Leszek_Nord Opublikowano 6 Września 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 6 Września 2009 idę ścieżką dzikich renów nie kusi mnie lot rozgadanych gęsi ani drapieżny skok polarnego niedźwiedzia w słonej zatoce melancholii wieloryb pasie swoje stado nudnych samic lodowiec ociężale cieli się w morze morsy przecinkami dzielą linię brzegu nad głową mewy zaklinają swoje kręgi nikt tu nie jest samotny tylko człowiek
H.Lecter Opublikowano 6 Września 2009 Zgłoś Opublikowano 6 Września 2009 Wyspa ork nikt tu nie jest samotny tylko człowiek To jest to, czego dowiedziałem się o wyspie ork - reszta z folderu.
f.isia Opublikowano 6 Września 2009 Zgłoś Opublikowano 6 Września 2009 ujmująca refleksja, za to wersyfikacja tak jakby - w opozycji ;) raczej dałabym mniej entera :)
Leszek_Nord Opublikowano 6 Września 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 6 Września 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. i tak nic o sobie?
Leszek_Nord Opublikowano 6 Września 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 6 Września 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. pracuję nad enterem ale póki co, to on rządzi;( dzięki,pozdrawiam.Leszek
H.Lecter Opublikowano 7 Września 2009 Zgłoś Opublikowano 7 Września 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. i tak nic o sobie? Proszę o rozwinięcie pytania.
Bea.2u Opublikowano 7 Września 2009 Zgłoś Opublikowano 7 Września 2009 wychodzi na to, że lubię Twoje wiersze. są czyste, zawierają konkretną myśl naszkicowaną bardzo zgrabnie. nawiązując do wypowiedzi innych, to fakt lekkiej plakatowości/uśpienia krajobrazu niesie się wraz ze zdystansowniem do niego. podoba mi się. co do enterozy, pierwszy raz czytając pomyślałam to samo, ale za drugim razem już nie przeszkadza. absolutnie na tak pozdrawiam /b
Leszek_Nord Opublikowano 7 Września 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 7 Września 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. i tak nic o sobie? Czytając wiersz trochę jakbym przeglądał się w lustrze, albo został przez niego naświetlony jak negatyw. Krótko mówiąc, moja wrażliwość wyłapuje z wiersza świat, który mi w jakiś sposób pasuje. Nie jestem entuzjastą miasta, fascynuje mnie wszystko, co jest poza nim. Jeślibym miał interpretować Twoją ocenę, to wydaje mi się, że natura nie fascynuje Cię tak bardzo, jak mnie. Czy się mylę?
Leszek_Nord Opublikowano 7 Września 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 7 Września 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Bea bardzo się cieszę, zdumiewająco trafnie odczytujesz moje intencje. Może ten sposób pisania nie doprowadzi mnie na Parnas ale jest to mój sposób widzenia rzeczywistości, wiem trochę naiwny i nieporadny, taki, jak ja sam. Pozdrawiam serdecznie. Leszek
dzie_wuszka Opublikowano 7 Września 2009 Zgłoś Opublikowano 7 Września 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. całkiem fajny, tylko ujęłabym mu obrazowania. na pewno te reny. przypiłowałabym też rozbuchanie zatokowe, bo i słona i melankolia - to i tak włazi jedno w drugie
Leszek_Nord Opublikowano 7 Września 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 7 Września 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. całkiem fajny, tylko ujęłabym mu obrazowania. na pewno te reny. przypiłowałabym też rozbuchanie zatokowe, bo i słona i melankolia - to i tak włazi jedno w drugie Dzięki, gdybym jednak pokazał Ci tę zatokę, to zobaczyłbym w Twoich oczach tylko zachwyt, żadnej piły. Renifery zamieniam na reny, dzięki za pomysł. Pozdrawiam. Leszek
