Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Kiedy idę pijany
a ruchoma kępka trawy okazuje się być jeżem
w trójkąt światła latarni
wrzucam buty płaszcz daję nocy na całopalenie

Chód do którego wdarły
się wspomnienia wygląda i upada wedle strategii
strategia upadając
północne domy w bezwładne gałęzie i pnie zamienia

Kiedy leżę pijany
wiersze podchodzą do gardła jak jeże mierzwią tam ledwie
źdźbła oddechu zastane
jabłka z latarni rumianych zrywają się im na ziemię

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




jejku - nie wiem, na jaką dietę przeszedłeś, Jimmy - ale jedz i pij to dalej.
koniecznie!
pod wrażeniem - bez uwag :)
kasia

żywią mnie tylko twoje słowa ;)
dzięki Kasiu,
zdrówko,
Jimmy
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Witaj Jimmi - dawno u ciebie nie gościłem -
sztuką napisać taki wiersz w takim stanie ... żartuje rzecz jasna.
Bardzo mi przypadł ten pijany wiersz .
pozd

Szczerze powiedziawszy dbałem w nim tylko o pijane metrum 7/8/8
dzięki, że w końcu Cię do mnie przywiało, zdrówko,
Jimmy
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


no czuję to ciepło od Ciebie za każdym razem, to znak, że powinnaś zacząć mnie krytykować ;)
zdrówko,
Jimmy
hehe... jak coś znajdę, to Ci delikatnie "wytknę" skoro mam przyzwolenie :):)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Chciałam w Tobie odnaleźć schronienie twierdzą skały przetrwać do świtu w szczerych dłoniach ocalić część siebie zamknąć kruchość w niewinności błękitu.  Noc nas wzywa naznaczając cieniami namiętnością bezlitosnej tęsknoty dzień nas wskrzesza oddając złudzenia pożądane, niewyśnione powroty. Zasypiając zmysłowym oddechem kołysani na skrzydłach czerwieni lotem ptaków szybujemy w przestworzach tylko w chmurach jesteśmy spełnieni.        
    • Właściwie mniej dzieci chyba rodzi się w lipcu, bardziej, że zostają poczęte. Takie jakby wakacje, na które może wracasz, gdyby istniało wszystko tak jak dawniej. Pozdrawiam

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
    • @.KOBIETA. Ej tam, ej tam. Bez nas nie wiedziałyście, że jesteście... piękne i jedyne. Lusterko tego nie powie :-)  Piękny wiersz, bardzo kobiecy, łagodny i marzycielski - to jest "kobiecość".
    • Na trzy to już walczyk. Może i walczy. Zdrówka życzę. Pzdr

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • Za każdym razem gdy wraca na ląd ogrzewa się najpierw kubkiem herbaty w Pierwszym i Ostatnim Domu Land’s End Zanim zapuka do Merlin’s Cottage włóczy się przez chwilę po Mousehole za muszle w portowych sklepikach kupuje klamry i spinki do włosów   Po przekroczeniu progu ściąga mokre ubrania a potem bierze długą ciepłą kąpiel w starej żeliwnej wannie z uchwytem na ręcznik w kształcie mosiężnej płaszczki zanim wysuszy włosy wiesza w oknie mały przezroczysty kryształ -wie że kiedy znów pojawi się mgła będzie musiała wrócić   naciera zmęczone morską solą ciało balsamem z rumiankiem zamyka głos w szklanej szkatule i nie zagląda do niego przez resztę pobytu potem zjada wszystkie herbatniki z mleczną czekoladą z blaszanej puszki ukrytej w szafce nad kuchenką   John wraca do domu pod koniec dnia jego ramiona są mocne a ręce szorstkie od rybackich sieci w małej sypialni ze ścianami z bielonego kamienia przesypia nareszcie całą noc   gdy pojawia się ranek wydaje się być zawsze nieprzyjemnie zaskoczona   w pośpiechu pakuje spinki, głos i kryształ całuje opalone słońcem czoło i spracowane ręce wymyka się świtem zanim mgła opadnie zupełnie ostatnio mało brakowało gdy jeden z kornwalijskich chłopców dostrzegł z plaży znikającą się w wodzie srebrnoniebieską płetwę
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...