Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

  • Odpowiedzi 42
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Ten wiersz jest obrazem pesymistycznym, ukazuje w sposób przesadny, istnienie jednostki człowieka, ukazując życie jako automatyzm czynności dnia powszedniego nie mówiąc nic więcej, nie uwypuklając żadnych cech ludzkiej istoty, pozbawiając ją charakteru, nie opisując jej indywidualności, być może ciekawej osobowości, podmiot liryczny nie ma twarzy, pragnień, uczuć, jest przedmiotem bez ideowym pozbawionym wartości wyższych. W wierszu daje się odczuć brak dystansu do opisanego tematu.

Pozdrawiam :)

- wśród "istnień jednostki człowieka" można wymienić np.: jednostkę wojskową...
- jeśli już "bezideowe" to piszemy razem; jak przedmiot może mieć idee? - nie wiem i chyba tylko Butrym jako jedyny na świecie o tym wie...
- co do braku dystansu, to również Butrym wydaje się mieć ten brak do samego siebie, gdyż inaczej by nie formułował czegoś co jest w ewidentnej sprzeczności z faktami;
- a jakże - pozdrawiam!
:) J.S
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



takie jest znikanie dzie wuszko; dokładnie takie; jak więdnięcie liści na jesionie; bezemocyjne, bezczuciowe, beztemperaturowe...może i bezduszne;
ale na mdłość się nie zgodzę - przeszarżowałaś;
niech...
pozdrawiam!
:))
J.S

:)) nie przeszarżowałam. odczucia nie dotykają kategorii "szarża"
piszesz "dokładnie takie", ale dla mnie właśnie nie jest dokładnie takie, a to z powodu, że odbieram świat inaczej, mam inną wrażliwość inne podejście i rozumienie spraw. zatem to "dokłądnie takie" w tym przypadku jest prezentacją bardzo mocno autorskiego widzenia i jako takie, jest cenne. acz dla mnie nie ma miejsca na włożenie własnych rzeczy w wiersz. myślę, że cenność wierszy również na tym polega, ze pozwala umościć też swój światopoglad/ogląd, albo przynajmniej go przymierzyć i ewentualnie zakwiczeć z niewygody, czy też westchnąć z ukontentowania. w tym wierszu, dla mnie tego nie ma. dla mnie bardziej wyszło słowo, niż istota.

:))

dzie wuszko;
pisałem o szarżowaniu - nie o szarży, a w szarżowaniu jest sporo emocji;
jeśli nie możesz z różnych względów "umościć" swojego oglądu, a jednocześnie przyznajesz, że odbieramy świat inaczej (nie zawsze inaczej - więc tu absolutyzujesz) to widzę pewną sprzeczność w takiej negacji - to inność i odmienność "rozumienia spraw" - niech ci będzie - mdłość(?!) będzie moją postawą i autor nie żąda, aby czytelnik zajął podobną...choć nadal wydaje mi się, że ta "mdłość" udziela ci się bardziej poprzez intencjonalnie subiektywny odbiór rzeczy niż obiektywnie zasługuje na takie określenie temat wiersza i jego podanie;
jak napisałem wcześniej: autor nie jest w żadnym związku emocjonalnym z bohaterką a jedynie konstatuje jej zniknięcie z pejzażu, w którym się porusza...i odhumanizowanie tego faktu ma właśnie wzbudzić humanistyczną refleksję nad losem anonimowej jednostki żyjącej wśród nas;
zawiłość Twojego stanowiska ("pomiędzy wyjęciem jawnym a delikatnością"??) nie pozwala mi jednoznacznie odnieść się do komentarza i przyznaję, że czynię to mocno intuicyjnie;
ale
niechaj z Tobą jako czytelnikiem już tak pozostanie z tym wierszem - tylko słowo;
a że mdłe dla Ciebie - trudno;
autor stracił czytelnika i pokornie przyjmuje to do wiadomości;
J.S
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



o aniołach i znikaniu wiesz wszystko (!!!)...albo pracujesz w Watykanie albo jesteś z innych światów, alboś sama janielicą...
:)
to jak to - irytujace...i fajne (!?)
fajne że irytujące?
tutaj poirytowanych sporo, ale poirytowanych bez zadowolenia...
:)
J.S
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


czyli grabisz grabisz i masz pozamiatane :)
Pozdrawiam


- ano!
:)
J.S

f. isia.;
bez transcendentnego odniesienia nie bedzie ani czecha, ani rusa ani lecha...(z pianką!);
:))
J.S

