Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

w podmiejskich klatkach tłuką się goliatki
działalność rozumu zapina rozporek
duszno kurwa i jakoś nie mam humoru
szybę w oknie filtruję photoshopem
zaklejam oko ukośną soczewką

jeden przechodził mi wczoraj pod nogami
jutro już zastawię sektor pułapek
nieważne – poświęcę skrzynię z narzędziami
z chemii domowej wykonam truciznę
na garb założę neuroskafander

i koniec z tłumaczeniem o ciężkim dzieciństwie
o ojcach trenujących po domach krav-magę
o matkach karmiących skażonym litem
hodujących seryjnie kolejnego gada

Opublikowano

wykonanie pozostawia sporo do życzenia, ale podoba mi się myśl ostatniej zwrotki, o tym, że trzeba kiedyś wziąć odpowiedzialność za to kim się jest, bez patrzenia wstecz. Chociaż wydaje mi się że każdy z nas ma jakieś naleciałości, "skażony lit" w sobie, nawet sobie tego nie uświadmiając. W reszcie odnajduję się z trudem, to taki klimat, którego nie łapię od razu;)
pozdr aga

Opublikowano

przede wszystkim, nie Pani;) to pierwsze zyczenie;)
co do tekstu, może to nie jest niefachowe ( moj fach ma się nijak do pisania, wiec nie moge się tak wypowiadać ), to mi sie nie podoba raczej w tekście, ze jest mało liryczny, mało poetycki - nie ma żadnych przerzutni, żadnych dwuznacznych zapisów, metafor. Jest zbiór wersów, stanowiących bardziej wyliczankę niż płynny tekst. Do tego wersy te są podobne do siebie, co może być zabiegiem ale tutaj nadaje sztywności:

szybę w oknie filtruję photoshopem
zaklejam oko ukośną soczewką
-> poza tym co to jest ukośna soczewka?? ja znam wypukłe, wklęsłe, ewentualnie sferyczne, 'ukośne' brzmią fałszywie i dziwnie

zastawię sektor pułapek -> dlaczego sektor pułapek?? to też brzmi sztucznie
poświęcę skrzynię z narzędziami
z chemii domowej wykonam truciznę
na garb założę neuroskafander


tak jakby wypowiedź w pierwszej osobie była jedyną mozliwą. Wyliczanka jest też w ostatniej zwrotce od "o cięzkim dzieciństwie... o ojcach...o matkach". Nie lezy mi końcówka:
o matkach karmiących skażonym litem
hodujących seryjnie kolejnego gada
- czyta się opornie przez 2 imiesłowy pod rząd, a do tego rozbicie jest podyktowane jedynie długoscią wersu. Tak mi to wygląda przynajmniej. "Gad" to słowo, które niekoniecznie widzi mi się w poezji w nadanym znaczeniu, ale oki, przyjmijmy że to moje widzimisię.

Opublikowano

Odbieram wiersz jako wyraz obrzydzenia dla miejskiego "robactwa" czy też "gadziostwa", jak mawiają Cyganie. ;-) Gady czy "goliatki" to młodzi ludzie, którzy chcą być Goliatami i maczo, bo na nic więcej nie pozwala im niski poziom inteligencji, dlatego tłuką się po mordach w walce o przywództwo (dosłownie i w sposób wysublimowany też). A kiedy stają przed sądem (jakimkolwiek: rodzinnym, karnym, nauczycielskim, koleżeńskim, psychologicznym), tłumaczą się zaraz ciężkim dzieciństwem i potwornymi rodzicami. I to ich wszędzie usprawiedliwia, a przynajmniej łagodzi wymiar kary.
Mnie też się duszno żyje w tym mieście, w coraz większym natłoku tych "gadziów". Nie mogę na nich już patrzeć.
Kiedy skombinujesz jakiś sektor pułapek (np. na meczu Legii) oraz skuteczną trutkę, to daj znać - chcę to zobaczyć. :-)
Wiersz podoba mi się - ja tak pisać nie umiem, ale wyraża moje odczucia w sposób niekonwencjonalny i męski. No i gites. :-)

Opublikowano

Podoba mi się, ale trochę bym to uporządkował, bo czyta się (tak mi się wydaje) z lekkim szarpaniem. Starałem się jak najmniej pozmieniać. Mam nadzieję, że się nie wkurzysz ;)
Pozdrawiam

w podmiejskich klatkach tłuką się goliatki
działalność rozumu zapina rozporek
duszno kurwa humor figle jeszcze płata
szybę w oknie filtruję photoshopem

zaklejam oko ukośną soczewką jeden
mi przechodził wczoraj pod nogami
jutro już zastawię kilka z tych pułapek
może i poświęcę skrzynię z narzędziami

z chemii domowej wykonam truciznę
na garb założę neuroskafander i koniec
z tłumaczeniem o ciężkim dzieciństwie

o ojcach trenujących po domach krav-magę
o matkach karmiących skażonym litem
hodujących seryjnie kolejnego gada

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Posem @Simon Tracy @Lenore Grey @Wiechu J. K. @Ewelina @Rafael Marius @Andrzej P. Zajączkowski   @LessLove @Poezja to życie @Robert Witold Gorzkowski        Bardzo dziękuję!  Serdecznie pozdrawiam. :) 
    • Bez pożegnania wypadła z rąk - prosto w siano. A świat runął.   Miliony źdźbeł, każde podobne, każde szepcze: „to nie ja”.   Szukam.   Tłum szepcze: odpuść, można żyć bez igły. Więc niektórzy przestają, budują domy ze słomy, by zapomnieć, że czegoś brak.   Ale ja pamiętam.   Bo czasem, między jednym źdźbłem a drugim, coś błyska, światło czy nadzieja,   uparcie cicha pewność, że warto klęczeć w sianie jeszcze jeden dzień.
    • Zaplanowane   Dzień i noc Oddychanie i … A może   Zamknięte powieki szykują sen Za siedmioma chmurami Tańczą   Cisza poukładała klocki Wieżowce Szklane domy   Zapytam o księżyca drogę Pewnie pod łóżkiem najlepiej odpowie kurz i już
    • @Mitylene   Bardzo dziękuję!      Cieszę się, że wiersz dotknął czegoś głębszego. Świątecznie pozdrawiam. :) @Nata_Kruk   Bardzo dziękuję!     Inspiracją była Ewangelia św. Jana (20, 11-18) , spotkanie Marii Magdaleny ze zmartwychwstałym Jezusem.   Świątecznie  pozdrawiam.  @Waldemar_Talar_Talar   Bardzo dziękuję!     I chyba nigdy tej nauki nie skończymy - i dobrze! Dziękuję za tę piękną myśl.   Świątecznie pozdrawiam. :)  @wiedźma   Bardzo dziękuję!  I wzajemnie.     Święta mijają, ale zostaje to, co najważniejsze - nadzieja, że miłość jest silniejsza niż wszystko, co nas dzieli. Że warto być blisko, słuchać i wybaczać. I że światło, które zapaliliśmy w tych dniach, może trwać w nas znacznie dłużej niż sama uroczystość.   Świątecznie pozdrawiam. 
    • @iwonaroma Ludzie boją się ujawnić swoje uczucia, bo wtedy będą wiedzieć na pewno, że to już koniec iluzji. A bycie zakochanym tak pięknie uskrzydla, dlatego lepiej, żeby nie wiedzieli za wcześnie i nam nie uciekli... Np. taka interpretacja też jest możliwa. 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...