – od kołyski po księżycową drogę. Między wersami czuć przejmującą wdzięczność.   Nostalgia i autorefleksja.   Bardzo apetyczny wiersz.    
    • dla mnie tak jest idealnie   bije jak dzwon szczerozłoty uderzany gałązką wierzbową delikatnie topi sopel obojętności kruszy mury twierdz niezdobytych rytm jego bicia przypomina letni deszczyk uderzający o szybę błękitnooką czasem jak werble zapowiada taniec dusz zamyślonych krwistoczerwone od błędów ran diamentowo niewinne nieśmiałe i kruche serce poety jak metafora   ale ten kamień mi wrzeszczy - najszybciej usunąć, ale to jest moje zdanie, każdy myśli po swojemu   serce poety to nie kamień ani nie żaden inny głaz jest z wrażliwości swojej znane przeżywa wszystko drugi raz     ...
    • wyrywa się somnambólik od siedmiu boleści gdy ty rzucasz piachem w jej oczy   gdzieś byle dalej   mija szalone latarnie syreny przyciśnięte do masek samochodów wyjące gardłowo ulicznie   wsiąka w chodnik z deszczem z szeptanymi bezwiednie modlitwami   ktoś dzisiaj nie zaśnie ktoś zedrze na nim kolana               wiersz jest pomieszaniem z poplątaniem wcześniejszych wierszy, kolejną próbą.
    • @Berenika97 Twoje komentarze....... Brak mi słów. Za Stachurą rzucam Ci pod nogi gałązkę jabłoni. Pięknie dziękuję :)     @Robert Witold Gorzkowski Robercie. Miliony uśmiechów dla Twoich komórek :) Niech im się dobrze w Tobie wiedzie :)   A Tobie, jakby odzielnemu od nich bytowi... podziękowania i serdeczne pozdrowienia :) J.R. - co się wykłada jako Jacek, Rusłan.     @Stary_Kredens A to taki skurczybyk co się wymyka kanonom literackim w stylu i treści. Dzięki Kredensie piekne :)     @Nata_Kruk A gdybyś tak.... A gdybyś tak przy śniadaniu była uczulona na te moje długośności to podpowiem co stwierdziła Berenika. Otóż sercem całego tekstu jest : " „Oni się nie kochają. (...) Oni się wydarzają”. I ja się z tym zgadzam :)   Nata ! Smacznego :)    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...