Agnes.;
- to jest zemsta czasu na wieczności, że chce odesłać istnienie z sukienką jaką jest nasza skóra w zaświaty w formie łachmanu - nie wiedząc nic o strojach jakie nosi dusza;
:)
J.S

ledwo głupi.;
przyjmuję opinię za dobrą monetę i dziękuję;
J.S
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Ten wiersz jest obrazem pesymistycznym, ukazuje w sposób przesadny, istnienie jednostki człowieka, ukazując życie jako automatyzm czynności dnia powszedniego nie mówiąc nic więcej, nie uwypuklając żadnych cech ludzkiej istoty, pozbawiając ją charakteru, nie opisując jej indywidualności, być może ciekawej osobowości, podmiot liryczny nie ma twarzy, pragnień, uczuć, jest przedmiotem bez ideowym pozbawionym wartości wyższych. W wierszu daje się odczuć brak dystansu do opisanego tematu.

Pozdrawiam :)

- wśród "istnień jednostki człowieka" można wymienić np.: jednostkę wojskową...
- jeśli już "bezideowe" to piszemy razem; jak przedmiot może mieć idee? - nie wiem i chyba tylko Butrym jako jedyny na świecie o tym wie...
- co do braku dystansu, to również Butrym wydaje się mieć ten brak do samego siebie, gdyż inaczej by nie formułował czegoś co jest w ewidentnej sprzeczności z faktami;
- a jakże - pozdrawiam!
:) J.S

A co Pan mi tu z tą jednostką ?, a za poprawienie błędu dziękuję, a przedmiot tak jak Pan napisał nie może mieć idei, a przedmiot, bo Pan uprzedmiotowił postać i ograniczył, i jeszcze jedno, ja nie mam braku dystansu do siebie, mogę mieć do tego co piszę, i dla tego muszę stwierdzić, że kłamców nie lubię, więc powtórzę " w wierszu daje się odczuć brak dystansu do opisanego tematu"'.

Pozdrawiam ozięble
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



- wśród "istnień jednostki człowieka" można wymienić np.: jednostkę wojskową...
- jeśli już "bezideowe" to piszemy razem; jak przedmiot może mieć idee? - nie wiem i chyba tylko Butrym jako jedyny na świecie o tym wie...
- co do braku dystansu, to również Butrym wydaje się mieć ten brak do samego siebie, gdyż inaczej by nie formułował czegoś co jest w ewidentnej sprzeczności z faktami;
- a jakże - pozdrawiam!
:) J.S

A co Pan mi tu z tą jednostką ?, a za poprawienie błędu dziękuję, a przedmiot tak jak Pan napisał nie może mieć idei, a przedmiot, bo Pan uprzedmiotowił postać i ograniczył, i jeszcze jedno, ja nie mam braku dystansu do siebie, mogę mieć do tego co piszę, i dla tego muszę stwierdzić, że kłamców nie lubię, więc powtórzę " w wierszu daje się odczuć brak dystansu do opisanego tematu"'.

Pozdrawiam ozięble

- uprzedmiotowienie tak samo jak antropomorfizowanie (personifikacja) należą do normalnych zabiegów artystycznych w opisie poetyckim; proszę zajrzeć pod wspomniane hasła do choćby 'Poetyki" prof. UJ Adama Kulawika;
z Pana ambicjami koniecznie należałoby się zapoznać z takimi zagadnieniami, a wówczas - kto wie - może i pańska twórczość nabierze większego dystansu do poetyckiego tokowania;
a ku-ku -
J.S
Opublikowano

dzie wuszka.;
"...wiersz wyglada mi na deskę kreślarską,a nie na studium, myśl, obserwację, przeżycie (przeżycie w sensie przełożenia myśli przez siebie/przefiltrowania)..."

