Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Wszystko ma swój początek
I niechybny koniec
Życie mija
Niczym mgła poranna
Rozjaśniając obraz wieczności

Człowiek traci wpływ na to
Czego kiedyś był panem
A może tak tylko myślał?
Żadna posada
Nie uchroni przed mrocznym końcem

W obliczu śmierci
Wszystko traci sens
Całe życie przepływa
Przed zamglonymi oczyma
Niczym wartki potok

I nie ma w nim prawie nic
Co można by wziąć ze sobą
W tę ostatnią, tajemniczą
Podróż zagubionej duszy
Prawie nic…

Tylko dobre uczynki względem bliźniego
Jako dowody niewinności

Opublikowano

dodam: uczynki dokonywane z miłości przechodzą wraz z człowiekiem na drugą stronę w myśl "hymnu do miłości" św. Pawła

"Tak więc trwają wiara, nadzieja i miłość - te trzy:
z nich zaś największa jest miłość."
(1 Kor 13, 13)

ładny wiersz Joasiu

serdecznie pozdrawiam :)
Krysia

Opublikowano

Zero wartości, powielanie schematów. Nie powiedziałaś nic nowego; wykazałaś się tylko i wyłącznie umiejętnością parafrazowania zdań, wypowiedzianych przez ludzi wielkich.
Naprawdę, weź sobie moje słowa do serca i albo zainwestuj w koło ratunkowe, albo zacznij pływać na mniejszej głębokości. Sugerowałabym to drugie.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        @aff Fakt, można załaskotać też na śmierć ;) Wszystkie z natury przyjemne doznania w nadmiarze mogą zmienić się w nieprzyjemne, wystarczy np.przejeść się czymś lubianym by mieć tego dość. No i dotyczy to nie tylko jedzenia rzecz jasna. Dziękuję, również pozdrowienia        
    • Odległość była za bliska, więc może to był przypadek,  że pełnia pani stanika o moje wsparła się ramię.   Chociaż nie jestem już młody, to w takie przypadki nie wierzę, jednak przelotny ten dotyk. zatrzymam sobie w sekrecie.   Bo choć nie jestem już młody a może właśnie dlatego, są jeszcze we mnie tęsknoty i głodne szarpie się ego.   Być może głupie, po prostu, drąża mi głowę rozterki, ale nie szukam kłopotów i wiem, że zawsze ktoś cierpi.   Gdy widzę panią z oddali to muszę szczerze tu przyznać, wcale nie żebym się chwalił, budzi się we mnie mężczyzna.   I chciałbym móc rzec, że TYLKO podziwiam pani urodę, będąc wzbudzonym mężczyzną, szczerze rzec tego nie mogę.   Jeszcze na koniec, ukradkiem patrzę na panią z daleka, kaganiec myśli zakładam, bo wiem, że w domu ON czeka.          
    • w kontekście dwoistości dobra i zła, musi być też takim światło, niebeskie zabija też bakterie w sterylizacji i przyciąga komary... białe ożywia. a może to fioletowe?? fala elektromagnetyczna, chyba polscy naukowcy odkryli materiał na niebieski laser? ciekawe czy to podświadomość bo miałem napisać o rozbrajaniu bomby nuklearnej i jonizacji... wiersz lepki jak zawsze...  
    • nie mogę dać nic ponad sny wśród mchu krzaków kamieni na pogorzelisku pokręconych sosen wiesz dziś srebrno opadały chmury mgła z szarości przyoblekła szatę nie uciekaj już jestem spokojna w posmaku truskawkowo świeża na chwilę jeszcze zmruż oczy makowe mleko jak twoje nasienie rozcieram w kącikach ust spójrz  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • Przyciąga mnie ta sama woda Na wskazówkach zegara Minuta za minutą   Płynę zygzakiem   Przypływ   Zatapia mnie ta sama woda Między 6 a 6:30   Odpływ   Budzik dzwonił Nie słyszałam   Ciężkie powieki Cięższe dłonie   Jak dzika rzeka   Samotna Niesterowalna   Biorę oddech   Znajomy Obcy   Zachłystuję się
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...