Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

tylko Bóg jest pewny
tylko Bóg istnieje
resztę trzeba nazwać

powrót jest możliwy
w zasłuchaniu i widzeniach mistyków
lecz nie po to została nam dana
Wielka Księga Magii

usiądźmy w nierealnym
otwórzmy Księgę
to wszystko jest
nauką niepewności

czujesz jak pamięć
opiera się pamięci?

jest dworzec wypowiedziałem
będę Cię kochał

jest pałac
skoczyłaś mi w ramiona

w rozedrganiu
i w ścisłości
układamy puzzle

Opublikowano

Od razu skreśliłem wiersz po pierwszym wersie, ale nie warto się z tego tłumaczyć.:)
Najbardziej zniesmaczył mnie ten 'pseudoromantyczny' obrazek na końcu. Skok w ramiona w świetle księżyca. Autorze, coś musisz z tym zrobić.
Pozdrawiam.

Opublikowano

odniosłam wrażenie, że autorowi chodziło o ukazanie jego wewnętrznego poczucia, że czas płynie równolegle. Że zdarzenia nie umykają, nic się nie kończy, nic nie znika na zawsze. Wtedy wszystko w każdej chwili można na nowo odnaleźć. Ale czy tak jest? Może w innym wymiarze. Pozdrawiam:)

Opublikowano

znakomite, o księdze zwłaszcza...
moim patrzeniem dopisałabym coś do puzzli... albo użyła innego określenia
na tę układankę , puzzle są świetne ale na cierpliwość ... a na rodzaje koncetracji :)
coś inaczej... to tylko moje subiektywne zdanie

wiersz bardzo dobry

pozdrawiam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnie komentarze

    • @Wiechu J. K. ---------> @Berenika97 i @piąteprzezdziesiąte dziękuję :-)))
    • @Wiechu J. K. --------------->Podziekowania dla: @Berenika97, @violetta, @wiedźma, @piąteprzezdziesiąte, @Adam Zębala i @leszek piotr laskowski :-)))
    • o tym że zastać kogoś na miejscu         ciągle nic nie znaczy bluszcz w ogrodzie mojej siostry wiąże słowa które potem gałęzie przydrożnego dębu rozwiązują   szukam grabię liście czyszczę zlew grzebię w mydlinach włosach i okruchach ciała między rzeczami węgielnymi   czekam na zgrzyt koła zamachowego tajemnej szafy za której drzwiami przechowywane są kształty przedmiotów codziennego użytku a także najbardziej nieoczywisty z nich kształt miłości    słucham cierpliwie zanim spróbuję na końcu dopytać  wchodził tam  ktoś czy wychodził zalśnił jak księżyc a może tylko przetarł oczy i zdumiony nic więcej nie zdążył   
    • @Mel666 Hej, "nocny marku". Każde markowanie ma swoje granice, więc i ja zaraz się poddaję, ale chcę Ci przekazać może  nietypowe spostrzeżenie pod tym kolejnym dobrym wierszem.  Piszesz tu i w kilku innych wierszach w sposób, który znam z autopsji. To pisanie "fabularne", typowe dla potencjalnego prozaika. Weź to pod uwag i pisz także prozę, bo to może przynieść równie dobre owoce. Pzdr i dobranoc.
    • @Berenika97 Dziękuję :) Tak, ta ławka, choć pusta, jak piszesz - naładowana możliwością. 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...