Ewa Loren Opublikowano 27 Czerwca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Czerwca 2009 Wiatrem wspomnienia domu nieprzychylne podwoje serc puszka z przeterminowaną godnoscią nie do spożycia chłodne oczy poza przestrzenią zwiotczałej sałaty zczerniałych szparagów odpadków cywilizowanego stołu zniewolonej wolności bez złudzeń marzeń wypranych byciem upokorzony ciężarem wegetacji bez prawa do istnienia ucieka w swoje zapomnienie .
LadyC Opublikowano 27 Czerwca 2009 Zgłoś Opublikowano 27 Czerwca 2009 podwoje serc - nieładne, bo wytarte do bólu puszka z przeterminowaną godnością - o rety! upokorzony ciężarem wegetacji - oj oj Ten wiersz jest bardzo dobrym przykładem tego, jak nie pisać Można by na nim uczyć ;) LadyC (bez urazy proszę - zdarza mi się, że wiem co piszę ;)
aluna Opublikowano 27 Czerwca 2009 Zgłoś Opublikowano 27 Czerwca 2009 Dla mnie czytelne i zrozumiałe ....bardzo! Wymowne na dzisiaj ...może na jutro i jeszcze jeszcze długo...?! Serdecznie!
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się