Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

WAKE ME UP
święty GRALL
święta KREW
WYBRANIEC
i jesteś mym WIĘŹNIEM
FIKCYJNIE
we własnej WYOBRAŹNI
REALNIE nie chcesz wiedzieć
że ISTNIEJĘ


bo prosisz mnie tak rzadko jak jesteś
o M*****
czy to co przelewa się między słowami
jest PRAWDĄ


złudność
tak żyć to nie żyć
ZAFASCYNOWANY z pozoru
MANIPULANT pragnący słowa
względnie trwająca STRUKTURA
wciąż tylko PUSTKA I CISZA

STOP DRIMMING

Opublikowano

nie pokazałam i nie pokaże;)
bo od momentu napisania go do dziś troche mineło i nasze stosunki uległy zmianie;]
hmmm...
L.L
a co Ty taki zainteresowany jesteś moimi relacjami z "obgadywanym":P
ów obgadywany jest obecnie moim przyjacielem...;]

Opublikowano

No właśnie - a "biedny" facet musiał sam sie wszystkiego domyślać ... bo wiesz, interesuje mnie każda relacja k/m - chociaż jest kilka powtarzających sie szablonów.
Twój wiersz mnie zainteresował, bo wychodzi poza taki szablon - i trafnie ukazuje podświadomą chęć mężczyzny, do podporządkowania sie kobiecie.
A pracują nad tym (intensywnie) już panie przedszkolanki, panie lekarki, panie nauczycielki w pierwszych klasach - no i mamuśki.

I jak tu potem rządać od takiego samodzielności:))?

Może najwyżej zostać "przyjacielem".

Czekam na Twoje dalsze niebanalne tematy - (już samodzielny:)) Marek

Opublikowano

hmmm...a może i ja sie musiałam wszystkiego domyślać...
a tak owe relacje są bardzo ciekawe a każda inna ;]
pomijając owe szablonowe sytuacje

miło mi to słyszeć że mój wiersz Cię zainteresował..
hmmm...
nie koniecznie jest tek jak powiedziałeś...
"poprostu manipulant pragnący słowa"

a ta "samodielnosć" to tylko fragment wspomnien ...
symbole które znamy tylko ja i on;]
taka zała pierwsza zwrotka prawie

moze to ci jakoś pomoże Frondside-Wybraniec
ostrzegam nie jest to łagodna dla uszu muzyka

a co do przyjaciela tak właśnie - moze co najwyżej pozostać przyjacielem ;]


pozdrawiam Panie Samodzielny ^^

Opublikowano

Hej:)

Posłuchałem sobie Frondside Wybraniec, i cóż - nie pomogło mi za wiele :-P

Muzyka fajna - choć trochę monotonna - tylko ten tekst Wiecznego Masochisty, szukającego w kobiecie drugiej Mamy. A to "gryzienie" w tekscie to transformacje niegdysiejszych klapsów na gołą pupę. Och już Freud to wszystko spisał 2 wieki temu.

A co do tego całego "kobiecego" świata w którym przychodzi wychowywać sie chłopcu - ma on jeden ratunek - ojca. To ojciec musi pokazać chłopakowi, że FAJNIE jest być facetem - jakieś wspólne wędkowanie, grzebanie w samochodzie, budowanie grilla itd.

Kobiety zaś coraz częściej zostawiaja swoich niewydarzonych (widziały gały...!) facetów i same próbują z chłopca zrobić męzczyznę - i wychodzi im to tak jak wychodzi. Rozejrzyj sie dookoła - przebojowe dziewczyny (lubię!:)) i faceci, dla których forsa czy auto -są wyznacznikami męskości.

A jaki powinien być TEN JEDYNY? - Może mój Nick Ci podpowie? :))

Szukaj może w bibliotece (POlitechniki, Uniwersytetu)- a znajdziesz kogos nie tylko przystojnego ale i wrażliwego ... i wtedy będziesz mogła pokazać mu swoje wiersze - on Cię nie wyśmieje.

