Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
tak nagle bez śladu
tylko czerstwe rogaliki
i czarna po tobie

niepocieszona

w zdziczałym ogrodzie
znudzona koliba bez pogwarów
zasnęła zbyt wcześnie
obiecywałeś

pamiętasz

zapach koszonej trawy
jak młode wino odurzał
nocne szeptania listowia
przy wtórze cykad
czekałam

zapatrzona w pełnię
na roziskrzonej mapie
istotnie był luna ale

aż nazbyt
oziębły
Opublikowano

czekałem. nie zawiodłaś:)
nasączyłaś Krysiu smutkiem te rogaliki, ale i tak pysznie smakują z kawą
a pełnia minęła ze trzy dni temu, czyżby w ten czas powstał utwór?
delektuję się Twoim pisaniem, wyżej wrzucić należy
pozdrowienia
r

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


ooo, szybki jesteś :) miło mi, że czekałeś :))))
wierszydło powstało wczoraj nagle ("coś" mi się przypomniało), a dziś się "upierzyło" :)))
a pełnia? tak pamiętam...kilka dni temu była niemal biała noc i może już wtedy magicznie podziałała? kto wie?
bardzo Ci dziękuję Biały Panie (ciekawe dlaczego "biały"???) :))))))

serdecznie pozdrawiam -
Krysia
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Kasiula, fajnie, że zajrzałaś :))) to świeżusi tworek, więc w obróbce...i nawet pierwsza się nieco przeobraziła...może teraz przylgnie?
Dzięki za czytanie, czytanie i czytanie :)))

Radości :-)
Krysia
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


wiesz Judyt, kosiłam kiedyś trawnik...tego zapachu nie sposób zapomnieć, jest niepowtarzalny...
fajnie, że zajrzałaś :)))))

serdecznie pozdrawiam (:

też bardzo lubię zapach trawy, słomy, drewna
wszystko co z natury(:J. wzajemnie się cieszę
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Kasiula, fajnie, że zajrzałaś :))) to świeżusi tworek, więc w obróbce...i nawet pierwsza się nieco przeobraziła...może teraz przylgnie?
Dzięki za czytanie, czytanie i czytanie :)))

Radości :-)
Krysia
w tej chwili, jak ulał, przylega ze smakiem :)
brej nocki
kasia.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Witaj! Jak miło, że się odnalazłeś :) jeśli Ci coś mój wiersz przypomniał, to i księżyc będzie radośniejszy :) uwierz i spójrz, gdy pojawi się na niebie...na pewno się uśmiechnie :):)
dziękuję i serdecznie pozdrawiam -
Krysia

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      o niczym innym nie myślałem fakt że nie bekon ale szynka a szynka z - o fo pax małe nie kuśmy myślą samotnika :)))
    • @Poet Ka dziękuję za tak interesujące podsumowanie wiersza.  @Proszalny ten czas przedstawiony w wierszu jest właśnie chwilą zawieszenia pomiędzy światami. To czas, którego nie da się wręcz opisać ani uchwycić słowami. Podoba mi się ta wizja polnych maków:) W takiej krainie czuje się wolność i szczęście...
    • @Rafael Marius u mnie zawsze zielono, choćby i w tle tylko, ale jednak :)  A u Ciebie? @Myszolak bardzo się cieszę.  Pozdrawiam serdecznie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @Berenika97 dziękuję Ci bardzo, potrafisz napisać coś czego ja bym nie ujęła w taki sposób, bo wolę się ukryć w metaforach. Prawda bywa trudna i do tego tak bardzo skomplikowana.  Pozdrawiam serdecznie
    • miałem dwadzieścia lat a moja miłość dziewiętnaście pojawił się ten trzeci na imię daliśmy mu Dawid jest pięknym człowiekiem     Kamilu jesteś herosem słowa. Trzy wiersze w jeden wieczór. I to bez stypendium.  Pozdrawiam serdecznie.    
    • Nasz przedział sypialny ma dwa miejsca leżące. Na jednym ja, na drugim kot. Pomiędzy nami atlas gwiaździstego nieba – nikomu już niepotrzebny w dalszej podróży. Na pokładzie panuje cisza, ale niech to nie zmyli. Dom jak lustro odbija nastroje. Wystarczy się wsłuchać. Pokładowy czas na chwilę przerywa swój bieg i bije dziesiątą.   Nikt z nas nie wie, w jakim miejscu się znajdujemy. Już dawno pomyliliśmy kurs i zamiast uparcie wracać na główne szlaki, krążymy w próżni. Nie ma potrzeby nazywać mijanych planet. Dopóki układają się w spokojne wieczory, nie ma potrzeby niczego zmieniać. Kubek ciepłej herbaty. Za oknami polarna noc odciska na śniegu ślady stóp zwierząt.   Kto nie chciałby zostawić wszystkiego za sobą? Narodzić się na nowo i mieć możliwość wyboru z bagażu doświadczeń rzeczy, które wydają się interesujące. Mam tutaj książki – zbyt wiele książek, by próbować je czytać. Mam także miłość, którą noszę w sobie jak światło potrzebne do życia. Jest moją nawigacyjną boją. Chyba jedyną, innej nie miałem.     grafika: mój dom

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...