teresa943 Opublikowano 1 Lipca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 1 Lipca 2009 sprawiasz mi radość pamiętając że czekam spięty od wczoraj nawałnica znów porwała zalążek rozchwiała bezsilność jeszcze długo będzie wiać w ciemności wzburzone żywioły niszczyć uczuciowy dorobek jednak wierzę że ty jedyna rozumiesz i pomożesz odnaleźć utracone radości gdy już teraz na odległość choć tylko duchowo stanowimy trwały fundament
Mirosław_Dębogórski Opublikowano 1 Lipca 2009 Zgłoś Opublikowano 1 Lipca 2009 No i dobrze. Pl idzie w stronę budowania. Wierszyk bogaty w obrazy i emocję. Milutki jak wszystko Twoje Krysiu. Pozdrawiam cieplutko.
teresa943 Opublikowano 1 Lipca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 1 Lipca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Niech idzie...najwyższy czas :):) Dziękuję za cieplutki komentarz. Serdecznie pozdrawiam Mirku :-)) Krysia
Pablo_Pikaso Opublikowano 1 Lipca 2009 Zgłoś Opublikowano 1 Lipca 2009 Tereso jeśli fundament trwały to już dobrze? ps. zawsze możesz wykorzystać gruz z murów Jerycha (mam nadzieję że legł w...) szacuneczek
teresa943 Opublikowano 1 Lipca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 1 Lipca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Pablo, chodzi o dom na Skale...fundament z gruzów czy piasku jest mniej trwały i odporny na burze :) dziękuję serdecznie pozdrawiam :-))
stokrotki w rosole Opublikowano 1 Lipca 2009 Zgłoś Opublikowano 1 Lipca 2009 duchowy fundament na odległość, to rzecz nie do przecenienia, zgadzam się;) Oby ostał się również w znajomości bardziej bezpośredniej. Świetnie to ujęłaś. Pozdrawiam
teresa943 Opublikowano 2 Lipca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 2 Lipca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Poznawanie nawzajem duchowych walorów ułatwia konatkt bezpośredni, pozwala lepiej zrozumieć motywy działania drugiej osoby. Dziękuję za ciepły komentarz. Serdecznie pozdrawiam Stokrotki :-))
łysy taytanczyk Opublikowano 2 Lipca 2009 Zgłoś Opublikowano 2 Lipca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dom na skale? Po co od razu dom? Kto ma dzisiaj na to czas i cierpliwość? To już może tylko jakąś stabilną altankę, żeby kieliszek wina było gdzie wypić, słówko zamienić? To tylko takie moje refleksje tereso. Zdrówka.
łysy taytanczyk Opublikowano 2 Lipca 2009 Zgłoś Opublikowano 2 Lipca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Poznawanie nawzajem duchowych walorów ułatwia konatkt bezpośredni, pozwala lepiej zrozumieć motywy działania drugiej osoby. Dziękuję za ciepły komentarz. Serdecznie pozdrawiam Stokrotki :-)) Jeśli mógłbym się wtrącić, nie ułatwia. Wręcz blokuje. Zdrówka.
teresa943 Opublikowano 2 Lipca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 2 Lipca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Poznawanie nawzajem duchowych walorów ułatwia konatkt bezpośredni, pozwala lepiej zrozumieć motywy działania drugiej osoby. Dziękuję za ciepły komentarz. Serdecznie pozdrawiam Stokrotki :-)) Jeśli mógłbym się wtrącić, nie ułatwia. Wręcz blokuje. Zdrówka. Przykro mi, ale ja mam inne doświadczenia. Myślę, że jest jakaś uboczna przyczyna tej blokady...zapewne dotąd nie wyjaśniona; w duchowej więzi potrzebna jest szczerość nieraz do bólu, która potem może (oczywiście musi być obustronna) rodzić dobre owoce... Z całego serca życzę odblokowania :):) Również zdrówka :) Krystyna
Fly Elika Opublikowano 2 Lipca 2009 Zgłoś Opublikowano 2 Lipca 2009 masz racje Krysiu, ten wiersz ma wiele walorów tylko trzeba chcieć je rozumieć, zastanawia mnie dlaczego tak często piszesz za peela, ale to nie moja sprawa i za dużo chciałabym wiedzieć a jednocześnie mi to tak bliskie, że roni mi łzy w oczach ze wzruszenia pozdrawiam
łysy taytanczyk Opublikowano 2 Lipca 2009 Zgłoś Opublikowano 2 Lipca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Jeśli mógłbym się wtrącić, nie ułatwia. Wręcz blokuje. Zdrówka. Przykro mi, ale ja mam inne doświadczenia. Myślę, że jest jakaś uboczna przyczyna tej blokady...zapewne dotąd nie wyjaśniona; w duchowej więzi potrzebna jest szczerość nieraz do bólu, która potem może (oczywiście musi być obustronna) rodzić dobre owoce... Z całego serca życzę odblokowania :):) Również zdrówka :) Krystyna Cóż, jako facet, przypuszczam że znam przyczyny swojego zablokowania. Przede wszystkim, mógłbym się ośmieszyć gdyby ktoś mnie z taką panienką, o której w zasadzie nic nie wiem i która by mnie rozczarowała, zobaczył. To byłby koszmarny wstyd gdyby ktoś się dowiedział, że ja mogę ją w jakiś sposób znać. Zresztą kontakt na odległość jest sam w sobie tak bliski, że w rzeczywistości musiałbym jakoś wybrnąć z tej niezręczności. Nie warto nadwyrężać swojej pozycji z powodu jakiejś niesprawdzonej sytuacji. Zdrówka