Jak jeszcze takiego nie trafiłaś - to Pomyślnych Łowów - jak mawiał Mowgli.

Pozdrawiam - Marek

Opublikowano

Hej
być moze...tak bo to taki tajemny kod^^
widzisz Marku bardzo słusznie mówisz...
interesująco odebrałeś mój wiesz...i cieszy mnie to;]
zapewniam...docenił by to....
lecz....

czy miało by to sens
czy opłaca się niszczyć
to co istnieje już
taka piekna relacja
Kochanie kocha mnie....
jak przyjaciółke;]
i nie wiem
czy śmiać się
czy płakać
czy prawda to
czy fausz
a moze zabawa
w niebo/piekło

tak krucha jest kartka papieru....


inspirujesz wiesz Liryczny Łobuzie.....:))

Opublikowano

No widzisz,Kamuszku - kobieta i mężczyzna powinni inspirować się nawzajem - można zacząć i od wierszy ... dalej zaś będzie ( jak przewidziałaś), albo niebo albo piekło - na szczęście i to i tamto trwa krótko.

"Wszystko kiedyś przemija - nawet najdłuższa żmija ..." - jak pisał Poeta

... no może zostanie poezja :))

... i nadzieja

... M.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    •  

      Miłość, jako nieludzka ponad miarę ludzkości,
      gdy uświadamia ci, opróżniając aktywne zbiory,
      kosmetyką nieznanych wejść — nie ma już odwrotu.

       

      Kiedy żyły integruje prądotwórczym pierwiastkiem,
      z nie wiadomo jakiego pochodzenia — tak pomyślisz...
      Na nowy początek pozwalając półkom się obudzić.

       

      Że nadal nie wiesz — jest opór: tej coś świadczy
      w zaprogramowany umysł, ciągątą jałowości do piątki,
      aby zrozumieć prawo jazdy bez trzymanki, ostrożnie!

       

      Kontroluj prędkość, której nie liczy się kilometrem,
      bez opłat za światło płacąc więcej niż pieniądz,
      ale z pożytkiem doświadczenia dla innych w podróży.

      [...]

      Powiedz im, aby za prędko nie wybielali z oka Ziemi...

       

      ________________________________________________________

      __________________________________________________________

       

      Spis treści:

      ***Organiczny intranet

      ***Gdy młodziwo staje się siarką do draski atawizmu

      ***Kiedy dyada wraca na swoje miejsce

      ***Gniazdo

      ***Z cieśniny

      ***Jest ich więcej

      ***Jak cię piszą — nie myśl, że tak samo widzą po dziewięciu godzinach lucydności

      ***Praktyczny oniryzm — metonimia

      ***W najprostszy sposób wytłumaczę

      ***Nad morzem w Rockanje

      ***Z wyjścia na wejście

      ***Medycyna niekonwencjonalna od Enkidu — nie tylko na raka

      ***Komplet uświęcony środkami — dzięki wiedzy MTJ

      ***Wasz tajny współpracownik wciąż działa w ukryciu

      ***Korektą rzeczywistości

      ***Jest twoja moczarka kanadyjska

      ***Ren ku haiku — kokoro no me

      ***Chociaż raz

      ***Saola — jedna z siedmiu strażniczek

      ***Jak rozsypane przekaźniki tworzą inny

      ***Zwińcie klocki

      ***Do wszystkich antenatów

      ***Gdy jeden rok śmiertelnika traktujemy jako jeden dzień Boga

      ***Gdzie jest Bóg?

      ***Niezniszczalna łodyga z bezludnej wyspy wskrzesza stary mikrofon

      ***Poza kompendium wiedzy

      ***FCE

      ***Hermafrodytyzm

      ***Każdy ma swoją Victorię!

       

      Z aktywnej molekuły przypominającej kształt krzyża (świeży tekst)

       