dzie_wuszka Opublikowano 7 Września 2009 Zgłoś Opublikowano 7 Września 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. całkiem fajny, tylko ujęłabym mu obrazowania. na pewno te reny. przypiłowałabym też rozbuchanie zatokowe, bo i słona i melankolia - to i tak włazi jedno w drugie Dzięki, gdybym jednak pokazał Ci tę zatokę, to zobaczyłbym w Twoich oczach tylko zachwyt, żadnej piły. Renifery zamieniam na reny, dzięki za pomysł. Pozdrawiam. Leszek nie o to mi sżło. ja rozumiem, ze piękno, że obraz, że malowniczość, niemniej nadbudowa obrazowa jest dość gruba, za mocno przykrywa myśl wiersza. robi się zoologicznie, a przecież uzywasz tych zwierzęcych rekwizytów też jako pewnych symboli, chciałabym, zeby wiersz wyciągnął wyraźniej potrzebę ich zaistnienia, nie zaś oprowadzał po zoo zyczyłabym mu większej czystości w obrazie, acz oczywiście, to już należy do samego Autora, decyzja. widze pod tymi słowami fajny wiersz, ale jeszcze niedopracowany, jeszcze mocno i wg mnie zupełnie niepotrzebnie pobrudzony, zamazany :)
Leszek_Nord Opublikowano 7 Września 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 7 Września 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dzięki, gdybym jednak pokazał Ci tę zatokę, to zobaczyłbym w Twoich oczach tylko zachwyt, żadnej piły. Renifery zamieniam na reny, dzięki za pomysł. Pozdrawiam. Leszek nie o to mi sżło. ja rozumiem, ze piękno, że obraz, że malowniczość, niemniej nadbudowa obrazowa jest dość gruba, za mocno przykrywa myśl wiersza. robi się zoologicznie, a przecież uzywasz tych zwierzęcych rekwizytów też jako pewnych symboli, chciałabym, zeby wiersz wyciągnął wyraźniej potrzebę ich zaistnienia, nie zaś oprowadzał po zoo zyczyłabym mu większej czystości w obrazie, acz oczywiście, to już należy do samego Autora, decyzja. widze pod tymi słowami fajny wiersz, ale jeszcze niedopracowany, jeszcze mocno i wg mnie zupełnie niepotrzebnie pobrudzony, zamazany :) Wiem, że nie o to, trochę się migam;). Symbole - powiadasz? Wyspa ork symbolem? Wylękniony bluźnierca nic więcej nie powiem.
Almare Opublikowano 7 Września 2009 Zgłoś Opublikowano 7 Września 2009 w słonej zatoce melancholii wieloryb pasie swoje stado nudnych samic :))))))))))))))))za ten obrazek, kolego, duże brawa; choć zapewne jesteś, jako wielbiciel przyrody, większym znawcą życia waleni niż ja, to o ile pamiętam, po krótkim okresie godów, podczas których o jedzeniu nie ma mowy, samce mało interesują się samicami - wybierają samotną, twórczą wędrówkę po oceanach. Ach, ta przysłowiowa wolność walenia. Czyż nie jest piękna i inspirująca, godna naśladowania? Co do wiersza, to zgadzam się z dziewuszką. pozdrawiam
Leszek_Nord Opublikowano 7 Września 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 7 Września 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dzięki Almare, jako wielbiciel przyrody znam też inne walenie, takie co pasą swoje stado na podwodnych łąkach, czujnie wystawiają głowę i prychają na ciekawskich;) Ale dość o waleniach, przyznaję, że trochę spersonifikowałem moją tajemniczą wyspę i potrzeba mi była wielość różnych okazów. Pozdrawiam serdecznie. Leszek
Almare Opublikowano 7 Września 2009 Zgłoś Opublikowano 7 Września 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dzięki Almare, jako wielbiciel przyrody znam też inne walenie, takie co pasą swoje stado na podwodnych łąkach, czujnie wystawiają głowę i prychają na ciekawskich;) Ale dość o waleniach, przyznaję, że trochę spersonifikowałem moją tajemniczą wyspę i potrzeba mi była wielość różnych okazów. Pozdrawiam serdecznie. Leszek Myślisz o bieługach? Ale to nie są wieloryby. Wieloryby, Ty piszesz o wielorybach, na podwodnych łąkach nie pasą się, one są rybo-planktonożerne. Zatrzegam, nie wiem wszystkiego; możesz podrzucić linka, jakby co, poczytam. :) Nie potrzeba tła z wielkiego świata lub wielkiej różnorodności by być i czuć się samotnym. Pozdrawiam.
