Leszek_Nord Opublikowano 27 Września 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Września 2009 nocą gdy słońce studzi głowę w oceanie pochylonego nad mapami znajdziesz mnie tu zawsze mogą minąć całe lata znam cię będziesz myśleć że od tamtego dnia czekam na ciebie nieustannie może to być nawet prawda ale inna jest taka że wypatruję siebie kiedy wrócę skąd wyszedłem
cammomille Opublikowano 27 Września 2009 Zgłoś Opublikowano 27 Września 2009 Leszku ...świetne, za... zakręcone ..się zabawia, świetnie...smyk wpadłam...na dać buziak.. za to .. myk. smyk idzie na Rollercoaster... ;p(;) puzderko
Leszek_Nord Opublikowano 27 Września 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Września 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dzięki, za to..myk.smyk resztę tym bardziej;) Leszek
BARBARA_JANAS Opublikowano 27 Września 2009 Zgłoś Opublikowano 27 Września 2009 Puenta bardzo fajna...reszta wymaga warsztatu...niestety...ale to bym zostawiła jako trzon... nocą słońce studzi głowę w oceanie wypatruję siebie aż wrócę skąd wyszedłem Tak dla przykładu, żeby nie być gołosłowną...po co "rozpaloną" skoro "słońce" i "studzi"...itd... Pozdrawiam...
Leszek_Nord Opublikowano 27 Września 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Września 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dziękuję za uwagi, zdarza się, że bardzo chce się wrócić, to wtedy się pisze trochę tak bez opamiętania...Pozdrawiam. Leszek
Stefan Nawara Opublikowano 27 Września 2009 Zgłoś Opublikowano 27 Września 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Z calości zostanie to wypatrywanie w mroku nocy samego siebie,jak on/ja wraca skąd wyszedl. Ale jest to sformulowanie niezgrabne. Szczególnie razi nagle to "aż". Lecz nie w tym problem. Najbardziej niewiarygodne jest to, że ten cholernie ważny zwrot ku sobie samemu, to wyczekiwanie na powrót do siebie samego, a więc wejście w gląb, rozgrywa się w tak trywialnym kontekście jakim jest oczekiwanie na kobietę, która odeszla. Więc dla mnie brak uzasadnienia dla tego zwrotu ku sobie. A jeśli nawet jest to możliwe, jeśli kobieta, która odeszla może nas tak przenicować, to trzeba to dosadniej pokazać. Bo tego tu nie widać. Stk.
Leszek_Nord Opublikowano 27 Września 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Września 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Z calości zostanie to wypatrywanie w mroku nocy samego siebie,jak on/ja wraca skąd wyszedl. Ale jest to sformulowanie niezgrabne. Szczególnie razi nagle to "aż". Lecz nie w tym problem. Najbardziej niewiarygodne jest to, że ten cholernie ważny zwrot ku sobie samemu, to wyczekiwanie na powrót do siebie samego, a więc wejście w gląb, rozgrywa się w tak trywialnym kontekście jakim jest oczekiwanie na kobietę, która odeszla. Więc dla mnie brak uzasadnienia dla tego zwrotu ku sobie. A jeśli nawet jest to możliwe, jeśli kobieta, która odeszla może nas tak przenicować, to trzeba to dosadniej pokazać. Bo tego tu nie widać. Stk. Stefku, cenię sobie Twoje szkiełko i oko. Aż tymczasem zmieniam na kiedy. Kobieta może przenicować, pewnie jednak nie ta, która odeszła, ale ta, która została. Tutaj zbyt delikatnie zaznaczyłem opozycję, to kobieta myśli, że porzucony będzie na nią czekał, on czeka zupełnie na coś innego. Popracuję nad tym. Dzięki. Pozdrawiam. Leszek
