Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

dobry temat to martwy temat
taki który wiekami uleżał się w stożki gór
malowniczo unieważnił obiegiem wilgoci w przyrodzie
pokonuje nurty wzdłuż lub w poprzek dla tych co suchą stopą
temat tylko dobrze znany jak po raz enty strzelona lub nie bramka

nie przewiduje się arytmii znaczeń
nicość wszak musi pozostać nicością niejasność niejasna
a niemoc wszechwładna


17.09.2009
/b


***
zainspirowany "Dobrym Wierszem" M. Krzywaka

  • Odpowiedzi 81
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Czy to do pogrubionego można odnieść, to co napisałaś pod swoim wierszem o wrześniu ?
Cytuję:
towarzystwo woli unikać tematów aktualnych. wolą się zajmować kwiatkami w sosie z jajek. jednym słowem własnym ego.
Myślę, że tak - piszesz: dobry temat to martwy temat
taki który wiekami uleżał się w stożki gór


Jednym slowem - bezpieczne tematy, wzruszenia estetyczne, nie drapać paznokciami.
Bardzo dobry ten Twój wiersz, będę do niego wracać, są w nim fajne wieloznaczności.
Uściskiwuję serdecznie :))

P.S. "Dobry wiersz" napisał Michał Krzywak.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Czy to do pogrubionego można odnieść, to co napisałaś pod swoim wierszem o wrześniu ?
Cytuję:
towarzystwo woli unikać tematów aktualnych. wolą się zajmować kwiatkami w sosie z jajek. jednym słowem własnym ego.
Myślę, że tak - piszesz: dobry temat to martwy temat
taki który wiekami uleżał się w stożki gór


Jednym slowem - bezpieczne tematy, wzruszenia estetyczne, nie drapać paznokciami.
Bardzo dobry ten Twój wiersz, będę do niego wracać, są w nim fajne wieloznaczności.
Uściskiwuję serdecznie :))

P.S. "Dobry wiersz" napisał Michał Krzywak.


tak, pisałam go wieczorkiem bez kompa i pokręciłam nazwiska, już poprawiłam, dzięki :)

jeśli chodzi o tematykę, to owszem, coś w tym jest, ale bardziej chodzi o znaczenie, o ową wagę słowa.
:))
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Podoba mi się. Ale mam uwagi.
Po pierwsze, trochę mnie razi to, że jest jakoś tam na marginesie.
Że stanowi jakąś polemikę i nie jest samoistny. Właśnie siłą jego
powinna być autonomiczność. I ma szansę takim być, bo w pierwszej
chwili tak go odczytałem.
By w pełni się w taki w naszym czytaniu ukształtował, należałoby
zmienić "po raz enty strzeloną lub nie bramkę". Ta fraza degraduje
resztę. Spróbuj ją tak przerobić, by całość stała się nieco porażająca.
Nie wiem... Ale w moim odczuciu należałoby raczej przywołać po raz
enty pokazane, opublikowane, a przez to spowszechniałe, nijakie,
zdjęcie gwałtów, ludobojstwa itd.

Np.
temat tylko dobrze znany jak oswojone zdjęcia wojen...

Tu musi być punkt ciężkości. Tymczasem jest jakiś Szpakowski.
Pozdr. Stefek
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Cytat z Twojego komentarza do wiersza "1 września - za pamięć ..."



Tak, tak - poczytam go jeszcze; jest bardzo dobry :))


Chodzi o cytat wiersza, jakiś kiks się wkradł :)

a pogrubiony cytat, poznaję :)
bardzo się cieszę, że potrafisz związać tematycznie te wątki, że ktoś w ogóle mnie chce zrozumieć :))
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Podoba mi się. Ale mam uwagi.
Po pierwsze, trochę mnie razi to, że jest jakoś tam na marginesie.
Że stanowi jakąś polemikę i nie jest samoistny. Właśnie siłą jego
powinna być autonomiczność. I ma szansę takim być, bo w pierwszej
chwili tak go odczytałem.
By w pełni się w taki w naszym czytaniu ukształtował, należałoby
zmienić "po raz enty strzeloną lub nie bramkę". Ta fraza degraduje
resztę. Spróbuj ją tak przerobić, by całość stała się nieco porażająca.
Nie wiem... Ale w moim odczuciu należałoby raczej przywołać po raz
enty pokazane, opublikowane, a przez to spowszechniałe, nijakie,
zdjęcie gwałtów, ludobojstwa itd.

Np.
temat tylko dobrze znany jak oswojone zdjęcia wojen...

