Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Wciąż jest jeszcze dla mnie
jakieś światło,
różowe światło nad dachami
betonowych bloków.
Czekam na telefon od ciebie
jak na te zachody słońca -
- każdego wieczoru w Zielonej Górze.
Słyszę
dialogi bohaterów telewizyjnych love stories,
kłótnię będących ze sobą od pół wieku dziadków,
wesołe krzyki dzieci
wracających z niechęcią do zmęczonych matek.
Słyszę
odgłosy bitwy
moich nerwowych myśli.
Wiem, to egoistyczne:
chcieć cię mieć dla tych kilku minut rozmowy
chcieć mieć cię t e r a z, natychmiast i
nigdy później.
Niebo przybrało barwę czerwonego wina,
zmieniającą się powoli w kolor wymiocin.
Na horyzoncie błyska,
ludzie dają obie sygnały,
moja ręka drętwieje...
a błękit nieba przypomina
krew konika Ponny.
W porządku, bądź chwilą,
tylko nie zostawiaj mnie teraz,
takiej.

Zasadniczo lubię ten wiersz, ale coś mi w nim nie pasuje, szczególnie fragment: "Czekam na telefon od ciebie / jak na te zachody słońca - / - każdego wieczoru w Zielonej Górze. " I końcówka też jakoś tak nie bardzo.

Proszę o pomoc :)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Hola, hola, hola. Coś mi się tutaj nie zgadza. Cofka, cofka. Niebo przybrałao. tla tla. barwę czerwonego wina.. bla bla. wymiocin, blbla, błękitu. Chyba się autor zgubił, i to nieźle. Potem: tv love stories. nie jest odkrywcze, ani szokujące. Już od 50 lat wszyscy trąbią, że telewizja kłamie. ;) Cytat, który wymieniłaś/eś jest chyba najlepszym z tego wiersza. Pomimo, że i tak zbyt cukierkowy, jak te telewizyjne love stories. Autor IS HIPOKRITAS. Tyle pomocy ode mnie, dla Ciebie.
Opublikowano

Te wymiociny mi tu w ogóle nie pasują do tego zachodu słońca.

'Wiem, to egoistyczne' -to podkradam... zastąpię sobie 'egoistyczne -> hedonistyczne' i mam pomysł na swój wiersz ;D

A co do początku to wyrzuciłabym 'od ciebie' i zostawiła te telefony
Odnośnie końcówki... jeszcze nie wiem

Serdecznie ;)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Nie wiem jak to się stało, że umknął mi ten komentarz. Dopiero teraz go przeczytałem. Dzięki.   Pozdrawiam  
    • W jasną księżycową noc, Gdy skrzaty i chochliki podobne zjawom, Kłaniają się przyrody sekretom, Próbując sobie zjednać ich przychylność,   Skrzący w pełni srebrzysty księżyc, Odbijając się w setkach kropel wieczornej rosy, Zapytał wyniośle każdej z nich, Czy więcej swego blasku im użyczyć,   Te między sobą się naradziwszy, Opiniami swymi wymieniwszy się w skrytości, Nie czekając dłużej ni chwili, Odparły zaraz dumnemu księżycowi...   – Nie potrzebujemy twej łaski, Gdyż ty sam, choć taki dumny, Jesteś jedynie sługą naszej planety, Niczym paź królowej swej wierny,   A naszymi paziami , Oddanymi nam i wiernymi, Są niezliczone świętojańskie robaczki, To ich blaskiem nocami się cieszymy,   Bo tak naprawdę każda z nas Jest niczym maleńka planeta, Wszelakich niepojętych sekretów pełna, Strzeżonych przez upływający czas,   Nieprzebranych łąk połacie, Otulone wielkim zieleni płaszczem, Tak rozległe i ogromne, Niezbadanym są naszym kosmosem,   Bowiem niczym olbrzymie planety, Ukryte w czeluściach nieznanych galaktyk, Choć maleńkie także i my, Ukryte jesteśmy pośród tej łąki,   A ta niewielka pobliska rzeczka, Tak skromna, czysta i cicha, Jest nam niczym nasza Droga Mleczna, Równie co i ona tajemnicza,   Niczym gwiazd niezbadanych, Niedosięgłych, złocistych i skrzących, Także i nas maleńkich kropel rosy, We wszechświecie tym są miliardy...   – Wiersz ten dedykuję znakomitej poetce kryjącej się pod pseudonimem JaSnA7 w podziękowaniu za te wszystkie pochlebne komentarze jakie do tej pory pozostawiła ona pod wierszami mojego autorstwa.      
    • Sieć...   na pajęczej sieci moje serce ufne tak lekkie jakby nigdy nie widziało deszczu...   zdrada nie przychodzi z hałasem przychodzi nocą jak anioł w czarnym płaszczu siada obok i wygląda jak coś znajomego   dopiero później widzisz że każdy dotyk zostawił pęknięcie   co zrobi pająk kiedy ktoś rozerwie sieć rzuci wszystko?   czy zacznie od nowa dzień po dniu nić po nici   jakby nie pamiętał kto ją zniszczył?   to tylko sieć... powiedzą   to tylko kilka nitek rozciągniętych między gałęziami   Ale dla pająka   to dom to głód to życie   Więc wraca i buduje od nowa choć wie, że są rzeczy które przychodzą w ciemności   tylko po to... żeby sprawdzić...   ile jeszcze zostało do zerwania...
    • @Łukasz Wiesław Jasiński Jestem zagorzałym przeciwnikiem aborcji i jestem z tego bardzo dumny!!!
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...