Stefan Nawara Opublikowano 27 Września 2009 Zgłoś Opublikowano 27 Września 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Z calości zostanie to wypatrywanie w mroku nocy samego siebie,jak on/ja wraca skąd wyszedl. Ale jest to sformulowanie niezgrabne. Szczególnie razi nagle to "aż". Lecz nie w tym problem. Najbardziej niewiarygodne jest to, że ten cholernie ważny zwrot ku sobie samemu, to wyczekiwanie na powrót do siebie samego, a więc wejście w gląb, rozgrywa się w tak trywialnym kontekście jakim jest oczekiwanie na kobietę, która odeszla. Więc dla mnie brak uzasadnienia dla tego zwrotu ku sobie. A jeśli nawet jest to możliwe, jeśli kobieta, która odeszla może nas tak przenicować, to trzeba to dosadniej pokazać. Bo tego tu nie widać. Stk. Stefku, cenię sobie Twoje szkiełko i oko. Aż tymczasem zmieniam na kiedy. Kobieta może przenicować, pewnie jednak nie ta, która odeszła, ale ta, która została. Tutaj zbyt delikatnie zaznaczyłem opozycję, to kobieta myśli, że porzucony będzie na nią czekał, on czeka zupełnie na coś innego. Popracuję nad tym. Dzięki. Pozdrawiam. Leszek Nocą wypatruję siebie Jak wracam skąd wyszedlem ?
Leszek_Nord Opublikowano 27 Września 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Września 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Stefku, cenię sobie Twoje szkiełko i oko. Aż tymczasem zmieniam na kiedy. Kobieta może przenicować, pewnie jednak nie ta, która odeszła, ale ta, która została. Tutaj zbyt delikatnie zaznaczyłem opozycję, to kobieta myśli, że porzucony będzie na nią czekał, on czeka zupełnie na coś innego. Popracuję nad tym. Dzięki. Pozdrawiam. Leszek Nocą wypatruję siebie Jak wracam skąd wyszedlem ? to nie takie proste, czekanie na powrót jednak trwa dłużej. Zanim człowiek zrozumie, jak daleko od siebie odszedł, mija całe życie, musi jeszcze chcieć wrócić. "jak wracam" sugeruje rychły powrót. Dziękuję za inspirację. Leszek
Stefan Nawara Opublikowano 27 Września 2009 Zgłoś Opublikowano 27 Września 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Nocą wypatruję siebie Jak wracam skąd wyszedlem ? to nie takie proste, czekanie na powrót jednak trwa dłużej. Zanim człowiek zrozumie, jak daleko od siebie odszedł, mija całe życie, musi jeszcze chcieć wrócić. "jak wracam" sugeruje rychły powrót. Dziękuję za inspirację. Leszek Nocą w ciemności wypatruję siebie czy już wrócilem skąd wyszedlem ? Wokól tego zbuduj resztę. Przede wszystkim tę która zostala.
Leszek_Nord Opublikowano 27 Września 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Września 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. to nie takie proste, czekanie na powrót jednak trwa dłużej. Zanim człowiek zrozumie, jak daleko od siebie odszedł, mija całe życie, musi jeszcze chcieć wrócić. "jak wracam" sugeruje rychły powrót. Dziękuję za inspirację. Leszek Nocą w ciemności wypatruję siebie czy już wrócilem skąd wyszedlem ? Wokól tego zbuduj resztę. Przede wszystkim tę która zostala. Raczej pójdę z tym się przespać. Zdarza się nocą, że śpię, jak trzeba. Pozdrawiam. Leszek
Bernadetta1 Opublikowano 27 Września 2009 Zgłoś Opublikowano 27 Września 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. zaduzomoim zdaniem tego czekania...wypatrywania...znajdowania...minusa nie dam - na zachete;)pozdr.