Tu musi być punkt ciężkości. Tymczasem jest jakiś Szpakowski.
Pozdr. Stefek

Nie, nie, szokowałam nie raz, ten jest stonowany i wyważony.
Inspiracja nie oznacza, że wiersz nie może być autonomiczny!! absolutnie. podejrzewam, że większość wierszy pisanych na zasadzie interakcji z orgiem stanowi tekst niezależny, istniejący równie "dobrze" bez kontekstu. wieloznacznośc treści daje taką możliwość. Wpisałam wiersz M.Krzywaka jako motyw inspirujący do własnych refleksji, by nie zabrzmiał jak parodia albo cóś w ten deseń. zresztą nie mam nic przeciw orgowej polemice wierszy :)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Podoba mi się. Ale mam uwagi.
Po pierwsze, trochę mnie razi to, że jest jakoś tam na marginesie.
Że stanowi jakąś polemikę i nie jest samoistny. Właśnie siłą jego
powinna być autonomiczność. I ma szansę takim być, bo w pierwszej
chwili tak go odczytałem.
By w pełni się w taki w naszym czytaniu ukształtował, należałoby
zmienić "po raz enty strzeloną lub nie bramkę". Ta fraza degraduje
resztę. Spróbuj ją tak przerobić, by całość stała się nieco porażająca.
Nie wiem... Ale w moim odczuciu należałoby raczej przywołać po raz
enty pokazane, opublikowane, a przez to spowszechniałe, nijakie,
zdjęcie gwałtów, ludobojstwa itd.

Np.
temat tylko dobrze znany jak oswojone zdjęcia wojen...

Tu musi być punkt ciężkości. Tymczasem jest jakiś Szpakowski.
Pozdr. Stefek

Nie, nie, szokowałam nie raz, ten jest stonowany i wyważony.
Inspiracja nie oznacza, że wiersz nie może być autonomiczny!! absolutnie. podejrzewam, że większość wierszy pisanych na zasadzie interakcji z orgiem stanowi tekst niezależny, istniejący równie "dobrze" bez kontekstu. wieloznacznośc treści daje taką możliwość. Wpisałam wiersz M.Krzywaka jako motyw inspirujący do własnych refleksji, by nie zabrzmiał jak parodia albo cóś w ten deseń. zresztą nie mam nic przeciw orgowej polemice wierszy :)

No dobrze. Ale to nie zmienia faktu, że bramka i Szpakowski tutaj
NIE PASUJĄ.
Więc może coś innego, ale coś innego.
O czym wciąż się dyskutuje i nic z tych dyskusji nie wynika?

Stefcio
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Czy ja mogę sobie pomajstrować bo mi się podoba ten temat ? Na pewno się zgodzisz...:)

dobry temat to martwy temat
taki który wiekami się uleżał malowniczo
unieważnił obiegiem wilgoci w przyrodzie
pokonuje nurty wzdłuż lub w poprzek
dla tych co suchą stopą
tylko dobrze znany jak kolejna bramka

nie przewiduje się arytmii znaczeń
nicość wszak musi pozostać nicością niejasność niejasna
a niemoc wszechwładna

Trochę się boję reakcji...

Serdecznie...
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Nie, nie, szokowałam nie raz, ten jest stonowany i wyważony.
Inspiracja nie oznacza, że wiersz nie może być autonomiczny!! absolutnie. podejrzewam, że większość wierszy pisanych na zasadzie interakcji z orgiem stanowi tekst niezależny, istniejący równie "dobrze" bez kontekstu. wieloznacznośc treści daje taką możliwość. Wpisałam wiersz M.Krzywaka jako motyw inspirujący do własnych refleksji, by nie zabrzmiał jak parodia albo cóś w ten deseń. zresztą nie mam nic przeciw orgowej polemice wierszy :)

No dobrze. Ale to nie zmienia faktu, że bramka i Szpakowski tutaj
NIE PASUJĄ.
Więc może coś innego, ale coś innego.
O czym wciąż się dyskutuje i nic z tych dyskusji nie wynika?

Stefcio

jest dosadny, trafia równie wymownie do mężczyzn jak i do kobiet. nie widzę potrzeby zmiany. można go pominąć przeskakując do następnego wersu. służy tylko wyraźniejszemu zilustrowaniu sytuacji lirycznej ;)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



No dobrze. Ale to nie zmienia faktu, że bramka i Szpakowski tutaj
NIE PASUJĄ.
Więc może coś innego, ale coś innego.
O czym wciąż się dyskutuje i nic z tych dyskusji nie wynika?

