Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

szedłem ukwieconą aleją
w zapachu kwiatów szukałem zapomnienia
w tłumie ludzi tysiąc uśmiechniętych twarzy...
Słyszałem samotne kroki...
Pieprzona niedziela...


Milczący telefon
Milczące ściany
puste pokoje, nagie obrazy
twarze bez wyrazu

odeszły anioły

chcę krzyczeć...

Opublikowano

Powrót sielską aleją, najlepiej z kościoła wypełnionego figurami egzaltowanych aniołków - tłum ludzi zamaskowanych odświętnością - pustka domu, gdzie nawet anioł-stróż nie raczy wpaść, bo zna lepsze dla siebie lokale... Tak mniej więcej odbieram ten tekst i w kierunku żywszego wywołania takich wrażeń bym go proponował przerobić. Jeśli się bardzo rozmijam z intencjami, to oczywiście przepraszam.
Pozdrawiam.

Opublikowano

Dziękuję za krytykę. Bolączką jest to ze nigdy nie zastanowiłem się co piszę . To po prostu się dzieje. Te słow same sie układają. moze dlatego nie budzą pozytywnych emocji bo są nie przemyslane. Brez chwili zastanowienia. Cóż.Moze następnym razem. Będę próbował. Dziękuję za zmotywowanie mnie do pracy.
\Pozdrawiam
:)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @LessLove Myślę podobnie, a mój wiersz to także dla tych, którzy myślą, że "tam" ich problemy znikną, ale także potencjalnych samobójców. Dzięki za  ten wpis. Pozdrawiam. @Berenika97 Nie wie, a oprócz tego Seneka mawiał, że jak gdzieś się wybierasz, twoje kłopoty tam będą na ciebie czekać. Dzięki za wierszowany koment:). Pozdrawiam serdecznie. 
    • @Poet Ka   Bardzo poruszający tekst. Podoba mi się chłodny ton w narracji - brak melodramatyzmu sprawia, że opisywane okrucieństwa (jak scena z esesmanem nad rzeką czy spotkanie z Josefem M.) są bardzo wyraziste. Świetnie poprowadzony jest motyw psychologiczny "trzymania fasonu" jako odruchowego mechanizmu przetrwania. Mam jednak wrażenie jakbym czytała streszczenie dłuższej formy lub konspekt powieści. Szybkie przeskoki czasowe powodują, że niektóre wątki (np. relacja z Martinem czy Irenką) wydają się ledwie zarysowane. Zastanawia mnie też tytuł - "Fajka", to poboczny detal. To naprawdę świetny tekst, wart jest rozwinięcia.   
    • @Benjamin Artur    

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        To coś!

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      pozdrawiam
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @Stracony... podpisuję sie pod słowami Bereniki. A w zacyt. mam pytanie... albo bez "już"... wtedy reszta, jw. a jeśli ma być "już", to chyba powinno być... odegrane.. już.. role. (?) Pozdrawiam.
    • Gasnę jak kwiat — powiedziała. Gasnę od kilku lat. Zjawiskowo.   Czy będzie mi jeszcze dane tak stać… przy tobie, mój miły? Czy nie zgasnę do końca?   Dzisiaj przy życiu podtrzymuje mnie to coś. I nie wiem, co to jest.   Czy to wzrok? Czy dotyk? A może ciepło?   Widzisz, gdybym wiedziała...   Zabrałabym ci to coś. Odeszłabym. Spróbować z innym.   Gdybym tylko wiedziała, co to jest.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...