Fly Elika Opublikowano 2 Lipca 2009 Zgłoś Opublikowano 2 Lipca 2009 tayatanczyk jesteś inteligentny do bólu, rozbrajasz mnie koment po komencie, chichram się i chichram niech mnie skręci...(?) hehe słonecznie :)
aluna Opublikowano 2 Lipca 2009 Zgłoś Opublikowano 2 Lipca 2009 Nadzieja podobno nieodczytana...ale u Ciebie Krysiu wszystko w całym porządku ...świata! Uściskam! Ania
teresa943 Opublikowano 2 Lipca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 2 Lipca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Przykro mi, ale ja mam inne doświadczenia. Myślę, że jest jakaś uboczna przyczyna tej blokady...zapewne dotąd nie wyjaśniona; w duchowej więzi potrzebna jest szczerość nieraz do bólu, która potem może (oczywiście musi być obustronna) rodzić dobre owoce... Z całego serca życzę odblokowania :):) Również zdrówka :) Krystyna Cóż, jako facet, przypuszczam że znam przyczyny swojego zablokowania. Przede wszystkim, mógłbym się ośmieszyć gdyby ktoś mnie z taką panienką, o której w zasadzie nic nie wiem i która by mnie rozczarowała, zobaczył. To byłby koszmarny wstyd gdyby ktoś się dowiedział, że ja mogę ją w jakiś sposób znać. Zresztą kontakt na odległość jest sam w sobie tak bliski, że w rzeczywistości musiałbym jakoś wybrnąć z tej niezręczności. Nie warto nadwyrężać swojej pozycji z powodu jakiejś niesprawdzonej sytuacji. Zdrówka No to rzeczywiście masz problem. Ludzie w zasadzie zanim się dobrze poznają, muszą ryzykować jakieś kontakty i z góry nie mogą wiedzieć, czy ten ktoś kiedyś rozczaruje. Gdyby z tego powodu wszyscy rezygnowali z kntaktów, to prawie wszyscy byliby samotni. Czasem problem tkwi w środowisku, im mniejsze, tym bardziej interesuje się innymi. Ech, współczuję. Serdecznie pozdrawiam :)
teresa943 Opublikowano 2 Lipca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 2 Lipca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Nadzieja to to coś, na co się czeka, choć prawie nic nie wskazuje, że będzie ok. Jeśli u mnie w porządku, to tym bardziej ok. Dzięki Aniu :):)
teresa943 Opublikowano 2 Lipca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 2 Lipca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. "piszę za peela"? przecież jestem autorem i peelem moich wierszy może być zarówno "ona" jak i "on" to po pierwsze, a po drugie to ... i tu nie wyjawię, bo to metafora, którą trzeba odczytać (nie, nie ... nic zdrożnego, raczej pozytyw), tylko mój sposób wyrażania myśli... cieplutko Elika :-)
Fly Elika Opublikowano 2 Lipca 2009 Zgłoś Opublikowano 2 Lipca 2009 świetne arcymistrzostwo, jesteś w takim razie peelem autorem tak naprawdę czy peelką autorką ? też nie ma nic zgrzesznego w moim pytaniu? jak i tak moze być w twojej szczerej odpowiedzi? i skąd czerpiesz jako autor peel lub autorka peelka te natchnienia do tych wierszy? pytam, ponieważ przypadkowość, jak sam określiłeś jest aż tak rzadka i daje zastanowienie poważne na tyle, żeby zapytać o ten zbieg okoliczności
Sfinks13 Opublikowano 2 Lipca 2009 Zgłoś Opublikowano 2 Lipca 2009 Ciekawa kompozycja, gdyż i na odległość można wspierać inną osobę chociaż wieją złowrogie siły, ale sama wiara i myślenie że jednak ktoś jest potrafii przenieśc góry jak zawsze klasyka uczuć serdecznie i ciepło 13
teresa943 Opublikowano 2 Lipca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 2 Lipca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Nie! Roześmiałam się na głos! Chyba coś tu za bardzo się wgłębiłaś Fly :), więc muszę sprostować: autor to moja skromna osoba płci żeńskiej - Krystyna (teresa943), a peel czy peelka w moich wierszach to podmiot domyślny (bohater lub bohaterka), której wyrażam myśli ... ech, nie wiem, czy dość jasno się wyrażam? Natchnienia czerpię z życia swojego i także bliskich mi osób lub potencjalnie możliwych typów osobowości (pomocna psychologia), ale głównym sprawcą jest po prostu wena i kontakty międzyludzkie. Ot i tyle :) A tak prawdę mówiąc, to jakoś samo tak czy owak wychodzi spod klawiatury:) Kolorowych snów Eliko :) Krysia (prawdziwa)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się