Stefcio

jest dosadny, trafia równie wymownie do mężczyzn jak i do kobiet. nie widzę potrzeby zmiany. można go pominąć przeskakując do następnego wersu. służy tylko wyraźniejszemu zilustrowaniu sytuacji lirycznej ;)

To może

temat dobrze znany jak życie płciowe

?

Zapewniam,że interesuje bardziej kobiety i mężczyzn niżeli piłka nożna
i jest bardziej uniwersalny.
Nie będzie już piłki nożnej, nie bedzie nawet Szpakowskiego,
a zycie płciowe...
Stefcio
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Czy ja mogę sobie pomajstrować bo mi się podoba ten temat ? Na pewno się zgodzisz...:)

dobry temat to martwy temat
taki który wiekami się uleżał malowniczo
unieważnił obiegiem wilgoci w przyrodzie
pokonuje nurty wzdłuż lub w poprzek
dla tych co suchą stopą
tylko dobrze znany jak kolejna bramka

nie przewiduje się arytmii znaczeń
nicość wszak musi pozostać nicością niejasność niejasna
a niemoc wszechwładna

Trochę się boję reakcji...

Serdecznie...


:))
a kombinuj i przestawiaj, jak chcesz, ale wyciąć góry z krajobrazu?? tak można??
to nie grzech?? ;)


dobry temat to martwy temat
taki który wiekami uleżał się w stożki gór
malowniczo unieważnił obiegiem wilgoci w przyrodzie
pokonuje nurty wzdłuż lub w poprzek dla tych co suchą stopą
temat tylko dobrze znany jak po raz enty strzelona lub nie bramka

nie przewiduje się arytmii znaczeń
nicość wszak musi pozostać nicością niejasność niejasna
a niemoc wszechwładna

- tak też można ;)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



jest dosadny, trafia równie wymownie do mężczyzn jak i do kobiet. nie widzę potrzeby zmiany. można go pominąć przeskakując do następnego wersu. służy tylko wyraźniejszemu zilustrowaniu sytuacji lirycznej ;)

To może

temat dobrze znany jak życie płciowe

?

Zapewniam,że interesuje bardziej kobiety i mężczyzn niżeli piłka nożna
i jest bardziej uniwersalny.
Nie będzie już piłki nożnej, nie bedzie nawet Szpakowskiego,
a zycie płciowe...
Stefcio

akurat życie płciowe mocno by tu namieszało.. :))
wolę bramki
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



To może

temat dobrze znany jak życie płciowe

?

Zapewniam,że interesuje bardziej kobiety i mężczyzn niżeli piłka nożna
i jest bardziej uniwersalny.
Nie będzie już piłki nożnej, nie bedzie nawet Szpakowskiego,
a zycie płciowe...
Stefcio

akurat życie płciowe mocno by tu namieszało.. :))
wolę bramki


To może:

- temat dobrze znany jak jesienne przeziębienie

?
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Czy ja mogę sobie pomajstrować bo mi się podoba ten temat ? Na pewno się zgodzisz...:)

dobry temat to martwy temat
taki który wiekami się uleżał malowniczo
unieważnił obiegiem wilgoci w przyrodzie
pokonuje nurty wzdłuż lub w poprzek
dla tych co suchą stopą
tylko dobrze znany jak kolejna bramka

nie przewiduje się arytmii znaczeń
nicość wszak musi pozostać nicością niejasność niejasna
a niemoc wszechwładna

Trochę się boję reakcji...

Serdecznie...


:))
a kombinuj i przestawiaj, jak chcesz, ale wyciąć góry z krajobrazu?? tak można??
to nie grzech?? ;)


dobry temat to martwy temat
taki który wiekami uleżał się w stożki gór
malowniczo unieważnił obiegiem wilgoci w przyrodzie
pokonuje nurty wzdłuż lub w poprzek dla tych co suchą stopą
temat tylko dobrze znany jak po raz enty strzelona lub nie bramka

nie przewiduje się arytmii znaczeń
nicość wszak musi pozostać nicością niejasność niejasna
a niemoc wszechwładna

- tak też można ;)

Dobra góry zostają,ale zamień te stróżki - one mi za nic nie pasują...pliss
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