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



- czytanie wiersza jako "deski kreślarskiej" to bardzo trafne określenie; rzeczywistość nie zawsze ma do nas dostęp jako przeżycie - by po czasie stać się jakimś studium, pogłębioną refleksją - czasami ta rzeczywistość staje się tylko zaobserwowanym konturem wyłaniającym się spoza tego, czym się wewnętrznie żyje...
a wiersz chce to mocno zaznaczyć...
i masz rację - pośród innych wierszy wyrastających z głębi doświadczenia osobistego, ta refleksja będzie tylko odmianą postrzegania rzeczywistości, jedną z wielu sposobów patrzenia i widzenia rzeczy;
pozdrawiam!
J.S
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



A co Pan mi tu z tą jednostką ?, a za poprawienie błędu dziękuję, a przedmiot tak jak Pan napisał nie może mieć idei, a przedmiot, bo Pan uprzedmiotowił postać i ograniczył, i jeszcze jedno, ja nie mam braku dystansu do siebie, mogę mieć do tego co piszę, i dla tego muszę stwierdzić, że kłamców nie lubię, więc powtórzę " w wierszu daje się odczuć brak dystansu do opisanego tematu"'.

Pozdrawiam ozięble

- uprzedmiotowienie tak samo jak antropomorfizowanie (personifikacja) należą do normalnych zabiegów artystycznych w opisie poetyckim; proszę zajrzeć pod wspomniane hasła do choćby 'Poetyki" prof. UJ Adama Kulawika;
z Pana ambicjami koniecznie należałoby się zapoznać z takimi zagadnieniami, a wówczas - kto wie - może i pańska twórczość nabierze większego dystansu do poetyckiego tokowania;
a ku-ku -
J.S

o znikaniu

starsza pani otwiera kiosk
kiedy sprzeda ostatnią gazetę
z aktualną datą - a skąd to Pan wie ?, że uda jej się sprzedać wszystkie gazety z aktualną datą.
zamyka kiosk

i tak jutro
pojutrze
będzie się starzeć
garbić
i marszczyć - a to już opis czarny, zbyt radykalny, życie osoby starszej, też ma swój sens.

kiedy jej twarz
stanie się jak przeczytana
wymięta gazeta - niezupełnie, może i wymięta, ale nie przeczytana do końca, bo z twarzy nie da się wszystkiego wyczytać.

wiatr ją porwie w nieznane - zbyt ogólnie powiedziane, brak w tym barwy, potoczność, zapychacz tekstowy, frazes.

a wtedy
przyjdą sprzątać
anioły - anioły nie będą sprzątać wymiętych gazet, które porwał wiatr, tylko czytać mało śmieszne pointy i marnować czas, tak jak ja ostatnio.

Pozdrawiam
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



- uprzedmiotowienie tak samo jak antropomorfizowanie (personifikacja) należą do normalnych zabiegów artystycznych w opisie poetyckim; proszę zajrzeć pod wspomniane hasła do choćby 'Poetyki" prof. UJ Adama Kulawika;
z Pana ambicjami koniecznie należałoby się zapoznać z takimi zagadnieniami, a wówczas - kto wie - może i pańska twórczość nabierze większego dystansu do poetyckiego tokowania;
a ku-ku -
J.S

o znikaniu

starsza pani otwiera kiosk
kiedy sprzeda ostatnią gazetę
z aktualną datą - a skąd to Pan wie ?, że uda jej się sprzedać wszystkie gazety z aktualną datą.
zamyka kiosk

i tak jutro
pojutrze
będzie się starzeć
garbić
i marszczyć - a to już opis czarny, zbyt radykalny, życie osoby starszej, też ma swój sens.

kiedy jej twarz
stanie się jak przeczytana
wymięta gazeta - niezupełnie, może i wymięta, ale nie przeczytana do końca, bo z twarzy nie da się wszystkiego wyczytać.

wiatr ją porwie w nieznane - zbyt ogólnie powiedziane, brak w tym barwy, potoczność, zapychacz tekstowy, frazes.

a wtedy
przyjdą sprzątać
anioły - anioły nie będą sprzątać wymiętych gazet, które porwał wiatr, tylko czytać mało śmieszne pointy i marnować czas, tak jak ja ostatnio.