Leszek_Nord Opublikowano 8 Września 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 8 Września 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dzięki Almare, jako wielbiciel przyrody znam też inne walenie, takie co pasą swoje stado na podwodnych łąkach, czujnie wystawiają głowę i prychają na ciekawskich;) Ale dość o waleniach, przyznaję, że trochę spersonifikowałem moją tajemniczą wyspę i potrzeba mi była wielość różnych okazów. Pozdrawiam serdecznie. Leszek Myślisz o bieługach? Ale to nie są wieloryby. Wieloryby, Ty piszesz o wielorybach, na podwodnych łąkach nie pasą się, one są rybo-planktonożerne. Zatrzegam, nie wiem wszystkiego; możesz podrzucić linka, jakby co, poczytam. :) Nie potrzeba tła z wielkiego świata lub wielkiej różnorodności by być i czuć się samotnym. Pozdrawiam. Znasz się na waleniach! Tak, widywałem stado bieług, bracia mniejsi wielorybów, jak sądzę? Wyglądały, jakby z cielaczkami pasły się na łące. Samiec czujnie wypatrywał, czy w pobliżu nie pojawi się niedźwiedź polarny, który czasami na nie poluje. To ja się czułem jak tło;). Pozdrawiam.
Almare Opublikowano 8 Września 2009 Zgłoś Opublikowano 8 Września 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Myślisz o bieługach? Ale to nie są wieloryby. Wieloryby, Ty piszesz o wielorybach, na podwodnych łąkach nie pasą się, one są rybo-planktonożerne. Zatrzegam, nie wiem wszystkiego; możesz podrzucić linka, jakby co, poczytam. :) Nie potrzeba tła z wielkiego świata lub wielkiej różnorodności by być i czuć się samotnym. Pozdrawiam. Znasz się na waleniach! Tak, widywałem stado bieług, bracia mniejsi wielorybów, jak sądzę? Wyglądały, jakby z cielaczkami pasły się na łące. Samiec czujnie wypatrywał, czy w pobliżu nie pojawi się niedźwiedź polarny, który czasami na nie poluje. To ja się czułem jak tło;). Pozdrawiam. Ale biełucha to ryba, białucha to waleń. Ja słabo się znam na rybach i waleniach, zaznaczyłem, ale Ty... :))))))) Nieważne, ważny jest pomysł na wierszyk jaki mi się pojawił. Tytuł - Wolność walenia!. Pożyczę sobie od Ciebie stado nudnych samic( świetne, świetne!), które płyną do walenia; a on jakoś taki trochę przestraszony, ale w zatoce - wyjścia nie ma - osaczony...:)))))))) Dziękuję, za inspirację, pozdrawiam.
Aleks Kleks Opublikowano 8 Września 2009 Zgłoś Opublikowano 8 Września 2009 Peel musiał zostać tam zesłany skoro jest w takiej opozycji do otoczenia ale otoczonie właściwie niczego sobie, zwłaszcza cielący się lodowiec tchnie jakimś ciepłym łożyskiem
Leszek_Nord Opublikowano 9 Września 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 9 Września 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Zesłany? trochę na własne życzenie. W opozycji?- raczej pewien rodzaj zawiści, trudno jest należeć do tego świata a chciałoby się. Pozdrawiam. Leszek
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się