:))
a kombinuj i przestawiaj, jak chcesz, ale wyciąć góry z krajobrazu?? tak można??
to nie grzech?? ;)


dobry temat to martwy temat
taki który wiekami uleżał się w stożki gór
malowniczo unieważnił obiegiem wilgoci w przyrodzie
pokonuje nurty wzdłuż lub w poprzek dla tych co suchą stopą
temat tylko dobrze znany jak po raz enty strzelona lub nie bramka

nie przewiduje się arytmii znaczeń
nicość wszak musi pozostać nicością niejasność niejasna
a niemoc wszechwładna

- tak też można ;)

Dobra góry zostają,ale zamień te stróżki - one mi za nic nie pasują...pliss

Stożki są istotne, jak piasek w klepsydrze, ajk stalagmity,stalaktyty itp :)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Bea,
to jest fajny wiersz o zapomnianych, niewygodnych, itd. tematach.
Ale ta bramka uwiera mnie jak drzazga pod paznokciem.
Może Tobie gra, a ja i tak ją sobie zmienię na coś, co nie jest
zależne od telewizji.
Stefan

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    • CZARNE ŚWIATŁO

       

      Michał spojrzał na tablicę informacyjną przed największym centrum handlowym w jego mieście.

      Miejsc parkingowych 450

      Miejsc wolnych 0.

      Idą święta!

       

      Michał z ławki ustawionej przy wejściu patrzył na tłum klientów centrum osiągający  stan wrzenia. Pełen wózek - to chwila poczucia spełnienia.

      Bo być to kupić!

       

      W te święta rodzina wyznaczyła ich spotykanie w jego domu. Tak będzie też brat z jego bliskimi. Michał rozmawiał z nim o nadchodzących świętach. Brat wspomniał, że bardzo wiele zmieniło się w jego rodzinie od poprzednich świąt. Mówił o braku porozumienia ze swoim najmłodszym synem.

       

      Michał trzyma w dłoniach kupiony w centrum 1000 elementowy zestaw puzzli. Jest to dla niego najważniejszy tegoroczny jego zakup świąteczny.

       

      Przyszedł je tu kupić po tym, gdy wczoraj przypomniał sobie już odległy czasem obraz, kiedy patrzył na swoją żonę i ich córki bawiące się latem na nadmorskiej plaży. Budowały wtedy zamek z piasku. Obok piaskowego zamku usypały wysoki kopczyk ze znalezionych tu kamyków. Zamek stał u podnóża wielkiej góry. Popatrzył wtedy na usypany przez dziewczynki kopiec kamyków. Były tam kamyki jasne i ciemne.

       

      Na wspomnienie rozmowy z bratem, powróciła do niego tamta myśl:

      Czy można podzielić ten kopiec kamyków na dwa kopce? W jednym miałyby być tylko te jasne a w drugim tylko te ciemne. Pytanie śmieszne. Oczywiście, że tak. Ale jest jeden warunek, że zaprzęgniemy do tego materię i myśl. Myśl może mieć różną postać. Może to być myśl córeczek bawiących się kamyczkami albo myśl mechaniczna, zaprogramowana w czujniku, który potrafi rozpoznać jasny lub ciemny przedmiot i zaprogramowanego, sprzężonego z nim manipulatora, który chwyci i przeniesie kamyk na właściwe miejsce. Jest to myśl mechaniczna będąca jednak owocem myśli człowieka inżyniera, konstruktora robota.

       

      A czy zadanie to można wykonać wykorzystując wszystko, co jest dostępne poza myślą? Wykorzystując na to dowolną ilość czasu, dowolną ilość i postać energii czy zmiany takich parametrów jak ciśnienie, temperatura, wilgotność i temu podobne.

       

      Tamtego dnia snuł dalej swoje rozważania.

      A teraz masz stworzyć strukturę DNA – nośnik informacji genetycznej organizmów żywych. Czy zadanie to można wykonać wykorzystując wszystko, co jest dostępne poza myślą?

       

       Michał zamierza zadać takie pytania swojemu bratankowi, studentowi renomowanej uczelni.

      Planuje tą właśnie kwestię uczynić zasadniczą osią ich świątecznego dyskursu. Dla niego samego, jego osobiste przekonania w tej kwestii, stanowią fundament jego światopoglądu.

       

      Z informacji przekazanych przez brata wie, że codzienne drogi jego syna nie wiodą go już do kościoła, dołączył do wyznawców teorii o nie istnieniu Boga, wyznawców bankructwa wiary i głosicieli potrzeby wyzwolenia się z jej pęt.

