Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Musi Pan przyznać
Że okłmał pan tego małego chłopca
Panie Allach

Bo gdy otworzył się na świat
Karmił go pan swoją wyrachowaną nienawiścią
Założył mu pan na twarz arafatkę
Czyniąc go bezimiennym
Dał mu pan broń do potrzymania
Ale Jednak do zabijania

I gdy siedzi teraz koło lufy czołgu
Nastoletni starzec
Półksiężyc oświetla epitafijnie jego szare oczy
Pan zapomniał już dźwięku jego głosu
Uparcie głoszącego że bóg jest tylko jeden

Musi Pan przyznać jednak
Że każdy człowiek ma swojego osobistego Boga
A pan wcale nie jest tak wielki
Jak ten mały chłopiec

Opublikowano

Bismillah
staję w obronie Pana A
oskarżenie z grubej rury (nieświadomości) pociągnięte
a wolna wola??
nic tu nie da szukanie winnych
sami psujemy sobie ten świat
i z naszej wolnej woli tworzymy sobie tych bogów
albo dzielimy Jedynego nadając mu różne imiona
Allahu akbar
nie chcę robić moralnego wywodu
tym bardziej że mam pokojowe zamiary
pozostaje mi uszanować przekonania nadawcy tego listu
i
ubolewać
że nie ma komu zmienić tego świata
bo dzieci rzucają "papierki" ziemię i czekają aż Bóg posprząta


pozdrawiam zupełnie pokojowo

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @wierszyki Alleluja! 
    • wszystko ciche wczytuje się  do pustej głowy gdy wiosną pączkują drzewa   z boskiej chmury białej i czystej  w długich cieniach  rzucanych na wieki wieków   zielone pojęcie  o czymś wyjątkowym  co dodaje    skrzydeł      
    • mijam rozkrzyczany znak: Chroń las przed pożarem. od razu – myśl: a jakby odwrócić znaczenie, bezceremonialnie wywinąć podszewką na wierzch? przed czym można ochronić pożar? przed tłumicami, wszelką statecznością, spokojem, mdłym biegiem dnia powszedniego. a co dałoby się ochronić pożarem? łe, zaraz przychodzą na myśl psychopatusy podkładające ogień w domu, byleby nie zostawić majątku byłej żonie, wierzycielom. a nie chodzi o tego typu zbydlęcenie. trzeba więc dopompować artyzmu! wchodzę do wnętrza. oto całe zło i, przede wszystkim, nieudolność, są zjadane, gorąca zgroza miele razem z powietrzem depresję  i chęci ucieczki. tę – aby coś przeżyć i ucieczkę w nieprzeżywanie. utlenia się i zmienia w popiół każdy mój zły czas, stwórca spuścił na głowę magiczną kulę, która stłukła się i wylał z niej Eden. stoję w kwiatkach i pokryty skrzydłami. jest ich za dużo, wyrastają nawet z nozdrzy. granit zastępuje lastryko. uśmiecham się jak przygłup.
    • @Maciej Szwengielski Skoro nawet ja o nim słyszałem, to musiał być ciekawym gościem. Ale z tym zabobonem, to mu nie wyszło ;) 
    • Link do piosenki poniżej (to kolejny utwór z cyklu "Echo")     Tysiąc ludzi tańczy w kręgu Damy w kolorowych sukniach Trzech grajków gra na lutniach Na podium, w półokręgu   W zamku złotym radość i muzyka Trwa bal, trwa wesele Ludzi tłum, kwiatów wiele Nikt zabawy nie unika   Gra muzyka, jest radośnie Błyszczą białe uśmiechy Tu żart rzucony dla uciechy Znów salę ktoś przebiegł skośnie   W tańcu podskakują lekko Dam stopy drobne, małe Deptane przez panów zuchwale Oczkiem ktoś mrugnie zdradziecko   Wszyscy wzrok w jedną parę A ta z miłością w siebie patrzy Gra muzyka na dwa, na trzy W radosnym płyną szale   Gra muzyka jest wesoło Podskakują, patrzą, tańczą Z pożądaniem swoim walczą Gdy taneczne zataczają koło   I jeden po drugim się uśmiecha Gdy żart znów ktoś zarzuci Pod nosem każdy nuci Za zamkiem muzyki echa   Gra melodia, gra muzyka Sen pojawia się i znika
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...