Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
tak z błyskiem w oku
zmienione w antonim
zawzięcie promując nie
detonowało afektem

po białej sukience
z uschłymi kwiatami
dwa single w rozłące
ze szczyptą żalu

idąc do przodu
warto zapomnieć
co za plecami

nadeszła pora
wypuścić
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Tak, niełatwo, ale i samo życie nie jest łatwe,
więc jeżeli legło w gruzach lub strawił ogień,
cóż da oglądanie się wstecz?
Żyć trzeba dalej...budować nowe,
na zgliszczach nie da się normalnie żyć.
No, jeszcze można usiąść i płakać,
ale...to już wybór.

Cieszę się, że Ci się podoba.
Dziękuję.

Cieplutko pozdrawiam :-)
Krysia
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


powiem więcej, jest to bardzo trudne, ale logiczne, gdy kocha się życie, podobnie jak przyroda, należy puszczać nowe pędy...mimo wszystko i na przekór:)
a Ty bardzo dobrze "trawisz" :)

nie zawodzę? to bardzo miłe :)))
dziękuję

serdeczne pozdrowki na dobry dzień :-)
Krysia
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


człowiek rozsądny na pewno skrupulatnie rozpatrzy wszystkie "za i przeciw", przemyśli, czasem poczeka aż zagoją się rany i dopiero wtedy podejmuje decyzję...często na blędach swoich czy nawet innych ludzi też można się czegoś nauczyć...

dziękuję za refleksję

serdecznie pozdrawiam Szkic Tylko :-)
Krysia

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Berenika97 Musiałem trochę przemyśleć ten ciekawy, jak zwykle zresztą, wiersz. Pierwsza myśl, to wiersz oniryczny, więc autorka wcale nie musi być samotna, żeby w postać samotnej peelki się wcielić, a dalej akcja to potwierdza, idąc w kierunku horroru, bo obejrzenie kogoś z twarzą peelki to już fajne nie jest. Można jeszcze pójść krok dalej, że pokłady samotności nie zostają nigdy całkowicie zasypane, mimo najbardziej udanego życia w realu, tu podczas tejże nocnej ciszy. Inna myśl, to wymyślanie, czy fantazjowanie, powiedzmy senne, nawet w najbardziej udanym życiu, a myślę, że każdy czasami tak ma.  Pozdrawiam z uznaniem dla wiersza i Twojej ewolucji:). <
    • @Łukasz Jurczyk   To nawet jest trudne do wyobrażenia - taka masa ludzi ciągnących po ogromnych przestrzeniach - zastanawiałam się kiedyś nad problemami w aprowizacji czy przeprawach przez rzeki. 
    • Unosiłam się błogo w pradawnej zupie, odbijały się ode mnie gwiazd konstelacje, płynęliśmy razem, w jednej grupie – ja i inne bakterie.   Wtem ocean zarzucił sieci rybackie:  nieliniowe funkcje i inne rewelacje To ostatni raz, gdy widziałam formację – kolonię, w której płynęłam.    Prawie utonęłam i ugrzęzłam w piasku –  mieliła mnie fala prawdopodobieństwa a gdy doszło do jej kolapsu, miałam już mózg, kończyny   i pięć minut do odjazdu autobusu.    Morze wyrzuciło mnie na egzystencję  – nie wiedziałam, gdzie to jest,  ani czy znaczy cokolwiek więcej.  Rozbitek na przeludnionej wyspie.    Na plaży przyszło mi się błąkać kwantem wyobraźni wyznaczać trajektorie świateł, którym nigdy bądź zawsze było dane się spotkać.   W tunelu ławic, w splątanych włosach,  w nostalgii i wśród wydm kurhanów tęsknię za czasami, kiedy żadne z nas nie miało jeszcze organów.    Nie mogliśmy ich przecież mieć, tak właśnie nam wypadło, sama pamiętam, że to pramorze bakteriom serca skradło.
    • @Marek.zak1  tak :)  te spojrzenia są jak ładunek elektryczny ;)  Dziękuję i pozdrawiam serdecznie ;) 
    • Że... to zależy: żelazo też.        
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...