adolf Opublikowano 4 Lipca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Lipca 2009 Dźwięk, co rozpadał głosem się w operze I w parasole bił bębenków uszu Rozcinał struny rozpięte w eterze By częstotliwość znaleźć ludzkich mózgów W koło obiegał kwadratową salę „o czym nie powiesz, to istnieć nie będzie” Bo świat jest lustrem wtulonym w kotarę Naszego ciała, dopiero zaklęcie Rozwiewa powiek zasłonę by wszystko jak Atlantydę na dno morza zepchnąć zwierciadlanego. By światłem zakwitło. Że sam już nie wiesz, kto jest TU na pewno Czy twarz co spływa i wtapia się w srebro by spłynąć w prawo, gdy ty pragniesz w lewo.
Anna_Para Opublikowano 5 Lipca 2009 Zgłoś Opublikowano 5 Lipca 2009 Liryka...że ach! Trochę mi się zakręciło to lustro, ale jeszcze to pogryzę! Cudny nastrój i pointa! Pozdrawiam! Paraanna.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się