Bea.2u Opublikowano 26 Czerwca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 26 Czerwca 2009 Na temat końca milczę bo lepiej gdy trzęsąca się ręka należy do staruszki wtedy bardziej jakby rozumie dlaczego wzrok ucieka po krętych kamiennych schodach bardziej czuje potrzebę przymknięcia powiek ... na tę chwilę /b
Magda_Tara Opublikowano 26 Czerwca 2009 Zgłoś Opublikowano 26 Czerwca 2009 zawsze jest nie w porę, ale czasami...bardziej :(( dzisiaj jest to bardziej :)
Bea.2u Opublikowano 26 Czerwca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 26 Czerwca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. podjęłam szelest, mimowolnie...
Magda_Tara Opublikowano 26 Czerwca 2009 Zgłoś Opublikowano 26 Czerwca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. podjęłam szelest, mimowolnie... i zapomniałam: bardzo pięknie, Bea, zabrać nie zapomniałam :)
Bea.2u Opublikowano 26 Czerwca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 26 Czerwca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. podjęłam szelest, mimowolnie... i zapomniałam: bardzo pięknie, Bea, zabrać nie zapomniałam :) to miło, dzięki :) aczkolwiek to nie jest wiersz upamiętniający Michaela, raczej dołączyłam do chwili zadumy nad... to stary wiersz, nie wypadało mi wstawić czegoś barwniejszego. pozdrawiam /b
Magda_Tara Opublikowano 26 Czerwca 2009 Zgłoś Opublikowano 26 Czerwca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. i zapomniałam: bardzo pięknie, Bea, zabrać nie zapomniałam :) to miło, dzięki :) aczkolwiek to nie jest wiersz upamiętniający Michaela, raczej dołączyłam do chwili zadumy nad... to stary wiersz, nie wypadało mi wstawić czegoś barwniejszego. pozdrawiam /b tak myślałam, ale się ładnie zaświeciło :)
Bea.2u Opublikowano 26 Czerwca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 26 Czerwca 2009 zaświeciło, pewnie następni też dołączą :)
Michał_Zawadowski Opublikowano 26 Czerwca 2009 Zgłoś Opublikowano 26 Czerwca 2009 końcówka be (od "na tę chwilę"), imho przekombinowane, trzy dopełniacze poza tym jak dla mnie całkiem-całkiem, dość schludne i czyste, jak lubię. pozdrawiam, mz
Franka Zet Opublikowano 26 Czerwca 2009 Zgłoś Opublikowano 26 Czerwca 2009 Bea, tylko dwa słowa, bo się spieszę: "rozumie" - czy miało być "rozumiem" ? Trzy ostatnie wersy - nie. Jutro napiszę więcej, klimacik jest. Pozdrawiam :)
Agata_Lebek Opublikowano 26 Czerwca 2009 Zgłoś Opublikowano 26 Czerwca 2009 Tak to widzę : na temat końca lepiej pomilczę trzęsąca się ręka staruszki jakby bardziej rozumie dlaczego ucieka wzrok na krętych kamiennych schodach mocniej czuje potrzebę przymknięcia powiek
Rachel_Grass Opublikowano 26 Czerwca 2009 Zgłoś Opublikowano 26 Czerwca 2009 na temat końca milczę bo lepiej gdy trzęsąca się rzeka należy do staruszki - wtedy bardziej rozumie dlaczego wzrok ucieka po krętych schodach przez chwilę mocniej czuje potrzebę przymknięcia powiek wiem, trzasnęłam rzekę zamiast ręki. na razie intuicja mi to mówi, ale dojdę sobie po dróżkach umysłowych, co je grane :) niemniej, Bea, wiersz spokojnie nadaje się na warsztat, Twój własny. na pewno nie do Zetki
Bea.2u Opublikowano 26 Czerwca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 26 Czerwca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. rozumie :) trójeczka poszła się warsztacić i prędko nie wróci, pewnie nigdy .. ;) dzięki Franko
Bea.2u Opublikowano 26 Czerwca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 26 Czerwca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Agatko, ten fragment jest raczej nie do zmiany, pewnie nie jest idealny, ale inny byc już nie może. końcówkę szczęśliwie wycięłam :) nie przejmuj się, wiem, że wiersz nie jest najlepszy.