       

      Zestaw puzzli jest Michałowi niezbędny ku temu, by bratankowi pokazać przez porównanie z czymś, czego poziom trudności jest sobie w stanie wyimaginować, poziomu złożoności, jaką niósł w sobie proces powstawania na naszej planecie pierwszych struktur DNA – nośników informacji genetycznej organizmów żywych.  Zestaw puzzli jest mu potrzebny po to, by pomóc bratankowi odpowiedzieć na pytanie, czy zadanie ich ułożenia można wykonać przy wykorzystaniu wszystkiego, co jest dostępne, za wyjątkiem myśli? Tak w zamyśle Michała puzzle mają wspomóc wyobraźnię jego bratanka.

       

      Michał wie, że nie musi objaśniać mu różnicy w poziomach skomplikowania pomiędzy tworzeniem struktury DNA – nośnika informacji genetycznej
      a ułożeniem 1000 elementowych puzzli. Michał wymyślił, jak go zapytać o szansę ułożenia puzzli bez wsparcia  ze strony procesu myślenia.

       

      Michał położy je przed bratankiem, poprosi o ułożenie ich a potem wyłączy światło w pokoju. Bratanek ma to wykonać w całkowitej ciemności. W podobnych realiach prawdopodobieństwa zapewne mogły powstawać kiedyś pierwsze struktury DNA, przy uczynionym założeniu o ich powstawaniu bez udziału myśli stwórczej.

       

      Michał patrząc na nie podlegające zasadom zdrowego rozsądku reguły zachowania przedświątecznego tłumu, problemy brata z jego synem, a także zjawiska społeczne, których doświadczał w ostatnim okresie, nabiera przekonania, iż świat jest spowity w strumieniach czarnego światła.

       

      W strumieniach tego fałszywego światła , to co przez wieki było czarnym dziś staje się białym.

       

      Jego optymizmu nie budują oferowane z regałów galerii najnowszej generacji 50 calowe ekrany czarnego światła.

       

      Czeka nas jeszcze finał. A w nim dotrą do nas rachunki latarników czarnego światła, wystawione za chwile iluzji, które nieuchronnie prowadzą nas ku zgubie – pomyślał Michał.

       

