Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

tam nie będzie czasu więc może
nie zapomnisz dlatego ufaj
że to było ważne jest
i trzymaj to mocno ostatecznie
razem byliśmy wierni
i te zaklęcia pamiętasz prawdziwe

nie wiem dokąd idę może coś przegapiłem
może świat udaje Boga może to była
także nauka śmierci
ale to właśnie jest wiara nadzieja pamiętasz?
miłość moja droga jeszcze jestem chodźmy

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Pierwsza zwrotka jak dla mnie jest zdecydowanie dosadniejsza, podoba mi się ,)
A jedyną małą zmianą byłoby:

tam nie będzie czasu więc może
nie zapomnisz dlatego ufaj
że to było ważne
jest
i trzymaj to mocno ostatecznie
razem byliśmy wierni
i te zaklęcia pamiętasz prawdziwe

pozdrawiam
Opublikowano

Jest na czym oko zawiesić Macieju ;)

Całość mi się widzi, ale wyprowadza mnie na inny tor, nieco odległy o kilka kroków zaledwie
ten ostatni wers:
'miłość moja droga jeszcze jestem chodźmy'

może gdyby było:
miłość moja droga jeszcze jest chodźmy - bardziej by docierało, przynajmniej do mnie

Pozdrawiam

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Macieju, wyłowiłam esencję, tak dlla siebie

tam nie będzie czasu
ufaj że to jest i było ważne
trzymaj mocno razem
byliśmy wierni zaklęciom

pamiętasz
były prawdziwe

nie wiem dokąd idę
czy coś przegapiłem
a może świat udaje Boga
i to była nauka śmierci

ale pamiętasz
to właśnie wiara nadzieja i miłość
moja droga jeszcze jestem

chodźmy

Macieju sorki, sporo okroiłam :)
podoba mi się przesłanie i spokojny klimat

serdecznie pozdrawiam :):)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @infelia Małobajkowe strachy dla banana na twarzy:)) Mogę się mylić ale mnie rozbawiło (bez urazy), pozdrawiam. 
    • nisko słońce nisko    nad krainą wygasłych wulkanów  delikatnie głaszcze bazaltowe wzgórza  które poprzez rozpamiętywanie przeszłości niezmiennie zazdroszczą kominom  ciepłych dymów wplecionych w dolinę między poniemieckie domy   zbudowane z kamieni  zebranych z pól wczorajszych świętości gdzie niewidzialny duch zdumienia chodzi bez snu w cienkim paśmie światła i jak dar językiem natury łamie w kościach na deszcz    psia krew    aż zaklął ozdrowieńczo pan Stefan gdzieś przy modrzewiowym płocie przyklejony do młodości   żywicą         
    • Za górami, za lasami, w odległej Besarabii, W miasteczku, którego wielkość łatwo Zmierzyć trzema rzutami beretem z antenką I dodatkowym pchnięciem gumowcem,   Kudłaty upiór z paszczą lwa i końskim ogonem Wdarł się przez lufcik do kuchni i zeżarł Z lodówki zimne nóżki, mlasnął śliniąc się, Jak na potwora przystało, ozorem brew wygładził.   Cichcem wczołgał się do sypialni, a tam Spod kołdry wystawała taka smaczna, Przez nikogo niepilnowana, zimna stopa śpiocha Chrup, chrup, chrup; nos nieszczęśnika   Połknął niczym grzybka w occie, a ucho Żuł długo w gębie, gdyż było z miodem. Nim rozerwał szponami żebra, by wydrzeć serce I litrami krwi zaspokoić wielkie pragnienie,   Dostrzegł na szyi ślad kłów wampira, a w ustach Wizytówkę: „Vlad Dracula – hematolog” Skulił się zasmucony wilkołak w kącie, Dłubiąc w nosie i gryząc pazury u stóp.   „Co za pech, nasi tu byli, czas zmykać.” Na klatce schodowej minął czarownicę Z kotem na ramieniu, która skinęła Łysą głową i potrząsnęła workiem kości.   Przed blokiem nie zastał taksówki, lecz karawan Z kostuchą na szybie, a obok stali złodzieje zwłok W czarnych kubrakach i o strasznych ślepiach. Na strychu w opuszczonym domu, swoim lokum,   Puścił łezkę z oka i chwycił się za głowę. Zamiast straszyć, wyć po nocach, aż ludkom W majtach gumy pękną i włosy wypadną, Sam zamyka oczy, nie chcąc patrzeć na ten   Okrutny świat, i załkał: „Potwór na potworze! Dzieci wzajemnie mordują się na podwórkach. Chłop wiesza babę, baba tasakiem tnie chłopa. Płody w beczkach pływają w nurtach rzeki.   Ech, bajkowy upiór jest niczym w porównaniu Z ludzką krwawą bestią, strach nad strachy.” Nosem pociągnął kąsacz tylko, serce ostatni raz Zabiło i ze strapienia wyzionął ducha.  
    • @KOBIETA Zrobię sobie z Twoich wpisów "Komentarze Zebrane ", zalaminuję i potnę na fiszki. 
    • Cześć Czarek  Kolejny znakomity wiersz  Zresztą jak wszystkie poprzednie  Dawno Cię tu nie było  Pozdrawiam

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...