Krzysztof_Kurc Opublikowano 14 Września 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 14 Września 2009 przedzierając się przez szlabany wskazujących palców poznałem obraz gdzie dłoń wyciągnięta do dłoni nigdy nie dowiem się jak szczere zamiary miał stary dróżnik ustalając prawa w zgodzie z samym sobą drzemiąc na służbie tak blisko przejeżdżają pociągi a ja wciąż nie wiem dlaczego nie widzi
JacekSojan Opublikowano 15 Września 2009 Zgłoś Opublikowano 15 Września 2009 ślepota bywa na własne życzenie; aby "zobaczyć" trzeba chcieć zobaczyć, nie drzemać... to wymaga duuużo pracy wewnętrznej, czuwania, doświadczenia...czasu! wiersz zaciekawił; :) J.S
BARBARA_JANAS Opublikowano 15 Września 2009 Zgłoś Opublikowano 15 Września 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Zaburzenie postrzegania... Widzi mi się, że nie chodzi tylko o narząd wzroku... pozdrawiam...
Krzysztof_Kurc Opublikowano 15 Września 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Września 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Można nie widzieć częściowo albo całkiem, z założenia. Pozwala na to pozycja tego „dróżnika”. Czy można mieć o to do niego pretensje? Czy tylko trzeba uważać, bo nie wiadomo kiedy drzemie? Miło mi, że tekst zaciekawił. Pozdrawiam Krzysiek
Krzysztof_Kurc Opublikowano 15 Września 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Września 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dobrze Ci „widzi się” Barbaro. Patrzenie i widzenie, niby to samo. Mam wrażenie, że ktoś patrzy, ale stara się nie widzieć. Pozdrawiam Krzysiek
Franka Zet Opublikowano 18 Września 2009 Zgłoś Opublikowano 18 Września 2009 Dla mnie kluczem w tym wierszu jest 'drzemanie na służbie" - w szerszym znaczeniu ślepota woec tego, co nas w życiu otacza. Wszystko to wymaga odczytania i naszego w tym udziału. Czy tak ? Naprawdę ciekawe pomyślenie. Pozdrawiam :)
Krzysztof_Kurc Opublikowano 19 Września 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 19 Września 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dróżnik dalej drzemie, można przyjąć, że jest w pewien sposób ślepy. Nie jest zdolny zatrzymać, ostrzegać, a może nie chce? Klucz właściwy. Pozdrawiam Franko. Krzysiek
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się