Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

mało istnieje rzeczy
które darzy szacunkiem

mnie nigdy nie zaszczyci uznaniem
ale jestem w stanie
zrozumieć jego przywiązanie
do albatrosów

cudownie mi na niego patrzeć
wypuszcza chmury błękitnego dymu
łączą się z nieskończonością
a on się uśmiecha
patrzy zawsze z pogardą
wszystko nazywa faszyzmem
nie wierzy w życie po śmierci

stały się jego symbolem
- masz?
- albany
- to dzięki
- nara

ale tylko ja mogę patrzeć
jak wykańczają się nawzajem


[sub]Tekst był edytowany przez Asica Szalonek dnia 05-08-2004 12:26.[/sub]
Opublikowano

ale tylko ja mogę patrzeć
jak wykańczają się nawzajem

tak by bylo dobrze, inaczej jest zbyt dosadnie i wyglada jakby pani nie wierzyla w intelekt odbiorcy

nie wiem czy to forum nalezy przegledac z piwem, czy pani to ladnie napisala, bo cos w tym jest ladnego a juz na pewno da sie przelknac,

pozdrawiam
[sub]Tekst był edytowany przez Natan Lemens dnia 05-08-2004 10:40.[/sub]

Opublikowano

Bardzo czytelny opis nałogu, który dla jednego jest wielką przyjemnością, a dla drugiego - przedmiotem troski.
Jest jednak w tekście jakaś czułość i zroumienie, także ból, związany z jakimś nieodwzajemnieniem.

poprzestawiałabym w niektorych miejscach szyk zdań (pierwsze na przykład - istnieje malo rzeczy), ale generalnie, niezły kawałek.
Może jeszcze mam zastrzeżenie do przedostatniej części, ktora językowo "z innej dzielnicy".

pozdrawiam - Mirka

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Lenore Grey   skrótowo rzecz ujmujac  to jest wiersz o tym, jak psyche, poddana intensywnemu 'światłu”, traci swoje deko racyjne formy i przechodzi przez konieczny moment rozpadu aby z fragmentów stworzyc coś, co nie jest już tylko obrazem, ale miejscem życia .   swoistą oazą, która powstaje nie mimo pęknięcia, lecz własnie   dzięki niemu .   czytam go  jako zapis wewnetrznego procesu, w którym psychika najpierw tworzy własne, estetyczne iluzje a następnie poddaje je działaniu bezlitosnego światła świadomości,    w tym sensie wiersz dotyka tego, co w psychologii głębi kojarzyłoby się z procesem indywiduacji u  Jung - rozpad form pozornych jest konieczny, żeby z materiału rozbitego, z 'ziaren”, mogła powstac nowa, bardziej prawdziwa struktura znaczenia. ale jednocześnie ten ruch ma w sobie coś z filozoficznej dialektyki, bliskiej myśleniu G Hegela.   teza (sztuczne piękno), antyteza (gest zniszczenia), synteza (witraż, a potem oaza).   ale to nie jest suchy schemat tylko  żywy proces .   a na poziomie  estetycznym wpisuje się to w przeciecie surrealizm i symbolizm .   bo u Ciebie obrazy są senne, nieciągłe, ale zarazem niosą cięzar znaczeń, które nie chcą się zamknąć w jednej interpretacji.   bliżej mu jednak do chłodnej, precyzyjnej wyobrazni niż do czystego chaosu.   myślę że to raczej kontrolowane przesunięcie rzeczywistości niż jej rozpad.       to jest bardzo ciekawy wiersz..   świetnie napisany.   tylko wymaga aby się w niego wkleić aby go dobrze warsztatowo i literacko rozczytać.     uważam że warto:))))  
    • Grzeszna klacz, haj w Pawłosiowie, Chciała konia mieć ku sobie. Przez lata hetera, Kusiła ogiera! Szczęście, że miał końskie zdrowie …
    • @APM "do" jest kluczowe! :) Fandom pozdrawia ;)
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @Nata_Kruk złota rada i dla chłopaka i dla dziewczyny, zawsze! i z odwagą ;)
    • @bazyl_prost   ciekawe co te rybki czują?   o czym myślą przebierając płetwami?   rybki.   fajny wiersz:)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...