Pozdrawiam

proponuję spacery do kabaretu - tam są śmieszne pointy;
pański sposób czytania wiersza nie jest śmieszny, bo brakuje w tym polotu; rzekłbym - że jest rozpaczliwie niedojrzały; ale próbuj pan - na naukę nigdy za późno...
pomyślności!
J.S
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



o znikaniu

starsza pani otwiera kiosk
kiedy sprzeda ostatnią gazetę
z aktualną datą - a skąd to Pan wie ?, że uda jej się sprzedać wszystkie gazety z aktualną datą.
zamyka kiosk

i tak jutro
pojutrze
będzie się starzeć
garbić
i marszczyć - a to już opis czarny, zbyt radykalny, życie osoby starszej, też ma swój sens.

kiedy jej twarz
stanie się jak przeczytana
wymięta gazeta - niezupełnie, może i wymięta, ale nie przeczytana do końca, bo z twarzy nie da się wszystkiego wyczytać.

wiatr ją porwie w nieznane - zbyt ogólnie powiedziane, brak w tym barwy, potoczność, zapychacz tekstowy, frazes.

a wtedy
przyjdą sprzątać
anioły - anioły nie będą sprzątać wymiętych gazet, które porwał wiatr, tylko czytać mało śmieszne pointy i marnować czas, tak jak ja ostatnio.

Pozdrawiam

proponuję spacery do kabaretu - tam są śmieszne pointy;
pański sposób czytania wiersza nie jest śmieszny, bo brakuje w tym polotu; rzekłbym - że jest rozpaczliwie niedojrzały; ale próbuj pan - na naukę nigdy za późno...
pomyślności!
J.S

Kabaret już mam pod Pańskim wierszem (więc po cóż tracić pieniądze), bo to Pan pisze wiersze niedojrzale ( a ten jest tego dowodem ), Pański wiersz jest toporny, nie zmetaforyzowany pięknymi metaforami, mało twórczy, brak w nim środków artystycznego przekazu ( anafory,oksymorony,amfibolie...), a jeżeli tak nie jest, to niech Pan napisze gdzie Pan widzi w swoim wierszu piękno, bo tak się składa, że Poezja to sztuka piękna, a nie tylko sprawny warsztat pisarski ( który w Pana wypadku wiele pozostawia do życzenia ), wiersz musi mieć coś fascynującego w sobie, coś co sprawi, że będzie czytelnik wracał do utworu i za jakiś czas znów będzie go czytał, a w Pańskim wierszu tylko pretensja, zapewne starszego człowieka, w dodatku wyniosłego, który oczywiście wszystko wie zawsze lepiej od innych.

Pozdr.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


znikanie - samo w sobie jest już "transcendentne" ;)
z Janiołami, czy bez -
ale
skoro odczuwasz ku Nim skłonność... no cóż...
nie będę Wam stawać naprzeciwko ;))
Opublikowano

Kabaret już mam pod Pańskim wierszem (więc po cóż tracić pieniądze), bo to Pan pisze wiersze niedojrzale ( a ten jest tego dowodem ), Pański wiersz jest toporny, nie zmetaforyzowany pięknymi metaforami, mało twórczy, brak w nim środków artystycznego przekazu ( anafory,oksymorony,amfibolie...), a jeżeli tak nie jest, to niech Pan napisze gdzie Pan widzi w swoim wierszu piękno, bo tak się składa, że Poezja to sztuka piękna, a nie tylko sprawny warsztat pisarski ( który w Pana wypadku wiele pozostawia do życzenia ), wiersz musi mieć coś fascynującego w sobie, coś co sprawi, że będzie czytelnik wracał do utworu i za jakiś czas znów będzie go czytał, a w Pańskim wierszu tylko pretensja, zapewne starszego człowieka, w dodatku wyniosłego, który oczywiście wszystko wie zawsze lepiej od innych.

Pozdr.
--------------------------------------------------------------------------------

Dnia: Dzisiaj 03:59:30, napisał(a): Mirosław Butrym

zapomniał pan o wielu innych środkach artystycznych, paranomazjach, rymach stycznych, trochejach...
a przede wszystkim o logice;
pan jak widzę woli stosować w swoich wypowiedziach jeden środek artystycznej wypowiedzi - paranoję;

a moja wyniosłość budowana jest pańską ignorancją;
J.S

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


znikanie - samo w sobie jest już "transcendentne" ;)
z Janiołami, czy bez -
ale
skoro odczuwasz ku Nim skłonność... no cóż...
nie będę Wam stawać naprzeciwko ;))

