Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Inwokacja /baaaardzo grafomańskie, ale fajnie się czyta :)))


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Powstańcie wszelkiej baśni stwory
wyżłóbcie ze mną lepszy świat -
Na liniach dłoni jeszcze mokrych
od wód płodowych; Niech ten ślad

prowadzi życie wyżej, w niebo
i złotej harfy będzie struną
gdy się muzyka na niej pieniąc
otworzy światłem, spełni ludzką

żądzę wzniesienia i głód magii
a człek kartkami, jak skrzydłami
trzepocząc w górze, gdzieś w oddali
odnajdzie siebie. Z origami

zbuduje ziemię bliższą słońca
batyskaf serca się wynurzy -
z dna, głębin ciała. A po nocach
sen będzie mury wszelkie burzył.

Powstańcie wszelkiej baśni stwory
chociaż w kamienie skuto was
choć nikt nie wierzył do tej pory
w wasze istnienie i wasz świat.

Powstańcie dzisiaj zjednoczeni
i tak jak Artur niegdyś miecz
wyciągnął, tak wy, jak z kamieni
wyrwijcie różę skutą w śnieg

Ostatnie Słońce wam zaświeci -
i atramentu zawrze krew
Ostatni raz wyrwijcie z cieni -
Człowieka dusze. W sądny dzień

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Leszczym  Graty
    • Ada, Iwo psy ...wyspowiada
    • Ina, wydasz oranż na ...rozsady Wani?
    • Do wiejskiego kościółka na koncert kolęd Zjechali się brzuchaci dygnitarze z miasta O pyzatych gębach i złotych implantach. Zasiedli w pierwszych ławkach, a te aż   Zatrzeszczały, choć z dębowego drewna. Chór niósł melodyjne śpiewy, na które echo Odpowiadało, odbite od gotyckich sklepień. Poruszali niemo ustami, jakby znali słowa.   Jeden trzymał się za portfel, a inny rzucał Na tacę grube pliki fałszywych banknotów. A gdy umilkła ostatnia dźwięczna nutka Z organowych piszczałek i nastała cisza,   Hrabiostwo w futrach wyszło do swoich aut I odjechało, skryte za ciemnymi szybami. Na klęczkach zostali ci, zniesmaczeni butą I chamstwem, w ciszy szeptali modlitwy.   Wdychali ostatnie ulotne zapachy kadzidła, Jakby wciąż czekali na własne nabożeństwo. Słabnącą staruszkę przy zimnej ścianie Ujęli pod ręce, posadzili obok siebie i uściskali.   Na duszach zrobiło im się raźniej, a przez Barwne witraże ujrzeli spadającą gwiazdę. I nagle, w zadumie, posłyszeli dźwięki, które Wydobywały z siebie średniowieczne cegły.   Pieśni i kazania w nich utrwalone przez wieki, Jak szum morza w muszli, poniosły się wokoło. Nie chwycili za śpiewniki, lecz siebie za dłonie „Oj, Maluśki, Maluśki” na ustach nieśli.   I oto kościół oddychał znów pełną piersią. Gdy zgasły reflektory, a świece lekko mrugały, Przytuleni do siebie, szczęśliwi, pełni nadziei, Poczuli, że to jest najprawdziwszy Boży dom.
    • Andrew   bawiliśmy się w wojnę   damy wyprowadzały wojowników  słuchaliśmy melodii   marsz sokoły nie zginęły   później było normalnie krew siniaki straty pieniężne  źle obstawiony tucznik   teraz za znośne pieniądze  pozwalamy wybranym cieszyć się parkinsonem
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...