a._mrozinski Opublikowano 28 Września 2009 Zgłoś Opublikowano 28 Września 2009 Podoba mi się, ale ciężko się to czyta. Wolałbym to ułożone w normalne, tradycyjne zdania. Arek
Franka Zet Opublikowano 28 Września 2009 Zgłoś Opublikowano 28 Września 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Leszku, mnie najbardziej nie leży wyboldowane - ten zwrot został przezużywany; mdli mnie, gdy słyszę o pochylaniu nad czlowiekiem, zwykle za tym nic nie idzie. Tak więc na początku się cofnęłam, ale dalej nie mam takich zastrzeżeń jak Stefan (ale polał żółcią ;) Z Twojego tekstu, Leszku wynika, że to tylko ta kobieta ma wysokie wybrażenie o sobie, o "piętnie, które odcisnęłą" ha ha - peel wyraźnie ma prawdziwszą prawdę - poszukiwanie siebie. I tu się zgodzę odrobinę ze Stefanem - że ten bardzo ważny fakt jest za mało wykorzystany. Ogólnie ciekawy pomysł, warto go pociągnąć. Minusa bym nie wciskała (coż ta Nasza Basia Kochana taka szybka ?). Pozdrawiam :))
Leszek_Nord Opublikowano 28 Września 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 28 Września 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. zaduzomoim zdaniem tego czekania...wypatrywania...znajdowania...minusa nie dam - na zachete;)pozdr. Dzięki za zachętę. Rzeczywiście dużo czekania, dlatego napisałem i powiedziałem sobie: pora wracać! Pozdrawiam. Leszek
Leszek_Nord Opublikowano 28 Września 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 28 Września 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Trafiłeś w czułe miejsce. Straciłem zaufanie do środków poetyckich, mam nadzieję, że to przejściowe. Dzięki, pozdrawiam. Leszek
Leszek_Nord Opublikowano 28 Września 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 28 Września 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Leszku, mnie najbardziej nie leży wyboldowane - ten zwrot został przezużywany; mdli mnie, gdy słyszę o pochylaniu nad czlowiekiem, zwykle za tym nic nie idzie. Tak więc na początku się cofnęłam, ale dalej nie mam takich zastrzeżeń jak Stefan (ale polał żółcią ;) Z Twojego tekstu, Leszku wynika, że to tylko ta kobieta ma wysokie wybrażenie o sobie, o "piętnie, które odcisnęłą" ha ha - peel wyraźnie ma prawdziwszą prawdę - poszukiwanie siebie. I tu się zgodzę odrobinę ze Stefanem - że ten bardzo ważny fakt jest za mało wykorzystany. Ogólnie ciekawy pomysł, warto go pociągnąć. Minusa bym nie wciskała (coż ta Nasza Basia Kochana taka szybka ?). Pozdrawiam :)) A taki śliczny był;) ten pochylony nad życiem. Coś z nim muszę zrobić. Franko, dziękuję za uwagi i spieszę parę rzeczy wyprostować. Stefek utożsamia powrót z wejściem w głąb. Bardziej miałem na myśli powrót do źródeł, do tego, w co się wierzyło, do ideałów nie pobrudzonych przez życie. W głębi siebie może być jak w pralce, wszystko wymieszane. Z kobietą jest tak, że nie widzę żadnych przeszkód, by sytuację odmienić. Ja też przecież mogę myśleć, że one wszystkie czekają na mnie jak na Odysa. Często sobie wyobrażamy, że dawni ukochani gotowi by byli przyjąć nas z otwartymi ramionami. Z panią Basią wszystko ok. Sam pochylam się tylko na orgu nad tym, co mnie zachwyca. Tzw. brak czasu. Tym bardziej doceniam trud napisania kilku krytycznych uwag. Franko, dziękuję bardzo:)
Toby Opublikowano 30 Września 2009 Zgłoś Opublikowano 30 Września 2009 Zatrzymał jak policjant z lizakiem :) Gut tekścior :) Serwus.
Leszek_Nord Opublikowano 30 Września 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 30 Września 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Trochę straciłem do niego serce, dzięki, otrzepałeś je z kurzu;). Leszek
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się