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach




  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • CZARNE ŚWIATŁO   Michał spojrzał na tablicę informacyjną przed największym centrum handlowym w jego mieście. Miejsc parkingowych 450 Miejsc wolnych 0. Idą święta!   Michał z ławki ustawionej przy wejściu patrzył na tłum klientów centrum osiągający  stan wrzenia. Pełen wózek - to chwila poczucia spełnienia. Bo być to kupić!   W te święta rodzina wyznaczyła ich spotykanie w jego domu. Tak będzie też brat z jego bliskimi. Michał rozmawiał z nim o nadchodzących świętach. Brat wspomniał, że bardzo wiele zmieniło się w jego rodzinie od poprzednich świąt. Mówił o braku porozumienia ze swoim najmłodszym synem.   Michał trzyma w dłoniach kupiony w centrum 1000 elementowy zestaw puzzli. Jest to dla niego najważniejszy tegoroczny jego zakup świąteczny.   Przyszedł je tu kupić po tym, gdy wczoraj przypomniał sobie już odległy czasem obraz, kiedy patrzył na swoją żonę i ich córki bawiące się latem na nadmorskiej plaży. Budowały wtedy zamek z piasku. Obok piaskowego zamku usypały wysoki kopczyk ze znalezionych tu kamyków. Zamek stał u podnóża wielkiej góry. Popatrzył wtedy na usypany przez dziewczynki kopiec kamyków. Były tam kamyki jasne i ciemne.   Na wspomnienie rozmowy z bratem, powróciła do niego tamta myśl: Czy można podzielić ten kopiec kamyków na dwa kopce? W jednym miałyby być tylko te jasne a w drugim tylko te ciemne. Pytanie śmieszne. Oczywiście, że tak. Ale jest jeden warunek, że zaprzęgniemy do tego materię i myśl. Myśl może mieć różną postać. Może to być myśl córeczek bawiących się kamyczkami albo myśl mechaniczna, zaprogramowana w czujniku, który potrafi rozpoznać jasny lub ciemny przedmiot i zaprogramowanego, sprzężonego z nim manipulatora, który chwyci i przeniesie kamyk na właściwe miejsce. Jest to myśl mechaniczna będąca jednak owocem myśli człowieka inżyniera, konstruktora robota.   A czy zadanie to można wykonać wykorzystując wszystko, co jest dostępne poza myślą? Wykorzystując na to dowolną ilość czasu, dowolną ilość i postać energii czy zmiany takich parametrów jak ciśnienie, temperatura, wilgotność i temu podobne.   Tamtego dnia snuł dalej swoje rozważania. A teraz masz stworzyć strukturę DNA – nośnik informacji genetycznej organizmów żywych. Czy zadanie to można wykonać wykorzystując wszystko, co jest dostępne poza myślą?    Michał zamierza zadać takie pytania swojemu bratankowi, studentowi renomowanej uczelni. Planuje tą właśnie kwestię uczynić zasadniczą osią ich świątecznego dyskursu. Dla niego samego, jego osobiste przekonania w tej kwestii, stanowią fundament jego światopoglądu.   Z informacji przekazanych przez brata wie, że codzienne drogi jego syna nie wiodą go już do kościoła, dołączył do wyznawców teorii o nie istnieniu Boga, wyznawców bankructwa wiary i głosicieli potrzeby wyzwolenia się z jej pęt.   Zestaw puzzli jest Michałowi niezbędny ku temu, by bratankowi pokazać przez porównanie z czymś, czego poziom trudności jest sobie w stanie wyimaginować, poziomu złożoności, jaką niósł w sobie proces powstawania na naszej planecie pierwszych struktur DNA – nośników informacji genetycznej organizmów żywych.  Zestaw puzzli jest mu potrzebny po to, by pomóc bratankowi odpowiedzieć na pytanie, czy zadanie ich ułożenia można wykonać przy wykorzystaniu wszystkiego, co jest dostępne, za wyjątkiem myśli? Tak w zamyśle Michała puzzle mają wspomóc wyobraźnię jego bratanka.   Michał wie, że nie musi objaśniać mu różnicy w poziomach skomplikowania pomiędzy tworzeniem struktury DNA – nośnika informacji genetycznej a ułożeniem 1000 elementowych puzzli. Michał wymyślił, jak go zapytać o szansę ułożenia puzzli bez wsparcia  ze strony procesu myślenia.   Michał położy je przed bratankiem, poprosi o ułożenie ich a potem wyłączy światło w pokoju. Bratanek ma to wykonać w całkowitej ciemności. W podobnych realiach prawdopodobieństwa zapewne mogły powstawać kiedyś pierwsze struktury DNA, przy uczynionym założeniu o ich powstawaniu bez udziału myśli stwórczej.   Michał patrząc na nie podlegające zasadom zdrowego rozsądku reguły zachowania przedświątecznego tłumu, problemy brata z jego synem, a także zjawiska społeczne, których doświadczał w ostatnim okresie, nabiera przekonania, iż świat jest spowity w strumieniach czarnego światła.   W strumieniach tego fałszywego światła , to co przez wieki było czarnym dziś staje się białym.   Jego optymizmu nie budują oferowane z regałów galerii najnowszej generacji 50 calowe ekrany czarnego światła.   Czeka nas jeszcze finał. A w nim dotrą do nas rachunki latarników czarnego światła, wystawione za chwile iluzji, które nieuchronnie prowadzą nas ku zgubie – pomyślał Michał.  
    • @Annie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @Annie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @Wiechu J. K. Młodość to nie okres w życiu tylko stan umysłu. Te słowa w Polsce są najbardziej kojarzone z o. Leonem Knabitem OSB, tynieckim benedyktynem, który często powtarzał: „Młodość to nie tylko wiek. Młodość to stan ducha”. Warto jednak wiedzieć, że podobną myśl wyrażało wielu myślicieli, m.in.: Samuel Ullman (amerykański poeta i przedsiębiorca) w swoim słynnym eseju „Youth” napisał: „Młodość to nie okres w życiu, lecz stan umysłu”. Albert Schweitzer (niemiecki filozof i lekarz), który stwierdził: „Młodość to nie czas życia, ale stan ducha”. O. Leon Knabit spopularyzował tę myśl w Polsce, pisząc pod tym tytułem także książkę.
    • Cztery pory wspomnień   dom, chmury i zachód słońca  iskrzą w tęsknotach minione chwile przeszywam wzrokiem dawne czasy wciąż żywe niesenne obrazy   po mroźnym zimy trwaniu witam wiosny odrodzenie co bzami zmysły odurza a potem witam nawały letniej zieleni z błękitem nieba w przestrzeni a później w brązie jesiennym  czarowne barwy życia   witam was o każdej dnia porze wieczorem, gdy sen się zbliża  i nocą, podczas sennego odpoczywania a rankiem kawy aromatem co zmysły ożywia do południa    cieszę się życiem i każdym serca biciem z wdzięcznością i radością  rozmyślając nad tegoż kruchością     
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...