Bea.2u Opublikowano 26 Czerwca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 26 Czerwca 2009 na temat końca milczę bo lepiej gdy trzęsąca się osika należy do wiatru - wtedy bardziej rozumie dlaczego wzrok ucieka po krętych schodach przez chwilę mocniej czuje potrzebę przymknięcia powiek równie dobrze może być i rzeka ;) Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. - no, to jestem już spokojna o jego los... ;) Rachelo, dzięki za wgląd i słówko :) w warsztacie mam już pięć wierszy... może faktycznie zbyt banalny i nie powinnam go wstawiać. od początku był infantylny i nigdy bym go nie wstawila, gdyby nie powaga w nim zachowana. daj tego minusa, wstydu oszczędź ;) :)) /b
Bea.2u Opublikowano 26 Czerwca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 26 Czerwca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Witam, wybacz, przeoczyłam Twój wpis - końcówka faktycznie okropna, nie wiem, co mnie opętało.. czasem miewam rózne odloty, osikowe widać też. teraz chyba bardziej schludne?? zaś ... na tę chwilę jest kwintesencją wiersza, więc wyciąć nie da rady ;) Dzięki i Pozdrawiam /b
Michał_Zawadowski Opublikowano 26 Czerwca 2009 Zgłoś Opublikowano 26 Czerwca 2009 ok, ale "na tę chwilę" nic nie wnosi. inna sprawa, że teraz mi czegos brakuje, brakuje zwieńczenia calości.
kasiaballou Opublikowano 27 Czerwca 2009 Zgłoś Opublikowano 27 Czerwca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. nakładanie się tytułu z pierwszym wersem sprawia podźwięk, synchronizuje b.drażliwie, jak słuchanie radia i telefon do owej rozgłośni, w jednej chwili :P "... na chwilę" - byłam, wybyłam i z przekory wróciłam, co_by się doinformować, bo nie pojmuję zamysłu, nie dostrzegam platformy odniesień; jeśli nie - od, to chociaż - pseudo_poetyckich...: - błędnik, niesynchtonizacja psychoruchowa, często spotykane w demencji starczej - nie wiem tylko, dlaczego Autorka zechciała uwiecznić ten stan i w jakim celu?
Bea.2u Opublikowano 27 Czerwca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Czerwca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. na którą chwilę? chmm..?
Franka Zet Opublikowano 27 Czerwca 2009 Zgłoś Opublikowano 27 Czerwca 2009 Bea, już jestem back. Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Podałam proponowane zmiany, które dla mnie dotyczą treści wiersza - przejście na 3 os.l.poj. rozrywa mi ten wiersz - przecież to Twoje obserwacje czegoś, co jeszcze nie należy do Ciebie. Przez te spostrzeżenia (drżąca ręka staruszki, kręte schody) zbliżasz się do czegoś, co się zbliża, na razie wstępnie przymykasz powieki... na tę chwilę (bardzo dobre zakończenie). Przy takich zmianach wiersz, jak dla mnie, bardzo na tak.
Bea.2u Opublikowano 27 Czerwca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Czerwca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. nakładanie się tytułu z pierwszym wersem sprawia podźwięk, synchronizuje b.drażliwie, jak słuchanie radia i telefon do owej rozgłośni, w jednej chwili :P "... na chwilę" - byłam, wybyłam i z przekory wróciłam, co_by się doinformować, bo nie pojmuję zamysłu, nie dostrzegam platformy odniesień; jeśli nie - od, to chociaż - pseudo_poetyckich...: - błędnik, niesynchtonizacja psychoruchowa, często spotykane w demencji starczej - nie wiem tylko, dlaczego Autorka zechciała uwiecznić ten stan i w jakim celu? Wiersz podaję w całości, z tytulem i treścią. Czasem pierwszy wers jest w takich zbieżnościach zbędny, ale w tym przypadku obcinanie go nie ma sensu. tak uważam. na chwilę, to bardzo prosty zabieg i jedyna puenta. wydawalo mi się, że aż za oczywista, ale nikt nie łapie. w ogóle poczynając od dramaturgii chyba powinnam tłymaczyć, co Autor miał na myśli, a przeciez to nie ma sensu. po co oddawać stan zachwiania ? :) stany dewiacji emocjonalnej u Rachely podobaly Ci się i nie pytałaś dlaczego. a przecież to taka miniaturka, jeden rys pędzelkiem w zamian wielu chaotycznych pociągnięć. ... chmmm... po co? po co ja w ogóle piszę cokolwiek. ale dziękuję za podzielenie się swoimi odczuciami. weryfikacja wiersza z odbiorcą jest bezcenna :)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się