A tak, mam skłonność - do anielic;
uskrzydlają!
:)
J.S

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • nieistotne czy to mieszkanie w bloku willa z egzotycznym ogrodem jurta igloo wiejska chatka otoczona malwami   może być z cegieł desek lodu skór rozpiętych na drewnianych palach tęcz w kroplach rosy odbijających jutrzenkę   solidnie wymurowany od fundamentów po dach albo unoszący się na wodzie z sennymi łodziami wykopany w ziemi nieruchomy na śnieżnych polach przeniesiony na niebo między gwiazdy   nie ma znaczenia rzeczywistość i budulec czasem jest jedynie napisany w wierszu zapamiętany z baśni noszony na dnie serca codziennie wymyślany od nowa a czasem mocno wrośnięty w ziemię rodzinną   rozmawiamy w nim przytulamy się modlimy pieczemy chleb głaszczemy kota lub psa usypiamy w kolebkach naszych wewnętrznych wszechświatów   lecz najważniejsze że to  nie tylko przestrzeń na spokojny głęboki oddech który nie męczy się bliskością   ale także miejsce gdzie zawsze wolno płakać bez obaw przed ucieczką i wszystkimi rodzajami samotności   wtedy dopiero jest naprawdę bezpieczny      
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @Simon Tracy Simonie, zgadzam się z @Berenika97,że jesteś mistrzem tego mrocznego gatunku literackiego. Pozdrawiam!
    • Prostokątna twarz parapetu. Bęc. Prosto w nos. Pierwsza szkicuje cząstkę wziętych przestworzy.    Bęc. Druga prosto w rdzawe oko.     Trzecia. Bęc. W zaschniętą kupę po gołębiu.    Nagle tysiące w powtórzeniach. Każda gdzie indziej siada.    Kap. Kap. Coraz szybciej i więcej.    Mini fontanny, spływają poza krawędź. Werble bębniące kawałkami chmur. Tylko sisiolków z blachy nie ugnieciono.   Na szybie strumienie chaosu.     Wiją się na zamazanym prześwicie, niczym wnętrze żywego stworzenia.    Każda żyłka z bąbelkiem na szpicy.    Tylko krew przezroczysta, i prochy z kości rozmyte.    Arterie drgające. Wilgotne pulsacyjki. Bez drogowskazów. W rytm stukania o metalową połać.    Puk. Puk.     Coraz głośniejszy i szybszy wododzirej. Pociesznie rozbryzguje. Jakby w każdej kropli, dziecko roześmiane biegało.    Za taflą rozmazane kształty światłowodów, zamglone całunem wykręcanej chmury.    Okalają wszystko. Zniekształcają obrazy. Spływają krawędzie parodią przezroczystości. Liście chłoną wodę. Na krótko. Za chwilę inna.    Kap. Kap. Stuk puk. W plumplane kółka okrągłych fal zabawa. O kształtach niewyraźnych.   A tam strumyczki, niczym foliowe węże, z powtarzalną falą grzbietową.    W kałużach zatopione światy, rozjeżdżane kołami samochodów.    Rzucane na boki, w radykalnym wytryśnięciu, na przemoczonych pieszych.    Przylepione zebry, nie mogą się schować. Nie dosyć że mokną, to jeszcze przygniatane pospieszną cywilizacją.    Różnorodne wodospady, szumią deszczoświatem, A każdy w innym, zamgleniu widoczny.    Szara płynność, nasączona migoczącym lśnieniem kostek brukowych, przytula światłem niechciane odbicia.     I cholera wie, gdzie woda w końcu spłynie.
    • @GosławaWspaniały wiersz, w którym każda metafora świeci niezwykłym blaskiem. Ten świat jest trochę zbyt mocno wystylizowany, ale umiejętne posługiwanie się potencjałem języka, że się tak kolokwialnie wyrażę, 'robi robotę', przede wszystkim poprzez wykreowanie gęstego, kleistego nastroju, idealnie współgrającego z emocjonalnością obrazów. ;)
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Ta faza miłości jest najtrudniejsza do osiągnięcia, gdy dopamina już nie musuje w głowie i trzeba bliskość zbudować na innych podstawach, bardziej namacalnych i solidnych - szukać innej chemii, która utrwali związek.  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...