Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Musi Pan przyznać
Że okłmał pan tego małego chłopca
Panie Allach

Bo gdy otworzył się na świat
Karmił go pan swoją wyrachowaną nienawiścią
Założył mu pan na twarz arafatkę
Czyniąc go bezimiennym
Dał mu pan broń do potrzymania
Ale Jednak do zabijania

I gdy siedzi teraz koło lufy czołgu
Nastoletni starzec
Półksiężyc oświetla epitafijnie jego szare oczy
Pan zapomniał już dźwięku jego głosu
Uparcie głoszącego że bóg jest tylko jeden

Musi Pan przyznać jednak
Że każdy człowiek ma swojego osobistego Boga
A pan wcale nie jest tak wielki
Jak ten mały chłopiec

Opublikowano

Bismillah
staję w obronie Pana A
oskarżenie z grubej rury (nieświadomości) pociągnięte
a wolna wola??
nic tu nie da szukanie winnych
sami psujemy sobie ten świat
i z naszej wolnej woli tworzymy sobie tych bogów
albo dzielimy Jedynego nadając mu różne imiona
Allahu akbar
nie chcę robić moralnego wywodu
tym bardziej że mam pokojowe zamiary
pozostaje mi uszanować przekonania nadawcy tego listu
i
ubolewać
że nie ma komu zmienić tego świata
bo dzieci rzucają "papierki" ziemię i czekają aż Bóg posprząta


pozdrawiam zupełnie pokojowo

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • To kredkami da się temperować inne kredki?
    • Szedł drogą cienia  w rytm cierpienia zasłaniał czernią kolory od promieni słońca był odosobniony Szedł cień drogą w mroku  ubrany w czerni otchłań Nie zna słońca i świata w kolorach Zawsze jest z nami czy może jednak nie cień tylko gdy światło oświetla ciebie jego ją ich tych tamtych i mnie  czy cień rzuca cień czy za cieniem też ciągnie się jakiś cień niewidzialny okiem jak ludz kie czy w cieniu cienia może być jakieś życie i szansa by jak róża wyrosła ubrana w sztuķę ciuchem poezja lub obraz  wiersz albo książka  muzyka piosnka  cień przy tobie wytrwale krok za krokiem zmierza jak się pozbyć cienia gdy umierasz to go już nje ma gdy przysypie trumnę ziemia  gdy popioly zapakują w urnę a cień został sam tam i kogo innego stalkuje wiecznie idąc z nim krok za krokiem dzień po dniu cieniu mój  mój prześladowco  czy ty byt swój zawdzięczasz ciemnym mrokom czy to słońca zasługa że jesteś tutaj dzisiaj jak wczoraj jak obyś dożył jutra i przekonał się że żyjesz gdy twój cień jest tutaj jak będzie aż urna aż trumna aż dusza wywedruje z tego opakowania ze skóry    wers który by poruszył by mógł się zdarzyć  zajęty głupotą własną ośmielam się marzyć  czyż marzenia jednak nie są od tego by się nie spełniać by mogły trwać jak nadzieja w nas żywa  choćby dusza martwa  to zdarza się pływać w myślach wśród rzeki miodu i mleka pełnej  bujanie w obłokach zupełnie  i niebieskie migdały jak oczy które na popiół zszarzały z latami  wypalone paczki  papierosów  blizny jak znaczki  karma znajdzie sposób  wypite flaszki kibel zarzygany o czym to ja aha   
    • @Nata_Kruk Dzięki. Ten wers miał właśnie nie domykać.
    • Prosto w twoje objęcia  Piękna damo ze zdjęcia! 
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Kornel to nie Twoja liga, dlatego tracisz czas pod tym wierszem.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...