      Edytowane przez Nefretete (wyświetl historię edycji)
  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Mel666 Bóg - u Ciebie z małej litery - schodzi na ziemię i razem z Nim archaniołowie Michał i Rafał.   To nie jest Bóg z ołtarza - tu przedstawiony jako "bóg",  który pije wino z gwinta pod sklepem.  Ma długie włosy. Ten obraz sugeruje mi, że jest to Bóg, który mieszka z nami, a nie nad  nami.   Aniołowie utracili swoją wiarę w samo "południe dnia świętego". To wymowny obraz. Wszystko się zapadło, zawalił się fundament.   "To twój codzienny bóg", czyli taki, jakiego widzisz. Widzisz go  pod sklepem, a nie jako sacrum.   "Jest bogiem nieporządku, niechlujności i zdziwaczenia" - odczytuję jako bałagan, brud i "odlot".   Nie wymaga ani porządku, bo sam nim nie jest, ani  czystości - sam jest nieporządkiem. To obraz Boga obecnego pod sklepem, nie nad nami.   On nie ocenia - uśmiecha się.   Z całego wiersza wybrzmiewa dla mnie najbardziej: "Tłum klaszcze  w rytm tej  dziwnej gry". Zamiast się modlić - klaszcze. Wszyscy to "kupują".     W kolejnych wersach pojawia się narrator: "Gabriel kręci dokumentalny film". Tu jego rola sprowadza się do  rejestracji rozpadu.   Mamy tu kolejne obrazy: squat, dym i zimne grzejniki.   Wygląda jak reportaż.   Końcowy wers: "Akcja!" jest w moim przekonaniu ironiczny. Tu wszystko jest już skończone.   Starałam się tu  tak ważyć słowa, by nikogo ten komentarz nie uraził . Pozdrawiam serdecznie .
    • Pamiętasz, przyjacielu, gdy będąc dziećmi kwiatów, przeszliśmy przez bramę do sztucznych rajów?   Nie potrzebowaliśmy kluczy od archanioła,  bo mając otwarty umysł  każde drzwi percepcji stoją otworem.    Chcieliśmy iść schodami do nieba albo jechać autostradą do piekła.  To było dla nas bez różnicy.    Las, w którym się zatrzymaliśmy opowiadał nam bajki i narzekał, że dawno nikt się w nim nie powiesił.    Tańczyliśmy na przydrożnych nieskończonościach, żeby złapać stopa  do najbliższej osobliwości.    (Na schodach lub autostradzie trudno złapać stopa)    Ludzie bali się naszego namiotu rozstawionego na stacji paliwowej A przecież każdy był w nim mile widziany    Pamiętasz, przyjacielu, jak napisałam ten piękny wiersz na pudełku od pizzy?   A ty musiałeś na nim machnąć farbami swoją Mona Lisę  – bo rozjechany wzrok nie pozwalał ci zobaczyć małych liter.    Pamiętasz, przyjacielu, gdy rzucaliśmy  kamieniami w nocne niebo?    To był wtedy jedyny sposób,  by dotknąć tej upragnionej przez nas  hollywoodzkiej Alei Gwiazd.   Nie żyliśmy przeciwko temu światu lecz dla świata który jeszcze nie nadszedł.    Nazwaliśmy się Psychonautami Każdy z nas miał swoją własną Misję Apollo  
    • @Nefretete ... kamień spogląda na niebo ogladano go i odrzucano wiele razy  przekazał tyle wiedzy a oni oni nie uwierzyli przemierzył galaktyki i wrócił aby ... ... Pozdrawiam 
    • @Benjamin Artur – dzień niepodobny do nocy... tramontate, stelle!
    • Malutkiej Mai z Dąbrowy nie leży tenis siłowy, wybiera taktykę i wygrywa sprytem, a to jest tenis majowy.     Z najserdeczniejszymi gratulacjami dla Mai Chwalińskiej, która zachwyca Roland Garros.  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...